Trwale uodpornianie na ogien tkanin celulozo¬ wych polega jak wiadomo na estryfikacji celu¬ lozy kwasem fosforowym, aminosulfonowym lub solami amonowymi tych kwasów, w obecnosci pewnych zasad organicznych jak: mocznik, me- lamina, dwucyjandwuamid, guanidyna, tiomocz¬ nik. Równoczesnie z estryfikacja ' celulozy wy¬ twarza sie w tkaninie niepalna zywica moczniko¬ wo- lub melaminowo-formaldehydowa.Proces estryfikacjii zachodzi w czasie dogrze¬ wania tkaniny, napawanej kapiela i wysuszonej, w temperaturze 140—180°C. Jako nieodlaczne zja¬ wisko towarzyszy estryfikacji obnizenie sie wy¬ trzymalosci tkaniny na rozerwanie. W celu zmniejszenia tego spadku wytrzymalosci uzywa sie nadmiaru zasad organicznych, które dzialaja nie tylko jako srodowisko estryfikacji ale rów¬ niez jako srodowisko buforowe. Oslabienie wy¬ trzymalosci siega jednak do 40%.* Wlasciciel wynalazku oswiadczyl, ze wyna¬ lazca jest mgr Mieczyslaw Orzel.Wynalazek ma na celu usuniecie powyzszej niedogodnosci. Cel ten w mysl wynalazku osiaga sie w ten sposób, iz tkanine celulozowa, po ewen¬ tualnym odklejeniu, traktuje sie lugiem sodowym, po czym plucze, w celu calkowitego usuniecia lugu i napawa znanymi srodkami uodporniajacymi tkanine na ogien, jak np. fosforanem dwuamono- wym i mocznikiem, do których dodano produk¬ tów" wstepnej kondensacji mocznika lub melaminy i aldehydu mrówkowego.Przy napawaniu tkaniny lugiem sodowym mozna ja rozciagac lub mozna umozliwic jej skurczenie.Skurczenie tkaniny moze wynosic 5—25%.Dodatek produktów wstepnej kondensacji mocz¬ nika lub melaminy i aldehydu mrówkowego do znanych srodków uodporniajacych tkaniny na ogien ma na celu zmniejszenie wytrzymalosci na rozerwanie, prawie o polowe spadku, który bez tego dodatku wynosil, jak juz wspomniano, okolo 40%. Po napawaniu lugiem tkanina musi byc pod¬ dana plukaniu woda ciepla lub zimna, a nastep¬ nie roztworem kwasu, aby usunac resztki alka-liów i znów woda. Plukanie odgrywa wazna role, bowiem w razie niedostatecznego usuniecia alka¬ liów estryfikacja zachodzi . trudno i nierówno¬ miernie.Napawanie lugiem sodowym tkanin i pózniej¬ sze plukanie wywiera korzystny wplyw na ognio¬ odporne impregnowanie tkanin. Zwieksza sie wy¬ trzymalosc na rozerwanie wskutek skurczenia tkaniny oraz wskutek zaszlych we wlóknie zmian strukturalnych. Przez uaktywnienie celulozy ula¬ twia sie znacznie proces estryfikacji i przez to zmniejsza sie strate wytrzymalosci, powodowana przez proces uodporniania na ogien. W wyniku zsumowania sie tych wplywów mozna otrzymac tkaniny niepalne o wytrzymalosci na rozerwanie nawet wyzszej niz tkaniny nieobrabiane lugiem i nieimpregnowane. Jedynie zmniejsza sie wy¬ trzymalosc tkanin na rozdarcie, ale to nie obniza wartosci uzytkowej tkanin.Otrzymana w wyzej podany sposób' impregnacja niepalna jest trwala, ulega jedynie zmianom che¬ micznym (wymianie jonów). Praktycznie zmiany chemiczne polegaja na wymianie jonu NHa na jony metali ziem alkalicznych (np. Ca, Mg), lub jon sodu. Utrata niepalnosci nastepuje wiec przy zetknieciu sie z woda twarda lub morska. Niepal- nosc moze zostac latwo przywrócona przez plu¬ kanie w rozcienczonym roztworze chlorku amonu.Tkaniny sa niepalne nawet po kilkunastu praniach pod warunkiem, ze zastosuje sie regeneracje nie¬ palnosci po kazdym praniu. x Do impregnacji ognioodpornej nadaja sie prze¬ de wszystkim tkaniny bawelniane, przeznaczone na ubrania ochronne dla pracowników zakladów hut¬ niczych, metalurgicznych, koksowniczych, straza¬ ków, spawaczy itd. Moga byc równiez impregno¬ wane tkaniny z innych wlókien celulozowych, np. lniane i ze sztucznego jedwabiu. Inne rodzaje tka¬ nin niz ubraniowe, np. tkaniny dekoracyjne, wy¬ roby wlókiennicze do uzytku przemyslu elektrycz¬ nego, chemicznego, równiez moga byc poddane temu procesowi impregnacyjnemu. Tkaniny celu¬ lozowe ognioodporne moga zastepowac w wielu przypadkach tkaniny azbestowe.Opisany sposób impregnacji niepalnej nadaje sie równiez do impregnacji drzewa, papieru i in¬ nych surowców celulozowych.Przyklad. Impregnacji poddano farbowana tka¬ nine bawelniana — drelich. Po usunieciu z tka¬ niny klejonki i apretury napawano ja w roztwo¬ rze lugu sodowego o stezeniu 30° Be z dodatkiem 20 g/l petemercinu, w celu lepszego zwilzenia tka- 722 — Lak — 5.3.55 — D-6-479 — niny. Tkaninie pozwolono swobodnie skurczyc sie.Nastepnie wyplukano tkanine kolejno w wodzie cieplej i zimnej, w kwasie solnym lub siarkowym o stezeniu 0,5% i znów w wodzie. Tkanina pozo¬ stala skurczona o okolo 10% .Roztwór impregnacyjny przygotowano przez roz¬ puszczenie w wodzie: mocznika — 30 czesci wa¬ gowych, fosforanu dwuamonowego (NH^HPOa — 30 czesci wagowych oraz kondensatu wstepnego, przygotowanego z 15 czesci wagowych mocznika i 40 czesci wagowych 30%-wej formaliny. Calosc roztworu impregnacyjnego uzupelniono do 200 czesci wagowych.W roztworze tym napawano tkanine, po czym wyzeto do zawartosci okolo 100% roztworu i wy¬ suszono w temperaturze okolo 70^80°C. Tkanine sucha poddano dogrzewaniu w suszarce, w tem¬ peraturze 150°Cr w ciagu 20 minut. Po wyjeciu z szuszarki tkanine wyplukano w wodzie miek¬ kiej, w celu usuniecia nieprzereagowanych che¬ mikaliów. Ostatecznym suszeniem zakonczono proces.Tkanina impregnowana w ten sposób posiada zupelna niepalnosc, jest ciezsza od tkaniny nie- impregnowanej o 12—20% i wytrzymalsza na ro¬ zerwanie od kilku do kilkudziesieciu procent.Zmniejsza sie jedynie jej wytrzymalosc na roz¬ darcie.Po 5-ciu praniach w roztworze mydla o steze¬ niu 5 g/l z nastepna regeneracja niepalnosci po kazdym praniu, tkanina zachowuje ognioodpor- nosc bez zmian. PL