Wynalazek dotyczy trwalych elektrod spie¬ kanych w piecu, w którym sie elektrody sto¬ suje. Przedmiotem wynalazku jest urzadzenie do doprowadzania pradu do takich elektrod.Doprowadzanie pradu sprawia w praktyce rózne trudnosci, gdyz elektroda sklada sie z czesci spieczonej i czesci nie spieczonej, przy czym ta czesc ostatnia nie przewodzi pradu.Elektrody sa zwykle otoczone plaszczem meta¬ lowym, a doprowadzanie pradu uskutecznia sie za pomoca kontaktów, wetknietych z zew¬ natrz przez plaszcz, do spieczonej czesci elek¬ trody.Kontakty te trzeba usuwac, gdy wskutek zuzycia elektrody zbliza sie one zbytnio do stopionej kapieli, po czym trzeba je ponownie wtykac u góry w elektrode. W wielu przy¬ padkach sprawia to trudnosci, np. przy elektro¬ lizie roztopionych soli glinu, gdzie utrudnione sa dobre styki w obwodzie pradowym i moze nastapic duzy spadek napiecia wskutek zlej przewodnosci masy elektrody w miejscu, gdzie wetkniete sa nowe kontakty. Zwlaszcza w du¬ zych elektrodach trudno jest rozdzielic prad równomiernie na calym przekroju za pomoca kontaktów, wetknietych z boku elektrody. Przy takich procesach, jak np. elektroliza glinu, na¬ wet mala strata napiecia odgrywa duza role ekonomiczna.Wedlug wynalazku prad doprowadza sie za pomoca kontaktów, przechodzacych przez elek¬ trode pionowo lub w przyblizeniu pionowo Wazna jest przy tym rzecza, ze kontakty nie przechodza przez plaszcz elektrody lub zew¬ netrzna oslone elektrody. Kontakty te sa wet* kniete w niespieczona czesc elektrody i stop¬ niowo dochodza do jej spieczonej dobrze prze¬ wodzacej czesci w miare, jak elektroda wsku¬ tek zuzywania sie od spodu stopniowo opuszcza sie, a jej miekka czesc stopniowo ulega spie-czeniu. Kontakty moga byc wykonane z dowol¬ nego przewodzacego materialu/ korzystnie z metalur i moga posiadac, dowolny ksztalt; prze¬ waznie s% one "wykonane -jako prety lub rury.Kontakty te sa celowo tak umieszczone, ze do spieczonej czesci. elektrody wchodzi pewna do¬ stateczna liczba kontaktów/ podczas gdy pozo¬ stale "kontakty znajduja sie wyzej u góry. W miare zuzycia elektrody i zblizenia sie pierw - szych dolnych kontaktów do stopionej kapieli wylacza sie je z pod pradu, wyciaga oraz wty¬ ka na nowo w niespieczona mase elektrody.Doprowadzenie pradu zostaje wtedy przejec przez wspomniane pozostale kontakty, znajdu¬ jace sie w elektrodzie nieco powyzej pierw¬ szych dolnych kontaktów. Oczywiscie nalezy uwazac/ aby odstep od dolnego kontaktu az do konca elektrody nie byl nigdy tak duzy, by moglo to spowodowac znaczna utrate napiecia.Zamiast calkowitego wyciagania kontaktów mozna je tylko nieco wyciagac tak, by byly otoczone tylko surowa masa elektrody, wsku¬ tek czego przez powtórne silne zapieczenie ich w tej surowej masie przez jej spiekanie za¬ pewnia sie dobre mechaniczne i elektryczne pola¬ czenie z masa elektrody.Poniewaz dolne kontakty sa silnie zapieczo¬ ne w dolnej czesci elektrody/ wiec nadaja sie one dobrze takze i* do zawieszania elektrody.Po przelozen^ kontaktów w góre elektrody, trzeba polaczyc urzadzenie zawieszajace z prze¬ lozonymi- kontaktami, które musza byc juz wtedy dostatecznie silnie zapieczone/ by dzwi¬ gac ciezar elektrody. Elektrody te. sa prze¬ waznie bardzo duze i waza czesto 10 — 15 ton.Poniewaz górna czesc, elektrody/ jako miekka, nie moze byc dzwigana przez kontakty i po¬ siada zla przewodnosc elektryczna, zarówno zawieszenie elektrody, jak i doprowadzenie do niej pradu stanowily trudne do rozwiazania zagadnienia/ które jednak wedlug wynalazku zostaly rozwiazane w sposób prosty.Przy stosowaniu opisanego urzadzenia zew¬ netrzna powierzchnia elektrody, pozostaje zaw¬ sze bardzo gladka, bez wystepów lub otworów i daje sie dobrze uszczelnic^ wzgledem pieca.Dla wynalazku bez znaczenia jest okolicznosc czy elektroda jest zaopatrzona w plaszcz z "me¬ talu lub innego materialu, np. z wegla lub grafitu, czy tez w ogóle nie ma plaszcza.W piecach do wytwarzania glinu, zaopatrzo - nych w elektrode wedlug wynalazku, mozna osiagnac szczególne korzysci; gdy kontakty wetkniete w elektrode wykonywa sie jako ru¬ ry i stosuje jednoczesnie do zasilania pieca.W piecu do wytwarzania glinu wystepuja stale. podczas pracy okresowe trudnosci, spo¬ wodowane tak zwanym zjawiskiem anodowym.Przyczyna tego lezy w zmianie stezenia glinu w" kapieli, zmianach temperatury, zmiennej gestosci pradu itd. W praktyce efekt anodowy ujawnia sie przez silny wzrost opornosci w danym piecu, co powoduje przegrzanie kapieli, zwiekszone zuzycie kryolitu i elektrod, zmiany pradu w szeregu pieców i inne trudnosci Przez ladowanie pieca, zaopatrzonego w elek¬ trode wedlug wynalazku* poprzez przechodzace wzdluz elektrody rury, które albo pracuja rów¬ noczesnie jako kontakty/ albo sa umieszczone niezaleznie od kontaktów, mozna prawie cal¬ kowicie usunac te trudnosci, gdyz ciagle rów¬ nomierne ladowanie calkowicie usuwa zjawisko anodowe. W ten sposób ladowanie mozna uskuteczniac w najodpowiedniejszych, miejs¬ cach kapieli, gdzie stopiony metal jest dosta¬ tecznie goracy, by zapewnic szybkie roztapia¬ nie ladowanych materialów.Zamiast ladowania przze rury mozna oczy¬ wiscie stosowac do tego cehi takze otwory, utworzone przez wyciagniecie poszczególnych . kontaktów. Te otwory lub rury moga byc oczy¬ wiscie zastosowane takze i do odprowadzania gazów z pieca.Na rysunku przedstawiony jest przyklad wykonania wynalazku. Fig 1 przedstawia prze¬ krój pionowy przez piec elektryczny z przy¬ nalezna elektroda, a fig. 2 — przekrój poziomy * elektrody. Kontakty 1,213 sa umieszczone na róznych wysokosciach. Przyblizona granic* miedzy calkowicie spieczona czescia elektrody i czescia na pól spieczona jest zaznaczona na rysunku linia przerywana U. Linia 5 przedsta: wia w przyblizeniu granice miedzy na pól spieczona i surowa czescia elektrody. Najprzód wprowadzone zostaly do elektrody kontakty S, które siegaja do czesci spieczonej/ nastepnie kontakty 2, siegajace do czesci pólspieczonej, a na koncu kontakty 1. które sa wetkniete w surowa jeszcze czesc elektrody. W miare zu¬ zycia elektrody, kontakty 8 musza byc wyciag - niete i umieszczone w wyzszym polozeniu niz kontakty 1. Doprowadzanie pradu i zawiesze¬ nie elektrody przejete zostaje wtedy przez kontakty 2.Oczywiscie liczba i wielkosc kontaktów musi byc tak dobrana, by kazdorazowo do spieczo¬ nej czesci elektrody mozna bylo doprowadzac dostateczna ilosc pradu i by te same kontakty mogly dzwigac ciezar elektrody.Wynalazek nie jestv ograniczony do pewnego ksztaltu i liczby elektrod. — 2 — PL