W telefonii ma sie czesto do czynienia z przelaczaniem jakiegokolwiek odbiornika miedzy dwoma lub kilkoma zródlami pra¬ du, np. wzmacniakami. Jezeli wlacza sie np. wzmacniaki w linie telefoniczne, slu¬ zace do jednoczesnego prowadzenia kilku rozmów, to konieczne jest, w celu uniknie¬ cia przerw w rozmowach, aby wzmacniak byl stale gotów do pracy. Poniewaz jednak nalezy liczyc sie z róznymi zaklóceniami, wywolywanymi zuzyciem lamp lub innym uszkodzeniem wzmacniaka, to konieczne jest dla kazdego wzmacniaka roboczego, sluzacego do jednoczesnego wzmocnienia bardzo wielu rozmów, ustawienie wzmac¬ niaka zapasowego. Ten wzmacniak zapaso¬ wy przy zaklóceniu we wzmacniaku robo¬ czym natychmiast zostaje samoczynnie wlaczony zamiast wzmacniaka, który od¬ padl.Uzywany dotychczas w tym celu uklad polaczen posiada zasadniczo posiac, przed¬ stawiona na fig. 1. Oba wzmacniaki VI i V2 sa wlaczone po stronie wejsciowej równolegle poprzez transformatory wej¬ sciowe Tl i T2. Wzmacniak roboczy VI poprzez jego transformator wyjsciowy T3 jest wlaczony na obciazenie B, którym mo¬ ze byc np. linia transmisyjna. Jezeli przy wystapieniu zaklócenia okaze sie koniecz¬ ne wlaczenie wzmacniaka zapasowego V2, to przelacznik S przestawia sie ze styku KI na styk K2 Wtedy wzmacniak zapasowypoprzez Jego transformator wyjsciowy T4 jest przylaczony do linii.Znany uklad posiada te niedogodnosc, ze w czasie przestawiania przelacznika, tzn. w ciagu czasu, którego przelacznik potrzebuje, aby byc przestawionym z jed¬ nego styku na drugi, nastepuje przerwa w transmisji. Linia transmisyjna B w cia¬ gu tego czasu ma tylko jednobiegunowe polaczenie z wyjsciami wzmacniaków. Po¬ za tym wskutek naglego przerwania i po¬ wtórnego zamkniecia obwodu pradu wzma¬ cniaków-w kanalach transmisji wystepuja ewentualnie przebiegi wyrównawcze, mo¬ gace byc powodem zaklócenia.Niedogodnosci te usuwa sie wedlug wynalazku przez szeregowe polaczenie wyj sc wzmacniaków oraz przez to, ze wzmacniak za pomoca przelacznika kazdo¬ razowo staje sie, np. przez zwarcie, nie¬ czynny wzgledem odbiornika. Przy tego rodzaju ukladzie polaczen nie moze pod¬ czas samego przelaczania odbiornika nasta¬ pic przerwa w transmisji, poniewaz oba wzmacniaki sa stale przylaczone do tego odbiornika. Takze i przebiegi przejsciowe wystepuja tutaj w znacznie mniejszym stopniu, niz przy znanym ukladzie polar czen, poniewaz przy zwarciu wyjscia wzmacniaka uszkodzonego1 powstaja tylko male wahania poziomu transmisji, których mozna nie brac pod uwage. Przelaczenie odbiornika z jednego wzmacniaka na dru¬ gi, jezeli chodzi o wlaczenie wzmacniaka zapasowego, najlepiej jest przeprowadzac samoczynnie w zaleznosci od przekaznika, reagujacego na zaklócenia wzmacniaka znajdujacego sie kazdorazowo w pracy.Przyklad wykonania ukladu wedlug wynalazku jest przedstawiony na fig. 2.Litery VI i V2 oznaczaja oba wzmacniaki, polaczone równolegle po stronie wejscio¬ wej poprzez ich transformatory wejsciowe Tl i T2. Uzwojenia wtórne obu transfor¬ matorów wyjsciowych T3 i T4 sa polaczo¬ ne szeregowo z uzwojeniem pierwotnym transformatora T, do którego po stronie wtórnej przylaczone jest obciazenie. W od¬ galezieniu miedzy obu szeregowo polaczo¬ nymi uzwojeniami wtórnymi znajduje sie przelaczncik S, który, zaleznie od jego po¬ laczenia ze stykiem KI lub K2, wprowa¬ dza w stan nieczynny wzgledem odbiorni¬ ka wyjscie jednego lub drugiego wzmac¬ niaka, Najlepiej jest, jezeli przestawianie przelacznika S nastepuje w zaleznosci od przekaznika, który reaguje na jakiekolwiek zaklócenie w obwodzie zarzenia lub anodo¬ wym wzmacniaka.Nie jest konieczne, aby w normalnych warunkach pracy zwarty wzmacniak zapa¬ sowy pozostawal calkowicie w ruchu, co pociaga za soba niepozadane zuzycie jego lamp, natomiast mozna za pomoca odpo¬ wiednich przyrzadów, np. przekazników, osiagnac, aby calkowite wlaczenie wzmac¬ niaka nastepowalo dopiero przy wystepo¬ waniu zaklócen. Moze to byc uskutecznio¬ ne np. przez wlaczenie napiecia anodowe¬ go po wystapieniu zaklócenia albo przez regulowanie uprzednio nalozonego napiecia siatkowego, albo przez zarzenie uprzednio nie zarzonych lub niezupelnie zarzonych lamp, albo tez przez odpowiednie kombi¬ nacje tych srodków. Przy doborze tych srodków nalezy kierowac sie szybkoscia, z jaka praca ma byc przerzucona na wzmacniak zapasowy. Przez odpowiednie wzajemne uzaleznienie przyrzadów laczni¬ kowych mozna uzyskac to, ze przestawie¬ nie przelacznika S (fig. 2) nastepuje do- pie wtedy, gdy wzmacniak zapasowy V2 jest calkowicie zdolny do pracy. Moze to nastapic np. w ten sposób, ze przelaczenie odbiornika z jednego wzmacniaka na dru¬ gi ztfistaje dokonane za pomoca przekaz¬ nika, który reaguje dopiero wtedy, gdy no¬ wo dolaczany do odbiornika wzmacniak osiagnal swój pelny prad emisyjny. — 2 — PL