Prócz mechanicznego uruchomiania za¬ worów zbiornika na material sypki z ru¬ rociagami do jego doprowadzania lub od¬ prowadzania strumieniem powietrza, zna¬ ny jest ich samoczynny rozrzad elektrycz¬ ny w zaleznosci od ilosci materialu w danej chwili zawartego w zbiorniku. W jednym ze znanych urzadzen material cisnie swym cie-i zarem na dzwignie, która w chwili, gdy je¬ go waga osiagnela wartosc dostateczna, zamyka obwód elektryczny, rozrzadzajacy zaworem lub zaworami do odprowadzania materialu. W innych urzadzeniach, istosowa- nyeh do materialów bedacych przewodni¬ kami elektrycznosci, material zamyka wzglednie przerywa obwód elektryczny kontaktów, umieszczonych w zbiorniku na poziomie odpowiadaj acym maksymalnej wzglednie minimalnej ilosci materialu.Do zamykania zaworu, wpuszczajacego strumien powietrza do odprowadzania ma¬ terialu, wyzyskiwano równiez zmiane cis¬ nienia powietrza w zbiorniku w chwili je¬ go opróznienia. Urzadzenie to bylo oparte na spostrzezeniu, ze cisnienie powietrza w zbiorniku i w przewodzie, którym sie je wdmuchuje, jest wyzsze, póki w zbiorni¬ ku jest jeszcze material, a spada w chwili jego opróznienia. Odpowiedni ruch przy¬ rzadu przeponowego, polaczonego ze zbiór-nikiem lub z przewodem, mozna wyzyskac do zamkniecia obwodu elektrycznego i tym samym do zamkniecia zaworu, wpuszcza¬ jacego powietrze.Powyzsze urzadzenia nie dzialaja do¬ kladnie. W przypadku, gdy doprowadzanie materialu jest przerywane ciezarem mate¬ rialu, dzialajacego na dzwignie, chwila za¬ mkniecia zaworu zalezy od aiezaru wlasci¬ wego materialu, który moze byc w róz¬ nych dniach rózny, a ponadto przyleganie materialu do scianek zbiornika moze opóz¬ niac zamykanie obwodu. W przypadku uza¬ leznienia od spadku cisnienia powietrza w zbiorniku pyl z materialu osiada zazwy¬ czaj na, przyrzadzie przeponowym i utru¬ dnia lub nawet zupelnie powstrzymuje je¬ go dzialanie, a nagromadzenie sie materia¬ lu w przewodzie wylotowym, zwlaszcza u jego wylotu, stawia opór wyplywowi po¬ wietrza, tak iz jego cisnienie nie spada w chwili opróznienia zbiornika dostatecznie.W urzadzeniu wedlug wynalazku uni¬ ka sie powyzszych wad w ten sposób, ze material, czy to bedacy przewodnikiem elektrycznosci, czy to nim nie bedacy, osia¬ gajac okreslony poziom, odpowiadajacy jego ilosci maksymalnej lub minimalnej, zmienia badz elektryczna pojemnosc pew¬ nego narzadu, badz natezenia swiatla, pa¬ dajacego na ogniwo fotoelektryczne. Na¬ rzad ten lub ogniwo fotoelektryczne jest umieszczone na danym poziomie i wlaczo¬ ne w elektryczny uklad rozrzadu zaworów.Gdy pracuja obok siebie co najmniej dwa zbiorniki, napelniane i oprózniane na przemian, poziom materialu w jednym zbiorniku moze rozrzadzac eaworami dru¬ giego. Przesylanie prawie podwójnej ilo¬ sci materialu jest np. mozliwe przez za¬ opatrzenie dwóch zbiorników we wspólny rurociag i jednego z nich w urzadzenie roz- rzadcze takie, ze gdy material osiagnie w jednym zbiorniku pewien okreslony po¬ ziom, uruchomiane zostaja zawory ruro¬ ciagów drugiego.Rysunek przedstawia dwa przyklady urzadzenia wedlug wynalazku. Fig. 1 przedstawia zbiornik z rozrzadem zawo¬ rów za pomoca ogniw fotoelektrycznych, fig. 2 — szczegól urzadzenia wedlug fig. 1, fig. 3 — zbiornik z rozrzadem zaleznym od elektrycznej pojemnosci umieszczonych* w nim elektrod, fig. 4 — szczegól urzadze¬ nia wedlug fig. 3.Zbiornik 1 wedlug fig. 1 jest zaopatrzo¬ ny w, ogniwo fotoelektryczne 2 na pozio¬ mie odpowiadajacym maksymalnej ilosci materialu i w podobne ogniwo 3 na pozio¬ mie odpowiadajacym jego ilosci minimal¬ nej. Na wprost ogniwa fotoelektrycznego 2 umieszczona jest zarówka elektryczna i, a na wprost ogniwa 3 — zarówka 5. Ogni¬ wa fotoelektryczne 2, 3 i zarówki i, 5 sa umieszczone w rurkach ochronnych 6, któ¬ rymi mozna je w razie potrzeby wyjac bez otwierania zbiornika.Gdy zbiornik napelnil sie o tyle, ze po¬ miedzy ogniwem fotoelektrycznym 2 a za¬ rówka .4 znajduje sie juz material, to na¬ swietlanie ogniwa zostaje przerwane lub zmniejszone i prad, plynacy przez cewke przekaznika 7 (fig. 2), zostaje przerwa¬ ny. Wskutek tego kotwiczka 8 oddala sie od kontaktu 9 i przerywa obwód elektro¬ magnesu 11 (fig. 1), wobec czego zawór 10 rurociagu wlotowego zamyka sie wlas¬ nym ciezarem. Natychmiast potem nie przedstawiony na rysunku inny przekaz¬ nik zostaje wlaczony i wzbudza elektroma¬ gnes 13, który otwiera zawór, wpuszczaja¬ cy rurociagiem 12 sprezone powietrze, któ¬ re unosi material rurociagiem H. Gdy po¬ ziom materialu opadnie, a ogniwo fotoelek¬ tryczne 2 zaczyna byc znów naswietlane, zawór rurociagu 12 zostalby zamkniety, zeby temu zapobiec, mozna zastosowac za¬ padke, która by utrzymywala zawór w na¬ danym mu polozeniu, i drugi elektroma¬ gnes, dzialajacy na te zapadke i usuwaja¬ cy ja z polozenia zaporowego, gdy nie przedstawiony na rysunku przekaznik po- — 2 —ziomu minimalnego zostaje wzbudzony przez to, ze poziom materialu, opadajac, odslania ogniwo fotoelektryczne 3, które zaczyna byc naswietlane. Wskutek tego przerywa, sie doplyw sprezonego powietrza, a nieco pózniej zawór 10 otwiera sie, wpu¬ szczajac znów material do zbiornika.W urzadzeniu przedstawionym na fig. 3 zawory, rurociagi i elektromagnesy sa takie same jak w urzadzeniu wedlug fig. 1.Zamiast ogniw fotoelektrycznych umiesz¬ czone sa w zbiorniku na obu skrajnych poziomach pierscienie 15, 16, np. z zela¬ za, przymocowane izolatorami 17 i pola¬ czone ze scianka zbiornika 1 obwodem elek¬ trycznym pradu zmiennego, zamykajacym sie przez wzajemna pojemnosc pierscienia 15, 16 i scianki zbiornika 1. Obwód ten jest przedstawiony schematycznie na fig. 4. Zawiera on przekaznik 18 uruchomia¬ ny przy zmianie tej pojemnosci, która za¬ lezy od tego, czy przestrzen miedzy piers¬ cieniami 15, 16 a scianka zbiornika 1 jest wypelniona materialem, czy prózna, zalezy ona bowiem od stalej dielektrycznej sub¬ stancji wypelniajacej te przestrzen, stala zas dielektryczna materialu jest rózna od stalej dielektrycznej powietrza. PL