Wynalazek dotyczy wzmacniacza, za¬ wierajacego elektronowa lampe wyladow¬ cza. Celem wynalazku jest zmniejszenie znieksztalcenia, powodowanego uchybie- niami proporcjonalnosci miedzy zmianami pradu anodowego a zmianami napiecia siatki rozrzadczej.Wynalazek polega na zastosowaniu e- lektronowej lampy wyladowczej o dziurko¬ wanej lub siatkowej anodzie glównej i ze¬ wnetrznej anodzie pomocniczej, której obwód zawiera przyrzad obnizajacy jej napiecie przy wzroscie pradu anodowego i której napiecie ma skladowa stala dodat¬ nia, lecz nizsza od skladowej stalej napie¬ cia anody glównej, przy czym skladowa stala napiecia anody pomocniczej i sklado¬ wa stala napiecia anody glównej maja war¬ tosc taka, przy której od anody pomocni¬ czej do anody glównej plynie prad emisji wtórnej o natezeniu wiekszym od naj¬ wiekszej w zakresie pracy wzmacniacza róznicy miedzy wartoscia pradu anodowe¬ go przy stalej wartosci napiecia anody po¬ mocniczej a ta jego wartoscia, która powi¬ nien miec przy liniowej zaleznosci swegonatezania od napiecia siatki fbzrzadczej, Vartosci zas napiec wszystkich elektrod lampy ora^ wartosc opornosci lub induk- cyjnosci przyrzadu, obnizajacego napiecie anody pomocniczej przy wzroscie pradu anodowego sa dobrane tak, by zmiana pra¬ du emisji wtórnej, wywolana zmiana na¬ piecia anody pomocniczej przy zmianach napiecia siatki rozrzadczej, kompensowala wplyw na natezenie pradu anodowego nie¬ liniowosci jego zaleznosci od napiecia siat¬ ki rozrzadczej.Rysunek przedstawia przyklad wzmac¬ niacza wedlug wynalazku, mianowicie wzmacniacz z lampa o anodzie pomocni¬ czej, umieszczonej za anoda glówna, liczac od strony siatki rozrzadczej. Fig. 1 przed¬ stawia uproszczony uklad polaczen takie¬ go wzmacniacza, fig. 3 i 3 przedstawiaja w postaci wykresów zaleznosci, bedace pod¬ stawa wynalazku, a fig. 4 i 5 — dwie od¬ miany ukladu polaczen wzmacniacza we¬ dlug wynalazku.Elektronowa lampa wyladowcza wzmacniacza wedlug fig. 1 ma katode c, siatke rozrzadcza g, siatkowa anode glów¬ na a i anode pomocnicza d. Siatka roz¬ rzadcza g jest zalaczona do ujemnego bie¬ guna baterii siatkowej bS1, której biegun dodatni jest zalaczony do katody c. Ano¬ da a jest zalaczona za posrednictwem o- pornika anodowego RA do dodatniego bie¬ guna baterii anodowej 62, której biegun u- jemny jest zalaczony do katody c. Anoda pomocnicza d jest zalaczona do posred¬ niego punktu baterii anodowej 62.Fig. 2 przedstawia rodzine krzywych, wyrazajacych zaleznosc pradu anodowe¬ go od potencjalu anody pomocniczej przy stalym napieciu baterii anodowej i stalej opornosci opornika anodowego. Kazda krzywa zostala zdjeta przy stalej wartosci potencjalu E^ siatki rozrzadczej, oznaczo¬ nej na rysunku w woltach przy kazdej krzywej. Na osi rzednych odlozono prad anodowy w miliampetach, na osi odcietych -— napiecie aniody pomocniczej w woltach.Krzywe zdjeto w sposób nastepujacy. Przy pomiarze wstepnym anoda glówna byla zalaczona bezposrednio do dodatniego bie¬ guna baterii anodowej, anoda pomocnicza Tezposrednio polaczona z katoda, napiecie anodowe wynosilo 130 V, napiecie siatkowe 8 V. W tych warunkach zanotowano prad anodowy. Nastepnie wlaczano opor¬ nik anodowy o opornosci w przyblizeniu równej opornosci wewnetrznej lampy, a napiecie baterii anodowej zwiekszono do osiagniecia przez prad anodowy wartosci zanotowane} poprzednio, po czym przy tej wartosci napiecia baterii anodowej i przy tej opornosci opornika anodowego zmienia¬ no napiecie anody pomocniczej i napiecie siatki rozrzadczej, odczytujac za kazdym razem prad anodowy. Przy jakiejkolwiek wartosci napiecia siatkowego prad anodo¬ wy przy podnoszeniu napiecia anody po¬ mocniczej poczatkowo maleje dzieki temu, ze elektrony sa przez otwory anody glów¬ nej przyciagane do anody pomocniczej.Przy dalszym wzroscie napiecia anody po¬ mocniczej elektrony uderzajace o nia wy¬ woluja emisje wtórna! a elektrony wtórne, przyciagane do anody glównej, zwieksza¬ ja prad anodowy. Przy jeszcze dalszym wzroscie napiecia anody pomocniczej daz¬ nosc elektronów wtórnych do odplywania z anody pomocniczej do anody glównej maleje, co wywoluje spadek pradu anodo¬ wego, i ustaje zupelnie przy osiagnieciu przez napiecie anody pomocniczej warto¬ sci bliskiej wartosci napiecia anody glów¬ nej.Jezeli napieciu anody pomocniczej d hadac stala wartosc 60 Vf to przy zmianie napiecia siatki rozrzadczej punkt pracy lampy przesuwa sie wzdluz prostej piono¬ wej AA1. Kolejne krzywe dla poszczegól¬ nych wartosci napiecia siatki rozrzadczej, odpowiadajace jednakowemu za kazdym razem przyrostowi wartosci tego napiecia, wycinaja na prostej AA1 odcinki nierów- — 2 -ge,tniraowicie ka gorre cofaz dhuaze.Znaczy tadra^i fihw^^ przyrosty napiecia siatki rozrzadc^ej po¬ woduja nierówne tprzyrosty pradu anodo* wego. •.;•:-':••;¦'¦ ~ 'Jezeli jednak najriecie anody pwiocni- czej eT zmniejsza sie liniowo W: miare wzrostu pradu anodowego, to ipunkl fpracy lampy przy zmianie napiecia siatki^vvl- rzadczej przesuwa sie wzdluz prostej po¬ chylej BB1, (Aróconei wzgledem prostej pionowej AA} w lewo okolo punktu odpo¬ wiadajacego tej wartosci pradu anodowe¬ go, przy której napiecieanody pomocni czej ma wartosc,te,, której odpowiada pro¬ sta AA1, przy czym nachylenie prostej BB1 zalezy od stopnia zaleznosci napiecia inody pomocniczej od pradu anodowego.Kolejne krzywe dla poszczególnych warto¬ sci napiecia siatki rozrzadczej wycinaja na prostej BB1 odcinki, których dlugosci wy¬ kazuja róznice mniejsze, niz róznice kolej¬ nych odcinków wycinanych na prostej AA1, wobec czego i rzuty tych odcinków na os rzednych sa niemal równe. Przyczy¬ na tego lezy w fakcie, ze krzywe zalezno¬ sci pradu anodowego od napiecia anody pomocniczej przy stalym napieciu siatki rozrzadczej nieco rozchodza sie wachla- rzowato od strony lewej ku prawej.Wykres wedlug fig. 2 przedstawia za¬ leznosci dynamiczne przy czynnym (omo¬ wym) obciazeniu obwodu anodowego i czynnym (omowym) spadku napiecia od pradu anodowego w obwodzie anody po¬ mocniczej.Fig. 4 przedstawia uklad polaczen wzmacniacza, w którym napiecie anody pomocniczej d zalezy od pradu anodowe¬ go, mianowicie wzrasta w miare jego zmniejszania. W tym celu transformator a- nodowy ma uzwojenie trójne l19 wlaczone w obwód anody pomocniczej d.We wzmacniaczu wedlug fig. 5 miedzy anode pomocnicza do baterii anodowej b2 wlaczony jest opor¬ nik Z i dlawik Y4 polaczone równolegle.W celu wyjasnienia dzialania wzmacniacza wedlug fig. 5 nalezy rozpatrzyc Hg. 3. Fi¬ gura ta przedstawia rodzine krzywych, wy¬ razajacych zaleznosc pradu anody pomoc¬ niczej d, odlozonego w miliamperach jako rzedna, od napiecia anody pomocniczej rf, odlozonego w woltach jako odcieta dla po¬ szczególnych stalych wartosci napiecia Eg siatki rozrzadczej, odpowiadajacych ko* lejnym równym jego przyrostom, przy sta* lej wartosci napiecia anody glównej. Przy obecnosci opornika w obwodzie, anody po¬ mocniczej jej napiecie zalezy od jej pra«* du. Opornik w obwodzie anody pomocni¬ czej ma opornosc 50000 Q , napiecie ano¬ dy glównej wynosi 160 "V, napiecie anody pomocniczej wynosi 60 V, napiecie siatki rozrzadczej wynosi -^8 V. W rtych warun~ kach prad anody pomocniczej wynosi 0,8 mA, wobec czego trzeba ja przylaczyc do zaczepu baterii anodowej 62 majacego na* piecie 100 V, Jezeli sie teraz napiecie siat¬ ki rozrzadczej zmienia, to zmienia sie prad w obwodzie anody pomocniczej, wskutek czego zmienia sie wedlug prostej CC'1 jej napiecie. Z prostej tej okreslono wartosci napiecia anody pomocniczej przy poszcze¬ gólnych wartosciach napiecia siatki roz¬ rzadczej, nastepnie przeniesiono je na od¬ powiednie krzywe fig. 2 i otrzymane punk¬ ty polaczono krzywa CC1. Przy odpowied¬ nim dobraniu opornosci opornika Z w ob¬ wodzie anody pomocniczej d i napiecia a- nody glównej a rzuty na os rzednych od¬ cinków, wycietych na krzywej CC1 kolej¬ nymi krzywymi zaleznosci pradu anodo¬ wego od napiecia anody pomocniczej dla poszczególnych wartosci napiecia siatki rozrzadczej, odpowiadajacych kolejnym równym jego przyrostom, sa prawie rów¬ ne, otrzymuje sie wiec prawie liniowa za¬ leznosc pradu anodowego od napiecia siat¬ ki rozrzadczej.Wzmacniacz wedlug wynalazku moze zawierac lampe o wiekszej liczbie siatek. ; — 3 - PL