, Znany jest sposób regulacji pradu zwarcia oraz napiecia w transformatorach, polegajacy na zastosowaniu pomocniczego pola rozproszenia. W pewnych przypad¬ kach jest pozadane, aby prad roboczy byl w danych granicach staly, np. w lampach lukowych, polaczonych szeregowo. W transformatorach do spawania natomiast jest wymagane, aby transformator wyka¬ zywal bardzo duzy spadek napiecia, na¬ tezenie zas pradu bylo regulowane w du¬ zych granicach w sposób mozliwie ciagly.Poza tern natezenie pradu powinno poda¬ zac samoczynnie i z latwoscia za napie¬ ciem luku elektrycznego, to znaczy nada¬ wac lukowi elektrycznemu pewna miekkosc i elastycznosc, dzieki czemu przy spawaniu pradem zmiennym niebezpieczenstwo zry¬ wania sie luku elektrycznego znacznie sie zmniejsza.Tym ostatnim wymaganiom starano sie zadoscuczynic w transformatorach do spawania zapomoca nastepujacych urza¬ dzen: 1) zapomoca przesuwnego bocznika ma¬ gnetycznego ze stala szczelina powietrzna lub bez niej, czy tez zapomoca pokretnego bocznika magnetycznego ze szczelina po¬ wietrzna lub bez niej; 2) zapomoca urzadzenia z wlaczaniem stppniowanem, np. zalozonem pomiedzy rdzeniem a dodatkowem ramieniem rdze-nia, albo zapomoca dlawika, ustawionego osobno lub wbudowanego w transformator; 3) ^zapomoca bpórów bezindukcyjiiych. i * , ^Sposób regulacji, podany pod 1, jest daleki pd doskonalosci, a sposób, podany pod 2, jest równiez niedoskonaly, a przy¬ tem kosztowny i skomplikowany, przyczem zapomoca tego sposobu osiaga sie bardzo niski spólczynnik mocy. Wreszcie trzeci sposób regulacji jest polaczony z duzem zuzyciem pradu, a wiec z mala sprawno¬ scia. ^ Przedmiotem wynalazku jest urzadze¬ nie, sluzace do regulacji natezenia pradu i napiecia transformatofów j«dno- i 'wielo¬ fazowych, w którem pomiedzy uzwojeniem pierwotnem a wtórnem jest przewidziany co najmniej jeden bocznik magnetyczny z regulowana szczelina powietrzna, która przy stalym przekroju zelaza bocznika magnetycznego moze byc zwiekszana i zmniejszana zapomoca odpowiedniego me¬ chanizmu, wobec czego przekrój szczeliny we wszystkich polozeniach bocznika ma¬ gnetycznego pozostaje .w praktyce nie¬ zmieniony. Dzieki temu mozna zmieniac w sposób ciagly napiecie i natezenie pra¬ du w obwodzie wtórnym transformatora.Wedlug wynalazku w transformatorze jednofazowym pomiedzy pierwotnem a wtórnem uzwojeniem wbudowano jeden lub kilka boczników magnetycznych, skla¬ dajacych sie z dwu lub kilku czesci z re¬ gulowana szczelina powietrzna, w trans¬ formatorze . zas trójfazowym — co naj¬ mniej dwa boczniki magnetyczne. Przesu¬ wanie boczników magnetycznych w celu nastawienia zmiennej szczeliny powietrz¬ nej odbywa sie zapomoca jednego z wielu znanych mechanizmów, np. zapomoca me¬ chanizmu dzwigniowego, trzonu z gwintem prawym i lewym i t. d.Przedmiot wynalazku jest przedsta¬ wiony na rysunku w dwóch odmianach wy¬ konania. Fig. 1 i 2 uwidoczniaja transfor¬ mator jednofazowy z jednym bocznikiem magnetycznym w przekroju podluznym i poprzecznym. Fig. 3 uwidocznia transfor¬ mator trójfazowy w przekroju poprzecz¬ nym.Transformator jednofazowy (fig. 1 i 2) posiada dwa rdzenie zelazne 1 i 2, pola¬ czone ze soba dwoma jarzmami 3 i 4. Na rdzenie 1 i 2 sa nawiniete uzwojenia pier¬ wotne 5 i 6 i uzwojenia wtórne 7 i 8. Gdy transformator znajduje sie pod napie¬ ciem, strumien linij sil jest uwidoczniony strzalkami 9. Jezeli pomiedzy uzwojenia¬ mi pierwotnemi 5 i 6 a wtórnemi 7 i 8 u- miescic bocznik magnetyczny 11, 12 ze zmienna szczelina *powietrzna 14, wówczas strumien linij sil zostaje odchylony przez bocznik ,magnetyczny, dzieki czemu uzwo¬ jenie wtórne jest wzbudzane slabiej, a wiec wytwarza sie w niem nizsze napiecie.Wielkosc odchylonego strumienia linij sil zalezy od oporu magnetycznego bocz¬ nika, to znaczy od wielkosci jego szczeliny powietrznej, poniewaz przekrój zelaza bocznika magnetycznego pozostaje nie¬ zmienny . Qpór magnetyczny jest najwiek¬ szy, gdy szczelina powietrzna wystepu rozpraszajacego jest najwieksza, a naj¬ mniejszy, gdy szczelina ta jest najmniej¬ sza.W praktyce jest wiec mozliwe uzyskac krzywa regulacji napiecia o ciaglym prze¬ biegu w dowolnych granicach /pomiedzy pewnem minimum a maksymum, zmienia¬ jac szczeline powietrzna bocznika magne¬ tycznego. W ten sposób osiaga sie równiez potrzebna miekkosc i elastycznosc regu¬ lacji.Bocznik magnetyczny (fig. 1 i 2) trans¬ formatora jednofazowego dzieli sie na dwie polowy 11 i 12, sciete ukosnie wzdluz zwróconych ku sobie powierzchni 15 i 16 w celu utworzenia szczeliny powietrznej 14, a przylegajace po przeciwnej stronie scisle do rdzeni 1 i 2. Te dwie polowy wy¬ stepu rozpraszajacego moga byc wzgledem siebie przesuwane zapomoca sruby 13, — 2 —zaopatrzonej w gwint prawy i lewy, dzie¬ ki czemu moze byc utworzona wezsza lub szersza szczelina powietrzna.Przyklad wykonania transfarmatora trój fazowego, odpowiadaj acego wykona¬ niu, przedstawionemu na fig. 1 i 2, uwi¬ doczniono na fig. 3. Transformator ten sklada sie z trzech rdzeni 1, 28 i 2 z od- powiedniemi uzwojeniami i dwoma syme¬ trycznie ustawionemi regulowanemi bocz¬ nikami magnetycznemi, skladajacemi sie kazdy z dwóch czesci U, 12.Odpowiednie zastosowanie wynalazku do transformatorów innej budowy jest mozliwe. PL