Wynalazek dotyczy lampy wyladow¬ czej do prostowania pradu zmiennego, zwlaszcza zas lampy prostowniczej, zaopa¬ trzonej w katode zarowa, najlepiej tlenko¬ wa, i napelnionej gazem w celu zmniejsze¬ nia straty napiecia. Takie lampy prostow¬ nicze sa juz stosowaaue z dodatnim wyni¬ kiem do prostowania róznych napiec. Sto¬ sowany juz przy tern uprzednio z powodze¬ niem gaz szlachetny posiadal zazwyczaj takie cisnienie, ze lampa wyladowcza po tysiacgodzinnej, a nawet dluzszej pracy zawierala jeszcze dostateczna ilosc tego gazu. Ilosc gazu zmniejsza sie stopniowo w lampie szczególnie wskutek tego, ze roz¬ pylany materjal elektrod okluduje ten gaz i razem z nim osadza sie na szklanej scian¬ ce banki lampy lub tez na innych jej cze¬ sciach. Do prostowania wyzszych napiec, np. 1000 woltów i wiecej, przy których, w celu unikniecia wyladowan wstecznych, by¬ lo potrzebne nizsze cisnienie, uzywano pa¬ ry rteci jako napelnienia. W lampie stoso¬ wano rtec plynna, dzieki czemu zmniejsze¬ nie sie pary rteci, powstajace z przytoczo¬ nych wyzej przyczyn, bylo uzupelniane stale para, wywiazujaca sie z tej rteci plynnej.W lampach wyladowczych na wyzsze napiecia stosowano takze mieszanine gazu szlachetnego z para rteci, poniewaz okaza¬ lo sie, ze dodanie rteci polepsza efekt u- zytkowy, gdyz powoduje zmniejszenie sie napiecia zaplonowego. Jednak takze i w tym przypadku stosowano zbyt wysokiecisnienie gazu szlachetnego (wynosilo ono -przynajmniej kilka mm |lupa rteci), a to w celu unikniecia skrócenia sie zywota lam* pf wskutek znikniecia z? mieszaniny tego | gazu szlachetnego. * Jezeli napelnienia gazowe o takiem ci¬ snieniu chciano stosowac do lamp wyla¬ dowczych na wyzsze napiecia, zwlaszcza na napiecia, przy których napiecie maksy¬ malne, powstajace podczas normalnej pra¬ cy lampy miedzy dwiema elektrodami, le¬ zalo mniej wiecej powyzej 250 woltów, wówczas natrafiano na duze trudnosci, po¬ niewaz w tym przypadku powstawalo bar¬ dzo duze niebezpieczenstwo wyladowania wstecznego oraz wyladowan miedzy ano¬ dami* Trudnosci wzrastaly coraz bardziej w miare zwiekszania sie wartosci natezenia przeplywajacego pradu, zwlaszcza, ze w tych przypadkach zwiekszala sie takze i temperatura anod. Aczkolwiek prostowni¬ ki pracuja czesto nalezycie w ciagu dluz¬ szego nawet czasu, to jednakze nie byly one doskonale, poniewaz czesto dawaly wyladowania wsteczne. Trudnosci te po¬ wiekszala obecnosc katody tlenkowej, po¬ niewaz rozpylany materjal emitujacy tej katody, np. tlenek baru, osadzal sie takze i na anodach, wskutek czego mogly one emitowac elektrony.Jezeli chodzi o prostowniki, sluzace do prostowania napiec 110 i 220 woltów, to jest napiec, najczesciej spotykanych w technice pradu zmiennego, to brak jest zu¬ pelnie dobrych prostowników z katoda zarowa.Napotykano np. na duze trudnosci w urzadzeniu, zawierajacem prostownik o trzech anodach i jednej katodzie tlenko¬ wej, sluzacej do prostowania pradu trój¬ fazowego o napieciu 220 woltów, w którem to urzadzeniu kazda lampa prostownicza dostarczala pradu stalego o natezeniu 6 amperów.Takie lampy prostownicze byly napel¬ niane argonem pod cisnieniem okolo 1 mm i ponadto zawieraly pewna ilosc rteci.Stwierdzono nadspodziewanie, ze przy znacznem zmniejszeniu cisnienia argonu, to jest przy cisnieniu do 0,3 mm, i przy za¬ chowaniu rteci, zywot takich lamp nie zmniejsza sie w sposób dostrzegalny, a jednoczesnie maleje oczywiscie znacznie niebezpieczenstwo wyladowan wstecznych.Ten wynik byl tern bardziej nieoczeki¬ wany, poniewaz przy takiej róznicy napie¬ cia miedzy elektrodami i przy zastosowa¬ niu wspomnianego cisnienia do napelnie- na wylacznie argonowego nie mozna bylo osiagnac dostatecznie duzej trwalosci lam- Py» gdyz gaz szlachetny bardzo predko u- latnial sie w przypadku, gdy lampa nie za¬ wierala jednoczesnie pary rteci.Na podstawie powyzszego mozna stwier¬ dzic, ze para rteci powstrzymuje zanikanie jonów gazu szlachetnego w gazowem na¬ pelnieniu lampy wyladowczej.Przy róznych badaniach szczególowych stwierdzono, ze przy lampach na napiecia, przy których napiecie maksymalne, po¬ wstajace miedzy dwiema elektrodami, le¬ zy powyzej 250 woltów, w mieszaninie ga¬ zu szlachetnego! i pary rteci nalezy szukac zakresu cisnienia gazu szlachetnego, gdyz cisnienie gazu szlachetnego, dodanego do rteci, jest tak niskie, iz w lampie nie wy¬ stepuja zadne zjawiska wyladowan wstecz¬ nych, a z drugiej strony cisnienie tego ga¬ zu jest dostatecznie duze, alby mozna bylo uniknac uchodzenia tego gazu z rteci.Wobec takiego stanu rzeczy we wspo¬ mnianego rodzaju lampie prostowniczej z katoda zarowa stosuje sie wedlug wynalaz¬ ku cisnienie gazu szlachetnego, dodanego do rteci, lezace dla argonu w granicach 0,01 mm do 0,5 mm slupa rteci, dla neonu zas w granicach 0,02 mm do 1 mm slupa rteci.Okazalo sie nastepnie rzecza korzystna dobrac cisnienie pary rteci w czasie pracy tak, azeby bylo ono w przyblizeniu tego sa- — 2 —mego rzedu wielkosci, co i cisnienie gazu szlachetnego.Cisnienie pary rteci, powstajace pod¬ czas pracy, zalezy od temperatury miejsca skraplania sie rteci. Lampa zawiera miano¬ wicie nasycona pare rteci, której cisnienie zalezy bezposrednio od temperatury skra¬ plania sie rteci. Temperature te mozna do¬ brac zapomoca odpowiedniego rodzaju spo¬ sobu umieszczenia rteci wzgledem goracej katody i wyladowania. Im rtec ta jest u- mieszczona dalej od tych zródel ciepla, tern nizsza jest temperatura skraplania, a tern samem nizsze jest i cisnienie pary rteci.Poniewaz wynalazek dotyczy zwlaszcza prostowników wysokiego napiecia, a obec¬ nosc rteci moze powodowac tworzenie sie amalgamatu, przeto jest rzecza pozadana anody tych lamp wykonac z grafitu polero¬ wanego lub tez zastosowac anode metalo¬ wa, powleczona grafitem. Mozna równiez zastosowac np. okladziny z chromu lub tlenku chromowego. Druty biegunowe, wy¬ konane z materjalu, który móglby powodo¬ wac wyladowania wsteczne, sa osloniete od wyladowan mat er jalem izolacyjnym, odpornym na dzialanie ciepla, np. steaty¬ tem.Na rysunku przedstawiono tytulem przykladu dwie postacie wykonania przed¬ miotu wynalazku.Fig. 1 i 2 przedstawiaja prostownik w widoku zboku i zgóry, fig. 3 — odmiany wykonania prostownika czesciowo w prze¬ kroju i czesciowo w widoku bocznym, fig. 4 — przekrój poprzeczny czesci, naleza¬ cej do prostownika, wedlug fig. 3.Lampa prostownicza, przedstawiona na fig. 1 i 2, jest przeznaczona do prostowania trójfazowego pradu zmiennego o napieciu skutecznem 220 woltów miedzy kazda ano¬ da a katoda. Wysokosc lampy wynosi oko¬ lo 25 cm, wszystkie zas jej czesci sa przed¬ stawione mniej wiecej w prawidlowym wzgledem siebie stosunku. Katoda 1 jest osadzona w szklanej oslonie 2 zapomoca drutów doprowadzajacych, które otoczone sa steatytowemi rurkami 3 i 4, umieszczo- nemi w miejscu zaciskowem 5 nózki 6.Druty doprowadzajace 7 i 8 sa wtopione w miejsce zaciskowe 5 i polaczone z kon¬ taktami trzonka miedzianego 9. Szklana oslona 2 posiada trzy prostokatnie wygie¬ te ramiona 10, 11 i 12, których pionowe czesci tworza komory anodowe, w których sa umieszczone anody 13 na nózkach 14, Druty, zasilajace anody, sa równiez oslo¬ niete rurkami steatytowemi 15, które sa wsuniete w cylindryczne przedluzenie 16 nózki. Druty zasilajace sa przeprowadzo¬ ne w sposób calkowicie szczelny przez miejsce zaciskowe nózki 14 i polaczone z kapturkami dolacznemi 17.Pozioma czesc ramion 10, 11 i 12 sta¬ nowia glównie metalowe pierscienie 18, którym mozna nadawac odpowiedni poten¬ cjal, a to w tym celu, aby kazdorazowy zaplon wyladowania w kierunku kazdej a- nody odbywal sie prawidlowo. Nastepnie w celu sterowania wyladowania, do pier¬ scieni 18 mozna doprowadzac w znany sposób napiecie rozrzadcze. Katode 1 naj¬ lepiej jest wykonac w postaci katody Wehr nelfa, w której okladzina jest tlenek, naj¬ korzystniej tlenek baru.W praktyce przy takich lampach, da¬ jacych prad staly o napieciu 220 woltów, miedzy anodami powstaje napiecie ma¬ ksymalne 770 woltów. Jezeli zastoso¬ wac argonowe napelnienie gazowe pod cisnieniem 0,03 mm slupa rteci, a ponadto umiescic w lampie pewna ilosc plynnej rte¬ ci, wówczas, jak wykazala praktyka, nie istnie j e niebezpieczenstwo wyladowania wstecznego, przyczem lampa wyladowcza wytrzymuje nawet napiecie dwa i trzy ra¬ zy wieksze.W postaci wykonania wynalazku, przed¬ stawionej na fig. 3 i 4, wszystkie elektro¬ dy sa umieszczone w cylindrycznem naczy¬ niu szklanem 20. Lewa polowa fig. 3 przed- — 3 —stawia przekrój wzdluz linji /// — III we- dlug fig. 4, która przedstawia zkolei prze¬ krój poprzeczny wzdluz linji IV — IV wedlug fig. 3. Prawa polowa fig. 3 podaje widok boczny naczynia 20 wraz z jego za¬ wartoscia. Wysokosc lampy wynosi okolo 17 cm, przyczem wszystkie czesci sa przed¬ stawione w prawidlowym stosunku wza¬ jemnym. Okazalo sie jednak rzecza mozli¬ wa w naczyniu tern umiescic prostownik, sluzacy równiez do prostowania trójfazo¬ wego pradu zmiennego o takiem samem na¬ pieciu, jak i w poprzednim przykladzie, przyczem lampa jest napelniona neonem pod cisnieniem 0,5 mm slupa rteci przy do¬ daniu pewnej ilosci plynnej rteci.Na rysunku liczbami 21, 22, 23 ozna¬ czono anody. Jak to przedstawiono w za¬ stosowaniu do anody 21, jest ona nakreco¬ na na koniec 24 drutu biegunowego 25, oto¬ czonego rurka steatytowa 26. Rurka 26 jest spojona w miejscu 27 ze szklana na¬ sadka cylindryczna 28, stanowiaca jedna calosc ze scianka naczynia 20. Na drugim koncu rurka steatytowa 26 jest wkrecona w odpowiedni otwór 29 anody 21. Podsta¬ wa anody jest zaopatrzona we wspólsrod- kowy otwór 30 o koniec wiekszej srednicy.Dzieki temu osiaga sie to, ze miejsce, w którem anoda 21, wykonana z grafitu, sty¬ ka sie z rurka steatytowa 26, jest oddzie¬ lone od wyladowania waska i stosunkowo dluga droga, co zapobiega powstawaniu wyladowania swietlacego w tern miejscu, Drut biegunowy 25 jest spojony z kraz¬ kiem 31 z zelaza chromowego, którego kra¬ wedzie sa spojone ze szklana scianka na¬ czynia 20. Krazek 31 jest zaopatrzony na swej zewnetrznej stronie w kontakt przy- lacznikowy 32.Inne anody 22 i 23 sa umieszczone od¬ powiednio.Anody 21, 22, 23 sa otoczone cylin¬ dryczna oslona 33, która w dolnej czesci jest otwarta i podzielona w kierunku po¬ dluznym na trzy przegródki sciankami, poprowadzonemi promieniowo ód srodka.W kazdej z tych przegródek umieszczona jest jedna anoda.Na wprost kazdej anody czesc ze¬ wnetrznej scianki oslony 33 jest wykonana w postaci gazy metalowej 35, 36, 37, wsku¬ tek czego wyladowanie odbywa sie zarów¬ no od dolu jak i przez te czesci 35, 36 i 37, przyczem przez te czesci moze byc wy- promieniowywane jednoczesnie cieplo a- nod. Pozostala, niedziurkawana czesc o- slony cylindrycznej 33 lacznie ze scianka¬ mi przegradza jacemi 34 wystarcza do za¬ pobiegania powstawania, wyladowania mie¬ dzy anodami.Metalowej oslonie, wykonanej w posta¬ ci cylindra 33, moze byc nadawany odpo¬ wiedni potencjal zapomoca drutu zasilaja¬ cego 38, przeprowadzonego w miejscu 39 przez scianke lampy wyladowczej.W górnej czesci lampy jest zastosowa¬ ny krazek mikowy 40, chroniacy miejsca przepustowe, przez które przechodza prze¬ wody, doprowadzajace prad do anod, przed zbyt silnem nagrzaniem sie, co mo¬ globy spowodowac uszkodzenie sie tych miejsc spojenia.Katoda 41, podobnie jak i w poprzed¬ nim przykladzie wykonania wynalazku, fest wykonana w postaci katody Wehnelt'a i jest zaopatrzona w druty zasilajace 42 i 43, które tak jak druty anodowe sa prze- puszczone przez szklana scianke naczynia 20 przy pomocy krazków 44 z zelaza chro¬ mowego. Katoda jest otoczona oslona 45, polaczona z drutem zasilajacym 43 mecha¬ nicznie i elektrycznie zapomoca przewodu 46. Ta oslona 45 posiada miedzy innemi te zalete, ze bardziej skutecznie zapobiega wyladowaniom wstecznym oraz powoduje mniejsze rozpylanie sie materjalu katody. PL