Elektryczne lampy wyladowcze, napel¬ nione para. metalu, posiadaja czesto te wa¬ de, ze para metalu skrapla sie w czesciach lampy, polozonych za elektrodami. Te cze¬ sci lampy posiadaja czesto temperature nizsza anizeli czesc lampy, w której odby¬ waja sie zjawiska wyladowania i w której para metalu uczestniczy w wyladowaniu.Preznosc pary metalu jest wówczas uza¬ lezniona od nizszej temperatury, wobec czego w czesciach lampy, polozonych za elektrodami, osiada metal parujacy, co na¬ stepuje równiez wtedy, gdy metal ten nie byl pierwotnie umieszczony w tych cze¬ sciach lampy. Wada ta daje sie odczuwac zwlaszcza wtedy, gdy lampa wyladowcza zawiera pare metalu trudnolotnego, którego preznosc pary w temperaturze 200°C jest nizsza, niz 1 mm slupa rteci. Dla uzyskania dostatecznie wysokiej preznosci pary meta¬ lu lampy te powinny byc ogrzewane tak, zeby temperatura najzimniejszego miejsca przestrzeni wyladowczej odpowiadala wy¬ maganej preznosci pary metalu. Gdy za elektrodami znajduja sie czesci lampy, które posiadaja nizsza temperature, niz po¬ zostala czesc lampy, to wtedy takie ogrza¬ nie lampy, przy którym czesci lampy, po¬ lozone za elektrodami otrzymuja tempera¬ ture, odpowiadajaca pozadanemu cisnieniu pary, wywoluje znaczne przegrzanie pozo¬ stalej czesci lampy.: Wskutek tego nastepuje nie tylko wiek¬ sze zuzycie energii, lecz równiez i zmniej¬ szenie mechanicznej wytrzymalosci lampy wyladowczej, gdyz banka lampy jest silnie nagryzana para metalu.Niedogodnosci te moga byc usuniete w ten sposób, ze zimniejsze czesci lampy z ty¬ lu elektrod (to znaczy czesci, polozone z tylu za elektrodami, patrzac z przestrzeni wyladowczej) sa oddzielone od przestrzeni wyladowczej. Np. znana jest rzecza w lam¬ pach sodowych stosowanie ekranu pomie¬ dzy przestrzenia wyladowcza i miejscami, które podczas pracy osiagaja temperature nizsza. Takie miejsce moze np, znajdowac sie dokola nózki, podtrzymujacej elektrody.Tak samo elektrody moga byc przesuniete do samych konców banki lampy, a wiec tuz do miejsc wtopienia przewodów, doprowa¬ dzajacych prad. W wyzszych temperatu¬ rach, jakie osiagaja te miejsca wtopienia, moze jednak wystapic w pewnych warun¬ kach szkodliwa elektroliza szkla, co nasu¬ wa obawe powstania nieszczelnosci w tych miejscach.Wynalazek dotyczy elektrycznej lampy wyladowczej z jedna lub kilku elektrodami, zawierajacej gaz oraz pare trudnolotnego metalu i ma na celu usuniecie w prosty spo¬ sób wymienionych wad.Lampa wyladowcza wedlug wynalazku posiada przynajmniej jedna elektrode po¬ mocnicza, która jest polozona pomiedzy elektroda zarowa i sasiednim koncem banki lampy i która sluzy jako anoda dla wyla¬ dowania pomocniczego, zachodzacego po¬ miedzy elektroda zarowa jako katoda i elektroda pomocnicza. Poza tym preznosc gazu, zawartego w bance lampy, w tempe¬ raturze pokojowej jest wieksza niz 2 mm slupa rteci. Para metalu, wchodzaca do przestrzeni z tylu elektrody zarowej, zosta¬ je z jonizowana przynajmniej czesciowo pod wplywem wyladowania pomocniczego i pod wplywem pola elektrycznego zostaje, przeniesiona w postaci jonów do katody za¬ rowej, a wiec znowu w kierunku przestrzeni wyladowczej. Dzieki temu, ze w ten sposób wykorzystano tak zwane zjawisko katafo- rezy, powstrzymuje sie przedostawanie sie pary metalu do czesci lampy, polozonych za elektroda zarowa, a temperatura miejsc wtopienia moze byc nizsza od temperatury przestrzeni wyladowczej, wskutek czego zostaje zmniejszone niebezpieczenstwo e- lektrolizy szkla w miejscach wtopienia.Preznosc gazu w bance lampy powinna byc dostatecznie duza, a w kazdym razie wiek¬ sza niz 2 mm slupa rteci, gdyz przy zbyt niskiej preznosci gazu kataforeza praktycz¬ nie biorac jest bez znaczenia, wtedy bowiem szybkosc dyfuzji pary metalu w kierunku konca banki lampy jest zbyt wielka.Wymagane napiecie elektrody pomocni¬ czej mozna uzyskac w prosty sposób, jezeli ta anoda pomocnicza jest polaczona po¬ przez opornik z druga elektroda glówna lampy wyladowczej. Opornik ten sluzy do ograniczania wielkosci pradu wyladowania pomocniczego. Aby skutecznie mozna bylo przeciwdzialac przenikaniu pary metalu do konca lampy, natezenie pomocniczego pra¬ du wyladowania powinno wynosic na ogól przynajmniej 3% natezenia pradu wylado¬ wania glównego. W lampach z dwiema elektrodami zarowymi mozna za kazda elektroda zarowa umiescic anode pomocni¬ cza i polaczyc anody pomocnicze na krzyz poprzez oporniki z elektrodami glównymi.Polaczenie moze byc uskutecznione zarów¬ no wewnatrz jak i z zewnatrz lampy.Anody pomocnicze ulatwiaja równiez zaplon wyladowania glównego. Zastosowa¬ nie elektrod pomocniczych w poblizu elek¬ trod zarowych lampy wyladowczej, wypel¬ nionej gazem, której anody pomocnicze sa polaczone na krzyz z elektrodami glówny¬ mi, jest znane. W tym znanym jednak ukla¬ dzie anody pomocnicze nie sa umieszczone w czesciach lampy, znajdujacych sie z tylu elektrod zarowych, i nie maja na celu prze¬ ciwstawiania sie powrotnej dyfuzji pary — 2metalu z przestrzeni wyladowczej. Odle¬ glosc pomiedzy elektroda zarowa i anoda pomocnicza w lampie wedlug wynalazku jest z reguly wieksza anizeli ta, jaka jest najkorzystniejsza ze wzgledu na zaplon.Odleglosc ta jest najlepiej wieksza od sred¬ nicy lampy wyladowczej.Na rysunku przedstawiono schematycz¬ nie przyklad wykonania wynalazku.Lampa wyladowcza 1 w ksztalcie litery U, przeznaczona zwlaszcza do promienio¬ wania swiatla, jest zaopatrzona w dwie elektrody zarowe 2 i 3. Elektrody zarowe 2, 3 sa wykonane z drucików wolframowych, powleczonych substancja o wielkiej zdolno¬ sci emisyjnej, np. tlenkiem wapniowca.Przewody, doprowadzajace prad do elek¬ trod zarowych 2 i 3, sa przepuszczone przez nózki 4 i 5. Znajdujace sie poza lampa cze¬ sci 6 i 7 przeWodów, doprowadzajacych prad do elektrody 2, sa przylaczone do wtórnego uzwojenia 8 transformatora 9, którego uzwojenie pierwotne 10 jest zasi¬ lane ze zródla pradu zmiennego 11. Tak samo i przewody 12 i 13, doprowadzajace prad do elektrody 3, sa przylaczone do wtórnego uzwojenia 14 transformatora 15, którego uzwojenie pierwotne 16 jest zasila¬ ne równiez ze zródla pradu zmiennego 11.Biegun 17 zródla pradu zmiennego jest po¬ laczony poprzez szeregowa cewke dlawiko¬ wa 18 z przewodem doprowadzajacym 6, natomiast biegun 19 zródla pradu zmienne¬ go jest polaczony z przewodem 12. Elek¬ trody zarowe nie musza koniecznie byc ogrzewane za pomoca specjalnych pradów grzejnych, gdyz moga byc ogrzewane przez wyladowanie i wtedy transformatory 9 i 15 moga byc zbyteczne.Pomiedzy elektrodami zarowymi 2 i 3 i nózkami 4 i 5' umieszczone sa elektrody po¬ mocnicze 20 wzglednie 21, wykonane np. w postaci cylindrów metalowych z molibde¬ nu i umocowane na nózkach 4 wzglednie 5.Anoda pomocnicza 20 jest polaczona z prze¬ wodem 12 poprzez opornik 22, którego opornosc moze Wynosic np. kilka tysiecy omóW, natomiast elektroda pomocnicza 21 jest polaczona poprzez opornik 23 z prze* wodem zasilajacym 6.Lampa zawiera pewna ilosc gazu szla¬ chetnego, np. neonu, pod cisnieniem okolo 10 mm slupa rteci, oraz pewna ilosc sodu metalicznego, który podczas pracy lampy zamienia sie czesciowo w pare, niezbedna do normalnej pracy lampy. Podczas nor¬ malnej pracy lampy pomiedzy elektrodami 2 i 3 nastepuje wyladowanie glówne, przy czym elektrody dzialaja na przemian, jako katoda i jako anoda. Poniewaz anoda po¬ mocnicza 20 jest polaczona z elektroda glówna 3, przeto pomiedzy ta anoda po¬ mocnicza i elektroda glówna 2 istnieje róz¬ nica napiecia o zmieniajacym sie znaku.Poniewaz anoda pomocnicza 20 pozostaje zimna podczas pracy, przeto zespól elek¬ trod 20 — 2 dziala jako prostownik jedno¬ fazowy, w którym pomiedzy tymi elektro¬ dami nastepuje tylko wtedy wyladowanie, gdy elektroda pomocnicza 20 posiada do¬ datni potencjal wzgledem elektrody 2.Prad wyladowania pomocniczego, wyno¬ szacy np. 5% pradu wyladowania glówne¬ go, posiada wobec tego zawsze ten sam kie¬ runek. Takie wyladowanie pomocnicze jo¬ nizuje atomy sodu, przedostajace sie ze strefy wyladowania glównego do strefy wy^ ladowania pomocniczego z tylu elektrody zarowej 2. Jony sodu, utworzone podczas tej jonizacji, sa przez pole elektryczne wprawiane w ruch w kierunku katody wy¬ ladowania pomocniczego, np. do katody za¬ rowej 2, tak iz para sodu nie moze dojsc az do nózki 4. Poniewaz prad wyladowania po¬ mocniczego plynie w kazdym pólokresie, kiedy elektroda glówna 2 jest ujemna wzgledem drugiej elektrody glównej 3, ka- taforeza, wywolana przez wyladowanie po¬ mocnicze, przeciwdziala kataforezie w glównym obszarze wyladowczym. Katafore- za bowiem w glównym obszarze wyladow¬ czym nadaje jonom sodu ruch w kierunku — 3 —elektrody glównej, bedacej katoda w danej chwili. Zastosowanie stosunkowo duzej odleglosci pomiedzy elektroda pomocnicza i elektroda glówna, wiekszej od srednicy banki lampy wyladowczej, wzmacnia dzia¬ lanie wyladowania pomocniczego.W podobny sposób dziala równiez wy¬ ladowanie pomocnicze pomiedzy elektroda zarowa 3 i elektroda pomocnicza 21, tak iz równiez i w tym obszarze wyladowania po¬ mocniczego znajdujace sie w nim atomy so¬ du nie moga dojsc do nózki 5. PL