Najdluzszy czas trwania patentu do 6 pazdziernika 1939 r.Przy stapianiu metali lub stopów w ksztalcie kawalków lub kawalków sztucz¬ nych (w ksztalcie brykietów), oraz metali lub stopów w ksztalcie sypkim lub mial¬ kim nastepuja stale wieksze lub mniejsze straty z powodu utlenienia metalu. Straty te sa tern wieksze, im metal1 jest wiecej mialki i porowaty. Przedewszystkiem daje sie ta ujemna strona odczuwac przy sta¬ pianiu zelaza nakrzemionego, poniewaz krzem w niem zawarty posiada przy wyso¬ kiej temperaturze wielkie powinowactwo z tlenem powietrza i im wieksza jest za¬ wartosc krzemu w zelazie nakrzemionem, tern wieksze sa straty. W tych warunkach nie przynosilo tez wielkiej korzysci wyra¬ bianie brykietów wedlug znanych i pro¬ ponowanych sposobów, zawierajacych odnosne metale lub stopy, poniewaz bra¬ klo brykietom ochrony przed1 wplywem gazów spalinowych.Tymczasem stwierdzono, ze straty i wady powyzsze mozna calkowicie usunac, jezeli pokrywa sie brykiety, kawalki me¬ talowe, ziarnka lub mial warstwa materja- lu z punktem topliwosci wyzszym, niz da¬ ne metale, a glównie zelazo. Materjal ten sluzacy do pokrycia nazywac sie bedzie ponizej materjalem ogniotrwalym. Jako taki materjal ogniotrwaly uzyc nalezy w pierwszym rzedzie cement portlandzki, dolomit spiekany, gline lub t, p.Przeclewszystkiem cement potrlandz- ki posiada te wlasciwosc, ze jest w pola¬ czeniu ze stopami, które pokrywa, miano¬ wicie z zelazem nakrzemionem, w o wiele wyzszym stopniu ogniotrwaly, niz sam.Fakt ten tlómaczyc mozna nie wyjasnio- nem blizej chemicznem oddzialywaniem odnosnych metali i zwiazków chemicz¬ nych, z których sklada sie cement port- landski. Jezeli uzywa sie jako materjal ogniotrwaly dolomit, to dodaje si^ do nie¬ go, jak przy zaprawach do konwertorów, smole lub t. p. Wogóle mozna do tego ce¬ lu uzyc kazdy materjal* którego punkt to¬ pienia jest w dostatecznym stopniu wyz¬ szy od punktu topienia danych metali lub stopów, poniewaz pojecie „ogniotrwa¬ ly" nie posiada tutaj tak scislego znacze¬ nia jak np. przy wyrobie kamieni ognio¬ trwalych.Maczajac np, brykiety zelazne w roz¬ robionej glinie i doprowadzajac je jdo ko- pulaka, ochrania sie je zupelnie do chwili topienia przed utlenieniem. A poniewaz topienie nastepuje, z powodu izolujacego dzialania warstwy gliny, pózniej niz zwy¬ kle, to znaczy w nizszej strefie pieca skra¬ ca sie powaznie czas oddzialywania tlenu na zelazo albo tez czas ten zmniejsza sie do zera. Przy stapianiu nakrzemionego zelaza i innych latwo utleniajacych sie sto¬ pów postepuje sie z korzyscia w ten spo¬ sób, ze wlewa sie je w stanie plynnym przy ich wytwarzaniu do form glinianych. Z po¬ wodu wysokiej temperatury stopionego zelaza nakrzemionego stapia sie powierzch¬ nia metalu z forma, tern wiecej jezeli sie ja jeszcze smaruje takim topnikiem jak np. soda.Równoczesnie zapieka sie pewna war¬ stwa formy. Tym sposobem zabezpiecza sie calkowicie zelazo nakrzemione od spa¬ lenia w kopulaku tak, ze dostaje sie bez uszkodzenia poprzez piec do kapieli, gdzie rozpuszcza sie bez straty krzemu.Przez okry|cie chroni sie takze zela¬ zo od wchlaniania siarki z koksu i gazów spalinowych. PL