Najdluzszy czas trwania patentu do n marca 1945 r.Wynalazek niniejszy dotyczy odmiany pierscieniowego pieca retortowego wedlug patentu Nr 11770 do destylacji paliwa w niskiej temperaturze. W piecu wedlug te¬ go patentu komory retortowe sa ogrzewane pokoiei gazami grzejnemi, spalajacemi sie w obecnosci powietrza we wstepnej komo¬ rze spalania, polaczonej z kazda komora retortowa, przyczem powietrze to jest do¬ prowadzane poprzez komory górne, w któ¬ rych ono sie nagrzewa, ochladzajac retor¬ ty, które maja byc opróznione. Gazy spa¬ linowe, zanim dostana sie do komina, prze¬ chodza przez komory dolne, oddajac czesc swego ciepla retortom, swiezo zaladowa¬ nym, Pomimo odzyskiwania tego ciepla du¬ za jego czesc uchodzi do komina; chlodne powietrze, przeplywajac przez pierwsze ko¬ mory, niezmiernie obniza ich temperature, co wywoluje koniecznosc doprowadzania dodatkowej ilosci ciepla, aby komory te po ich wyladowaniu rozgrzac ponownie. Z dru¬ giej strony metal, z którego wykonane sa retorty, utlenia $ie przy stykaniu sie z do- prowadzanem swiezem powietrzem, a je¬ szcze bardziej pod dzialaniem utleniajace¬ go spalania gazów grzejnych z nadmiarem powietrza, potrzebnym do utrzymania tem¬ peratury w granicach, odpowiadajacych destylacji w niskiej temperaturze.Niniejszy wynalazek ma glównie nacehi zapobiezenie tym stralom cieplnym oraz utlenianiu sie retort i polega na ta- kiem urzadzeniu pieca, iz czesc gazów spa¬ linowych, pobrana - u wylotu ostatniej ko¬ mory retortowej, bedacej w trakcie na¬ grzewania sie, jest doprowadzana do pierwszej komory, bedacej w trakcie ochla¬ dzania sie, i przeplywa przez szereg komór, w których, zastepujac powietrze, sluzy ko¬ lejno jako czynnik ochladzajacy w komo¬ rach, które maja byc ochlodzone, rozrze¬ dza gazy, ipalace sie w komorze nagrze¬ wanej, zmieszawszy sie zas z temi gazami, sluzy jako czynnik podgrzewajacy w na¬ stepnych komorach. Nieznaczna ilosc ciepla, doprowadzona do komory, bedacej w trak¬ cie nagrzewania sie, wystarcza do otrzyma¬ nia pozadanej temperatury odgazowywania, dzieki cieplu spalin, wytwarzajacych atmo¬ sfere nietitleniajaca, korzystna do konser¬ wacji retort metalowych.Strumien gazów spalinowych, przejply- wajac z jednej komory do drugiej, prze¬ plywa przez ida wstepne komory spalania.Azeby strumien gazów spalinowych nie zagarnial plomieni gazów grzejnych, co mogloby spowodowac niezupelne spalanie, plomienie te sa osloniete sciankami wnek, zamknietych od strony wlotu i otwartych z przeciwnej strony tak, ze plomienie i pro¬ dukty spalania moga uchodzic w kierunku strumienia i rozprzestrzeniac sie w gazach spalinowych dopiero po calkowitem ich spaleniu. Najkorzystniej jest, jezeli gazy kraza zdólu do góry we wstepnych komo¬ rach spalania i zgóry wdól w komorach retortowych, przyczem kazda z tych ko¬ mór zaopatruje sie w dwie komory wstep¬ ne, rozmieszczone wzdluz ich boków podluz¬ nych, zamiast miedzy kolejnemi komorami.Umozliwia to umieszczenie miedzy komo¬ rami czopuchów oraz zasuw, rozrzadzaja¬ cych krazeniem gazów spalinowych w ob¬ wodzie zamknietym.Wszysltóe czopuchy sa polaczone od¬ galezieniami z przewodem, w który jest wlaczony przewietrznik, podtrzymujacy krazenie gazu. Ustawiajac odpowiednio zasuwy, laczy sie z przewodem pierwsza i ostatnia komore szeregu komór, tworza¬ cych obwód, a po kazdem wyladowaniu komory obwód przeplywli gazu przesuwa sie o jedna komore.Na rysunku przedstawiono przyklad wy¬ konania pierscieniowego pieca do destylacji w niskiej temperaturze, w którym zastoso¬ wane sa powyzsze zmiany.Fig. 1 przedstawia schematycznie roz¬ winiecie pieca, którego komory sa przecie¬ te wzdluz linji / — /na fig. 3; fig. 2 przed¬ stawia rzut poziomy pieca w mniejszej po- dzialce, a fig. 3 przedstawia szczególowy przekrój dwóch komór pieca wzdluz Knji III — III na fig. 2.W przedstawionym przykladzie wyko¬ nania piec stanowi baterja komór retorto¬ wych /, rozdzielonych na dwie grupy po trzy komory, zawierajace po 20 retort 2 (fig. 2). Z obydwóch stron kazdej komory destylacyjnej 1 sa umieszczone dwie wstep¬ ne komory spalania 3, 4, ciagnace sie w kie¬ runku podluznym i laczace sie z czopucha- mi 5, umieszczonemi poprzecznie miedzy ko¬ morami /. Czopuchy 5 sa polaczone zapo- moca odgalezien 6 z przewodem 7 i lacza sie przez otwory, zaopatrzone w zasuwy 8, z czopuchami 9, znajdujacemi sie pod czo¬ puchami 5 i polaczonemi zapomoca odga¬ lezien 10 z przewodem 11, umieszczonym pod przewodem 7. W rzeczywistosci prze¬ wody 7 i 11, które otaczaja baterje ko¬ mór, lacza sie ze soba, jak widac na fig. 1, poprzez przewietrznik 12, wlaczony w od- powiedniem miejscu.W celu wyjasnienia dzialania pieca przyjmuje sie, ze przez komory 1, wstepne komory 3, czopuchy 5, 9 i przewody 7, 11 (fig. 1) kraza z lewa na prawo gorace ga¬ zy spalinowe. Przyjmuje sie poza tern, ze z komór destylacyjnych 1, la, Ib . . . le, które na fig. 1 znajduja sie przed wst^p- nemi komarami 3, 3a, 3b, . . . 3e, pierwisze — 2 —dwie komory 1, ta sa w trakcie ochladza¬ nia sie, trzecia Ib — w trakcie dalszego nagrzewania sie, a trzy ostatnie lc, Id, le — w poezatkowem stadjum nagrzewania sie.Wszystkie zasuwy 8 sa otwarte oprócz zasuwy 8e, znajdujacej sie miedzy ostat¬ nia komora le a pierwsza komora 1, przy- czem zasuwa 8e jest przedstawiona na fig. 1 dwa razy, tak samo, jak i czopuch 9e. Ga¬ zy spalinowe z czopucha 9e sa pobierane poprzez odgalezienie 10 przewodu 11 i za¬ pomoca przewietrznika 12 doprowadzane przez przewód 7, odgalezienie 6 i czopuch Se do wstepne} komory 3, skad, plynac wgóre, dostaja sie przez górne otwory 13 do komory destylacyjnej /. Gazy spalino¬ we wchodza do tej komory, posiadajac tem¬ perature mniej wiecej 250°C, opuszczaja sie wdól miedzy retortami, chlodza je i ucho¬ dza przez dolne otwory 14; nastepnie przeplywaja przez czopuchy 9 i 5 do ko¬ mory wstepnej 3a, a potem do komory la, w której znów pobieraja pewna ilpsc ciepla od retort, bedacych w trakcie ochladzania sie.Od przewodu 17 jest poprowadzone od¬ galezienie do podgrzewacza /5, prze? któ¬ ry odprowadza sie do komina czesc gazów spalinowych, przetlaczanych zapomoca prze¬ wietrznika 12. W podgrzewaczu tym gazy spalinowe oddaja swe cieplo gazowi grzej¬ nemu i powietrzu spalania, które przeply¬ waja przewodami 16, 17 do palników 18 wstepnej komory 3b, przylegajacej do ko¬ mory destylacyjnej Ib, znajdujacej sie w trakcie nagrzewania. Palniki 18, tak samo zreszta, jak i palniki innych komór wstep¬ nych, mieszcza sie we wnekach 19, które chronia plomienie palników przed strumie¬ niem gazów spalinowych, doplywajacych z komory la przez czopuchy 9a i 5a.Plomienie i gaz, powstaly ze spalania, uchodza przez górne otwory wnek 19, mie¬ szaja sie z gazami spalinowemi, których temperatura, podniesiona wskutek przeply¬ wu tych gazów przez komory 1 i la, wyno¬ si okolo ó5ó?cr a powstala w tea sposób rozrzedzona mieszanka plynie do komory destylacyjnej 16, w której ogrzewa znaj¬ dujace sie w niej retorty. Nastepnie gazy te przeplywaja kolejno przez komory H, Id i le, oddajac duza czesc swego ciepla re¬ tortom, znajdujacym sie w trakcie rozgrze¬ wania sie, ochladzaja sie do temperatury 300°C i sa wprowadzane przewodami 11 w obieg ponowny.Po uplywie pewnego okresu czasu otwie¬ ra sie zasuwe 8e i zamyka nastepna zasu¬ we 8, azeby przesunac o jedna komore przebieg ochladzania, dalszego ogrzewania i wstepnego ogrzewania, przyczem gazy spalinowe sa wtedy odprowadzane przez przewód 11 u ujscia z komory 1, która wchodzi w stadjum wstepnego ogrzewania, i sa przetlaczane zapomoca przewietrznika la przez przewód 7 do komory la. Dzieki odgalezieniom 6 i 10 oraz zasuwom 8 mez¬ na kolejno dokonywac pozadanych zmian w polaczeniach, wskutek czego kazda ko¬ mora przechodzi przez wszystkie stadja obiegu. Tak samo przewody 16, 12, dopro¬ wadzajace gaz grzejny i powietrze* po¬ trzebne do spalania, moga byc laczone ko¬ lejno z palnikami kazdej komory przez od¬ powiednie przelaczenia.Budowa komór destylacyjnych jest przedstawiona bardziej szczególowo na fig. 3. Na figurze tej jest uwidocznione zwlaszcza symetryczne rozmieszczenie dwóch wstepnych komór spalania 3, 4 po jednej i drugiej stronie kazdej komory re¬ tortowej 1; uwidoczniono tez zapomoca strzalek droge przeplywu strumieni gazów, które, wyplywajac z dwóch komór wstep¬ nych, schodza sie ku srodkom komory i opuszczaja sie miedzy retortami 2, nastep¬ nie rozchodza sie i uchodza przez czopuchy 9. Rzecz oczywista, ze przebieg, majacy miejsce we wstepnych komorach 3, a opisar ny w zwiazku z fig 1, odbywa sie takze jednoczesnie we wstepnych komorach 4, nie- uwidocznkraych na fig, l. - 3 —Na fig- 3 jest uwidoczniony takze me¬ chanizm do zaladowywania i wyladowywa¬ nia retort. Mechanizm ten sklada sie z umie¬ szczonych u góry komór 1 pokryw 20, obra¬ canych na czopaclj, i z umieszczonych u do¬ lu komór drzwiczek 213 równiez obracanych na czopach. Pokrywy te i drzwiczki moga byc jednoczesnie uruchomiane w bardzo pro¬ sty sposób zapomoca tarczy korbowej 22, która za posrednictwem drazka 23 i dzwigni katowych 24 uruchomia pionowe drazki 25, z któremi sa przegubowo polaczone z jed¬ nej strony dzwignie 26, uruchomiajace drzwiczki 21, a z drugiej strony — dzwi¬ gnie 27, uruchomiajace pokrywy 20.Po otworzeniu drzwiczek 21 srodkowe czesci 2a retort (opisane w patencie Nr 17600) opadaja i zatrzymuja sie na podpo¬ rach 28 wózka 29. Wskutek uderzenia pól- koks wypada z retort na pochyla powierzch¬ nie 30 wózka i zsuwa sie na przenosnik 31.Nastepnie podnosi sie srodkowe czesci 2a retort przez podnoszenie podpór 28 za¬ pomoca drazków 32, uruchomianych tarcza¬ mi korbowemi 33.Zaladowywanie retort 2 uskutecznia sie zapomoca wózka, zaopatrzonego w lej za- sypczy 34 i przetaczanego po szynach 35.Wózek ten jest zaopatrzony w teleskopowe rury wylotowe 36, które przechodza miedzy podniesionemi pokrywami 20 i moga byc o- puszczane i nastawiane na otwory zasypcze retort. PL