Przedmiotem wynalazku jest sposób na¬ pedzania sprezajacych urzadzen chlodni¬ czych pentanem, jego izomerami lub podob- nemi srodkami chlodzacemi wzglednie mie¬ szaninami tych cial, zwlaszcza z udzialem pentanu, przyczem odcinek krzywej prez¬ nosci par tych srodków, nadajacy sie do zu¬ zytkowania w chlodnictwie, znajduje sie w calosci lub znacznej czesci na obszarze ni¬ skiej preznosci. Krzywa sprezania takich srodków chlodzacych miesci sie na obsza¬ rze niskiej preznosci bardzo blisko górnej krzywej granicznej, wobec czego przy pa¬ rowaniu powstaje para mokra, wymiana zas ciepla pomiedzy srodkiem chlodzacym a scianka urzadzenia rosnie tak znacznie, ze oddzialywa to bardzo ujemnie na jego na¬ lezyte dzialanie i jego objetosciowa sku¬ tecznosc. To przesuniecie w obszar pary nasyconej moze sie posunac tak daleko, ze urzadzenie staje sie wogóle niezdatne do dzialania.Celem usuniecia tych niedogodnosci przewiduje sie dwa sposoby, które mozna zastosowac oddzielnie albo w polaczeniu ze soba. Pare srodka chlodzacego ssie sie z wyparnika jako pare calkowicie sucha i na¬ sycona, przegrzewa sie przed wlotem do sprezarki do tego stopnia, aby sprezanie nie zaprowadzilo do obszaru pary wilgot-ucfcrW sJwwJo* & sprezajacych urzadzen chloiteiczych myslano juz wprawdzie o do¬ prowadzaniu ciepla do par srodka chlo¬ dzacego przed wlotem ich do sprezarki, ale przebieg ten mial na celu suszenie par, po¬ branych z wyparnika w stanie o ile mozno¬ sci jak najwilgotniejszym.Sprezarke utrzymuje sie przy takiej temperaturze, aby mogla oddawac cieplo srodkowi chlodzacemu, ale nigdy odbierac.W tym celu cieplo doprowadza sie do spre¬ zarki z zewiAtfia, ;aBte-fez un|ieszcza. »f |a, wzglednie wraz z jej silnikiem (np. elek¬ trycznym) w oslonie, nieprzepuszczaj^csj ciepla, tal( aby cieplo, powstajace w czasie ruchu dzieki oporom mechanicznym lub e- lektrycznym, musialo przenikac do spre¬ zarki Liczne próby ze szklanemi zbiornikami, które sluzyly do odparowywania i skjftpla- nia par i umozliwialy badania nad zacho¬ waniem sie srodka chlodzacego w chwili zmiany stanu skupienia, daly wedlug wy¬ nalazku wyniki nastepujace.Podczas dzialania sprezarki w wypar- niku dotad nie nastepuje wrzenie plynnego srodka chlodzacego, dopóki stosunek ilosci tego srodka, ssanego zapomoca sprezarki, w jednostce czasu do powierzchni wypar¬ nika, zwilzonej srodkiem chlodzacym, nie przekroczy pewnej okreslonej wartosci.Górna granica tego stosunku róznych srod¬ ków chlodzacych miesci sie na niejednako¬ wej wysokosci i wynosi okolo 0,6 do 0,8. Je¬ zeli warunki ruchu dostosowane sa stale do tego warunku, to ani na sciankach ani we wnetrzu plynu nic tworza sie banki, lecz zwierciadlo plynu pozostaje podobnie jak i sam plyn w bezwzglednym spokoju. Stan jest zupelnie ten sam, jak przy parowaniu plynu. Zwraca tu jedynie uwage okolicz¬ nosc, sprzyjajaca uzyskaniu silnego dziala¬ nia chlodzacego, a polegajaca na tern, ze z jednostki powierzchni zwierciadla plynu zamieniaja sie w stan gazowy znacznie wiefetó* ilosci plynu; a odpowiednio do te¬ go zostaja zuzyte równiez duzo wieksze ilosci ciepla, niz podczas zwyklego paro¬ wania. Uzyskane dzialanie chlodzace jest przytem zupelnie niezalezne od sprawno¬ sci urzadzenia a zalezy jedynie od po¬ wierzchni naczynia, zwilzonej plynnym srodkiem chlodzacym, przyczem miedzy dzialaniem chlodzacem a powierzchnia na¬ czynia zachodzi zwiazek prostej proporcjo¬ nalnosci. Wielkosc zwierciadla plynu, na którym odbywa sie przemiana jego w stan fazowy, nie odbywa wbrew oczekiwaniu zadnej roli w stosunku do dzialania chlo- dzacegp. Czynnik, przenoszacy cieplo, jak w©4a lub solanka, otaczajaca naczynie i sluzaca do odparowywania, musi stykac sie jedynie z ta powierzchnia wyparnika, któ¬ ra od wnetrza zwilza srodek chlodzacy.Przez podniesienie sprawnosci urzadzenia nie mozna wbrew oczekiwaniu osiagnac* ja¬ kiegokolwiek skutku termodynamicznego, wprost przeciwnie, jezeli sprawnosc ta prze¬ kroczy pewna wielkosc w stosunku do czyn¬ nej i j. zwilzonej srodkiem chlodzacym po¬ wierzchni wyparnika, to preznosc spadnie ponizej wartosci, odpowiadajacej tempera¬ turze parowania w danej chwili, co niepo¬ trzebnie zwieksza mechaniczna prace urza¬ dzenia.Wyjasnione wyzej wlasnosci sa szcze¬ gólnie Wazne w ekonomji ruchu, poniewaz caly pobór ciepla, uwarunkowany zmiana stanu skupienia, mozna zesrodkowac w przestrzeni, poddanej chlodzeniu, Parowa¬ nie, dostarczajace zupelnie suchych par, wyklucza dodatkowe odparowywanie w przewodach odprowadzajacych i w spre¬ zarce, wobec czego osiadanie szronu na przewodach, prowadzacych z wyparnika, z reguly nie ma miejsca.Takze po stronie skraplacza zupelny spokój zwierciadla plynu ma znaczenie* poniewaz w przeciwnym razie trzeba sie li' czye ze znacznem opóznieniem skraplania sfo W skraplaczu przemiana gazu w plyn odbywa sie nagle i to na powierzchni plynuw postaci osiadania rosy, natomiast nie wi¬ dac powstawania kropelek lub mgly. W przeciwienstwie do stosunków, zachodza¬ cych przy parowaniu, skraplanie zalezy za¬ tem w wysokim stopniu od wielkosci po¬ wierzchni plynu.Okazuje sie, ze poziomy pulap naczy¬ nia dziala jako dodatkowa powierzchnia skraplajaca. Osiadajace na nim krople ply¬ nu nie moga splynac i tworza wieksze zwi* sajace krople, które wkoncu odrywaja sie dzieki dzialaniu sily ciezkosci, a inne znów tworza sie na nowo. Próby wykazaly, ze takze te powierzchnie naczynia nalezy za¬ liczyc do czynnej powierzchni skraplaja¬ cej. Dzialanie poziomego pulapu mozna spotegowac jeszcze przez umieszczenie równoleglych plytek poziomych w prze¬ strzeni gazowej.Przy wykonywaniu podanego wyzej spo¬ sobu nalezy calkowicie unikac przedosta¬ wania sie powietrza atmosferycznego do obiegu czynnika chlodzacego, a to ze wzgle¬ du na wymaganie, aby urzadzenie moglo latami dzialac bez rozbierania. Powietrze, które wdarlo sie po stronie ssawnej, do¬ staje sie wtenczas na strone skraplania sie i opóznia tam swoja preznoscia skraplanie sie czesciowe, wskutek czego powstaje wieksze rozprezenie, a przez to zachodzi potrzeba znaczniejszego zuzycia sily. Spra¬ wa moze zajsc tak daleko, ze wkoncu skra¬ planie ustanie zupelnie. Podczas gdy do¬ skonale uszczelnienie wszystkich zlacz nie¬ ruchomych na drodze obiegu srodka chlo¬ dzacego nie nastrecza zadnych trudnosci, to okazalo sie, ze w razie zastosowania zwyklej sprezarki tlokowej przenikanie powietrza nawet przy najstaranniejszem wykonaniu wszystkich uszczelnien i dlaw- nic nie daje sie uniknac.Przedmiotem wynalazku jest sprezarka w urzadzeniu chlodniczem, wykonana w postaci pompy przeponowej wzglednie pom¬ py tlokowej, uszczelnionej zapomoca prze¬ pony. W obydwu tych przypadkach mozna spiac zupelnie szczelnie zewnetrzny ob¬ wód przepony z czesciami oslony. W poin* pie tlokowej, uszczelnione) zapomoca prze¬ pony, mozna to samo stwierdzic po spieciu wewnetrznego brzegu pierscieniowej prze¬ pony z boczna powierzchnia tloka.Na rysunku fig, 1 i 2 przedstawiaja dwa przyklady wykonania pompy. Wyparnik 1 (naczynie do odparowywania) urzadzesaia chlodniczego umieszczony jest w komorze, przeznaczonej do chlodzenia, i polaczony przewodem ssawnym 2 ze sprezarka 3, któ¬ ra wykonana jest w postaci pompy przepo¬ nowej (fig. 1) lub — tlokowejf uszczelnien nej zapomoca przepony. Przepona M spie ta jest zupelnie szczelnie wzdluz swego ob¬ wodu zewnetrznego r z obydwiema czescia- mi oslony sprezarki. Naped G uruchomia pierscieniowa przepone m, polaczona z tlo-. kiem K (fig. 2). Przepona spieta jest zupel¬ nie szczelnie wzdluz swego zewnetrznego obwodu r z oslona sprezarki, a wzdluz brzegu wewnetrznego i — z powierzchnia boczna tloka K.Od strony tlocznej w tej pompie pro¬ wadzi rura 4 do naczynia skraplajacego 5.Z tego naczynia 5 powrotny przewód 6 prowadzi do wyparnicy 1, do której plyn¬ ny srodek chlodzacy doplywa przez zawór plywakowy 7.Opróznianie urzadzenia (przed wpro¬ wadzeniem do niego po raz pierwszy srod¬ ka chlodzacego) doprowadza sie jedynie do pewnej zaleznej od wyboru ilosci po¬ wietrza dodatkowego, które pozostaje , w urzadzeniu. Preznosc czesciowa tego po¬ wietrza pozwala na zmiany calkowitej prez¬ nosci w szerokich granicach.Dzieki zastosowaniu przestrzeni szko¬ dliwych, dajacych sie wzglednie regulowacr mozna znacznie uproscic urzadzenie chlod¬ nicze. Przez nadanie przestrzeni szkodli¬ wej odpowiednich rozmiarów mozna osia¬ gnac ten skutek, ze przy obranej preznosci po stronie skraplania ustaje samoczynnie ruch srodka chlodzacego ku stronie skra- - 3 -piania, wobfec czego stana sie zbedne osob¬ ne zabezpieczenia przed Wysokiem spreze¬ niem po tej stronie. W ten sam sposób mozna dalej doprowadzic do tego, ze urza¬ dzenie przy preznosci, odpowiadajacej pewnej okreslonej temperaturze w wypar- nicy, nie bedzie juz ssalo wytwarzajacej sie pary, co pozwoli nie stosowac termo¬ statu* Wkoncu mozna jeszcze nadac przepo¬ nie pompy takie wymiary, zeby przy zada- nem, najwiekszem rozprezeniu po stronie skraplania sie (wywolanem np. brakiem wody chlodzacej) przepona pod dzialaniem tej preznosci odksztalcala sie w stopniu, wylaczajacym samoczynnie dalsze tlocze¬ nie srodka chlodzacego na strone skrapla¬ nia sie, co równiez pozwoli uniknac osobne¬ go zabezpieczenia.W razie stosowania srodków chlodza* cych, których odcinek krzywej preznosci pary, dajacy sie zuzytkowac w technice chlodniczej, znajduje sie ponad preznoscia atmosferyczna, pompy przeponowe wzgled¬ nie pompy tlokowe, uszczelnione zapomo ¦ ca przepony, daja podobne korzysci, a mia¬ nowicie uniemozliwiaja straty srodka chlo¬ dzacego, wydzielanego nazewnatrz. PL