Wynalazek dotyczy udoskonalen reflek¬ torów w aparatach nadawczych i odbior¬ czych. Zastosowanie reflektora do kierowa¬ nia energji aparatu nadawczego obiecywalo tyle korzysci (zwiekszenie obrebu dziala¬ nia, usuniecie wszelkiego rodzaju interfe¬ rencji, oraz wzgledne zachowanie sekretu), ze wydaje sie niezrozumialem, dlaczego do¬ tad, poczynajac od pierwszych prac Hertz'a i Marconiego, nie osiagnieto przez uzycie reflektorów zadnych rezultatów praktycz¬ nych.Hertz pokazal, ze pomieszczenie oscy¬ latora w ognisku reflektora wygietego w ksztalcie paraboli walcowej kierowalo e- nergje prawie wylacznie w jednym kie¬ runku.W 1896 Marconi, stosujac swój ulep¬ szony koherer, otrzymal pole okolo trzech mil przy oscylatorze umieszczonym w ogni¬ sku reflektora i przewodniku odbiorczym umieszczonym równiez w ognisku reflek¬ tora.W roku 1901 Braun otrzymal patenty w Niemczech (Nr 146302 i 146303) z odpo¬ wiednim patentem w Ameryce (Nr 744897), dla reflektora utworzonego z dwóch szere¬ gów pretów równoleglych, umieszczonych jeden nad drugim i w ksztalcie zwierciadla walcowo-parabolicznego.Blizsze konce dwóch zespolów pretów byly tam polaczone drutami z kulkami iskiernika, umieszczonego w ognisku lustra.Patent amerykanski wyjasnia, jako rzeczoczywista, iz poniewaz wszystkie prety sa wzbudzane z tega samego srodka i ponie¬ waz róznica faz wahan zwyklych pretów okresla dlugosc odpowiednich drutów ze¬ spolów pretów, powstaje przeto fala czo¬ lowa plaska w zasadzie prostolinjowa.W rzeczywistosci konstrukcja opisana sta- liq»!&V grunciejislfccownik Hertz'a o ksztal- ''* ^€Sx^OTliW^, |y^dif^cy fale dluzsze od fal poszczególnych pretów, który jednak¬ ze praktycznie nie posiada wlasnosci kie¬ runków.W r. 1902 Forest zglosil patent ame¬ rykanski (Nr 748597), obejmujacy uklad reflektorowy w polaczeniu z szeregami dru¬ tów biegnacych w kierunku, w jakim pra¬ gniemy przesylac energje, co, jak stwierdzo¬ no, pomaga zesrodkowaniu w tym kierun¬ ku. Fig. 1 przedstawia system o antenach pionowych, umieszczonych w ognisku we¬ dlug krzywej parabolicznej; wszystkie an¬ teny sa uziemione. Wynalazca uwaza u- ziemienie za rzecz nowa i opisuje sposoby zwieKszenia koncentracji w kierunku poza¬ danym zapomoca drutów poziomych.Opisany powyzej uklad daje pewne skupienie fal najwieksze, gdy odleglosc ogniskowa wynosi x/4 dlugosci fali, mniej¬ sze — gdy wyrównuje ona 3/4 dlugosci fali, a zaledwie dostrzegalne, skoro wynosi ona % rzeczonej dlugosci. W najlepszym ra¬ zie przyrost statecznosci wynosi okolo 80%.Stosownie do wynalazku zostal skon¬ struowany reflektor o dwóch lub wiecej zespolach pretów (których krance zawie¬ raja paski i druty), umieszczonych na po¬ wierzchni parabolicznej naokolo anteny nadawczej lub odbiorczej jako ogniska.Kazdy pret jest skierowany do anteny i prety róznych zespolów pozostaja najko¬ rzystniej naprzeciw siebie. Przez takie u- rzadzenie umozliwia sie bardzo znaczne zwiekszenie wydajnosci reflektora. Na- przyklad reflektor o trzech zespolach pre¬ tów na powierzchni parabolicznej i maja¬ cej odleglosc ogniskowa i/4 dlugosci fali, moze powiekszyc pole o 400% do 500% zamiast 80%, otrzymanych przy reflekto¬ rach zwyklych.Reflektor powyzszy mozna opisac inne- mi slowy, jak nastepuje: na powierzchni parabolicznej, otaczajacej punkty nadaw¬ czy lub odbiorczy w kierunku odpowiednim z uwzglednieniem polaryzacji fal przesyla¬ nych, miesci sie pewna ilosc dlugich dru¬ tów, podzielonych na elementy, nastrojo¬ nych kazdy zgodnie z aparatem przekazu¬ jacym. Dlugosc kazdego elementu wynosi najkorzystniej okolo 1/2 dlugosci fali, ale moze byc wieksza lub mniejsza przez wla¬ czenie kondensatora lub samoindukcji.Konce przylegle tych elementów moga byc odosobnione od siebie lub polaczone zapo¬ moca samoindukcyj lub kondensatorów z zastosowaniem srodka kontrolujacego tak obranego, ze kazdy element, gdy jest w swej pozycji pracujacej w reflektorze, jest nastrojony wedlug anteny.W praktyce niektóre elementy. mozna nieznacznie przesunac z powierzchni para¬ bolicznej, byle tylko elementy reflektora blizsze ogniska, niz powierzchni parabolicz¬ nej, byly nastrojone na fale dluzsza, zas te elementy, które sa dalej, na fale krótsza.Dla fal bardzo krótkich nie sa wyma¬ gane lub pozadane polaczenia z ziemia, lecz dla fal dluzszych jest korzystnem la¬ czyc z ziemia anteny oraz elementy nizsze reflektora.Bardzo dobre rezultaty otrzymujemy, umieszczajac elementy na powierzchni wal- cowo-parabolicznej, lecz jeszcze lepsze, rozstawiajac je na paraboloidzie, szczegól- * nie przy uzyciu reflektora, posiadajacego dlugosc ogniskowa, równa 3/4 dlugosci fali lub wiecej.Wynalazek wyobraza zalaczony rysu¬ nek. Fig. 1 przedstawa plan, fig. 2 — wi¬ dok tylny, fig. 3 — widok boczny reflek¬ tora, skonstruowanego stosownie do wy¬ nalazku i posiadajacego trzy kompletypretów równoleglych na powierzchni, wal- cowo-parabolicznej w celu skoncentrowa¬ nia fal pionowo polaryzujacych w kierun¬ ku poziomym. Fig. 4, 5 i 6 wyobrazaja po¬ dobne widoki urzadzenia w celu skoncen¬ trowania fal poziomo polaryzujacych w kierunku poziomym, fig. 7, 8 i 9 — widoki podobne reflektora, posiadajacego trzy ze¬ spoly pretów równoleglych, urzadzonych na rzeczywistej paraboloidzie zamiast na paraboloidzie walcowej. Koncentruje to w kierunku poziomym zarówno fale piono¬ we, jak i poziome.Te figury przedstawiaja reflektory z trzema zespolami pretów równoleglych lub, mówiac inaczej,"" reflektory utworzone z kilku drutów, z których kazdy jest podzie¬ lony na trzy elementy, a kazdy element zostal uzgodniony z fala nadawcza lub od¬ biorcza. Jak przedstawiono, kazdy z tych elementów winien posiadac dlugosc pra¬ wie polowy dlugosci fali; kolejno kazdy z tych zwojów moze byc podzielony na wiek¬ sza ilosc elementów polaczonych z kon¬ densatorami. Fig. 10 wskazuje jeden drut podzielony na trzy elementy, kazdy uzgod¬ niony z fala. Fig. 11 przedstawia zwój podzielony na kilka krótszych elementów, polaczonych kondensatorami Pojemnosc kazdego kondensatora winna byc taka, aby w polaczeniu z przewodnikiem laczacym, przewodnik ten z kondensatorem nastep¬ nym stanowil obwód nastrojony na zada¬ na fale. PL