PL16076B1 - Uklad do usuwania szmerów maszynowych w lampach elektronowych, polaczonych kaskadowo. - Google Patents

Uklad do usuwania szmerów maszynowych w lampach elektronowych, polaczonych kaskadowo. Download PDF

Info

Publication number
PL16076B1
PL16076B1 PL16076A PL1607629A PL16076B1 PL 16076 B1 PL16076 B1 PL 16076B1 PL 16076 A PL16076 A PL 16076A PL 1607629 A PL1607629 A PL 1607629A PL 16076 B1 PL16076 B1 PL 16076B1
Authority
PL
Poland
Prior art keywords
lamp
voltage
anode
point
machine
Prior art date
Application number
PL16076A
Other languages
English (en)
Filing date
Publication date
Application filed filed Critical
Publication of PL16076B1 publication Critical patent/PL16076B1/pl

Links

Description

Wynalazek niniejszy dotyczy radjo- aparatów, wzmacniaczy i podobnych przy¬ rzadów z dwiema lub kilkoma lampa¬ mi elektronowemi, polaczomemi kaskado¬ wo i zasilanemi calkowicie lub czescio¬ wo ze zródla pradu stalego, dajacego szumy maszynowe, np. z sieci oswietlenio¬ wej lub tez z generatora wzglednie z pro¬ stownika. Takie zródla dostarczaja napie¬ cia stalego, zawierajacego jednak pewne skladowe zmienne, wywolywane przez wy¬ cinki komutatora lub zlobki twornika prad¬ nicy. Te zmienne skladowe moga powsta¬ wac w sieciach oswietleniowych takze pod wplywem innych maszyn lub róznych apa¬ ratów, przylaczonych do sieci, a takze i prostowników, mianowicie na skutek fali¬ stego ksztaltu pradu wyprostowanego. Gdy takie zródlo pradu jest zastosowane np. do zasilania radjoaparatu, to te nakladajace sie tony maszynowe powoduja poboczny szum zaklócajacy, jezeli nie zastosowano specjalnych srodków zabezpieczajacych. W celu stlumienia skladowej zmiennej, prad wyprostowany przed doprowadzeniem go do radjoaparatu przepuszcza sie zazwy¬ czaj przez filtr elektryczny, zlozony z kon¬ densatorów, cewek dlawikowych, a w pew¬ nych przypadkach z oporów omowych. Ze wzgledu na stosunkowo duze koszty takie¬ go filtru, próbowano uzyskac kompensacje tonów maszynowych w glosniku zapomocasrodków sztucznych, to jest, starano sie, aby tony maszynowe niweczyly sie wza- jemnie* #?•¦*• V^ znanych tego rodzaju ukladach kom¬ pensacja odbywa sie kazdorazowo dla po¬ szczególnej lampy oddzielnie. Jezeli za¬ tem ma sie do czynienia z aparatem wielo- lampowym, to kompensacje nalezy usku¬ teczniac dla kazdego poszczególnego stop¬ nia, czyli wielokrotnie. Do uzyskiwania kompensacji niezbedne sa dodatkowe cze¬ sci skladowe, które musza byc stosowane w kazdym stopniu lampowym, przyczem moga byc one jedynie zastosowane przy transformatorowem sprzezeniu miedzy lam¬ pami, a wiec nie moga byc stosowane przy sprzezeniach oporowych lub indukcyjnych.Wynalazek niniejszy ma na celu kompen¬ sowanie aparatu jako calosci (nie zas kom¬ pensowanie kazdego stopnia lampowego oddzielnie) bez koniecznosci stosowania szczególnych srodków pomocniczych. Wy¬ nalazek przeznaczony jest do zastosowania przedewszystkiem w aparatach ze sprzeze¬ niem oporowem, aczkolwiek zasada wyna¬ lazku moze byc równiez wykorzystana przy sprzezeniu indukcyjnem i transformatoro¬ wem.Duza zaleta ukladu lampowego wedlug wynalazku polega na nadzwyczaj prostem i taniem usuwaniu szmerów maszynowych.Dalsza zaleta, która daje sie zauwazyc szczególnie wtedy, gdy istniejace napiecie jest stosunkowo niskie, np. gdy jest brane ze 110-cio woltowej sieci pradu stalego, polega na tern, ze do lampy koncowej moze byc uzyte cale napiecie, podczas gdy w a- paratach z filtrami napiecie uzyteczne zo¬ staje zmniejszone wskutek spadku, jaki po¬ wstaje na urzadzeniu filtrujacem; Wedlug wynalazku rózne napiecia lamp sa pobierane w znany sposób z potenejo- mierza, wlaczonego miedzy bieguny zródla pradu, przyczem wzajemne rozmieszczenie tych punktów odbiorczych stanowi zasad¬ nicza i nowa ceche wynalazku. Wedlug wy¬ nalazku calkowita kompensacje wszelkich szumów maszynowych w glosniku mozna praktycznie osiagnac zapomoca wzajemne¬ go tylko przesuwania tych punktów od¬ biorczych. | Wynalazek bedzie blizej wyjasniony w zwiazku z zalaczonemi rysunkami, na któ¬ rych fig. 1 — 3 przedstawia zwykle ukla¬ dy lamp katodowych, na zasadzie których to ukladów bedzie wyjasniona zasada wy¬ nalazku; fig. (4 przedstawia zastosowanie zasady wynalazku do aparatu dwulampo- wego o sprzezeniu oporowem, fig. 5 i 6 — podobne wykonania w aparacie trójlampo¬ wym, fig. 7—8 sa to calkowicie dajace sie zastosowac w praktyce schematy polaczen aparatów radjoodbiorczych, fig. 9 — od¬ miane ukladu wedlug fig. 4, w którym za¬ miast sprzezenia oporowego jest zastoso¬ wane sprzezenie indukcyjne, fig. 10 i 11 przedstawiaja schematy polaczen, z któ¬ rych widac, w jaki sposób jest uskutecznia¬ na samoczynna kompensacja wedlug wyna¬ lazku przy sprzezeniu transformatorowem.Na wszystkich figurach jednakowe cze¬ sci posiadaja te same oznaczenia. Dzielnik napiecia, który jest wlaczony pomiedzy bie¬ guny zródla pradu zmiennego lub zródla pradu stalego, dajacego szmery maszyno¬ we, posiada punkty odbiorcze C, O i B, przeznaczone dla siatek, katod i anod lamp, przyczem kontakt nieruchomy jest ozna¬ czony punktem, ruchomy zas — strzalka.Elektrody sa oznaczone literami G, F wzglednie P. Zródla pradu zarzenia lamp oznaczono litera A. Wogóle baterje anodo¬ we sa oznaczone litera Ea, baterje siatko¬ we — Egi glosniki — S, cewki dlawiko¬ we — D, kondensatory — K, opory siat¬ kowe — /?, opory anodowe — r, transfor¬ matory — T i cewki wielkiej czestotliwo¬ sci — L. Cyfry 1, 2 i 3 wskazuja, ze odno¬ sny element nalezy do pierwszego, drugie¬ go wzglednie trzeciego stopnia lampowego.W równaniach litera [^ oznaczony jest wspólczynnik amplifikacji, litera zas p o- — 2 —pór wewnetrzny lampy. Poniewaz rezultat kompensacji objawia sie najwyrazniej w ob¬ wodzie wyjsciowym, polaczonym w jaki¬ kolwiek badz sposób z lampa koncowa, to tez jest celowe omówienie warunków urze¬ czywistniania kompensacji tonów maszyny przy rozpatrywaniu lampy koncowej. Przy¬ laczenie obwodu wyjsciowego do obwodu anodowego lampy koncowej moze byc usku¬ tecznione zasadniczo dwoma sposobami, przedstawionemi na fig. 1 i 2. W pierwszym przypadku obwód wyjsciowy stanowi glo¬ snik S, wlaczony bezposrednio albo posred¬ nio, np. poprzez transformator (fig. la wzglednie Ib) do obwodu anodowego, w drugim zas przypadku (fig. 2) umieszczony jest on w boczniku z obwodem anodowym, t. j. obwód wyjsciowy stanowi wzgledem lampy obwód zewnetrzny, przylaczony równolegle do obwodu anodowego. Ponie¬ waz obydwa te sposoby daja nieco odmien¬ ne warunki kompensacji, wiec beda one rozpatrzone osobno.Na fig. la i Ib, jak równiez i na fig. 2 i 3 jest przedstawiona lampa katodowa, której anoda i siatka otrzymuja, oprócz na¬ piec pradu stalego z przynaleznych bateryj Ea\ EgS jeszcze nakladajace sie napiecia zmienne z dzielnika napiecia NM, zalaczo¬ nego pomiedzy bieguny zródla pradu zmien¬ nego. Z posród trzech punktów dolacze- nlowych O, B i C dwa pierwsze sa nieru¬ chome, podczas gdy ostatni moze byc prze¬ suwany wzdluz dzielnika napiecia.Jak wiadomo (porównaj np. Barkhau- zena „Elektronen-Róhren" Lipsk 1923, str. 39), przy takim ukladzie sprzezenia mozna znalezc takie polozenie G* punktu C, iz przez obwód anodowy, a tern samem i przez glbsnik nie bedzie przeplywal prad zmien¬ ny. Zjawisko to objasnia sie w sposób na¬ stepujacy. Prad anodowy ia w lampie ka¬ todowej zalezy od napiecia anodowego va i napiecia siatkowego vs1 a mianowicie w sposób, który mozna wyrazic równaniem nastepuj acem: L=t(V.+ v.VJ ,1) Rodzaj funkcji / jest rzecza obojetna.Wazne jest tylko, by dana funkcja byla suma dwóch wielkosci zmiennych u a oraz vs. Kazde zatem z napiec v a i v s moze byc zmieniane niezaleznie od pradu anodowe¬ go i{1 jezeli tylko wspomniana suma pozo¬ staje zawsze ta sama, t. j. jezeli zmiany na¬ piec va i v s znajduja sie dokladnie w fa¬ zach przeciwnych, ich zas stosunek wza¬ jemny jest równy jjl : 1. ¦ Oznacza to, ze punkt odbiorczy C (fig- 1) musi! byc umie¬ szczony wzgledem punktu B, od którego (odbiera sie napiecie anodowe, poza punk¬ tem O i mianowicie w pewnym punkcie G\ gdzie napiecie zmienne 1 wzgledem punktu ,Ó wynosi l/\i czesc napiecia w punkcie B.Opór G'0 dzielnika napiecia równa sie wte¬ dy 7^ oporu OB.Na powyzszej zasadzie jest oparta wiekszosc ukladów kompensacyjnych, acz¬ kolwiek rodzaj i sposób wykonania moze byc rózny. W niniejszym ukladzie polaczen siatka otrzymuje napiecie tonu maszynowe¬ go nie bezposrednio z dzielnika napiecia, lecz calkowicie lub czesciowo od lampy po¬ przedzajacej.Poniewaz wynalazek moze byc zastoso¬ wany takze i przy lampach koncowych z bocznie umieszczonym obwodem wyjscio¬ wym, przeto celowo jest wyjasnic najpierw róznice tej metody sprzezenia w stosunku do juz opisanych.Fig. 2 przedstawia lampe koncowa z bocznikowo wlaczonym obwodem wyjscio¬ wym. Anodowy prad staly jest doprowa¬ dzany do lampy poprzez cewke dlawikowa D, której opornosc pozorna winna byc du¬ za w stosunku do wewnetrznego oporu lampy, co winno miec miejsce takze i przy najmniejszych, spotykanych tutaj czestotli¬ wosciach. Glosnik S jest wlaczony poprzez kondensator K bezposrednio pomiedzy ano¬ de i katode lampy, przyczem najkorzyst¬ niej do dodatniego konca wlókna zarowe- — 3 —go. Lampa posiada zatem dwa zewnetrzne, równolegle polaczone obwody PDBO i PKSA, z których pierwszy przepuszcza prad staly, lecz przedstawia mniejsza lub wieksza zapore dla pradu zmiennego, pod¬ czas gdy drugi obwód posiada wlasciwosci zupelnie przeciwne. Azeby przez glosnik S nie przeplywal prad zmienny, trzeba, aby napiecie zmienne pomiedzy anoda P lampy a katoda F równalo sie zeru. Wskutek za¬ porowego dzialania cewki dlawikowej D, od punktu odbiorczego B dzielnika napie¬ cia, moze dojsc do lampy tyilko nieznaczny prad zmienny. Trzeba równiez zapobiec przedostawaniu sie na siatke G lampy szmerów maszynowych z punktu odbior¬ czego C, oo mozna uskutecznic zapomoca przesuniecia punktu C do polozenia 0. W celu dokladniejszego wyjasnienia istoty dzialania, poszczególne prady zmienne be¬ da oznaczane w sposób nastepujacy: Ia oznacza prad anodowy, plynacy w kierun¬ ku P—F, V a •— napiecie na anodzie P, Vs — napiecie na siatce G, przyczem na¬ piecia te liczy sie wzgledem katody F. Wy¬ nika stad równanie nastepujace: Va=pJa—\lVs 2) Azeby Va równalo sie zeru, nalezy do siatki przylozyc napiecia, wynoszace x/{± czesc spadku napiecia w lampie i posiada¬ jace tte sama faze, co i ów spadek napiecia.Niema zasadniczych trudnosci w osiagnie¬ ciu takiego napiecia siatki wedlug wyna¬ lazku zapomoca znanych ukladów sprze¬ zenia, jednakze w wiekszosci przypadków wystarcza w praktyce jezeli temu warun¬ kowi czyni sie zadosc w przyblizeniu przez nadanie napieciu Vs wartosci zerowej.W celu wyjasnienia w jaki sposób moz¬ na uskuteczniac kompensacje szmeru ma¬ szyny w obwodzie wyjsciowym zapomoca poprzedzajacej lampy wzglednie lamp, po¬ nizej rozpatrzona bedzie blizej taka lampa poprzedzajaca, przyczem zpoczatku rozpa¬ trywany bedzie przypadek najwazniejszy w zastosowaniu wynalazku, a mianowicie u- klad, w którym lampy sa sprzezone oporo¬ wo. Na fig. 3 jest przedstawiona taka lam¬ pa, której obwód anodowy zawiera duzy o- pór r, przyczem zaklada sie, ze opór ten jest bezpojemnosciowy i bezindukcyjny.Napiecie zmienne, powstajace wtedy na a- nodzie P, wyraza równanie nastepujace: Zapomoca przesuwania punktu odbior¬ czego C mozna nadac napieciu zmiennemu na siatce G, a tern samem i na anodzie P, dowolna wartosc dodatnia lub ujemna. Po¬ niewaz w obwodach nie istnieja zadne o- pornosci indukcyjne, przeto nie moga po¬ wstac przesuniecia faz pomiedzy róznemi napieciami. Wskutek tego napiecie V a rów¬ na sie napieciu w pewnym punkcie P' na dzielniku napiecia. Trzeba zwrócic uwage, ze tutaj, jak i ponizej chodzi zawsze o na¬ piecie zmienne, przeto slowem „napiecie" okresla sie pojecie napiecia zmiennego.Dzieki wprowadzeniu 'fikcyjnego punktu P* na dzielniku napiecia mozna rozwazac bar¬ dziej pogladowo, anizeli w tym przypadku, gdy sie ma do czynienia z samemi tylko na¬ pieciami.Jezeli punkt C dochodzi do polozenia 0, to napiecie siatkowe Vs równa sie zeru.W obwodzie anodowym nie powstaje zad¬ na, przeciwdzialajaca sila elektromotorycz¬ na, wywolywana przez siatke, a wiec na¬ piecie Vb rozdzieli sie proporcjonalnie do obu oporów r i p obwodu. Punkt P' zajmie wtedy takie polozenie, ze opory BP* i P'0 tak sie beda mialy do siebie, jak r do p.Jezeli punkt C przesunie sie wtedy w lewo, to V, stanie sie ujemne, wskutek czego do obwodu anodowego zostanie wprowadzona sila elektromotoryczna, zwiekszajaca na¬ piecie na anodzie. Oznacza to przesuniecie sie fikcyjnego punktu P' dalej w prawo. — 4 —Odwrotnie, jezeli punkt C przesuwa sie w prawo, to punkt P4 — w lewo. Oczywiscie, ze punkt P' porusza sie znacznie predzej, anizeli punkt C Stosunek tych przesuniec wzdluz dzielnika napiecia wyraza skutecz¬ ne wzmocnienie lampy. Przy rozwazaniu niniej&zem zalozono, ze dodatkowy opór r jest duzy w porównaniu z oporem dzielni¬ ka napiecia pomiedzy punktami O i B. Ten warunek jest zawsze spelniony przy zasto¬ sowaniu niniejszego wynalazku w praktyce.Poniewaz F jest punktem fikcyjnym, prze¬ to moze on wypasc nazewnatrz koncowego punktu dzielnika napiecia, czyli innemi slo¬ wy bedzie sie on znajdowal po jednej lub po drugiej stronie fikcyjnego przedluzenia dzielnika napiecia. Nastepnie nie jest ko¬ nieczne, aby napiecie Vs bylo doprowadza¬ ne do siatki bezposrednio z dzielnika na¬ piecia. Stosunki pozostaja zupelnie jedna¬ kowe, jezeli siatce nadac napiecie tej sa¬ mej fazy o jednakowej wielkosci, np* z a- nody lampy poprzedzajacej.Fig. 4 przedstawia w najprostszej od¬ mianie wykonania zasadnicza mysl wyna¬ lazku w zastosowaniu do dwulampowego a- paratu o sprzezeniu oporowem.Napiecia anodowe i siatkowe lamp sa otrzymywane tutaj nie z osobnych bateryj, lecz ze wspólnego dzielnika napiecia, wla¬ czonego pomiedzy bieguny plus i minus zró¬ dla pradu stalego. Zródlem tern moze byc siec oswietleniowa, zasilana przez pradnice, przyczem co sie dotyczy tonów maszyno¬ wych, nakladajacych sie na napiecie pradu stalego, to maja miejsce le same stosunki, jakie istnialy przy powyzej opisanym ukla¬ dzie, przedstawionym na fig, 1—3, Obydwie lampy sa przylaczone w spo¬ sób, przedstawiony na tych figurach, do róznych miejsc dzielnika napiecia. Punkty przylaczenia O^ B2 i C lampy koncowej sa sprzezone na stale, punkty zas 0lf B1 i C1 pierwszej lampy przy zachowaniu nie- zmocnionem ich wzajemnego oddalenia daja sie przesuwac- Zaklada sie, ze kondensator sprzegajacy K2 posiada opornosc pozorna o nizszym rzadzie wielkosci, anizeli opór siatkowy R2l nawet przy bardzo malych czestotliwosciach dzwiekowych. Nastepnie przypuszczono, ze opór i?2 jest bardzo wiel¬ ki w porównaniu z oporem anodowym r^ Napiecie „tonu maszynowego" na siatce C2 równa sie wtedy napieciu anody i\, przy¬ czem to ostatnie jest znowu takie samo, ja¬ kie istnieje i bez wlaczenia nastepnej lam¬ py {uklad wedlug fig. 3), poniewaz stosuje sie duzy opór siatkowy R2* a zatem moze byc przedstawione w podany powyzej spo¬ sób zapomoca punktu P\ na dzidnikn; na¬ piecia. Ten punkt P\ przyjmuje udzial w przesuwaniu lampy wzdluz dzielnika na¬ piecia. Azeby usunac szmer maszynowy z glosnika 5, trzeba, jak to powiedziano juz wyzej, nadac siatce G2 napiecie, panujace w punkcie Glt dzielnika napiecia. Poloze¬ nie tego punktu jest okreslone przez wza¬ jemny stosunek oporów 02B2 ii G^Qt, która maja sie do siebie tak, jak (x j L Odbywa sie to, jak to latwo jest zrozumiec z powyz¬ szego, zapomoca przesuwania pierwszej lampy w takie polozenie, azeby punkt P\ zlewal sie z G'%, Takie nastawianie daje sie zawsze latwo uskuteczniac niezaleznie od tego, gdzie znajduje sie punkt P01 w stosunku do punktów Ot, Bt i Cv Jezeli pierwsza lampa ma dzialac jako detektor, to punkt odbiorczy Cv w ceru nadania siat¬ ce potrzebnego ujemnego poczatkowego na¬ piecia pradu stalego, winien byc tak umie¬ szczony, zeby opór Cfii wynosil siniej wiecej 1/(t czesc oporu OJl^ Punkt P\ be¬ dzie sie przytem znajdowal wpoblizu punk¬ tu B±. Jezeli przeciwnie lampa winna pra¬ cowac jako wzmacniacz, to stosunek po¬ miedzy temi dwoma oporami nalezy dobrac mniej wiecej równy V2 ^. Punkt P\ bedzie sie znajdowal mniej wiecej w srodku po¬ miedzy 01 k B1 lub tez nieco blizej punk¬ tu Bv Przy tej zaleznosci trzeba zwrócic u- wage na to, ie, w celu osiagniecia zupelne- — 5 —go usuniecia szumów maszynowych, opor¬ nosc pozorna zewnetrznego obwodu siarko¬ wego C1G1 musi byc mala w stosunku do wewnetrznej pozornej opornosci siatki po¬ miedzy elektrodami G1 i F1 i naturalnie odnosnie do czestotliwosci tonów maszy¬ nowych. W lampach detektorowych z cew¬ ka dostrajajaca, sprzezona bezposrednio pomiedzy C1 i G1( ten warunek uzyskuje sie bez przeszkód. Jezeli przy wzmacnia¬ czu opornosc pozorna obwodu, wlaczonego pomiedzy zaciski IN, jest zbyt wielka, to trzeba te opornosc pozorna zmniejszyc za¬ pomoca równoleglego wlaczenia opornika /?! o odpowiedniej opornosci.Opór R2 nie powinien byc duzy w sto¬ sunku do rlt jak bylo to zalozono powyzej, aczkolwiek byloby tó pozadane ze wzgledu na wzmocnienie. Jezeli R2 jest tego samego rzedu wielkosci, co rlf to punkt P\ zajmie inne polozenie i przy przesuwaniu punktów odbiorczych Oj, Bt i C1 punkt ten bedzie przesuwal sie wolniej, anizeli punkty wy¬ mienione. Kierunek przesuwania jest jed¬ nakze ten sam, nastawianie zas, majace na celu usuniecie tonów maszynowych, bedzie sie odbywalo w ten sam sposób, co i przed¬ tem.Uklad polaczen z bocznikowanym ob¬ wodem wyjsciowym nie rózni sie zasadni¬ czo pod wzgledem wzajemnego nastawia¬ nia lamp od powyzej opisanego ukladu sprzezenia. Jedyna róznica polega na tern, ze, jak juz bylo powiedziano, pierwsza lam¬ pa musi byc posunieta nieco dalej w kie¬ runku dodatniej strony dzielnika napiecia i przytem w taki sposób, by punkt P\ lezal mniej wiecej tuz przy punkcie 02.Podobnie, jak w aparatach dwulampo- wych, punkty przylaczenia jednej lampy mozna ustalic oraz uskuteczniac nastawie¬ nie na usuniecie szmerów maszynowych za- pomoca przesuwania drugiej lampy. Przy ukladzie trój lampowym istnieje mozliwosc ustalenia punktów przylaczenia dwóch lamp, nastawianie zas uskutecznia sie za- pomoca przesuwania trzeciej lampy. Za¬ równo dla lampy lub lamp nieruchomych jak i przesuwanych mozna dobierac zupel¬ nie dowolnie wzajemne polozenia punktów odbiorczych napiec siatkowych i anodowych.Na fig. 5 jest przedstawiony schematycznie taki aparat z trzema lampami. Zalozono tu¬ taj, ze pierwsza lampa jest przesuwana, podczas gdy dwie ostatnie sa nieruchome.Azeby glosnik 5 zostal pozbawiony szumów maszynowych, potrzebne jest pewne napie¬ cie ,,tonu maszynowego" na siatce G3, któ¬ ra posiada to samo napiecie, co i anoda P2.Potrzebne jest zatem pewne okreslone na¬ piecie na siatce G2, a tern samem i na ano¬ dzie Plf w celu zachowania tego warunku.Punkt fikcyjny P\ musi, inmemi slowy, zaj¬ mowac polozenie okreslone, co osiaga sie zapomoca odpowiedniego doboru polozenia punktów przylacznikowych Ou B1 i Cx pierwszej lampy.Fig. 6 przedstawia podobny uklad trój- lampowy. Wykonany jest on w taki sposób, ze cale napiecie pomiedzy biegunem dodat¬ nim a biegunem ujemnym zostaje doprowa¬ dzane do lampy koncowej. Poniewaz glo- * snik jest wlaczony beziposrednio do obwo¬ du anodowego, wiec w tym przypadku po¬ trzebne napiecie ,,tonu maszynowego" na siatce G3 bedzie znajdowalo sie na fikcyj- nem przedluzeniu dzielnika napiecia w kierunku strony ujemnej. Takie napiecie mozna uzyskac zapomoca przesuniecia punk¬ tu 02 doisc daleko w lewo od punktu P\.Dotychczas zakladano, ze lampy sa za¬ silane pradem zarzenia z osobnych zródel pradu A. Zródlem tern moze byc badz ba- terja, badz tez wtórne uzwojenie transfor¬ matora, jezeli lampy prostownicze sa za¬ silane pradem zmiennym. Ten sposób zasi¬ lania jest jednak w wiekszosci przypadków niepraktyczny. Do odnosnych celów najko¬ rzystniej jest stosowac prad, przeplywaja¬ cy przez dzielnik napiecia. Dzielnik napie¬ cia oblicza sie wtedy w stosunku do lampy, pobierajacej najwiekszy prad zarzenia, t, ). — 6 —przewaznie do lampy koncowej, pozostale zas lampy zaopatruje sie w razie potrzeby w odpowiednie opory równolegle. Na fig. 7 jest przedstawiony uklad polaczen, w któ¬ rym prady zarzenia sa pobierane z dziel¬ nika napiecia. Ten uklad w pozostalej cze¬ sci odpowiada ukladowi wedlug fig. 6.Trzeba zaznaczyc, ze przez katody prze¬ plywaja takze prady „tonu maszynowego", przeto obojetny punkt katody, odpowiada¬ jacy punktowi O na fig. 1—6f nie zlewa sie z ujemnym koncem F, lecz otrzymuje po¬ lozenie srodkowe pomiedzy odpowiednie- mi punktami —F i -\-F.Jeden z warunków umozliwienia nasta¬ wienia na pozbawienie szmerów maszyno¬ wych jest ten, aby opory r i p byly bezin- dukcyjne. Wynika stad to, ze opór anodo¬ wy r moze byc tylko takiej wielkosci, aze¬ by oddzialywanie pojemnosci odprowadze¬ nia nie dawalo sie zauwazyc przy czesto¬ tliwosci tonów maszynowych. Przy zasila¬ niu pradem stalym z dzielnika napiecia jest rzecza korzystna, by pojemnosc cieplna drutów zarowych byla o tyle duza, aby e- misja elektronowa, a tern samem i opory wewnetrzne lamp prawie nie podlegaly wplywowi pradu tonów maszynowych. Je¬ zeli z jakiego badz powodu szum maszyno¬ wy nie daje sie usunac calkowicie, to moz¬ na ten stan poprawic zapomoca wlaczenia jednej lub kilku opornosci pozornych, po¬ prawiajacych fazy pomiedzy odpowiednio dobranemi punktami ukladu. Mozna np. za¬ stosowac kondensator K0, przedstawiony na fig. 7 ilinjami przerywanemu Mozna jed¬ nak, ogólnie biorac, osiagnac zupelnie za¬ dowalajace usuniecie szmerów maszyno¬ wych bez stosowania tych srodków pomoc¬ niczych.Przesuwanie poszczególnych punktów odbiorczych danej lampy wzdluz dzielnika napiecia trzeba uwazac przedewszystkiem jako metode do okreslania danych kon¬ strukcyjnych. W aparacie wykonanym przylaczenia te moga nie podlegac regulo¬ waniu* Azeby móc wyrównywac male róz¬ nice, istniejace we wszystkich lampach, do¬ brze jest przewidziec w gotowym aparacie mozliwosc takiego nastawiania. Mozna np. punkt odbiorczy napiecia siatkowego pier¬ wszej lampy wykonac jako punkt ruchomy, co uwidoczniono na fig. 7. Male przesta¬ wienie tego punktu tak zmienia poszcze¬ gólne prady w aparacie, ze odchylenia, mo¬ gace istniec w poszczególnych lampach, wyrównywaja sie zaraz, wskutek czego mozna dobrac prawidlowo napiecie poczat¬ kowe siatki.Oprócz obydwóch ukladów polaczen, które przedstawione sa zasadniczo na fig. 5 i 6, w aparatach trój lampowych, w których jest zastosowane sprzezenie oporowe, istnie¬ je duzo mozliwosci wzajemnego nastawia¬ nia lamp. Pod tym wzgledem istnieje tylko jedno ograniczenie, a mianowicie druga lampa musi znajdowac sie naogól na dziel¬ niku napiecia dalej, w kierunku strony do¬ datniej, anizeli punkty pierwszej lampy, co jednak nie jest wada. Dalszy przyklad ukladu trójlampowego jest przedstawiony na fig. 8. Ten uklad polaczen jest tego ro¬ dzaju, ze nietylko lampa ostatnia, lecz i lampy poprzednie otrzymuja mozliwie du¬ ze napiecie anodowe. Nastepnie lampa de¬ tektorowa jest zaopatrzona w sprzezenie zwrotne. Dla pradu wielkiej czestotliwosci, plynacego przez cewke L, jest utworzony przy pomocy kondensatora mostkowego K* obwód pradu, równolegly do oporu anodo¬ wego r1 i posiadajacy mala opornosc po¬ zorna. Azeby ten prad nie mógl spowodo¬ wac szmerów, jest on doprowadzany do punktu dzielnika napiecia, wykazujacego mniej wiecej to samo napiecie „tonu ma¬ szynowego", co i anoda Pv Poniewaz lam¬ pa detektorowa pracuje tutaj z prostowa¬ niem pradu anodowego, przeto wspomnia¬ ny punkt znajduje sie przy punkcie B lub tez w pewnych warunkach znajdzie sie w nieznacznej od niego odleglosci w kierunku bieguna ujemnego. Azeby otrzymac dobre _ 7 -•sprzezenie zwrotne, moze okazac sie ko¬ rzystne przestawianie punktu Cx w kierun¬ ku bieguna dodatniego w dosc szerokich granicach ujemnego poczatkowego napiecia siatkowego, W razie koniecznosci poprawienia fazy, mozna ja osiagnac w sposób prosty zapo- moca przesuniecia punktu przylaczenia kondensatora mostkowego do dzielnika na¬ piecia.W aparatach o wiekszej liczbie lamp ze wspólnem zródlem pradu anodowego wsku¬ tek wewnetrznego oporu tego zródla po¬ wstaje latwo dodatnie lub ujemne sprzeze¬ nie zwrotne miedzy lampami, które wogóle przy róznych czestotliwosciach jest rózne i przejawia sie w postaci znieksztalcenia odbieranych dzwieków. To dzialanie sprze¬ zenia zwrotnego wyrównywa sie samoczyn¬ nie wraz ze szmerem maszynowym w ukla¬ dach polaczen wedlug fig. 6 i 7. Poniewaz wszystkie punkty przylaczenia pierwszych dwóch lamp leza tutaj pomiedzy punktami odbiorczemi anody i katody lampy konco¬ wej, przeto wzmocniony prad zmienny w lampie koncowej zrównywa sie pod wzgle¬ dem kompensacji z pradem szmerów ma¬ szynowych zapomoca dzielnika napiecia.Siatka lampy koncowej otrzymuje napiecie zmienne od anody z obwodu lampy poprze¬ dzajacej, przyczem o takiej wielkosci i fa¬ zie, ze oddzialywanie spadku napiecia po¬ miedzy punktami odbiorczemi anody i ka¬ tody lampy koncowej zostaje zneutralizo¬ wane w stosunku do glosnika. Otrzymuje sie innemi slowy tego rodzaju uklad pola¬ czen, w którym zródlo pradu anodowego lampy koncowej posiada opór równy zeru.W ukladzie polaczen np. wedlug fig. 5 sprawa przedstawia sie inaczej, Tutaj wzmocniony prad zmienny lampy konco¬ wej bedzie przeplywal w przeciwienstwie do pradu szmerów maszynowych w róz¬ nych kierunkach w czesciach dzielnika na¬ piecia, lezacych po obydwóch stronach punktu 03 katody, które to czesci sa za¬ warte w obwodach pradu siatki i anody dwóch pierwszych lamp. Azeby zapobiec powstaniu anodowego sprzezenia zwrotne¬ go oraz towarzyszacego mu skazenia, moz¬ na zastosowac z powodzeniem w takich u- kladach polaczen, w których lampy zala¬ czone sa w powyzszy sposób do dzielnika napiecia, jak i w ukladzie wedlug fig. 8 zbocznikowanie glosnika, dzieki czemu u- nifcnie sie przedostawania sie wzmocnione¬ go pradu zmiennego do dzielnika napiecia.Powyzej bylo wspomniane, ze aby mozna bylo usunac szmery maszynowe, opory r i p nie moga posiadac reaktancji.Warunek ten jest zachowany przy zwyklem sprzezaniu oporowem. Jezeli opór ze¬ wnetrzny r mozna w jakikolwiek sposób u- czynic bardzo duzy w stosunku do we¬ wnetrznego oporu lampy, to warunek po¬ wyzszy moze byc pominiety. Równanie (3) przy zalozeniu, ze ^ Vs jest tego samego rzedu wielkosci, co i Vb, bedzie mialo pro¬ sta forme przyblizona: . K. = - p.V, 4) Wynika stad to„ ze opory r i p nie maja zadnego wplywu na kat fazowy napiecia Vn. Przy zwyklem sprzezeniu oporowem i terazniejszym stanie techniki budowy lamp przez zastosowanie nadzwyczaj wysokich napiec anodowych mozna osiagnac duza wartosc stosunku r p. Natomiast przy sprzezeniu indukcyjnem, jak to przedsta¬ wione jest na fig. 9, niema zadnych trudno¬ sci w osiagnieciu odpowiedniej opornosci pozornej cewki dlawikowej przy stosun¬ kowo duzych czestotliwosciach tonów ma¬ szynowych, które spotyka sie w sieciach pradu zmiennego (opornosc ta jest 10 do 100 razy wieksza od wewnetrznego oporu lampy). Jezeli siatka lampy otrzymuje na¬ piecie ,,tonu maszynowego" bezposrednio z dzielnika napiecia, jak to uwidocznia fig. 9, to napiecie anodowe bedzie mialo te sama wielkosc i faze, co i napiecie w fikcyjnym — 8 —punkcie P*i dzielnika napiecia, który jest tak wybrany, ze opór 0XP\ jest [x7 razy wiekszy od oporu C^O^ Zachodzi to nie¬ zaleznie od tego, czy lampa pracuje jako detektor, czy tez jako wzmacniacz. Nasta¬ wianie nia usuniecie szmerów maszynowych moze sie odbywac w podobny sposób, jak i przy wzmacnianiach oporowych.Przy sprzezeniu transformatorowem lamp moga byc takze pewne mozliwosci u- skutecznienia kompensacji szmerów maszy¬ nowych w obwodzie wyjsciowym lampy koncowej zapomoca lampy poprzedzajacej.Fig. 10 i 11 przedstawiaja dwa aparaty dwulampowe o sprzezeniu transformatoro¬ wem, w których glosnik S jest wlaczony wedlug opisanych obydwóch metod. W pierwszym przykladzie wykonania siatka G2 powinna otrzymac to samo napiecie „to¬ nu maszynowego", co i punkt G\ dzielni¬ ka napiecia; w ostatnim zas przypadku — to samo napiecie, co i punkt 02. Napiecie ,,tonu maszynowego", które otrzymuje siatka G2, sklada sie z napiecia, panujace¬ go na oporze C202, i z napiecia, indukowa¬ nego we wtórnem uzwojeniu transformato¬ ra. To ostatnie napiecie moze wynosic m (Vbi -\- [i Va) przyczem m oznacza prze¬ kladnie transformatora. Poniewaz pierwsza lampa pracuje jako detektor, wiec Vc± równa sie [ — Vbj/^i\ ewentualnie liczbo¬ wo troche mniej. Zapomoca przesuwania punktu Cx mozna zmienic napiecie, indu¬ kowane we wtórnem uzwojeniu transforma¬ tora w granicach, potrzebnych do wyko¬ nania zadania. Ze wzgledu na poczatkowe napiecie pradu stalego siatki duze znacze¬ nie ma to, ze punktu C1 nie trzeba nigdy przesuwac w strone ujemna dalej, anizeli to odpowiada wartosci Vc1=Vb1l^u Zmia¬ ne znaku napiecia indukowanego mozna u- zyskac równiez zapomoca przelaczenia pier¬ wotnego uzwojenia transformatora (patrz fig. 10 i 11). Najmniej szmerów maszyno- wych dzieki zastosowaniu tego sposobu o- trzyma sie wtedy, gdy laczny opór lampy detektbrowej ¦* i.""?pierwotnego uzwojenia transformatora jest mniejszy i im lepszej jakosci jest transformator. Szmer maszy¬ nowy moze byc zmniejszony dalej zapomo¬ ca wlaczenia oporu R0 poprzez wtórne uzwójenie transformatora, natomiast bar¬ dziej skuteczniejsze zmniejszenie tego szmeru uzyskuje sie w ukladzie polaczen wedlug fig, 11 zapomoca kondensatora K\ Wynalazek nie ogranicza sie do opisa¬ nych ukladów polaczen, mozliwe bowiem sa jeszcze inne jego wykonania. Tak np. zarówno prad zarzenia, jak i napiecia ano¬ dy i siatki mozna odbierac czesciowo z dzielnika napiecia, a czesciowo ze specjal¬ nych bateryj. Zamiast jednego dzielnika napiecia mozna zastosowac dwa lub kilka, wlaczonych równolegle. Lampy moga byc przystosowane do nagrzewania posrednie¬ go, liczba zas ich moze byc naturalnie wiek¬ sza od trzech. PL

Claims (3)

  1. Zastrzezenia patentowe. 1. Uklad do usuwania szmerów ma¬ szynowych w lampach elektronowych, pola¬ czonych kaskadowo i zasilanych ze zródla pradu stalego, dajacego szmery maszyno¬ we, przyczem napiecia anodowe, siatkowe i zarzenia róznych lamp brane sa calkowi¬ cie lub czesciowo z dzielnika napiecia, przylaczonego do zródla pradu, znamienny tern, ze punkty odbiorcze, z których sa po¬ bierane napiecia lampowe, sa przesuniete w taki sposób wzgledem siebie na tym dzielniku napiecia, iz szmery maszynowe, powodowane przez rózne lampy w slu¬ chawkach, wlaczonych w obwód lampy koncowej luib tez w innym odbiorniku pra¬ dów malej czestotliwosci, sa wzajemnie wyrównywane bez oddzielnego kompenso¬ wania obwodów kazdej lampy poszczegól¬ nej. 2. Uklad wedlug zastrz. 1, znamienny tern, ze pomiedzy anoda lampy i punktem na dzielniku napiecia, jest przewidziany — 9kondensator mostkowy (K'J, który odnosnie tonów maszynowych posiada zasadniczo to samo napiecie, co i anoda (fig. 8), 3. Uklad wedlug zastrz. 1 i 2, zna¬ mienny tem,- iet w celu osiagniecia mozliwie najwiekszego usuniecia szmerów maszyno¬ wych w sluchawce lub odpowiednim od- biomiku, pomiedzy odpowiednie punkty u- kladu polaczen jest wlaczona jedna lub kidka opornosci pozornych, zmieniajacych fazy (fig. 7, 10, 11). Teiefonaktiebolaget L, M, Ericsson. Zastepca: M, Skrzypkowski, rzecznik patentowy.Do opisu patentowego Nr 16076. Ark. i. Fij.la Je-% o—v N G' C vV\AAAA^A^AA/WW^/WWVWV^/^^ M „ T UiUUL? ( fTTT /7<7./£ "O-1 #-« + aaaaaaaaaaaaAaaaaaaa-o WV\AA/VVV\AA/\AAAAAAA/VAA/VV/"*- -O B /W rDo opisu patentowego Nr 16076. Ark.
  2. 2. Fig.4 0-^WW\AA/WVWVWWVWN^^ c, o, P, B, Gz C2 Oz Bz + Fig. 5 J i^3 O—vv*aaaXaa/w\Aa/vwvaa/\aaaAa^ C, O, C, O, '/?' B, C, O, A A + Q—™—.— —4 *^. O^AAAaAaAaaA/V\A/VV \A/WW\AAaAa/\AA/V - Cj Oj C, O, C2 02 P' Bt /vvvvaaaaaaA-o Wflffl/I ' ii »A/V\X*/WWVWWWW\A/\/\Al-0 K0 tFz B, * +Do opisu patentowego Nr 16076. Ark.
  3. 3. "i/hwr ¦-0- •aaaaaaaaaaaaaaaaaaA-0 v B, Bz Fig.9 0-^v/ww\aX\/vwvv\a/v C, O, lt'B,G±Cz (NA/VAAA/WWVW\AAAr-0 q o, g'z b, o8 Be + 1 1 ^lH -1 |ljf f - I c-, o, a -¦II- V^VvA/VW\AAAA/WV _ J Druk L. Boguslawskiego 1 Skl, Warszawa. PL
PL16076A 1929-04-15 Uklad do usuwania szmerów maszynowych w lampach elektronowych, polaczonych kaskadowo. PL16076B1 (pl)

Publications (1)

Publication Number Publication Date
PL16076B1 true PL16076B1 (pl) 1932-04-30

Family

ID=

Similar Documents

Publication Publication Date Title
PL16076B1 (pl) Uklad do usuwania szmerów maszynowych w lampach elektronowych, polaczonych kaskadowo.
DE1763625A1 (de) Dreiphasen-Steuersystem
US1438976A (en) Electric regulator
US1642526A (en) Means for supplying power to thermionic valves
US1654097A (en) Alternating-current supply means
PL23727B1 (pl) Odbiorczy uklad polaczen z nakladaniem posredniej czestotliwosci, w którym jako pierwszy detektor jest zastosowana lampa wielosiatkowa, oraz taka lampa wielosiatkowa.
SU28250A1 (ru) Способ изменени самоиндукции
US2242946A (en) Electric discharge apparatus
US1984418A (en) Electrical rectifying and filtering system
US1095170A (en) Alternating-current-rectifying apparatus.
DE505461C (de) Frequenzvervielfaeltiger
US1771330A (en) Radio current supply device
DE593628C (de) Elektrische Sperrvorrichtung in Signalanlagen
US1923222A (en) Means for the elimination of ripples in cascade coupled thermionic valves
US1587084A (en) Circuits for electron discharge devices
PL86561B1 (pl)
US1110688A (en) Electrical distribution by alternating currents.
US1848092A (en) Electric power converting apparatus
US1674298A (en) Alternating-current rectifier
AT89762B (de) Einrichtung zur Speisung der Glühkathoden von Verstärkerröhren aus einem Starkstromnetz.
US1667087A (en) System of electrical transmission and transformation
US1033275A (en) Connection for running incandescent lamps and arc-lamps in common.
US1601021A (en) Superimposed ringing system
US1321505A (en) Rectifier system
US1741480A (en) Apparatus for obviating network noises