Wynalazek niniejszy dotyczy urzadze¬ nia do rozrzadu z odleglosci, a mianowi¬ cie zespolu aparatów do przesylania i od¬ bierania pradów szybkozmiennych zapo- moca sieci pradu silnego. Aparaty te sa przylaczone do transformatora, przylaczo¬ nego do przewodów pradu silnego, tak iz transformator ten sluzy do dwóch celów, dostarczajac zarówno napiecia roboczego np. do lamp oswietlenia elektrycznego, ja¬ ko tez — napiecia o wielkie] czestotliwo¬ sci do lampy katodowej, rozrzadzajacej przekaznikiem kontrolowanego obwodu. W oelu 'umozliwienia rozrzadu zapomoca przewodów rozdzielczych pradu zmienne* go pradem wielkiej czestotliwosci, który w tym opisie nazwiemy „nosnym'", zasto¬ sowano sprzezenie, poslugujac sie istnie- jacemi juz i pracujacemi aparatami; wy¬ nalazek usuwa wiec potrzebe stosowania oddzielnych sprzezen w oelu przylaczania aparatów pradu nosnego do przewodów pradu silnego. Zespól aparatów pradu no¬ snego pracuje, nie ulegajac wplywowi zad¬ nego z obciazen, przylaczonych do prze¬ wodów pradu silnego. Wynalazek jest wy¬ jasniony zarówno pod wzgledem rozmie¬ szczenia poszczególnych czesci jak i pod wzgledem sposobu pracy tychze przez po¬ nizszy opis wraz z zalaczonym rysunkiem, na którym fig. 1 przedstawia obwód, (prze¬ znaczony do urzeczywistnienia wynalazku, fig. 2 — charakterystyczne krzywe, wy¬ jasniajace zachowanie sie napiec w rozma-ffiycti miejscach urzadzenia odbiorczego, fig. 3 — krzywe napiec, panujacych w do- wolnej^lh\riliv^ katodo¬ wych, ffg. 4 -x* odmiane odbiornika.Na fig. 1 uwidoczniono przewody pra¬ du silnego wysokiego napiecia 1, 2,3 zasi¬ lane z pradnicy 4. (Nadajnik 5 zaopatrzony jest w normalny generator drgan 6, dosto¬ sowany do pozadanej mocy i czestotliwo¬ sci, zasilany z .sieci pradu zmiennego i zbu¬ dowany w ten sposób, ze prostuje prad pólokresowo. Nadajnik 5 moze byc pola¬ czony rozmaitym sposobem z przewodami rozrzadjzanemi. Na rysunku zastosowano sprzezenie pojemnosciowe, l sposób sprze¬ zenia jest jednak rzecza obojetna. Zasilanie oscylatora pradem odbywa sie zapomoca przelacznika dwubiegunowego 7. Przez przestawianie tego przelacznika 7 w to lub w owo polozenie mozna w kazdej chwili odwracac biegunowosc pradu zmiennego.Od polozenia przeto przelacznika tego za¬ lezy, jakie zjjawisko zachodzi po stronie od¬ biorczej. Rzecza istotna jest jednak, ze do¬ starczany do oscylatora prad zmienny przy napieciu 110 woltów badz znajduje sie w fazie z napieciem, panujacem na zaciskach przewodów wysokiego napiecia, badz prze¬ suniety jest o 180°. Osiaga sie to najpro¬ sciej przez zasilanie oscylatora z tych sa¬ mych dwóch przewodów wysokiego napie¬ cia zapomoca transformatora 8, obnizaja¬ cego to napiecie* W miejscu, gjdizie wysylane do sieci roz¬ dzielczej oswietleniowej prady szybko- zmienne sa wykorzystane, odbiornik 9 jest przylaczony do 220-woltowego uzwojenia transformatora niskiego napiecia 10, przy¬ laczonego do tych samych dwóch przewo¬ dów wysokiego napiecia, co i przyrzad na¬ dawczy. Jako transformator niskiego na¬ piecia moze byc uzyty jakikolwiek trans¬ formator, rdzeniowy o budowie stosowanej zazwyczaj w sieciach rozdzielczych. O- pornosc pozorna na stronie wysokiego na¬ piecia takiego transformatora jest celowo niewielka, aby przepuszczala przez llzWó* jenie pierwotne prad dosc duzy o napieciu wysokiem, stad przez uzwojenie wtórne musi plynac prad dosc znaczny. Opornosc pozorna pozostaje wszelako na takim po¬ ziomie, aby nie mogja oddzialywac na prze¬ wody w stopniu, wplywajacym ujemnie na prace pozostalych instalacyj, przylaczo¬ nych do tychze przewodów.Po stronie wtórnej przylaczony jest do transformatora 10 obwód dostrajajacy z regulowanym kondensatorem 12, dostra¬ janym do czestotliwosci, pochodzacej z nadajnika i przeznaczonym zarazem do doprowadzania napiecia, niezbednego do ich pracy, do katodowych prostowników 13 i 16 o wyladowaniu jarzacem.Obwody obu prostowników katodowych 13 i 16 wlaczone sa równolegle wzgledem siebie i przez kondensator 12 sa polaczone z siecia rozdzielcza. Jeden z tych obwodów sklada sie z prostownika 13, czulego prze¬ kaznika (spolaryzowanego 14 i odciazaja¬ cego przekaznik kondensatora 15. Pro¬ stowniki czyli lampy katodowe 13, 16 skla¬ daja sie naogól z dwu niejednakowych e- lektrod zawartych w zbiornikach, wypel¬ nionych gazem, w rodzaju np< neonu, o od¬ powiedniej preznosci. Rodizaj gazu i prez¬ nosc jego dobiera sie w ten sposób, aby wyladowanie zachodzilo, skoro do elektrod zostanie doprowadzone pewne okreslone napiecie, przyczem prad pomiedzy obiema elektrodami plynie dopóty, dopóki napie¬ cie to istnieje. Wskutek niejednakowego skladu obu elektrod prad ten plynie wsze¬ lako w jednym tylko kierunku. Podczas pracy przyrzady te otrzymuja mapiecie sta¬ le z sieci rozdzielczej pradu zmiennego.Napiecie dobiera sie w ten sposób, aby przypadalo ono nieco ponizej wartosci, przy której rozpoczyna sie wyladowanie pomiedzy elektrodami prostownika. Przy odbiorze pradu szybkozmiennego, doprowa¬ dzanego do prostownika,, napiecie dodat¬ kowe pradu odbieranego wystarczy do wy-wolania wyladowan w prostowniku i utrzy¬ mywania w nim pradu .przez czas odbioru pradu szybkozmiennego.Okazalo sie, ze wskutek przebiegu cha¬ rakterystyk transformatorów irozdziekrzych, sila odbieranych znaków o wyzszem napie¬ ciu jest lepsza, niz pnzy napieciu nizszem.Z tego powodu po stronie wtórnej do zasi¬ lania odbiornika wielka czestotliwoscia stosuje sie uzwojenie 220-woltowe. Ponie¬ waz napiecie to zasila prostowniki katodo¬ we trwale, przeto uzwojenie wtórne trans¬ formatora polaryzujacego 19 polaczone jest sizieregowo z obwodem tych prostowni¬ ków. Transformator 19 przylaczony jest w ten sposób, ze napiecie jego przeciwdziala napieciu 220-woltowego transformatora rozdzielczego, zasilajacego prostowniki 13 i 16. Mozna przeto otrzymac w tych pro¬ stownikach wszelkie napiecia ponizej 220 woltów. Oba te prostowniki katodowe po¬ laczone sa w ten sposób, ze Wszelkiemu nadplywajacemu znakowi przeciwstawiaja biegunowosc pnzeciwna, znaczy to, ze ka¬ toda prostownika 16 i anoda prostownika 13 polaczone sa ze soba i przylaczone do jednej okladki kondensatora nastrajajace¬ go 12, anoda zas prostownika 16 i katoda prostownika 13 polaczone równiez ze soba (przez wlasciwe przekazniki i polaryzuja¬ cy transformator 19) do drugiej okladki te¬ goz kondensatora 12.Przy posilkowaniu sie opisanym ukla¬ dem prace oznaczonego cyfra 5 i prostuja¬ cego pólfale prtzyrzadu kontroluje pólfala 60-ciookresowa, to znaczy ze oscylator czyli generator drgan wysyla energje szyb- kozmienna jedynie w ciagu takiej czesci dodatniej polowy okresu pradu zmiennego, kiedy napiecie dosc jest wysokie, aby po¬ wstawaly drgania. Przez pozostala czesc pólokresu dodatniego i w ciagu pólokresu ujemnego generator drgan nie wysyla zu¬ pelnie energji. Praca nadajnika polega przeto na impulsach izachodzacych jedynie w ciagu czesci pólokresu.Po stronie odbiorczej kazdy prostow¬ nik polaryzuje sie w ciagu pólokresu na a- nodzie napieciem dodatniem, a w ciagu drugiego pólokresu — napieciem ujemnem, a skoro anoda uzyskuje potencjal w pól- okresie ujemnym, to musi ona otrzymac o- czywiscie nieco wiecej niz podwójne na¬ piecie polaryzacyjne, aby mogla .sie roz¬ zarzyc w zalozeniu, ze byla spolaryzowa¬ na do 80 —'90%, Podefcas pólokresu, u- dzielajacego anodzie napiecia dodatniego, potrzeba bedzie zaledwie niewielkiej cze¬ sci napiecia nadplywajacego a sumujacego sie z napieciem polaryzacyjnem, aby pro¬ stownik katodowy doprowadzic do zarze¬ nia. Skoro przeto wysylany przez nadajnik 5 imjpuls sfcylbkozmieinny powstanie W chwi¬ li, gdy anoda prostownika katodowego na¬ ladowana jest ujemnie, to lampa nie roz^ zarza sie i przez przekaznik prad nie ply¬ nie, chyba ze napiecie pradu szybkozmien¬ nego byloby nader wysokie. Gdy z drugiej strony szybkozmienne wysylane przez na¬ dajnik impulsy pradu zachodza w momen¬ cie, gdy anoda ulega ladowaniu w ciagu pólokresu dodatniego, to prostownik kato¬ dowy rozzarza sie i pozwala przeplywac przez przekaznik pradowi o bardzo nie¬ wielkiej wartosci odebranego napiecia szybkozmiennego. Gdy jakikolwiek prze¬ kaznik jest pobudzony, zamyka sie badz- to przelacznik 20, badz przelacznik 21y a zarazem równiez ii obtoód pradu, kontro¬ lujacego sygnal, przekaznik pomocniczy lub jakikolwiek inny przyrzad; Zalózmy, ze prostownik spolaryzowany jest do 110 woltów, wtenczas napiecie po stronie wtórnej transformatora 19 musia¬ loby wynosic 110 woltów; poniewaz napie¬ cie, zasilajace kondensator, 12, wynosi 220 woltów, napiecia wypadkowe, przechodza¬ ce przez oba prostowniki katodowe, usto¬ sunkowuja sie w sposób wskazany na fig. 2. Krzywa M wyobraza zasilajace konden¬ sator 12 napiecie 220-woltowe, podczas gdy krzywa L wyobraza naciecie 110-cio- — 3 —wpltowe transformatora polaryzujacego 19, przesuniete wzgledem krzywej M o 180°.Napiecie wypadkowe N w obu prostowni¬ kach wynosi 110 woltów- Poniewaz Jednak oba prostowniki wlaczone sa przeciwhie- gu&owo, przeto powstajace w kazdej chwili na anodach obu lamp napiecia ksztaltuja sie w sposób, wskazany zapomoca krzy¬ wych Nx i N2 na fig. 3.Gdy przelacznik 7 nadajnika z poloze- niat wskazanego na rysunku, zostanie od¬ chylony aa lewo, to impuls pradu wycho¬ dzacy z nadajnika, wystapi np. w pólokre- sie, kiedy anoda prostownika 16 nalado¬ wana jest dodatnio, anoda zas prostowni¬ ka 13 — ujemnie. Wtenczas prostownik 16 pracuje, prostownik zas 13 nie pracuje, chyba ze napiecie pradu wysokoczestotli- wego nadmiernie jest wysokie. W jednym przypadku potrzebne bedzie napiecie tak malef a w drugim tak silne, ze pozostaje obszerny zakres napiec szybkozmiennych, w obrebie którego moina dokonac wlasci- wejgo wyboru. Doswiadczenia wykazaly, ze osiaga sie latwosc wyboru przy stosowaniu napiecia pradu nosnego o wartosci znacz¬ nie wyzszej od najmniejszej wartosci na¬ piecia potrzebnego do pracy prostownika katodowego (który przy odbieraniu impul¬ sów pradu nosnego naladowany jest do¬ datnio). Po odchyleniu przelacznika 7 z polozenia, wskazanego na rysunku, na pra¬ wo prostownik 13 bedzie sie zarzyl, pro¬ stownik zas 16 pozostanie ciemny.Mozna tez poslugiwac sie opisanem po¬ wyzej urzadzeniem, gdy do wtórnego uzwo¬ jenia transformatora 10 przylaczone sa równolegle inne obciazenia. Jezeli w sze¬ reg z kazdem obciazeniem dodatkowem wlaczyc niewielkie cewki dlawikowe 22, 23, obciazenie to nie wywrze juz zadnego wplywu na prady szybkozmienne. Cewki te moga byc bardzo male o wartosci poni¬ zej 1 milihenry'e|go; sa one tanie i latwe do wykonania. Kondensator 24 o pojemno¬ sci okolo t TOkrofarada wlacza sie po stro¬ nie obciazonej cewek dlawUrnwych równo¬ legle do przewodu 220-wQltowego1 tak ie cewki dlawikowe po usunieciu obciazenia pozostaja zawsze polaczone z opornoscia pozorna, stosunkowo jesizcze niewielka do wielkiej czestotliwosci, i nie rozstrajaja od¬ biornika, nastrojonego na taka czestotli¬ wosc. Kondensator ten wykazuje przy 60 okresach stosunkowo wielka opornosc po¬ zorna, nie przepuszczajac pradu o podob¬ nej czestotliwosci.W odmianie wedlug fig. 4 stosuje sie dla dwu przewodów pradu uklad dostra¬ jajacy z transformatorem 25, 26, a celem polaczenia z przewodem wysokiego napie¬ cia sprzezenie 27, które moze byc rozmai¬ tych rodzajów. Prostowniki katodowe pod¬ laczone $a przeciwhiegunowo, jak to wska¬ zano na fig. 1. Na obu tych figurach czesci analogiczne oznaczone sa temi samemi liczbami. PL