Wynalazek niniejszy dotyczy radioko¬ munikacji, a w szczególnosci ukladów an¬ tenowych, rozpostartych poprzecznie do kierunku rozchodzenia sie fal elektroma¬ gnetycznych.Przedmiotem wynalazku jest uklad an¬ tenowy, wyróznia jacy sie swa prostota, ta¬ nia budowa, wydajnoscia pracy i korzyst¬ na charakterystyka kierunkowa.Proponowano juz stosowanie jednokie¬ runkowego ukladu antenowego, skladaja¬ cego sie z reflektora czyli zespolu, odbi¬ jajacego fale elektromagnetyczne, oraz z zespolu wlasciwych anten, pnzyczem kaz¬ dy z nich wykonywano w postaci szere¬ gów przewodów pionowych, stanowiacych ogniwa czynne i polaczone ze soba prze¬ wodem zasilajacym. Poniewaz energja, dostarczana zespolowi antenowemu, roz¬ chodzi sie w nim prawie z szybkoscia swia¬ tla, przeto prady w poszczególnych prze¬ wodach czynnych sa zasadniczo w tej sa¬ mej fazie.W mysl wynalazku uklad antenowy sklada sie z anten oraz z reflektora. Sam reflektor sklada sie z zupelnie identycz¬ nych anten, lecz rozpietych w plaszczy¬ znach równoleglych do wlasciwych anten i znajdujacych sie od nich w odleglosci, stanowiacej nieparzysta czesc dlugosci fa¬ li. Zespoly antenowe skladaja sie z szere¬ gu przewodów czynnych o dlugosci, beda:cej pewna okreslona czescia dlugosci fali odbieranej lub wysylanej, przyczem odpo¬ wiednie konce tych przewodów polaczone sa ze soba na zmiane przewodami nie- czynnemi o dlugosci, uzaleznionej rów¬ niez od dlugosci fali, w celu wytworzenia prostokatnego ustroju siatkowego, w któ¬ rym przewody czynne i nieczynne tworza ze soba w miejscach polaczenia kat 90°, Reflektor umieszczony jest za antena w odleglosci równej nieparzystej ilosci cwiar¬ tek fali.Dzieki odpowiednim wymiarom anteny dostarczana do niej energja z miejscowe¬ go zródla lub pochodzaca z odbieranej fali daje w przewodach czynnych prady, be¬ dace ze soba we fazie.Laczne dzialanie anteny i jej reflekto¬ ra czyni cala antene jednokierunkowa.Wynalazek opisany jest ponizej w zwiazku z zalaczonym rysunkiem, na któ¬ rym fig. 1 przedstawia tytulem przykladu schemat niniejszej anteny (bez reflektora) oraz uklad wektorów pradów i napiec, wywolanych w przewodach czynnych przez nadchodzaca fale, fig. 2 — schemat takiejz anteny, polaczonej jednak ze stacja na¬ dawcza lub odbiorcza nie w jednym kon¬ cu, lecz posrodku swej dlugosci, fig. 3 — schemat innego ukladu, dajacego te same wyniki, i fig. 4 — schemat ukladu, zlozo¬ nego z anteny i reflektora oraz z dzwiga¬ jacych je slupów.Antena, uwidoczniona tytulem przy¬ kladu na fig. 1, sklada sie z szeregu prze¬ wodów czynnych oraz nieczynnych, pola¬ czonych z odbiornikiem. Odpowiadajace sobie konce przewodów czynnych polaczo¬ ne sa ze soba na zmiane przewodami nie- czynnemi. W wykonaniu tern dlugosc kaz¬ dego przewodu czynnego i nieczynnego równa sie jednej czwartej dlugosci fali.Przewód czynny sluzy do przetwarzania elektromagnetycznej energji fali, docho¬ dzacej do anteny, w energje elektryczna, doprowadzana do odbiornika R, a przewód nieczynny nie uskutecznia podobnego prze¬ twarzania, lecz przesyla jedynie energje z jednego przewodu czynnego do drugiego w tej samej formie.Pod kazdym czynnym przewodem uwi¬ docznione sa na fig. 1 wektory napiec i pradów w danym momencie t, w przypad¬ ku anteny idealnej, niedajacej strat, oraz gdy fale maja kierunek prostopadly do plaszczyzny anteny. Szereg A wektorów oznacza napiecia wzbudzone w przewo¬ dach przez fale. Jak wiadomo, napiecia te posiadaja ten sam kierunek. Wektory na¬ piec (szereg B) w przewodach, odleglych w glab od poprzednich o pól dlugosci fali, sa przesuniete o 180°.Napiecie skuteczne kazdego czynnego przewodu mozna uwazac jako skoncentro¬ wane posrodku jego wysokosci skutecznej, poniewaz napiecie w kazdym odcinku prze¬ wodu czynnego posiada te sama faze, jaka posiada napiecie w odcinku srodkowym te¬ go przewodu. Zalózmy, ze napiecie w kaz¬ dym przewodzie czynnym przylozone jest w punkcie E1. Odleglosc, mierzona po przewodzie pomiedzy punktami E sasied¬ nich przewodów czynnych, jest gdzie X oznacza dlmgosc fali. Gdy prze¬ to prad wywolany napieciem tern w o- gniwie czynnem 1 osiaga punkt E ogni¬ wa czynnego 2, to prad, wywolany napie¬ ciem, spowodowanem nastepna pólfala w temze ogniwie 2, bedzie z nim w fazie.Okolicznosc te ilustruje szereg C, wyobra¬ zajacy prady w ukladzie odbiorczym R, wytwarzane przez ogniwa czynne.Prady, doplywajace do odbiornika R, a wywolane odbiciem sie fali pradu od wolnego konca przewodu, znajduja sie równiez w fazie, jak to wskazuje szereg D.Staje sie to oczywistem po rozpatrzeniu punktu E przewodu czynnego /. Odleglosc, — 2 —mierzona po przewodzie od punktu E przewodu 1 do wolnego konca anteny, równa sie -r. Przeto przy zmianie fazy odbitego pradu o 180°, wskutek odbicia sie fali pradu, prad odbity dojdzie zpowrotem do tegoz punktu E po przejsciu drogi -~k.W tym czasie do przewodu 1 nadbiegla nastepna póllfala, a wiec indukowany przez nia prad w punkcie E jest w fazie z pra¬ dem odbitym. Dla fal, posiadajacych kie¬ runek nieprostopadly do plaszczyzny an¬ teny, warunki te ulegna zasadniczej zmia¬ nie; wspomniane juz prady nie beda ze soba wspóldzialaly, lecz przeciwnie beda przeciwdzialaly sobie i natezenie pradów, doplywajacych do odbiornika R, bedzie malec tern wiecej, im bardziej kierunek fal odchyla sie od kierunku prostopadle¬ go, zatem kierunkiem najlepszego odbioru fal jest kierunek prostopadly do pla¬ szczyzny anteny.Fale stojace, w przypadku pradów si¬ nusoidalnych, wywoluja w antenie wezly X 3X pradu w odleglosciach y, X, — 2Xf i t. d., gdzie X jest dlugoscia fali, mierzona od wolnego konca anteny. Wezly te wypada¬ ja przeto w punktach a, b, c, d, e (fig. 1).Widac jednoczesnie, ze niepozadane wypromieniowywanie przewodów nieczyn¬ nych a, b, c, d zostaje usuniete (na tych przewodach wypadaja wezly pradowe) we wszystkich kierunkach, prostopadlych do tych przewodów; promieniowanie zas w kierunkach pozostalych jest nieznaczne z powodu bardzo niewielkich wysokosci skutecznych tych przewodów, jak równiez z powodu bardzo malego natezenia pradu w tych przewodach.Ukladem powyzszym mozna sie poslu¬ giwac nietylkb do odbierania, ale równiez do nadawania. W tym przypadku odbior¬ nik R zastepuje sie odpowiednim aparatem nadawczym, a przewody czynne przetwa¬ rzaja energje doprowadzana do nich przez stacje nadawcza na energje promieniowa¬ nia. Przewody nieczynne przewodza miej¬ scowa energje do poszczególnych przewo¬ dów czynnych, przyczem nie traci sie ener- gji na spolaryzowane promieniowanie po¬ ziome.Rzecz prosta, ze uklad, wskazany po stronie prawej odbiornika R na fig. 1, moz¬ na powtórzyc po stronie lewej tegoz, o- siagajac przez to lepsza charakterystyke kierunkowa. Ustrój podobny wskazuje fig. 2. Warunki napiecia i pradu sa takie same, jak na fig. 1. Pomyslniejsza charakterysty¬ ka kierunkowa ukladu wedlug fig. 2 osia¬ gnieta jest dzieki symetrji tego ukladu.Jak to wskazano powyzej przy rozpatry¬ waniu fig. 1, niepozadane promieniowanie przewodów nieczynnych jesi^jtu nader ma¬ le. W wykonaniu wedlug fig. 2 jest ono sprowadzone do zera, poniewaz odbijanie, zachodzace w polowie lewej, jest prze¬ ciwne odbijaniu po stronie prawej.Mozna równiez stosowac inne dlugosci przewodów czynnych i inne odleglosci miedzy niemi, niz te, jakie wskazuja fig. 1 i 2, w celu osiagniecia Wlasciwego ustosun¬ kowania sie faz, potrzebnego do odbiera¬ nia i nadawania. Wymiary wysokosci prze¬ wodów czynnych i odleglosci pomiedzy niemi mozna dobierac w granicach rozle¬ glych, byldby one odpowiadaly równa¬ niom: -^ = S-\- Vin X A-—= S-\- V,gdzie X oznacza dlugosc fali, S — odleglosc pomie¬ dzy przewodami czynnemi, V — wysoko¬ sci przewodu czynnego, która nie powinna przekraczac -^% n zas jest jakakolwiek liczba calkowita.Anteny powietrzne, opisane powyzej, sa dwukierunkowe; w celu osiagniecia u- kladu jednokierunkowego nalezy zastoso¬ wac reflektor.Fig. 4 przedstawia uklad jednokierun¬ kowy, skladajacy sie z anteny F i reflek- — 3 —tara D. Reflektor posiada taki sam ksiztalt i takie same wymiary, jak antena oraz u- mieszczony jest poza nia w kierunku roz¬ chodzenia sie fal w odleglosci, stanowia¬ cej nieparzysta wielokrotnosc dlugosci cwierci fali, przyczem te nieparzysta wie¬ lokrotnosc cwiartki fali uwaza sie za licz¬ be calkowita. Reflektor D moze sluzyc za¬ równo przy nadawaniu jak i przy odbiera¬ niufal/ i ' Punkt srodkowy anteny polaczony jest z ziemia za posrednictwem nastrajanego obwodu rezonansowego, a fale sygnalowa doprowadza sie lulb odprowadza z anteny zapomoca przewodu pojedynczego L. Re¬ flektor polaczony jest równiez z ziemia za¬ pomoca takiego samego strojonego obwo¬ du'rezonansowego; nie jest on jednak po¬ laczony ze sjj^cja nadawcza lub odbiorcza.Obwód rezonansowy, polaczony z re¬ flektorem, dluzy stosownie do wynalazku do zmniejszenia skutków odbicia fali pra¬ du na koncach anteny, a w szczególnosci do zmniejszenia skutków falik wywolanej wplywami atmosferycznemi.Uklad niniejszy mozna rozwiesic w do¬ wolny sposób, jak np. w sposób, podany na fig. 4, gdzie antena zawieszona jest na odpowiedniej wysokosci nad ziemia na dwódi slupach pionowych 10 i 11, zaopa¬ trzonych w ramiona poprzeczne 12 i 13 o dlugosci równej przynajmniej *4 fali, w celu utrzymania nalezytego odstepu po¬ miedzy antena i reflektorem. Na linach 14 i 15, laczacych konce tych ramion, zawie¬ szone sa zapomoca linek, zaopatrzonych w izolatory, antena i reflektor.Aby czesci dolne anteny i reflektora nie kolysaly sie, mozna je przywiazac do ziemi zapomoca lin lub kabli, nalezycie odizolowanych i zakotwionych w sposób, wskazany schematycznie na rysunku. U- klad niniejszy mozna równiez zawiesic na odpbwiedniem nieruchomem rusztowaniu.Aczkolwiek w opisie powyzszym mowa jest o ukladzie rozpostartym w plaszczy¬ znie pionowej o poziomej osi dluzszej, to jednak mozna go równiez zawiesic i w ten sposób, by Os dluzsza ukladu byla skiero¬ wana pionowo. PL