Przy ogrzewaniu w celu destylacji pew¬ nych materjalów, np. wegla kamiennego, li¬ gnitu zapomoca czynników goracych zale¬ ca sie badz to dla podniesienia wydajnosci produktów ubocznych, badz dla podniesie¬ nia jakosci produktu glównego (np. koksu) materjaly te wprowadzac stopniowo w ze¬ tkniecie z gazami o temperaturze wzrasta¬ jacej, np., od 200 — 400 ,— 600°.W warunkach podobnych moze przed¬ stawiac interes nagrzewanie metodyczne, to jest zapomoca kolejnego stosowania czynnika grzejnego o temperaturze poczat¬ kowej np. 600° w celu nagrzewania do 600°, nastepnie 400° i wreszcie 200°.Wynalazek niniejszy dotyczy pieca, u- mozliwiajacego stopniowe ogrzewanie we¬ gla, lignitu i podobnych materjalów, w ce¬ lu ich destylacji w temperaturze niskiej np. okolo 600°C.W wiekszosci przypadków poslugiwano sie w tym celu piecami jednokomorowemi, tunelowemi albo obrotowemi, do których srodek .grzejny doprowadza sie stale w jed- nem miejscu, a odprowadza w drugiem, obrabiany zas materjal przesuwa sie w pie¬ cu mechanicznie.Znane sa równiez piece o kilku oddziel¬ nych komorach, w których obrabiany ma¬ terjal lezy nieruchomo, a miejsca dopro¬ wadzania i odprowadzania srodka grzejne¬ go ustawicznie sie zmieniaja, w celu dowol¬ nego regulowania temperatury jednej i tej samej komory. Piece tego rodzaju posiada-ja te wade, iz wskutek ciaglych zmian tem- peratuf^^jjny ich uUgaia szybkiemu zni¬ szczeniu, a ponadto piece te malo sa wy¬ dajne pod wzgledem termicznym.Piec wedlug wynalazku niniejszego sklada sie z kilku oddzielnych komór, roz¬ mieszczonych naogól na tej samej wysoko¬ sci; przez komory te przeplywaja srodki ogrzewajace tak, iz temperatura zmienia sie w dowolny odpowiedni sposób, przy- czem obrabiany materjal, nieruchomy pod¬ czas trwania kazdego stadjum ogrzewania, w przerwach miedzy temi stadjami przeno¬ szony jest z jednej komory do drugiej.W celu unikniecia znacznych strat cie¬ pla podczas otwierania komór nalezy je o- twierac od dolu.Ladunjki kazdej komory zawarte sa w zbiorniku o scianach dziurkowanych albo niedziurkowanych. Wymiary zbiorników równaja sie w przyblizeniu wymiarom ko¬ mór. Dna komór stanowia ruchome w kie¬ runku pionowym podlogi. Podlogi te moz¬ na umiescic na tlokach dzwigów piono¬ wych. Poszczególne komory pieca .rozmie¬ szczone sa naogól na tej samej wysokosci ponad ziemia i, po opuszczeniu podlogi ko¬ mór, zbiorniki przesuwa sie poziomo zapo¬ moca tarczy obrotowej albo ramy wózko¬ wej.Ta rama moze otrzymac ruch postepo¬ wy zapomoca dzwigu. W ten sposób zbior¬ nik po wyjsciu z pieca dostaje sie pod na¬ stepna jego komore i zostaje do niej wpro¬ wadzony przy pionowym ruchu podlóg ku górze.Srodki sluzace do ogrzewania materja- lu dostaja sie do kazdej komory przez sta¬ ly otwór i wydostaja sie przez inny otwór równiez staly. Najlepiej jesli przez obra¬ biany materjal, zawarty w kazdej komorze, przechodzi para od góry do dolu. Specjal- ¦ ne urzadzenia zapewniaja szczelnosc za¬ mkniecia podlóg oraz zlacz, przez które srodki ogrzewajace przetlacza sie poprzez materjal. Pewne kanaly moga miec, np., wyloty w jednym lub kilku kolektorach pierscieniowych, rozmieszczonych wokól komory pieca i otwartych ku dolowi, ko¬ lektory te polaczone sa z wnetrzem komo¬ ry zapomoca odpowiednich kanalów, wy¬ konanych w ruchomej podlodze, które sko¬ ro podloga ta szczelnie sie zamyka, lacza sie w sposób szczelny z odpowiedniemi o- tworami, wylkonanemi w czesci dolnej ko¬ lektora.Na rysunkach podano przyklad wyko¬ nania takiego pieca.Fig. 1 przedstawia pionowy przekrój podluzny pieca, przyczem komora czwarta uwidoczniona jest w widoku, fig. 2 uwi¬ docznia przekrój poprzeczny tego pieca po lewej stronie wzdluz linji A—A na fig. 1, a po stronie prawej wzdluz linji B—B na fig. 1, fig. 3 — rzut poziomy pieca, fig. 4.— szczegól polaczenia dolnej czesci komór z dnem, przyczem czesc lewa przedstawia przekrój wzdluz linji C—C, a czesc pra¬ wa — przekrój wzdluz linji D—D na fig. 3. Komore i plyte uwidoczniono w pewnej nieznacznej odleglosci od siebie.Cztery komory a, b, c, d, otwarte sa od spodu do nich zbiorników z materjalem, przazna¬ czonym, do obróbki.Pod spodem tych komór umieszczona jest rama /, przesuwajaca sie na szeregu kólek po szynach 2. Rama sklada sie z dwóch belek podluznych, których dlugosc przewyzsza laczna dlugosc czterech komór o odcinak równy dlugosci jednej komory.Belki te polaczone sa odpowiednia po¬ przeczka.Ramy mozna przesuwac w kierunku podluznym zapomoca dzwigów hydraulicz¬ nych (nieprzedstawionych na rysunku).Dlugosc tego przesuwu, ograniczona opor- kami 3, równa sie dlugosci jednej komory.Pod kazda z komór i pod miejscem wej¬ scia i wyjscia z pieca umieszczone sa dzwi¬ gi hydrauliczne 4.Obrabiane materjaly umieszcza sie w — 2 -zbiornikach 5 o sciankach dziurkowatych.Kazdy zbiornik posiada takie iwymiary, iz po wprowadzeniu go na miejsce do komo¬ ry wypelnia on prawie calkowicie jej wne¬ trze. Zbiornik napelniony materjalem usta¬ wia sie na wagoniku 6, toczacym sie po to¬ rze prostopadlym do osi podluznej baterji pieców. Wajgonik wprowadza sie na tarcze 7, osadzona na podnosniku hydraulicznym (po stronie lewej fig. 1). W momencie tym rama ruchoma przesuwa sie na prawo w ten sposób, iz nic nie przeszkadza juz podnie¬ sieniu zbiornika, co sie uskutecznia zapo- moca dzwigu hydraulicznego, przyczem po odprowadzeniu wzmiankowanej ramy na lewo uchwyty jej 8 (fig. 2) podchodza pod odpowiednie kolnierze zewnetrzne zbiorni¬ ka. Po opuszczeniu dzwigu kolnierze te spoczywaja na uchwytach 8 i zbiornik za¬ wisa na ramie, wagonik natomiast opuszcza sie na tarczy i moze byc nastepnie usuwa¬ ny na tor.Przesuwajac nastepnie ruchoma rame na prawo (fig. 1), podprowadza sie ja pod pierwsza komore ponad tarcze 9, umie¬ szczona na dzwigu hydraulicznym w tern miejscu.Uruchomiony dzwig podnosi te tarcze, a wraz z nia i zbiornik z ruchomej ramy, dopóki takowy nie zostanie wprowadzony do komory pieca, która tarcza 9 zamyka wówczas szczelnie i materjaly podlegaja oddzialywaniu pary.Po ukonczeniu obróbki zbiornik opu¬ szcza sie zapomoca dzwigu i zawisa na ra¬ mie, która tymczasem przesunela sie w swe lewe polozenie krancowe.Przesuwajac rame ponownie na prawo wprowadza sie zbiornik pod druga komore i znowu powtarza zabiegi poprzednie, az zbiornik zostanie kolejno przeprowadzony przez wszystkie komory. Wreszcie zbior¬ nik ten posuwa sie na prawo do miejsca wyladunku, igdzie sie igo umieszcza na wa¬ goniku wyladunkowym 10. Czynnosci te wykonywuja sie w kolejnosci zabiegów przeciwnej tej, jaka stosowano parzy lado¬ waniu zbiorników przed wprowadzaniem ich do pieca.Zbiorniki wprowadza sie oczywiscie do pieca kolejno w regularnych odstepach czasu, aby ladowanie i wyladowywanie ich w róznych komorach odbywalo sie jedno¬ czesnie, jak równiez i przesuwanie ich na prawo na ruchomej ramie.Kazda komora sklada sie z walca me¬ talowego 11, otwartego u dolu i zaopatrzo¬ nego w tgórnej czesci w otwór srodkowy 12, do którego dochodzi wylot przewodu do¬ prowadzajacego pare. Walec ten otoczony jest otulina cieplna 13. U dolu wokól cylin¬ dra urzadzona jest komora pierscieniowa (fig. 4), do której uchodza cztery odprowa¬ dzajace pare rury 14 w czterech punktach, umieszczonych na rogach kwadratu; rury te nastepnie lacza sie w jedna rure dopro¬ wadzajaca pare ido komory nastepnej.Komora pierscieniowa otwiera sie ku dolowi zapomoca równiez pierscieniowego otworu 15, jak na^iig. 4.Komore te laczy sie z komora centralna z chwila gdy dzwigajaca zbiornik tarcza 9, przylega do dolnej jej czesci. W tym celu tarcza 9 o ksztalcie uwidocznionym na fig. 4 zawiera wanienkowate wglebienie 16, przylegajace zaokraglona krawedzia 17 szczelnie do odpowiedniej scianki komory pierscieniowej, skoro plyta osiagnie swe polozenie najwyzsze. Jednoczesnie pier¬ scien "plaski 18, stanowiacy calosc z tarcza przylega do dolnej krawedzi komory cen¬ tralnej i do krawedzi wewnetrznej komory pierscieniowej, która w ten sposób laczy sie z komora centralna zapomoca wglebie¬ nia. Dzieki temu para, doplywajaca do ko¬ mory przez górny otwór srodkowy, musi przeplywac przez materjal zawarty w zbiorniku, nastepnie dostaje sie -do wgle¬ bienia, a 'dallej do przewodów odprowadza¬ jacych 14.Para moze krazyc w obiegu zamknie¬ tym, poczynajac od przegrzewacza 19, — 3 —przez trzecia komore c, dalej przez druga, pierwsza, a nastepnie czwarta, aby przez przewód 20 dostac sie do turbo-sprezarki 21, która ja przetlacza do przegrzewacza.W komorze trzecie] panuje zatem tem¬ peratura najwyzsza.Temperaturawzrasta od komory pierw¬ sze j do trzeciej, które stanowia wlasciwe komory destylacyjne. Przeprowadzenie materjalu do czwartej komory, w której pankije temperatura najnizsza, ma na celu jego ostudzenie przed wyladowaniem.W przewody parowe, prowadzace z ko¬ mory trzeciej do drugiej, z drugiej do pierwszej i z pierwszej do czwartej, moz¬ na wlaczyc oddzielacz 22 ubocznych pro¬ duktów. Od przewodu z przegrzewacza do komory trzeciej mozna odgalezic przewo¬ dy pomocnicze 23, zaopatrzone w kurki i prowadzace do komór pierwszej i drugiej; przewody te sluza do bezposredniego wtryskiwania pary z przegrzewacza do dwóch komór i do regulowania w ten spo¬ sób ich temperatury. # Mozna równiez zastosowac i inne na¬ rzady, np. przewód 24 do wtryskiwania do rury, prowadzacej z komory pierwszej do czwartej, pary nasyconej z turibo-sprezar- ki, zawór wypuistowy 25 przy wylocie z czwartej komory do odprowadzania nad^ miaru pary, przewód zasilajacy przedrze- wacz para, doprowadzana z przewodu wio¬ dacego do turbiny, przyczem ta czesc pary daje za posrednictwem rozprezarki pare o cisnieniu zadanem. PL