Wynalazek niniejszy dotyczy lamp ka¬ todowych o wyladowaniu jarzacem w roz¬ rzedzonej atmosferze gazowej.Niniejsza lampa katodowa mozna po¬ slugiwac sie w szczególnosci do prostowa¬ nia pradu zmiennego.Anoda lub anody lampy niniejszej wy¬ konane sa przynajmniej czesciowo z toru, uranu lub tytanu, a katoda — z molibdenu lub tantalu, pokrytego powloka metalu e- lektrycznie dodatniego, jk np. powloka z jednego z wapniowców lub potasowców, w celu zmniejszenia spadku napiecia w lam¬ pie; w lampie tej moze byc zastosowany równiez czynnik do oczyszczania wypelnia¬ jacego ja gazu.Przekonano sie, ze lampa katodowa, wedlug wynalazku, zaopatrzona w anode i katode powyzszego rodzaju i zawierajaca czynnik oczyszczajacy odznacza sie tern, iz igaz wypelniajacy ja nie zanieczyszcza sie podczas uzytkowania lampy, która dzie¬ ki temu zachowuje bez zmiany swe cha¬ rakterystyki podczas wielu setek godzin pracy, a spadek napiecia w tej lampie jest po kilku godzinach jej uzytkowania znacz-nie nizszy, anizeli w laimpie, zaopatrzonej w elektrody, wykonane z niklu lub zelaza, a ponadto anoda torowa wymaga mniej¬ szego okresu foriAoWahia.Lampe wedlug wynalazku opisano po¬ nizej w zwiazku z irysunkiem, uwidocznia¬ jacym dwa przyklady jej wykonania.Fig. 1 przedstawia widok ziboku w cze¬ sciowym przekroju lampy katodowej o jed¬ nej anodzie, fig. 2 — takiz widok lampy o dwóch anodach, która moze byc uzyta ja¬ ko prostownik, dostarczajacy pradu ano¬ dowego.Lampa, uwidoczniona na fig. 1, ma po¬ stac banki i, zawierajacej anode 2 oraz ka¬ tode 3 i wypelnionej gazem jedmoatomo- wym, ifak mp. argonem lub mieszanina ga¬ zów podobnych.Anoda 2 sklada sie z drucika niklowego 4, wlutowan^go w slupek szklany 5 lampy, oraz z glówki 6, przymocowanej do tegoz drucika i wykonanej z toru, uranu lub ty¬ tanu; w razie potrzeby anode 2 mozna wy¬ konac calkowicie z jednego z tych metali.Katoda 3 ma natomiast postac tulejki, otaczajacej wspólsrodkowo anode 2 i wspierajacej sie na slupku 5 za posred¬ nictwem podpórek 7 i S. Katoda 3, wyko¬ nana calkowicie z zelaza lub molibdenu, zaopatrzona jest w pewna ilosc malerja- lu 9, sluzacego do oczyszczania gazu lam¬ py, przylutowanego do katody i zamoco¬ wanego .zapomoca wycietego z blachy ka¬ tody i wygietego odpowiednio paseczka 10.Anode 2 i katode 3 zasila prad, plynacy przewodnikami 11 i 12 przez oprawke 15; przewodnik ii polaczony jest z drutem 4 i kontaktem 13 lainpy, a przewodnik 12 — z podpórka 7 i kontaktem 14.Do katody 3 przymocowany jest drucik 16, którego koniec zjnajduje isie bardzo bli¬ sko anody 2, i który ulatwia rozpoczecie wyladowan elektronowych w lampie.Banka i lampy wypelniona jest argo¬ nem o preznosci od 5 do 7 min slupa rteci, lecz mozna ja równiez napelnic innemi ga¬ zami jednoatomowemi lub ich mieszanina, w zaleznosci od tego, jakie charakterystyki ma wykazywac. Dzieki zastosowaniu anody torowej,, uranowej lub tytanowej preznosc gazu, wypelniajacego lampe, moze byc wyzsza, wskutek czego, w razie uzycia lampy jako regulatora napiecia, staje sie ona trwalsza i wykazuje mniejsze wahania napiecia przy róznych natezeniach pradu.Gdy preznosc gazu wynosi np. okolo 5 mm slupka rteci, napiecie pomiedzy koncówka¬ mi lampy npze zmieniac sie od 84 do 92 woltów przy wahaniach pradu od 10 do 50 miliiamperów, gdy tymczasem w razie zastosowania preznosci, wynoszacej okolo 7 mm slupka rteci, zmiany napiecia wyno¬ sza tylko od 86 do 90 woltów.Po wypelnieniu lampy gazem i zaluto- waniu nalezy ja poddac stopniowej obrób¬ ce dla udzielenia jej pozadanej charakte¬ rystyki pracy, najwlasciwiej poddac ja w tym celu przez 10 do 20 minut dzialaniu pradu zmiennego o napieciu 220 woltów z uzyciem opornika ochronnego, polaczone¬ go z nia szeregowo; nastepnie poddaje sie lampe pradowi zmiennemu o napieciu 110 woltów przez pól godziny. Ostatni ten o- kres mozna zmieniac w szerokich grani¬ cach, lecz w kazdym razie powinien on trwac az do chwili calkowitego odgazowa- nia elektrod i oczyszczenia gazu, celem nadania lampie zadanej charakterystyki pracy.Jako opornika ochronnego mozna u- zyc podczas obróbki lampy czterdziesto lub szescdziesieciowatowej lampy wolfra¬ mowej.Lampa katodowa wedlug wynalazku, przedstawiona na fig. 1, posiada poczat¬ kowe napiecie wyladowania od 100 do 125 woltów, a najmniejsze napiecie robocze od 20 do 100 woltów, w zaleznosci od wy¬ pelniajacego ja gazu, jego preznosci, pra¬ du, plynacego przez lampe, i innych wa¬ runków.Dzieki charakterystykom lampy niniej- — 2 —szej mozna sie nia poslugiwac ze szcze¬ gólna korzyscia jako regulatorem napie¬ cia, doprowadzanego z prostownika pradu zmiennego do odbiorników radjowych, gdy chodzi o utrzymanie stalego napiecia, wynoszacego np. 90 woltów.Lampa, przedstawiona na fig. 2, ma postac banki /, zawierajacej dwie anody 2 i Z i katode 3, a wypelnionej gazem jed- noatomowym, jak np. helem, argonem, ne¬ onem Mb ich mieszanina.Anody 2 i 2', wykonane z toru, uranu lub tytanu, osadzone sa na drucikach np. niklowych 4, przymocowanych do prze¬ wodników zasilajacych // i 1\T, zatopio¬ nych w slupku szklanym 5. Kazdy drucik niklowy 4 zacisniety jest w odpowiednim otworze anody 2 ldb 2\ Dla ochrony dru¬ cików 4 od wyladowan, skierowanych ku anodom, otacza sie je pochwami 17 i 17*, wykonanemi z materjalu izolacyjnego. Do wydrazenia 19 kazdej z podhw 17 i 17' wprowadza na w slupek 4 i przeznaczona do podtrzy¬ mywania tej pochwy.Walcowa katoda 3 wykonana jest z metalu trudnotopliwego, np. molibdenu.Anody 2 i 2' mozna równiez umiescic ze¬ wnatrz katody 3. W danym przykladzie (fig. 2), dzieki otoczeniu anod 2 i 2' kato¬ da 3, mozna ja zblizyc bardziej do slupka 5 i wtopic wen podpórki 7 i 8, z których pierwsza polaczona jest z przewodnikiem zasilajacym 12.Przewodniki zasilajace //, IV i 12 po¬ laczone sa z kontaktami wtyczkowemi 13, 13' i 14 trzonka 15.Brylka 9 materjalu, sluzacego do oczy¬ szczania gazów, np. wapniowca, jest przy¬ mocowana 'do katody 3 zapomoca paska metalowego 10, przytwierdzonego do ze¬ wnetrznej powierzchni katody. Katode 3 ogrzewa sie podczas oprózniania banki 1 zapomoca pradów indukcyjnych wielkiej czestotliwosci, celem usuniecia z niej ga¬ zów, przyczem materjal 9, sluzacy do o- czyszczania gazów, odparowuje i osiada na powierzchni banki 1 w postaci cienkiej warstewki, która przyczynia sie $U utrzy¬ mania gazu, wypelniajacego lampe, w sta¬ nie czystym przez caly czas zywota lampy.Lampe powyzsza napelnia sie gazem jednoatomowym, najkorzystniej helem, o malej preznosci, przyczem do otrzymania pradu o napeicu od 200 do 300 woltów i natezeniu od 60 do 100 miliamperów sto¬ suje sie (preznosc okolo 12 mm. Do napiec nizszych lampe mozna napelniac argonem lub neonem o preznosci nizszej.Lampe nalezy po wykonaniu uformo¬ wac celem nadania jej pozadanych cha¬ rakterystyk, co uskutecznia ^ w dwu za¬ biegach. Najpierw wlacza sie lampe na 10 minut bezposrednio do obwodu pradu zmiennego o napieciu 220 woltów w ten sposób, aby kazda z dwóch anod 2 i 2' tej lampy byla polaczona szeregowo z 15-to watowemi, 110-woltowemi lampami zaro- wemi o wlóknach wolframowych. Nastepnie obydwie te anody laczy sie razem i przy¬ lacza do jednego bieguna zródla pradu zmiennego o napieciu od 400 do 500 wol¬ tów, przyczem katode laczy sie poprzez obwód filtrujacy, zawierajacy opornik, z drugim biegunem zródla pradu zmienne¬ go. W tym ukladzie polaczen lampa sluzy jako prostownik, obwód zas filtrujacy spelnia swa zwykla czynnosc wygladza¬ nia pradu zmiennego.Lampe uJtrzymuje sie w tym obwodzie az do chwili ^rozjarzenia sie jej anody do zaru jasno czerwonego, przyczem pomie¬ dzy anodami i katoda nie powinno byc wyladowan lukowych przy napieciu wyz- szem od napiecia stosowanego podczas u- zytkowania lampy.Lampa wedlug wynalazku, uzyta jako prostownik, posiadajaca anody torowe, ka¬ tode molibdenowa, pokryta osadem z me¬ talu, sluzacego do oczyszczania gazu, na¬ pelniona helem o preznosci 12 mm slupka rteci, pozwala utrzymac przez wiele setek — 3 —godzin napiecie, wynoszace okolo 200 wol¬ tów przy 85 iniliampeiracih. W razie zasto¬ sowania w tej lampie elektrod z zelaza lub niklu i zupelnie takich samych warun¬ ków pracy po 100 godzinach pracy mozna otrzymac napiecie, wynoszace tylko od 150 do 160 woltów przy 85 miliamperach.Celem jeszcze wiekszego zredukowa¬ nia spadku napiecia w lampie niniejszej, mozna utworzyc na katodzie cienki osad z jednego z wapniowców lub potasowców, a celem utrzymania tego osadu przez caly o- kres zywota lampy nalezy umiescic w niej zapas tego metalu i doprowadzac go na powierzchnie katody podczas pracy lam¬ py. Zwykle powlekanie katody rzeczonym metalem nie wystarcza, poniewaz odparo¬ wuje on szybko i nie moze byc odzyskany.Dla uzyskania zapasu metalu anody 2 i 2* powleka sie zwiazkiem jednego z wap¬ niowców hub potasowców, odznaczajacym sie stosunkowo niska preznoscia pary i niezbyt silna aktywnoscia chemiczna, np. azotanem barowym, który prawdopodob¬ nie przetwarza sie podczas obróbki lampy w tlenek, reagujacy powoli z torem pod¬ czas dzialania lampy, uwalniajac bar me¬ taliczny, odparowywany stale przez wy¬ ladowywania elektronowe i osadzajacy sie na katodzie. Reakcja rzeczonego zwiazku z torem jest powolna, dzieki czemu nie moze byc on calkowicie zuzyty podczas normalnej pracy lampy.Lampe, podana na fig. 2, mozna stoso¬ wac w szczególnosci jako prostownik, do¬ prowadza jacy prad anodowy do odbiorni¬ ków radjowych. PL