Wynalazek ten dotyczy lampy katodo¬ wej, zaopatrzonej zarzaca sie katoda, ano¬ da, siatka sterujaca i tak zwana siatka po¬ mocnicza.Przez ,,siatke pomocnicza" rozuirfie sie elektrode pomocnicza, zaopatrzona otwo¬ rami, wstawiona miedzy katode i siatke sterujaca; ta siatka pomocnicza ma posia¬ dac dodatni potencjal wzgledem katody i iposSada celowio w przyblizeniu! ten sam potencjal co anoda.Prócz siatki pomocniczej moga byc przewidziane jeszcze jedna lub wiecej sia¬ tek pomocniczych albo elektrod pomocni¬ czych.Wynalazek ma w istocie swej za zada¬ nie dac urzadzenie o takich polaczeniach dla uruchomienia tego rodzaju lampy ka¬ todowej, aby ona nadawala sie do wytwa¬ rzania, (odbioru lub wzmacniania drgan elektrycznych bez uzywania cewki sprze¬ zenia zwrotnego, W znanych polaczeniach ze sprzezeniem zwrotnem, np. takich, jakich sie uzywa przy lampach katodowych trój elektrodo¬ wych, uzywa sie do sprzezenia obwodu ano¬ dowego z obwodem siatki, albo dwu od¬ dzielnych, przeciwnie nawinietych cewek, lub jednej cewki, w którym to ostatnim przypadku laczy sie anode i siatke, kazdaz jednyfn z konców tej cewki, a katode z punktem posrednim cewki.Zastosowanie jednej cewki, wspólnej dla obwodu siatki i obwodu anodowego, nie jest mozliwe, bo wahania pradu anodo¬ wego okazuja te sama |aze, co wahania napiecia na siatce (to znaczy prad anodo¬ wy wzrasta z wzrastajacem napieciem siat¬ ki i odwrotnie).W lampach, które posiadaja siatke po¬ mocnicza o potencjale dodatnim wzgledem katody, odpowiednim w (stosunku do po¬ tencjalu anody, wahania pradu anodowe¬ go sa w pewnym zakresie w fazie z? waha¬ niami napiecia na siatce, zas Wahania pra¬ du siatki pomocniczej przeciwne co do fa¬ zy, to znaczy gdy napiecie siatki sterujacej maleje, to wzrasta prad siatki pomocniczej i odwrotnie, Napiecia ma anodzie i oa siat¬ ce pomocniczej pomyslano przytem jako stale.Na fig. 2 dolaczonego rysunku przed¬ stawiono prad siatki pomocniczej ig i prad anodowy ia jako funkcje napiecia siatki sterujacej vg\ napiefcie anodowe i napie¬ cie siatki pomocniczej sa przytem utrzymy¬ wane na stalych wartosciach. Jak widac, w pewnym oznaczonym interwale (miedzy punktami C i D) napiecia siatki sterujacej, prad anodowy ia maleje ze zmniejszaja- cem sie napieciem siatki, podczas gdy w tym samym zakresie prad siatki pomocni¬ czej igf wzrasta.Tej wlasnosci uzyto do zbudowania u- rzadzenia, które posiada jeden obwód, w którym wystepuje ujemny opór.W tym celu przewidziano, stosownie do wynalazku, opór omowy, który nalezy do obu obwodów pradu, miedzy zarzaca sie katoda i siatka sterujaca, tudziez mie¬ dzy zarzaca sie katoda i siatka pomocni¬ cza. Siatka pomocnicza mjai przytem celo¬ wo ten sam lub prawie ten sam potencjal, co attoda.Stosownie do wynalazku, laczy sie je¬ den koniec oporu przewodzac© z zarzaca sie katoda, podczas gdy drugi koniec laczy sie przewodzac© z siatka pomocnicza, a przez kondensator z siatka sterujaca.Opór jest celowo bezindukcyjny i rów-^ noczesnie do regulowania. Celowo urzadza sie tez do regulowania napiecie baterji ano¬ dowej i (albo) baterji siatki pomocniczej.Z fig. 1 latwo ocenic, ze mozna wykazac obwód, w którym wystepuje ujemny opór.Wedlug fig. 1 lampa katodowa sklada $ie z banki 1 ze szkla lub podobnego ma- terjalu, w której umieszczone sa: zarzaca sie katoda 2, siatka pomocnicza 3, siatka sterujaca 4 i anoda 5.Banka 1 moze byc bardzo silnie ewa¬ kuowana lub tez moze byc napelniono stosownymi gazem; moze ona byc napelnio¬ na np. gazem szlachetnym, najlepiej argo¬ nem o cisnieniu np. 100 mikronów lub mniej.Zarzaca sie katode 2 ogrzewa sie do zadanej temperatury zapomoca baterji 6.W obwodzie anodowym znajduje sie ba- terja 11 lub telefon 12. Siatke pomocnicza 3 laczy sie, przez regulowac sie dajacy o- pór 10, równiez z baterja 11, a siatke steru¬ jaca 4 laczy sie z oporem 10 przez cew¬ ke wtórna 8 transformatora i przez ba- terje 7, której napiecie jest takie samo lub nieco wyzsze niz napiecie baterji 11.Nalezy zaznaczyc, ze opór 10 nalezy zarówno do obwodu siatki pomocniczej jak do obwodu siatki sterujacej i ze jest on polaczony przewodzaco z zarzaca sie ka¬ toda i z oboma siatkami.Okazuje sie, ze charakterystyka pradu i napiecia zdjeta miedzy punktami P i 0 otwartego obwodu siatki, wykazuje charak¬ ter opadajacy, to znaczy, ze opór miedzy punktami P i 0 jest ujemny. Mozna sie o tern przekonac w, nastepujacy sposób: gdy powieksza sie napiecie siatki pomocniczej vg, przy stalem napieciu siatki sterujacej vg% to prad siatki pomocniczej ig' wzra¬ sta, a zatem: — 2 —\dv/J "z Gdy natomiast powieksza sie v/ przy stalem v g1 to prad siatki pomocniczej i/ maleje, a to z tego powodu, ze gdy poten¬ cjal siatki sterujacej staje sie silniej do¬ datni, to prad anodowy bedzie wzrastal.Przez to elektrony, które zdazaly przy nizszych v g ku siatce pomocniczej, zosta¬ ja odchylone ku anodzie. Anoda zyska za¬ tem na pradzie na koszt siatki pomocniczej, tak ze prad siatki pomocniczej zmaleje.Zatem Gdy pomyslimy ^ ze P i Q polaczono przewodzaco przez przyrzady miernicze, to prad I g w tym obwodzie siatki bedzie suma pradów ig i i g' wobec tego bedziemy mieli: dlg=dig +dig'9 Poniewaz jednak siatka sterujaca ma po¬ tencjal, który jest nieco ujemny wzgledem katody, przeto praktycznie w obwodzie tej siatki/ prady nie wystapia, czyli takze zmiane tego pradu siatki bedzie mozna po¬ minac. Zatem dlg = dig' Dalej wahanie napiecia na siatce steru¬ jacej pociagnie za soba równie wielkie wa¬ hanie napiecia na siatce ipomiOGmiczeij i tak¬ ze w punkcie P.Dla wahania napiecia dVg w punkcie P bedzie zatem: dVg= dvg = dv / Bedzie wiec: i takie: «, = {%- + jf-) ty.Aby zatem miedzy punktami P i Q istnial opór ujemny trzeba, by dig' . di/ ^ „ dvg dv/ Poniewaz jednak z powyzszych wywo¬ dów wynika, ze pierwsza czesc lewego czlonu tej nierównosci jest ujemna, druga natomiast jest dodatnia, przeto warunkiem dla opadajacej charakterystyki bedzie to, by co do absolutnej wartosci bylo: (*^\ (AjL) \ dvg J \dv/ / Ogólnie spelnia sie ten warunek, a wiec miedzy punktami Pi Q wystepuje ujemny opór.Wielkosc oporu 10 daje sie celowo rów¬ na lub prawie równa absolutnej wartosci oporu ujemnego w wspólnym obwodzie siatki, tak by calkowity opór tego obwodu zbliizal sie do wartosci 0.Urzadzenie to jest wedlug wynalazku prostsze niz stosowane dotychczas, bo tu zbedna jest cewka sprzezenia zwrotnego; moze ono byc uzyte do wytwarzania od¬ bioru i wzmacniania drgan, a szczególnie do odbioru lub wzmacniania drgan o wiel¬ kich lub malych czestotliwosciach i w pew¬ nych przypadkach przedstawia zalete la¬ twiejszego nastawienia, niz w zwyklych u- kladach ze sprzezeniem zwrotnem.Na dolaczonej fig. 1 podana jest sche¬ matycznie postac urzadzenia, na zasadzie tego wynalazku, która nadaje sie szczegól¬ nie do wzmacniania drgan o malej czesto¬ tliwosci, co wynika z nastepujacego: Gdy w uzwojeniu pierwotnem 9 trans¬ formatora wystapi pewne wahanie napie¬ cia, to zostaje ono przeniesione na siatke tak, ze nip. niaipiecie ula siatce 4 zma¬ leje nieco, to zimnie jiszenie sia napie¬ cia na siaitce sterujacej, której napiie- — 3 —cie bylo takie samo lub nieco nizsze niz na katodzie, pociaga za soba wzrost pradu w obwodzie 6iatki pomocniczej (zobacz fig. 2).Spadek napiecia na oporze 10 wzrosnie zatem,, a to pociaga za. soba zmniejszenie sie napiecia obu siatek. Poniewaz jednak zmniejszenie sie napiecia na siatce steruja¬ cej mocniczej, niz wahanie napiecia na siatce pomocniczej (ostatnie jest w fazie z waha¬ niami pradu siatki pomocniczej i ma zatem wplyw przeciwny wplywowi siatki steru¬ jacej), przeto prad siatki pomocniczej wzrasta dalej. To powoduje dalsze obnize¬ nie napiecia siatki i t. d., tak ze wahanie napiecia na siatce sterujacej zostaje prze¬ niesione, jako silnie wzmocnione, na ob¬ wód siatki pomocniczej. Poniewaz zas prad anodowy maleje przy wzrastajacym pra¬ dzie siatki) pomocniczej (zobacz fig. 2) i to prawie w tej samej mierze, przeto drgania obwodu siatki sterujacej zostaja takze w wzmocnionym stopniu przeniesione do ob¬ wodu anodowego, w który wstawia sie te¬ lefon.Wzmocnienie jest tem ograniczone, ze calkowity prad opuszczajacy katode moze wzrósc tylko do oznaczonej wartosci, mia¬ nowicie do wartosci pradu nasycenia.Przez stosowny dobór wielkosci oporu 10 mozna wzmocnienie powiekszyc, gdyz dzialanie oporu 10 jest przeciwne, niz dzialanie oporu ujemnego, wystepujacego w obwodzie statki pomocniczej, i gdy be¬ dzie sie opór 10 powoli podwyzszalo od wartosci mniejszej, niz wartosc oporu u- jemnego, to linja A—B na fig. 2 bedzie sie stawac coraz bardziej stroma, az przy war¬ tosci oporu 10 równej wartosci oporu u- jemnego, linja A—B przejdzie, teoretycz¬ nie, w prostopadla. W ostatnim przypad¬ ku teoretycznie wahania napiecia na siatce sterujacej beda wywolywac nieskonczenie wielkie wahania pradu siatki pomocniczej.Opór 10 jest celowo beziiidukcyjny, bo inaczej nie bylyby wahania pradu w obwo¬ dzie isiatki pomocniczej dokladnie w faziie z wahataiami napiecia na siatce sterujacej. PL