Przedmiot wynalazku niniejszego sta¬ nowi sposób oraz urzadzenie do wolnego od bezwladnosci kierowania promieniami swiatla przy pomocy zmian napiecia elek¬ trycznego w celu uwiildoczmiiania optycznego lub fotograficznego zjawisk perjodycznych, az do najwiekszej ich czestotliwosci, np, w zastosowaniu 'do telegrafoiciztoiego przekazy¬ wania obrazów, dla teleskopów, filmów dzwiekowych i mówiacych, w telegrafji i te- kfonji swietlnej na mniejsze lub wieksze odleglosci, oraz dla innych celów podob¬ nych. Podczas gdy stosowane metody roz¬ rzadu swiatla byly dotychczas w technice ograniczone, czesciowo sfcullkiem bewlaid- nosci, czyli gasniecia przy wielkiej czesto¬ tliwosci, czesciowo niewielkiej intensywno¬ sci swiatla, cziesciowo wreszcie innych przy¬ czyn, jako to znikomy efekt ogólny calosci rozrzadu, wielkie znizycie energji, niemoz¬ liwosc osiagniecia ostrych odbSc zródla swiiar tla (przy swietle jarzacem), wynalazek ni¬ niejszy daje sposób rozrzadu, zapewniajacy wierne odbicie dowolnych ilosci swiatla, z malem spozyciem enemgji swietlnej do cze¬ stotliwosci ponad 10 miljbnów okresów na sekunde. Wynalazek pozwala takze w razie potrzeby, osiagnac ostre odbicie zródla swiatla kliszy fotograficznej, Stosownie do wynalazku, rozfrzad swia¬ tla uskutecznia sie przy pomocy komory Kerr'a, to znaczy w drodze wykorzystania znanego zjawiska podwójnego zalamania elektrycznego, jak powszechnie przyjeto nazywac rozklad swiatla spolaryzowanego na dwie sfcladowie ó róznej predkosci roz-chodzenia sie w silnych'polach elektrycz¬ nych. Wynalazek znamionuje sie tern, ze komora Kerr'a przeznaczona do przepu¬ szczania swiatla podlegajacego rozrzadowi, zawierajaca elektrody dzialajace w charak¬ terze kondensatora, jest wyposazona w o- srodki zalamujace elektrycznie podwójnie, najpraktyczniej w ciecze, emulsje, kolloi- dy o istratach izoilalcyjnych oraz innylch dn;- elektryczinych talk drobnych, ze przy naj¬ wiekszej nawet w praktyce osiagalnej sile swiatla rozrzad odbywa sie bez zuzycia energji lub iptrawie bez zuzycia energji.Skutkiem znaczonej wytrzymalosci izolacyj¬ nej uzywanych materjalów, plytki komory, pomiedzy któremu przechodzi swiatlo, naj- praktycziniej jako snop promieni równole¬ glych, mozna uimies!cic Wzgledem siebie bardzo blisko, dzieki czemu uzyskujemy pole nader silne pod wplywem napiec rze¬ du, stosowanych dzisiaj w aparatach wzmacniajacych, bez jakichkolwiek zaslu¬ gujacych na uwage strat. Stosownie zatem do wynalazku, prady slabe, sluzace do prze¬ noszenia obrazów lub wiadomosci, zostaja co do swego napiecia Wzmocnione zapomo- ca urzadzen wzmacniajacych pracujacych z usunieciem bezwladnosci i nastepnie do¬ prowadzane do komory Ken^a.Przed wejisciem do komory Kerr'a swia¬ tlo polaryzuje sie przy pomocy odpowied¬ niego urzadzenia np. pryzmatu Nicola, a po przejsciu przechodzi przez analizator. Po¬ le elektryczne (pomiedzy plytkami komory okresla swem natezeniem i swa rozciaglo¬ scia róznice faz skladowych swiatla i roz¬ rzadza przez to po interferencji tychze wy¬ padkowa natezenia swiatla, ilosciowo mie¬ dzy wartosciami zero i maksymalna.Poniewaz w mysl wynalazku w komo¬ rach Kerr'a stosuja sie osrodki, jakie wobec niewielkich swych stratdielektrycznych zró¬ dla napiecia praktycznie nie obciazaja, moz¬ na napiecia potrzebne dla elektrod komory z latwoscia otrzymac zapomoca transforma¬ cji zmian napiecia pochodzacych z mikro¬ fonów lub innych narzadów odbiorczych, ewentualnie uprzednio diostateczlnie wzlmac- nianych. Przy niektórych cieczach, np. nitrobenzolu lub pochodnych nitirdbenjolu, wystarczaja, ;Wy)pefeiiajac opisane ponizej warunki w komórtfch male odstepy plytek o wartosci mniej wiecej okolo 1000 Volt lub mniej róznicy napiec. Napieciami tego przyrzadu mozna operowac z latwoscia znanemi dzis sposobami Wzmacniania w po¬ laczeniu z transformacja lub zapomoca czystych polaczen Wzmacniajacych napie¬ cie przy bardzo nawet malych amplitudach poczatkowych, przyezem stosowane w tym celu srodki mozna uchronic od widocznych strat. Nie dzialaja takze szkodliwie wcho¬ dzace tu w gre przekladnie zwojów trans¬ formatora pod wzgledem elektrycznym. Na tern wlasnie polega znamienny, stanowiacy istote wynalaziku polstep; poprzednio mu¬ siano «dla wywolania efektu Kerr'a stoso¬ wac wysokie napiecie, z któremi znowu w praktyce nie mozna bylo pracowac.Do istoty wynalazku nalezy jeszcze co nastepuje: Pokazalo sie mianowicie, ze przy uzy¬ waniu osrodka w rodzaju np. nitrobenzolu pirzytllozemie stalego napiecia w komorze, przez dluzszy lub krótszy przeciag czasu, podnosi wytrzymalosc izolacyjna i w ten sposób podnosi wlasnosci komory. Prawdo¬ podobnie nalezy to przypisac pewnemu dzialaniu elektfO^heniiczttemu:, wydziela¬ jacemu na eleksódach skladniki (przewo¬ dzace, jak wilgoc luib slaby kwas. Rozumie sie samo przez sie, ze nalezy uzywac subl- stancyj, szczególnie czystych iw tym celu substancje te poddac odpowiedniej obrób¬ ce przygotowawczej (destylacja, suszenie i tym podobne). Z korzyscia mozna stoso¬ wac do komory napiecie poczatkowe stwo¬ rzone pradem stalym, co zapewnia poza opisanemi ponizej skutkami optycznemi i elektrycznemi jeszcze wystarczajaca sta¬ losc komory pod wzgledem wlasnosci elek¬ trycznej materji. ~I Stosujac odpowiednie tworzywo na na*- czynia tudziez odpowiednie zawartosci ko^ mory, ljaozlna w mysl wynalazku rozrzadzac ilosciowo równiez i promieniami niewidzial- nemii mp. stwiatlem ultrafioletowtem, Dlaf kaz¬ dego rodzaju swiatla musi naturalnie po¬ chlanianie calkowite swiatla na drodze przez komore byc nader drobne, to znaczy substancja wypelniajaca komore musi do¬ skonale przepuszczac swiatlo, podobniez bowiem, jak to czynia straty dielektryczne kondensatora, rówiniez i pochlanianie pod¬ nosi temperature, co zmienia wielkosc -efek- tu Kem^a i moze zaklócic regulowany bieg promieni wskutek (powstawania skaz.Dalsze korzysci stosowane dlo wzmian¬ kowanego powyzej napiecia poczatkowego wywolywanego pradem stalym polegaja na uniknieciu podwajania czestotliwosci i na podniesieniu ostrosci rozrzadu. Pracujac w kondensatorze Kerr'a napieciem zfolizo- nem wartoscia do zera, otrzymujemy ma- ximum i minimum jasnosci dwa razy pod¬ czas jednego okresu "pradu zmiennego r ©za¬ rzadu. W razie natomiast zastosowania wy¬ starczajacego malpiecia poczatkowego pra¬ dem stalym w plytkach i nalozenia nan napiecia rozrzadczego zmienne¬ go pole uitrziyimjuje swóji kierunek ii naj- stepuje uzgodnienie czestotliwosci rozrza¬ du z czestotliwoscia drgan swietlnych. Po¬ za tern osiaga sie w, tein sposób skutecznosc bardzo nawet drobnych rozrzadowych na¬ piec zmiennych, przyczem nalezy pamie¬ tac, ze efekt jest proporcjonalny do kwa¬ dratu sily pola. Wobec tego dzialanie roz¬ rzadu mozna podniesc jeszcze w sposób nastepujacy. Stosujemy w komorze w wa¬ runkach odpowiednio dobranych pewne napiecie poczatkowe, które lezy blisko war¬ tosci granicznej skladników krótkofalowych promieni przepuszczanego swiatla. Gasnie¬ cie poczyna sie naturalnie od konca widma o falach krótkich. Nakladanej amplitudzie rozrzadczej nadaje sie wówczas wartosc taka, aby wlasnie nastapilo gasniecie pro¬ mieni najsiliiiejaktyiiicznych (np. fioleto¬ wych i niebieskich). Gdy nastepnie;pj-oipie-» nie po wyjsciu $ komory i analizatora dzia¬ laja na fotokamere (banke foto-elektrono- wa) lub jakiekolwiek urzadzenie oddzialy¬ wujace selekcyjnie na promienie swietlne np. na klisze fotojgraficzna lulb filija, to or trzymuje sie nadzwyczajnie sil^tia zmiane w pobudliwosci tych slwiaitliolczjujlych narza¬ dów, a to skutkiem zubozenia widma w skladniki aktyniczne^ Chromatyczny ten rozrzad mozlna zi ko¬ rzyscia stosowac równiez do celów tech¬ nicznych iinnycli.Na zalaczonym rysunku figury 1 do 5 przedstawiaja kilka przykladowi wykona¬ nia wynalazku. Cyfra / oznacza tu zawsze komore Kerr^a, 2—plytki kondensatora (to samo fig. la), pomiedzy któremi znajduje sie materjal elektrycznie podwójnie lamia¬ cy 3, np. nitrobenzol. Snop swiatla wycho¬ dzacy ze zródla swiatla kieruje sie w spo¬ sób znany przy pomocy soczewek i urza¬ dzen polaryzujacych b pomiedzy plytki kondensatora i nastepnie rzuca na pla¬ szczyzne obrazu lub papier fotograficzny, Komora Kerr'a moze posiadac zamiast dwu plytek kondensacyjnych uklad kilku plytek podobnych, osadzonych w sposób znany na wzór kondensatorai wieloplytkowego. Za¬ miast równolegle, mozna plytki te ustawiac pod katem do siebie, tak, ze pole elektrycz¬ ne miedzy plytkami staje sie niejediiiorod1- nem. Podobne urzadzenie stosuje sie np. do uskuteczniania wzmiankowanego roz¬ rzadu „chromatycznego", którego przebieg okresla przy danem napieciu w kondensa¬ torze, miejscowe natezenie pola, a zatem warunki geometryczne (odleglosc elek¬ trod). Cyfra 5 przedstawia lampe elektro¬ nowa ze zródlem 6 pradu anodowego ano¬ da 7 z rozanzlOdia katoda 8 i elektroda siat¬ kowa.W schemacie przedstawionym na ry¬ sunku przyjeto dla prostoty, ze rozrzad swiatla przez komore Kerr'a uskuteczniaja — 3 —-bezposrednio prady mikrofonowe wprost •luib niewprost.Zasilamy ze zródla pradu // mikrofon 12 przenosi Wahania tego pradu zapomoca transformatora W na obwód siatki w lam¬ pie wzmacniajacej. Wahania pradu anodo¬ wego wzmocnione zapomoca lampy trans* formator 4 przeksztalca w wystarczajace wahania napiecia, które nastepnie dopro¬ wadzone do plytek kondensatora komory Kerr'a sprawiaja to rozrzad snop|a swiatla stosownaie dlo wahan ipiradtir niiikrofoniowego.Fig. 2 przedstawia schemat wzmacnia¬ jacy napiecie z zastoisowaniemi lampy 5 w charakterze zmiennego oporu* Rózni sie on od urzadzenia wedlug fig. 1 tem, ze komo¬ ra Kerr'a lezy na koncach oporu 13, wla¬ czonego w obwód anodowy 5 i dlostairczaja- cego rówlnoczesnie komorze na|p|iiecia po- czatko\«ego. Odpowiadajace pradom mi¬ krofonowym wzmocnione wahanila pradu anodowego, sprawiaja.. rozrzad komory Kerr'a zmianami spadku napiecia. Fig. 3 podaje szczególnie korzystny schemat po¬ laczenia napiec. Komora1 lezy w boczniku do jednej z dwu polaczonych w szereg lamp 5 i 5l. Obwód -pradu mikroiolnloweigo diziala obu transformatorami 10 i 101 na obie siat¬ ki w kierunku przeciwnym, to znaczy kie¬ dy opór w jednej z lamp wzrasta, w laim- pie drugiej jednoczesnie spada. W ten spo¬ sób pnzenoisi sie z powodów znanych, przy malych wahaniach pradu w obwodzie mi¬ krofonowym prawie calkowity zasób |ha.- piecia zródla pr^du stalego 6 pomiedzy lampami tam i zpowrotem, to znaczy ampli¬ tudy napiecia komory Kerr'a beda bardzo wielkie, a mianowicie tern wieksze, im wyzw sza jest jej zdolnosc izolacyjna i napiecie ze zródel pradu Opisane dotychczas schematy polaczen wzmacniajacych pracuja w sposób zmniej¬ szajacy czestotliwosc, to znaczy zmiany swiatla nastepuja zapomoca komory Kerr'a tylko z czestotliwoscia obwodu pradu mi¬ krofonowego. Dla pewnych celów, np. dla telegraficznego przesylania' obrazów lub dla telefenji swiatlem lub tym podobnem, któ¬ re na zasadzie wynalazku niniejszego moz¬ na uskuteczniac na wielkie nawet odlegto- scdt bywa rzecza korzystna w interesie za¬ chowania tajemnicy i w celu osiagniecia wysokiej ^elekcyjnosci polaczeni odbior¬ czych, rozrzad komory Kerra zapomoca wysokiej czestotliwcsfci zmodulowanej w kierunku zmniejszenia. Umozliwia to na stronie odbiorczej! Wzmacniacza' zlwiazane ze znanemi zaletami wzmocnienie wielkiej czestotliwosci w ten np. sposób, ze w wy¬ padkach np. telefónji swiatlem nadplywar jace impulsy swiatla, w jakie po stronie nadawczej komora Kerr'a przeksztalcila prad mikrofonowy, kieruje sie na banke fo- to^elektryczna (Photozelle) przylaczona do wzmacniacza wielkiej czestotliwoscil, iz któ¬ rego wzmccnlione juz prady wielkiej cziestotliwloscii doprowadzaja sie db de¬ tektora, gdzie je ujmujemy sluchem.Dla podobnej telefonji swietlnej, iwl któ¬ reji swiatlo podleiga rozmzadtowiii zapo¬ moca c^estatlfliwoisdi wiiielkdeij, przetwa¬ rzanej na nizsza, wytwarzamy fale o wiel¬ kiej czestotliwosci zapomoca generatora, najpraktyczniej lampowego o eamowzibu- dzeniu lub wzbudzaniu obcem, przyczeni obwód kondensatora komory Kerr'a tworzy czesc albo ewentualnie calkowita pojem- nosc obwodu drgajacego. Drganie szybko- zmienne moduluje sie zapomoca malej czee stotliwosci, wedlug jakiegokolwiek z po¬ wszechnie rtnaniych schematowi polaczen tak, ze komora Kerr^a znajdzie sie pod wplywem ozesrbotliwostil zmodulowanej.Fig. 4 przedstawia, tytulem przykladu wy¬ konania rozrzadu, lampe nadawcza ze spre¬ zeniem zwrotnem. Liczba 15 oznacza do- strajalny obwód drgajacy, z którym komo¬ ra Kerra sprzeizcna jest wyistafficzajaco luz¬ nie zapomoca cewki 14. Modulowanie siat¬ ki 9 lampy 5 uskutecznia sie przez trans¬ formator 10, którego uzwojenie Wtórne za- bocznikowane jest dla przepuszczania wiel- — 4 -kiej czestotliwosci przez kondensator 16.Liczba 11 oznacza zwykly kondensator za¬ worowy, a 18 i 181 cewiki dlawikowe wiel¬ kiej czestotliwosci'w obwodzie zródla pra¬ du anodowego. W -schemacie tym w komo¬ rze Kerr'a razrza|diziai, fak tio beziposrednio wynika z rysunku, obnizona na czestotli¬ wosc mala czestotliwosc wielka.Rzecz prosta, ze przedstawione i opisa¬ ne polaczenia mozna stosowac nietylko do przenoszenia prajddwj mikrofonowych, ale równiez i dla rejestrowania jakichkolwiek wahan «pradu, jak np. przy telegraficznem przenoszeniu obrazów wytwarzanych w ko¬ morze foto-elektronowej wskutek róznicy w jasnosci obrazu, albo do przenoszenia pi¬ sma, sygnalów i tym podobnych.Fig. 5 przedstawia tytulem przykladu polaczenie do przenoszenia obrazów. Lite¬ ra A oznacza tu lampe nadawcza (nadaj¬ nik). Drgania wielkiej czestotliwosci wy¬ wolane zapomoca lampy moduluja sie w tym wypadku w sposób znany dzieki rózni¬ com jasnosci przenoszonego obrazu. Litera B oznacza odbiornik, Wspólpracujacy ze zwyklem urzadzaniem odbiorczem, sklada- jacem sie z wzmacniacza wielkiej czestotli¬ wosci C, detektora D i wzmacniacza malej czestotliwosci E. Do wzmacniacza tego E przylacza sie w mysl wynalaku komora Kerr'a prowadzaca rozrzad promienia swietlnego w sposób odpowiadajacy prze¬ biegowi zmodulowanych drgan nadaw¬ czych. PL