W lampie elektronowej, zawierajacej umiesz¬ czona w polu magnetycznym katode jako zródlo elektronów oraz przyspieszajaca ich ruch anode znane jest otrzymywanie cykloidalnego strumie¬ nia elektronów na zewnatrz zródla elektronów, to znaczy strumienia, w którym kazdy elektron ma ruch postepowy, spowodowany przyciaga¬ niem anody obok ruchu kolowego, spowodowane¬ go polem magnetycznym. Strumien ten moze byc kierowany rozmaitymi narzedziami, rozrzadzany¬ mi w taki sposób, ze zgodnie ze znanymi prawa¬ mi moze byc zmuszony do przebiegania zadana droga poprzez lampe do elektrody, znajdujacej sie w lampie na zewnatrz ukladu- anoda-katoda.W lampach podobnych do magnetronu, z ukla¬ dem anodowym skladajacym sie z parzystej liczby eletetrod, umieszczonych piromieniscie dookola katody, znane jest laczenie ze soba pa¬ rzystych i nieparzystych anod, przy' czym otrzy¬ muje sie dwie grapy polaczonych ze soba elek¬ trod. Przy wlaczeniu w takie] lampie dwóch róz- \ nych napiec do dwóch grup elektrod, w prze¬ strzeni miedzy katoda a elektrodami ukladu anodowego mozna otrzymac takie drogi pradu, ze prad katodowy przechodzi w calosci do tych elektrod, które maja najnizsze napiecie.Wynalazek dotyczy lampy elektronowej, w któ¬ rej moze byc zastosowana zasada magnetronu o takiej samej w zasadzie budowie jak opisana wyzej, w której irozrzad drogami elektronów nastepuje skutkiem wspóldzialania pomiedzy katoda i pewna liczba innych elektrod umiesz¬ czonych dookola katody.Znane uklady polaczen dla wyzej wspomnia- < nych lamp tego rodzaju, w których komora wyladowcza znajduje sie pod dzialaniem pola magnetycznego i które zawieraja co najmniej jedna katode oraz wieksza liczbe elektrod, umieszczonych dookola niej promieniscie w pla¬ szczyznie prostopadlej do pola magnetycznego, posiadaja polaczenia tych elektrod z tym samym zródlem napiecia anodowego. W przeciwienstwiedo poj^zszego w urzadzeniu wedlug wynalazku do kazdej z ..elektrod lampy, umieszczonych doo- kola kaiody, jest przylaczone napiecie, rózne od napiecia pozostalych elektrod.Wynalazek obejmuje równiez budowe lampy, rózniaca sie od innych znanych dotychczas i przystosowana specjalnie do wspomnianego powyzej ukladu polaczen.Urzadzenie wedlug wynalazku przedstawiono na rysunku, przy czym fig. 1 przedstawia lampe w przekroju poprzecznym w plaszczyznie pro¬ stopadlej do pola magnetycznego, z elektrodami polaczonymi w obwody zgodnie z wynalazkiem, fig. 2 zas — przekrój odmiany lampy jak na fig. 1, w elektronowym urzadzeniu do przela¬ czania wedlug wynalazku. Na fig. 1 przedsta¬ wiona jest lampa posiadajaca katode K i dzie¬ wiec elektrod 1— 9, umieszczonych promienis¬ cie dookola katody w bance 10. Wnetrze lampy znajduje sie pod dzialaniem pola magnetycznego, prostopadlego do plaszczyzny rysunku i ozna¬ czonego symbolicznie przez B. Wszystkie elek¬ trody sa polaczone poprzez odpowiedniej wiel¬ kosci oporniki z dodatnim biegunem baterii anodowej EG, której ujemny biegun jest polaczo¬ ny z katoda K. Cylindryczna katoda K ma odpo¬ wiednio duza srednice w stosunku do srednicy kola, wzdluz którego obwodu umieszczone sa elektrody 1 — 9.Przez odpowiedni wybór napiecia anodowego E0 i pola magnetycznego B otrzymuje sie chmu¬ re elektronów, krazacych dookola katody, przy czym ta chmura elektronów wytwarza ladunek przestrzenny zapobiegajacy dalszej emisji elek¬ tronów z katody. W tym przypadku w obwodach zewnetrznych plynie bardzo slaby prad, podzie¬ lony równomiernie na wszystkie elektrody.Zgodnie z wynalazkiem mozna otrzymac stru¬ mien skierowany do którejkolwiek z elektrod 1—9, wytworzony przez odpowiednie przebiegi laczeniowe w tej elektrodzie, która ma odebrac strumien lub tez w elektrodzie sasiedniej.Na fig. 1 przedstawiono kilka rozmaitych po¬ staci wykonania korzystnych polaczen do tego celu. Elektrody 4 i 5, poprzez narzady laczenio¬ we, przedstawione tu jako wylaczniki K4 i K5, moga byc przylaczane poprzez opornosci pozorne R14 lub K15 do napiecia E5, nizszego od napiecia Ea. Przez odpowiedni wybór napiecia E5 oraz opornosci pozornych znajdujacych sie w obwo¬ dach, prad elektronowy moze byc teraz skiero¬ wany do jednej z elektrod lub do elektrody sa¬ siedniej przez zamkniecie lacznika nalezacego do tej elektrody. Jezeli naprzyklad zamknac lacznik K5, to przy okreslonym napieciu E5 osiagnie sie taka zmiane pola elektrycznego po¬ miedzy katoda a elektrodami 1 —9 w przestrze¬ ni dookola elektrody 5, ze elektrony odchyla sie od katody w przestrzeni dookola elektrdy 5 w taki sposób, ze trafia w te elektrode. Prad plynacy poprzez elektrode 5 moze byc wtedy wykorzystany w oporniku Rl5 lub ewentualnie w oporniku R5. Jezeli ipotencjal E5 jest nizszy niz w poprzednim przykladzie, to rozklad pola doo¬ kola elektrody 5 moze byc taki, ze prad elek¬ tronowy, zamiast trafic w elektrode 5, zostaje skierowany na elektrode 4, a prad elektronowy moze byc wtedy wykorzystany w oporniku R4.Przedstawiony wyzej sposób rozrzadu stwarza tylko teoretyczne mozliwosci, poniewaz z róz¬ nych powodów w praktyce realizacja rozrzadze¬ nia strumieniem elektronów tym sposobem na¬ potyka na trudnosci. Np. odnosnie pradów, które sie otrzymuje w opornikach R5 i R15 przeszkode stanowi panujaca na nich czesc napiecia baterii.Inny przyklad polaczenia jest przedstawiony w przypadku elektrody 7, która moze byc laczo¬ na z potencjalem katody poprzez wylacznik K7.Rozklad pola w lampie w przypadku tego pola¬ czenia moze byc taki, ze drogi elektronów beda skierowane do elektrody 6 i powstajacy przy tym w oporniku Re prad ie bedzie mógl byc wy¬ korzystany do polaczenia. Nastepuje to przede wszystkim dlatego, ze emitowane z róznych miejsc katody trafia na elektrode 6 w wiekszej ilosci niz na inne elektrody, co powoduje spadek potencjalu na oporniki R«, który przy odpowied¬ niej wielkosci tego opmika nada elektrodzie 6 taki potencjal, ze pozadana czesc pradu katodo¬ wego trafi na sasiednia kolejna elektrode.Przy takim doborze wielkosci oporników Ri — R», ze ich spadek potencjalu — gdy na od¬ powiednia elektrode trafia strumien elektronów — staje sie tak duzy, ze strumien elektronów przesuwa sie na poprzednia elektrode, moze byc osiagniete samoczynne laczenie okresowe. Dzia¬ lanie takie trzeba tylko zapoczatkowac ppzez zamkniecie kontaktu K7, wobec czego stnunien elektronów trafi na elektrode 6. To powoduje taki spadek napiecia na Re, ze strumien przesu¬ wa sie na elektrode 5 i w ten sposób dalej ija inne elektrody, przy czym wiazka promieni ka¬ todowych bedzie wykonywala ruch kqlowy w lampie. Przewody A\ — A9 moga byc przydym polaczone z obwodami roboczymi, w których wyzyskuje sie prad katodowy.Mozna równiez wykorzystywac czesci pradu katodowego jednoczesnie w wielu róznych obwo¬ dach lampy. Jezeli np. elektroda 5 i elektroda 9 sa równoczesnie przylaczone do potencjalu ka¬ tody, to czesc strumienia katodowego trafi na elektrode 4, a czesc na elektrode 8. Jezeli elek-trody«:5, £ i- 0««sa ^irczslacapne, do potencjalu ze- roqregOt& sfcrumian otrzymuja, elektiXKiy 2, 5 i 8, a^ap^apnipaeh z wieksza, liczba elektrod niz przed¬ stawiona na cysutafcu. moze byc osiagniety jeszcze dalszy, podzial- pradu, katodowego^. Naizady la- ozace pn&ed&tawione powyzej jako oporniki moga miec oczywisciejpostac rpwniez opornosci pozor¬ nych a me<*tylfax* wylacznie rzeczywistych., •1-N&r*tig. -2 d^4ampywedlug fig. Vw Której pomiedzy elek¬ trodami przylaczanymi,w zwykly sposób, do tego parnego- potencjalu .umieszczone sa specjalne «lek$radyt kontaktowe. Lampa-.jest zaopatrzona prócz tego,w siatke G do sterowania natezeniem pradu katodowego. Siatika ta moze miec postac eiektrycznie ciagla lub.moze byc .podzielona na odcinki, odpowiadajace liczba liczbie innych elektrod umieszczonych dookola katody, dzieki czemu osiaga sie indywidualne sterowanie stru¬ mieniami elektronów, powstajacymi w róznych czesciach lampy. W lampie przedstawionej na fig. 2 elektrody Si — Si? sa umieszczone w spo¬ sób odpowiadajacy ukladowi elektrod 1—9 na fig. ,1 i sa przylaczane bezposrednio lub tez po¬ przez oporniki Bi — R12 do dodatniego bieguna zródla napiecia Ea, którego biegun ujemny jest polaczony z katoda. Elektrody te, podobnie jak elektrody- 1 ^.ft, na fig. .1 moga pracowac jako anody pjsyspieszajace, jelektrody.,rozrzadcze i na¬ rzady kierujace elektronami lub tez jako elek¬ trody oti^ym^i^ace. ppad,. które moga byc. odpo¬ wiednio uksztaltowane tak, jak to przedstawiono na< lysunfcu, to jest moga byc zaopatrzone w. wy¬ stepy boczne 20, skierowane zasadniczo promie¬ niowo na zewnatrz od katody. Pomiedzy wyste¬ pami bocznymi dwóch sasiednich elektrod tego rodzaju umieszczone sa jeszcze elektrody 21, stanowiace elektrody kontaktowe. Przez taki uklad lampy oddziela sie od siebie obwody slu¬ zace do sterowania polozeniem strumienia kato¬ dowego w lampie oraz obwody robcze.Jezeli elektrody Si — S12 sa wszystkie przyla¬ czone do napiecia dodatniego w stosunku do ka¬ tody tworzy sie zasadniczo promieniowe pole pomiedzy katoda a innymi elektrodami, tak jak w urzadzeniu wedlug fig. 1, przy czym przynaj¬ mniej w sasiedztwie katody powstana dookola katody powierzchnie ekwipotencjonalne o ksztal¬ cie cylindrycznym. W ukladzie polaczen wedlug (fig. 2 elektrody Si — S12 sa przylaczone do dodat¬ niego bieguna baterii Ea poprzez oporniki Ri — K12, a znajdujace sie pomiedzy nimi elek¬ trody kontaktowe poprzez oporniki robocze moze byc potencjalem katody lub innym. Elek¬ trody Si —Sj* sa prócz tego przylaczane do ob- wod^ ro;zrza^ oj^ym^wajp indywidualnie nadecia ^rózniace sie pjjl,napieeia innych ^atek. W,urza^ dlug fig. 2 moga byc;One pi^laczona indywidualr pomoca 12 kontaktów, z których tyjko niektóre fóa — Kft sa przedstawione na .rysunku. Kontak¬ ty ta moga miec naturalnie postac przerywaczy samoczynnych. Dopóki wszystkie elektrody Si — S12 maja ten sam potencjal, praktycznie biorac nie otrzymuja praciu ani one, ani umiesz¬ czone pomiedzy nimi elektrody kontaktowe. Je¬ zeli teraz jednej elektrodzie, np. S5, nadac poten¬ cjal katody przez zamkniecie kontaktu K5, zo¬ stanie, zmieniony rozklad pola elektrycznego w lampie i drogi elektronów odchyla sie od ka¬ tody na zewnatrz w kierunku elektrody S5. Przy innym odpowiednim doborze warunków . elek¬ trycznych drogi elektronów trafia na elektorde kontaktowa, znajdujaca sie obok elektrody S5 w kierunku dirogi elektronów, i strumien elek¬ tronów .padajacy, na te elektrode kontaktowa moze byc wykorzystany jako prad w oporniku roboczym rs. Natezenie strumienia padajacego na elektrode moze przy tym byc sterowane siat¬ ka G.W ten sam sposób jak i w przykladzie po¬ przednim strumien elektronów moze byc rów¬ niez i tutaj dzielony odpowiednio na czesci, Je¬ zeli np. elektrody S5 i Si otrzymuja jednoczesnie potencjal katody, to; czesci strumienia, elektro¬ nów wywolaja przeplyw pradu w opornicach (roboczych 71 i r5. Jezeli siatka G jest .podzielona ffia duza liczbe odcinków elektrycznie izolowa¬ nych, to mozna osiagnac indywidualny roarzad natezenia rozmaitych czesci strumienia. Siatka sterujaca moze byc równiez zbudowana z odcin¬ ków G8, rozlozonych promieniscie wokól kato¬ dy K, co zapewni dalsze korzysci w sterowaniu strumieniem. Na fig. 2 podano tylko jeden taki odcinek G3, lecz lampa moze posiadac dowolna liczbe takich odcinków.Równiez i w tym przypadku samoczynnie prze¬ suwajacy sie skokami strumien elektronów mo-. ze byc otrzymany w lampie przez odpowiedni dobór wielkosci oporników Ri — Ri2 i r± — n2.Jezeli np. strumien wskutek impulsu udzielone¬ go elektrodzie, np. S5, zostal skierowany na sa¬ siednia elektrode kontaktowa i spowodowal w oprniku r5 tej elektrody dostatecznie duzy spadek napiecia, to strumien zostaje zmuszony do zblizenia sie do najblizszej nastepnej elek¬ trody S4, która otrzyma wtedy czesc strumienia elektronów. Ten strumien wywola ze swej strony taki spadek napiecia w oporniku R4, ze wiazka zostaje, przesunieta na elektrode kontaktowa po ,drugiej stronie lopatki S4 i nastepnie caly prze¬ bieg powtarza sie w ten sam sposób w stosunku do nastepnych elektrod. Szybkosc, z która wiaz¬ ka elektronów bedzie w ten sposób wykonywala ruch kolowy w lampie i wywolywala impulsy pradu w rozmaitych elektrodach ewentualnie lopatkach, bedzie jak zwykle zalezna od szyb¬ kosci zmian napiecia rozmaitych elektrod, to enaczy jest zalezna od stalych czasu w odpo¬ wiednich obwodach. PL