Przyrzad' wedlug wynalazku jest elektrycz¬ nym przyrzadem kontrolnym, który sygnalizuje zaklócenia prawidlowej kolejnosci trzech faz, zwlaszcza przy odlaczeniu jednej z nich.Na rysunku fig. 1 i 2 przedstawiaja przyrzad wedlug wynalazku w dwóch przekrojach piono¬ wych, obróconych wzgledem siebie o 90°, fig. 3 i 4 — dwa przekroje poziome przyrzadu, fig. 5 i 6 — odpowiednio rzut pionowy i pozio¬ my jednej z czesci przyrzadu, fig. 7 przedstawia widok boczny mechanizmu napedowego przy¬ rzadu, fig. 8 zas — schemat ideowy przyrzadu.Przyrzad zalacza sie trzema zaciskami, ozna¬ czonymi na fig. 8 literami R, S i T na trzy fazy pradu trójfazowego, przy czym w przypadku niskiego napiecia bezposrednio, w przypadku wysokiego napiecia — za posrednictwem trans¬ formatorów napieciowych.Nad trzema cewkami c, polaczonymi w gwiaz¬ de lub w trójkat, umieszczona jest obrotowo na osi j, uchwyconej w lozyska, tarcza g.Moment obrotowy pola wirujacego, wytwa¬ rzanego przy pomocy cewek c w tarczy g, obra¬ ca te tarcze w kierunku np. odwrotnym kie¬ runkowi obrotów wskazówek zegara (fig. 8).Na osce j tarczy wirujacej g zaklinowane jest kolo zebate 1 oraz slimacznica r.Kolo zebate 1 zazebia sie z kolem zebatym 2 mechanizmu napedowego, przedstawionego do¬ datkowo na fig. 5, 6, 7, slimacznica r zazebia sie z kolem slimakowym s zaklinowanym na osce poziomej t.Od obrotów oski j tarczy wirujacej g nape¬ dzana jest za pomoca pary kól zebatych 1, 2 boczna oska q zwijajaca i napinajaca sprezyne l.Momentowi obrotowemu pola wirujacego, napedzajacemu tarcze g, przeciwstawia sie mo¬ ment sprezyny l, wzrastajacy w miare obrotów tej tarczy.Przekladnia kól zebatych 1, 2 jest tak dobra¬ na, ze np. kilkunastu obrotom tarczy g odpo¬ wiada jeden obrót kola zebatego 2, przy koncuktórego czop" n umieszczony na wiencu tego kola oprze sie o dodatkowa sprezyne plaska Ii wywierajac tia nia nacisk.Równiez obrotami oski j tarczy wirujacej g napedzana jest za pomoca slimacznicy r i kola slimakowego s oska pozioma t, na której koncu na ramieniu z jest umocowana na stale tarcza sygnalizacyjna i, przesuwajaca sie za okienkiem przyrzadu w miare obrotów tarczy g.Przekladnia slimacznicy r i kola slimakowe¬ go s jest tak dobrana, ze w miare obrotów tar¬ czy g z chwila gdy czop n, umieszczony na kole zebatym 2, oprze sie o sprezyne ii — tarcza syg¬ nalizacyjna i zostanie przesunieta tak, ze znik¬ nie z okienka przyrzadu, a widoczna pozostanie umocowana tam na stale za tarcza i tarcza p.Lla odróznienia tarcza i jest np. koloru czer¬ wonego, tarcza p — bialego.Momenty sprezyn l i li w stosunku do prze¬ ciwnie skierowanego momentu pola wirujacego tarczy g sa tak dobrane, ze równowaga miedzy tymi momentami, to znaczy plynne zahamowa¬ nie obrotów tarczy, g nastepuje w chwili, gdy tarcza t zniknie z okienka przyrzadu, a wylacz¬ nik ki, którego jeden kontakt umieszczony jest na sprezynie plaskiej li, zostanie otwarty.W tym polozeniu organów sygnalizacyjnych, tzn. gdy w okienku widoczna jest biala tarcza p, kontakt ki jest otwarty, przyrzad pozostaje w stanie odpowiadajacym normalnej prawidlo¬ wej pracy ukladu trójfazowego i moment obro¬ towy wywolywany polem wirujacym zostaje zrównowazony przeciwnie skierowanymi mo¬ mentami sprezyn l i li.Z chwila zaklócenia w ukladzie trójfazowym, np. odlaczenia jednej z trzech faz, niknie pole wirujace, niknie moment obrotowy tego pola, wywierany na tarcze g, zwolnione przeciwmo- menty sprezyn l i li obracaja tarcze g_w prze¬ ciwnym kierunku, podnoszac czerwona tarcze sygnalizacyjna i do polozenia, przy którym sta¬ je sie ona widoczna w okienku przyrzadu. Jed¬ noczesnie wylacznik ki zostaje zamkniety, uru¬ chamiajac sygnalizacje akustyczna, np. dzwonek (fig. 8).Jednym z zastosowan przyrzadu wedlug wy¬ nalazku jest uzycie go jako wskaznika bledów dla kontroli prawidlowosci pomiaru zuzycia energii elektrycznej przy wysokim napieciu.Rozpatruje sie trójfazowa linie wysokiego na¬ piecia, zasilajaca zaklad przemyslowy. Zespól liczników mierzacy pobierana energie w punk¬ cie zdawczym energii podlaczony jest przez transformatory pradowe i napieciowe, przy czym te ostatnie musza byc zabezpieczone bez¬ piecznikami tak po stronie wysokiego, jak i niskiego napiecia.W ruchu czesto sie zdarza, ze którys z szesciu bezpieczników po stronie wysokiego, czy niskie¬ go napiecia na skutek pewnych przyczyn zo¬ staje przepalony.Od tej chwili zasilanie energia elektryczna odbywa sie w dalszym ciagu normalnie, nato¬ miast pomiar pobieranej energii jest falszywy, co powoduje znaczne straty i falszuje obraz gospodarki energetycznej.Zainstalowany w zespole pomiarowym przy¬ rzad wedlug wynalazku przylaczony zaciskami R, S, T (fig. 8) do zacisków wtórnych transfor¬ matorów napieciowych natychmiast blad ten spowodowany przepaleniem sie któregokolwiek z 6-ciu bezpieczników, zasygnalizuje optycznie (tarcza czerwona i pokaze sie w okienku) i aku¬ stycznie — zamknie wylacznik ki, który uru¬ chomi, sygnal dzwiekowy. Po usunieciu sygna¬ lizowanego bledu, to znaczy uzupelnieniu prze¬ palonego bezpiecznika, tarcza czerwona i z okienka samoczynnie zniknie, pozostanie wi¬ doczna znowu tarcza biala p, która oznacza, ze pomiar dalej znowu odbywa sie prawidlowo, wylacznik ki zostanie otwarty — zatem sygnal akustyczny ustanie (sygnal dzwiekowy mozna dodatkowym wylacznikiem, widocznym na fig. 8 obok dzwonka, przerwac, nalezy jednak pamietac po uzupelnieniu bledu i samoczynnym otworzeniu sie wylacznika ki ten dodatkowy wylacznik zamknac).Znany przyrzad tego rodzaju budowany przez pare firm zagranicznych jest oparty na innej zasadzie. Sklada sie on z trzech cewek wbudo¬ wanych w oslone, przylaczonych do zaci¬ sków wtórnych transformatorów napieciowych.Z chwila braku napiecia jednej z faz — cewka odnosna zwalnia przekaznik i w okienku przy¬ rzadu pokazuje sie tarcza sygnalizujaca.Przyrzady w dotychczasowym rozwiazaniu, podanym wyzej, maja jednak duze niedociag¬ niecia. Ich narzad sygnalizacyjny oparty jest na zasadzie dzialania elektromagnesu, zatem stanowi uklad sztywny, podparty, przy którym czesto zachodza zaciecia. Niezaleznie od tego przyrzady te maja zasadnicza wade, mianowi¬ cie w przypadku przepalenia sie bezpiecznika po stronie wysokiego napiecia w fazie „S" wcale tego nie zasygnalizuja; w tym przypadku trój¬ fazowy transformator napieciowy pracuje jako transformator jednofazowy i na wszystkich trzech zaciskach wtórnych bedzie napiecie acz¬ kolwiek V3 razy mniejsze (to samo przy jed¬ nofazowych transformatorach w ukladzie „V"). - 2 -Przyrzad wedlug wynalazku, oparty na zasa¬ dzie pola wirujacego, stanowi uklad aktywny.Tutaj stale zachodzi przeciwdzialanie miedzy momentem obrotowym, wytwarzanym przez pole wirujace, a przeciwmomentami sprezyn li h, dazacymi do obracania tarczy w prze¬ ciwna strone niz pole wirujace. Nawet normal¬ ne w czasie pracy wahania napiecia o pare procent powoduja wychylanie sie tarczy g, a mianowicie w chwili podwyzszenia napiecia nastepuje przewaga momentu pola wirujacego, w chwili opadniecia napiecia — przewaga mo¬ mentu, wytwarzanego przez sprezyny i i li; momenty te stale wyrównuja sie.Przyrzad wedlug wynalazku zasygnalizuje równiez w przypadku opisanym wyzej, tj. w przypadku przepalenia sie bezpiecznika po stronie wysokiego napiecia w fazie „S". W tym przypadku mimo, ze wszystkie trzy napiecia be¬ da wystepowac, beda to jednak napiecia jedno¬ fazowe, zatem pole wirujace równiez zniknie, zniknie jego moment obrotowy, uwolnione prze- ciwmomenty sprezyn l i li dokonaja sygnali¬ zacji.Przyrzad wedlug wynalazku zasygnalizuje równiez ewentualne swoje uszkodzenie to zna¬ czy moment, od którego poczawszy uszkodzony przyrzad przestanie spelniac swa role. W przy¬ rzadzie sa dwa elementy pracujace stale, mia¬ nowicie cewki c, bedace stale pod napieciem i wytwarzajace pole wirujace, oraz sprezyny l i li, wytwarzajace moment hamujacy, przeciw¬ stawiony momentowi pola wirujacego. Uszko¬ dzenie na skutek przebicia którejs z cewek zwolni moment sprezyn, a ewentualne uszko¬ dzenie sprezyny zwolni moment pola wirujace¬ go i w obu przypadkach nastapi sygnalizacja. PL