Wynalazek dotyczy urzadzenia do przeksztal¬ cania napiecia stalego na napiecie zmienne. Stoso¬ wanie urzadzen do przeksztalcania wyzszego napiecia stalego na nizsze napiecie zmienne umoz¬ liwia przesylanie na duze odleglosci energii elek¬ trycznej w postaci pradu stalego o bardzo wyso¬ kim napieciu, np. o napieciu 500 000 woltów, które w miejscu uzytkowania moze byc przeksztalcone za pomoca urzadzenia wedlug wynalazku na napiecie zmienne o zadanej wartosci. Tego rodzaju przesy¬ lanie jest korzystne dlatego, ze powoduje znacznie mniejsza straty niz przy przesylaniu energii w postaci pradu zmiennego.Znane jest przeksztalcanie napiecia zmienne¬ go na wysokie napiecie stale za pomoca urzadzen, w których przewidziano odpowiednio duza liczbe zespolów polaczonych szeregowo, zlozonych z- kondensatorów i przestrzeni wyladowczych, na¬ pelnionych gazem lub para metalu.Wynalazek opiera sie na tym, ze za pomoca takich znanych czesci skladowych mozna uzyskac skutek odwrotny, to jest wytwarzac niskie na¬ piecie zmienne z wysokiego napiecia stalego.Do tego ce^u zastosowano wedlug wynalazku urzadzenie skladajace sie z dwóch lub trzech roz¬ rzadzanych i gaszonych napieciem zaworów elek¬ trycznych, polaczonych szeregowo, najkorzyst-, niej w postaci przestrzeni wyladowczych, napel¬ nionych para metalu lub gazem i rozrzadzanych za posrednictwem siatek, przy czym kazde dwie\ kolejne przestrzenie sa zabocznikowane konden¬ satorem, które zostaja tylko czesciowo rozlado¬ wane. Wskutek tego uzyskuje sie wieksza sku¬ tecznosc urzadzenia. Jeden biegun zródla pradu stalego jest polaczony bezposrednio z jednym koncem szeregu, podczas gdy drugi — z oporni¬ kiem uzytkowym, który w szereg z kondensato¬ rem bocznikuje ostatnia przestrzen wyladowcza na drugim koncu szeregu. Przez „opornik uzyt¬ kowy" nalezy rozumiec oporniki, cewki, uzwoje¬ nia transformatorów itd., z których moze byc pobierane wytworzone napiecie zmienne. Roz-^rzad przestrzeni wyladowczych jest taki, ze za¬ wsze przewodza lub nie przewodza tylko parzyste lub nieparzyste przestrzenie wyladowcze.Na fig. 1 przedstawiono uklad, .który moze byc zastosowany w urzadzenia wedlug wynalaz¬ ku, a fig. 2 — uklad prostszy. ( Wedlug fig. 1 ujemny biegun sieci pradu sta¬ rego jest polaczony z pewna liczba ' rozrzadza¬ nych z pomoca siatek prostowniczych lamp wy¬ ladowczych Li, L2, Ls, 1/4, Ls, napelnionych gazem lub para metalu, polaczonych szeregowo, z któ¬ rych kazde dwie kolejne sa zabocznikowane kon¬ densatorami Ci, Ca, Cs i d. Równolegle 'do ostat¬ niej lampy wyladowczej Ls wlaczone jest, pier¬ wotne uzwojenie R transformatora T w szereg z kondensatorem Cs., Dodatni biegun sieci jest przylaczony do punktu A i -zwykle uziemiony. Wytworzone nis¬ kie napiecie zmienne* jest pobierane z zacisków wtórnego uzwojenia transformatora T.Urzadzenie dziala w sposób, podany nizej.Kazdy z polaczonych szeregowo kondensatorów Ci, Cs, Cs otrzymuje w zaleznosci od jego pojem¬ nosci odpowiednia czesc calkowitego napiecia sieci.Gdy nieparzyste przestrzenie wyladowcze Li, Ls i L5 zostaja doprowadzone do zaplonu za pomoca siatki, wówczas kondensatory Ci, Cs i'Cs zostaj ja .czesciowo rozladowane w kierunku strzalki 1 poprzez obwody Li, — C2, — d, — R — Cs, —«- Cs, lub L3, — Ca — R — Cs, lub Ls — R. Kierunek tej strzalki wskazuje zatem kierunek pradu elek¬ tronowego. Po krótkim czasie te przestrzenie^ . wyladowcze zostaja zaryglowane, a otworzone zo¬ staja parzyste przestrzenie wyladowcze L2 i L4, wskutek czegos rozladowane zostaja czesciowo kon¬ densatory Q i Ci poprzez obwody L2 — Cs — Cs — ,R — d lub L4 — Cs — R. Wskutek tego powV staje prad elektronowy w kierunku strzalki .2.Nastepnie znów zostaja zaryglowane parzyste lampy wyladowcze, a do zaplonu doprowadzone lampy nieparzyste, tak iz opisany przebieg po¬ wtarza sie. W ten sposób na zaciskach A i B pierwotnego uzwojenia transformatora T pow¬ staje napiecie zmienne, którego czestotliwosc jest okreslona periodycznym wlaczaniem siatek lamp wyladowczych. Redukcja napiecia zalezy przy tym od zastosowania liczby stopni. Wfopisanym przypadku redukcja napiecia jest W przyblize¬ niu pieciokrotna.Aby zapobiec zwarciu napiecia stalego po¬ przez przestrzenie wyladowcze^ polaczone szere¬ gowa, mozna zastosowac znane gazowane lampy wyla4owcze z,siatkami gaszacymi lub rozrzadza¬ ne /prózniowe.'lampy elektronowe, których siatki pod ujemnym napieciem rygluja przestrzenie wyladowcze.W celu zwiekszenia pojemnosci i zmniejsze¬ nia oporu dla .pradu mozna oczywiscie polaczyc ze soba równolegle kilka kondensatorów lub przestrzeni wyladowczych.W opisanym przypadku, w kltórym • biegun dodatni napiecia stalego jest przylaczony do punktu A, prad.ladowania kondensatorów Ci, Cs. i Cs nie przeplywa przez opornik E, a zatem nie jest wykorzystany do przeksztalcania napiecia.Jest-przeto rzecza korzystna przylaczyc biegun dodatni clo punktu B, przy czym wtedy nalezy , umiescic w jednym z przewodów doprowadzaja¬ cych dodatkowo lampe wyladowcza Ln, rozrza¬ dzana tak, by byla ryglowana, gdy przewodza lampy Li, Ls, Ls. W ten tylko bowiem sposób mozna uniknac powstania pradu ladowania kon¬ densatorów C2 i Ci z sieci, który nie przeplywa¬ jac przez opornik R, stanowilby prad strat. Przez opornik R plyna zatem W tym przypadku zarów¬ no prady ladowania, jak i wyladowania wszyst¬ kich kondensatorów. Uzyskuje sie wiec wieksza sprawnosc urzadzenia.' . ¦* ' Dzieki zastosowaniu lampy Ln otrzymuje sie oprócz tego zwiekszenie sie. liczby szeregowych stopni napieciowych, jak to wyjasnia dalsza czesc opisu.Lampa Ln moze byc .zastosowana równiez wtedy,, gdy napiecie stale doprowadza sie do punktu A. W tym przypadku trzeba sie pogodzic z istnieniem pradu strat w kondensatorach Ci, Cs iCs. ' , Przy rozrzadzaniu przestrzeni wyladowczych trzeba liczyc sie z tym, ze siatki róznych lamp otrzymuja «w, czasie pracy potencjaly, których wielkosc jest zalezna od stopnia napieciowego, w którym lampa'sie znajduje. Wobec tego jest rzecza korzystna, aby napiecia rozrzadcze byly doprowadzane poprzez, kondensatory.Na fig. 2 przedstawiono uklad trzystopniowy.Z ujemnym biegunem sieci polaczona jest lampa wyladowcza Ln, napelniona^ para metalu lub ga¬ zem, przewodzaca jednoczesnie z lampa wyladow¬ cza Lb. Podczas przewodzenia lampy Ln ladowa¬ ny jest kondensator C4, przy czym prad ladowa¬ nia nie przeplywa przez opornik R. Po krótkim czasie lampy Ln i Ls zostaja zaryglowane, nar tomiast lampa L4 przewodzi, wskutek czego kon¬ densator Ca laduje kondensator Cs poprzez opor¬ nik R (strzalka 1)* Gdy nastepnie lampa Ls znów stajiie sie przewodzaca, prad zacznie plynac w odwrotnym kierunku z kondensatora Cs poprzez lampe Ls i opornik R (strzalka 2). Wskutek przeplywu pradu ladowania i rozladowania kon¬ densatora miedzy zaciskami A \ B Wytworzone zostaje napiecie zmienner zredukowane prawie do trzeciej czesci wartosci napiecia stalego. t Uklad wedlug .fig. 1 zawiera piec stopni na¬ pieciowych bez lampy Ln. Poniewaz kondensator — 2 —Ci, gdy hie ma lampy Lnt jest stale przylaczony do sieci i nie moze wskutek tego zostac rozlado¬ wany,, przeto nie bierze on udzialu w przeksztalc caniu napiecia. Moze byc on zatem pominiety.Wówczas zachodzi opisany wyzej przypadek, ze jeden z przewodów sieciowych jest przylaczony poprzez lampe wyladowcza, w danym przypadku lampe Lu Liczba stopni pozostaje zatem niezmie. niona i wynosi piec, tak jak poprzednio.W urzadzeniu wedlug wynalazku do prze¬ ksztalcania napiecia stalego 500000 woltów na napiecie zmienne 100 000 woltów przy mocy;' od¬ biorczej 1000 KW mozna, zastosowac np. piec stopni, tak by kazdy stopien dal spadek 100 000 woltów. Jezeli zalozyc, ze kondensatory sa wyla¬ dowane tylko w- 10<7o (wskutek czego znacznie zmniejszone zostaja straty), wówczas pojemnosc kazdego kondensatora powinna wynosic okolo 2F #rzy czestotliwosci \ 50' Hz. PL