KI. 47 f, 10 W, % Znane sa zlacza do szybkiego laczenia rur, w których umieszczony za kolnierzem jednej rury calkowity lub dwudzielny pierscien posiada ramiona, wystajace za kolnierz drugiej rury i zaopatrzone we okrecone czopy do osadzenia palaka sci¬ skajacego, zachodzacego mimosrodowymi wystepami za ten kolnierz. Wynalazek ni¬ niejszy dotyczy odmiany takiego zlacza, w której dociskanie kolnierzy rury odbywa sie pod dzialaniem klinów, a nie palaka sciskajacego.Wedlug wynalazku miedzy kazdym z czopów i kolnierzem znajduje sie klin, przy czym te dwa kliny sa najlepiej w spo¬ sób zin-any zespolone w jedna calosc po¬ przeczka, aby mogly byc jednoczesnie uru¬ chamiane. Celem zabezpieczenia klinów przed zagubieniem, zaopatruje sie je naj¬ lepiej w szczeliny, przez które sa przesu¬ niete czopy.Takie zlacze ma prosta budowe i jest latwe do obslugi, a w porównaniu ze zlacza¬ mi palakowymi ma te zalete, ze ewentual¬ nie z biegiem czasu powstajace zuzycie nie wplywa szkodliwie na dociskanie, podczas gdy w zlaczach palakowych przy zuzyciu wskutek scierania konieczne jest uregulo¬ wanie docisku, wymagajace narzedzi do¬ datkowych i skuteczne tylko do pewnego stopnia zuzycia, Wyregulowywanie docisku wymaga w zlaczach palakowych wyjecia palaka; ze wzgledu na to trzeba w tych zla¬ czach stosowac starannie obrobione na¬ gwintowane czopy, podczas gdy w zlaczu klinowym czopy moga byc obrobione wzwykly sposób i umocowane np. za pomoca spawania. Gdy dwa kolnierze przylegaja jeden do drugiego i miedzy nimi jest za¬ lozona uszczelka, wówczas przez nierówne dociaganie klinów rury moga byc cokolwiek odchylone od swej osi. W ten sposób moz¬ na czesto ulatwic zakladanie rur, zwlaszcza do doprowadzania materialów podsadzko¬ wych pod ziemia. Kliny moga byc w tym celu polaczone gietkim lacznikiem, np. tasma stalowa, do jednoczesnego urucha¬ miania.Znane jest wprawdzie stosowanie do sciskania kolnierzy rurowych dwóch odcin¬ ków rury klinów, np. dwóch klinów, pola¬ czonych poprzeczka w postaci litery U.W tym celu-zaklada sie kliny miedzy ra¬ mionami pierscienia, znajdujacego sie za jednym kolnierzem, wystajacymi za drugi pierscien. Te znane zlacza maja jednakze zlozona budowe i sa niezbyt dobre w uzy¬ ciu. Wedlug wynalazku zamienia sie przy uzyciu prostych srodków znane zlacze pa- lakowe w zlacze klinowe.Zamiast umiescic pierscien do sciskania kolnierzy rurowych za kolnierzem jednej rury, mozna przy uzyciu stozkowych kol¬ nierzy wykonac pierscien wydluzony ze stozkowa scianka wewnetrzna i zalozyc go na kolnierzach. Przez dociaganie klinów pierscien zostaje naciagniety mocno na kol¬ nierze, które wskutek tego zostaja scisnie¬ te i takze dokladnie wysrodkowane. Naj¬ lepiej podzielic pierscien tak, aby ramiona, posiadajace powierzchnie oporowe dla kli¬ nów, znajdowaly sie na jednej czesci piers¬ cienia, a druga czesc tegoz byla odchylana w kierunku poprzecznym rury. Wtedy zla¬ cze bez rozbierania go mozca zakladac latwo w calosci na zalozony przewód ru¬ rowy wzglednie zdejmowac z niego.Rysunek przedstawia kilka przykladów wykonania zlacza wedlug niniejszego wy¬ nalazku. Fig. 1 przedstawia zlacze z jedno¬ litym pierscieniem w przekroju podluz¬ nym; fig. 2 — takze w przekroju podluz¬ nym, lecz w plaszczyznie poziomej; fig. 3— zlacze z dzielonym pierscieniem w przekro¬ ju podluznym; fig. 4 — w widoku z przo¬ du, a fig. 5 — zlacze ze stozkowymi kolnie¬ rzami rur w przekroju podluznym.W zlaczu wedlug fig. li 2 na laczonych rurach a, h znajduja sie kolnierze c, d, za¬ opatrzone jeden w zlobek, a drugi we wpust. Kolnierz d jest uchwycony przez pierscien e, posiadajacy dwa ramiona /, siegajace za kolnierz c, na których znajdu¬ ja sie na wewnetrznej stronie czopy g, po¬ laczone z nimi np. za pomoca spawania. Za kolnierzem c znajduja sie kliny h, przez których szczeliny fi sa przesuniete czopy, wskutek czego kliny nie moga sie z tych czopów zsunac i dzieki temu sa zabezpie¬ czone od zagubienia. Plytki gi zapobiegaja bocznemu zsunieciu sie klinów z czopów.Kliny sa na górnych koncach polaczone po^ przeczka h" celem jednoczesnego urucha¬ miania. Gdy kliny sa obluznione, konce rur moga byc przylozone jeden do drugiego.Przez ipobijanie klinów h nastepuje sciaga¬ nie konców rur. W miejscach zetkniecia sie z ramionami czopy najlepiej jest splasz¬ czyc.Zlacze wedlug fig. 3 i 4 odpowiada w zasadzie opisanemu, lecz pierscien e skla¬ da sie w tym przypadku z dwóch czesci ei, C2. Ramiona fi, h, w których znajduja sie czopy g, sa polaczone z czescia ei pierscie¬ nia. Czesc C2 pierscienia moze byc odchy¬ lana. Na ramieniu fi jest ta czesc pierscie¬ nia zalozona ruchomo na srubie i; do jej unieruchomienia sluzy sruba k. W zlobku pierscieniowym kolnierza c znajduje sie uszczelka m. Mozna wiec dzieki temu przez nierówne dociagania klinów hi, 7*2 spowo¬ dowac w zlaczu pewne odchylenia od jego osi. Celem umozliwienia niejednakowego dociagania klinów, a mimo tego zachowa¬ nia ich polaczenia, sa one polaczone tasma stalowa o (fig. 4). Do ustalania klinów wpo¬ lozeniu zalozonym sluzy sruba zaciskowa P (frs* 4), umieszczona w ramieniu h. — 2 —Na fig. 5 jest uwidocznione zlacze ze stozkowymi kolnierzami. Te dwa kolnierze ci, di sa ukosnie sciete tak, ze po dociag¬ nieciu jeden do drugiego tworza nieprze¬ rwana powierzchnie stozkowa. Te po¬ wierzchnie stozkowa chwyta pierscien ei, posiadajacy odpowiednia powierzchnie we¬ wnetrzna. Przy dociaganiu klinów hi, ht pierscien jest naciagany mocno na kolnie¬ rze, tak iz one nie tylko sa dociskane je¬ den do' drugiego, lecz takze dokladnie srod- kowane. Ma to szczególne znaczenie dla przewodów do doprowadzania materialów podsadzkowych, poniewaz w tych przewo¬ dach nawet przy malych wystepach we¬ wnatrz rur powstaja wiry, znacznie zwiek¬ szajace scieranie. PL