Wynalazek dotyczy odbiorników tele¬ wizyjnych. Celem wynalazku jest zapobiec znieksztalceniom obrazu, powodowanym przez stosowanie zbyt malych czestotliwo¬ sci posrednich.Na fig. 1 i 2 sa przedstawione wykre¬ sy, objasniajace sposób dzialania znanych odbiorników telewizyjnych. Fig. 3 przed¬ stawia przyklad odbiornika wedlug wyna¬ lazku.Znany jest sposób odbierania transmi¬ sji telewizyjnych, wedlug którego cale wi¬ dmo czestotliwosci wizyjnych w odpowied¬ nim stadium odbioru detektuje sie, wzmac¬ nia i doprowadza do wiazkowej lampy ka¬ todowej. Wzmacniak, znajdujacy sie mie¬ dzy detektorem a lamipa wiazkowa w od¬ biorniku, stosujacym tego rodzaju sposób odbierania, powinien miec bardzo szerokie pasmo przepustowe, poniewaz musi on jed¬ nakowo wzmacniac czestotliwosci naj¬ mniejsze, okolo 25 herców oraz czestotli¬ wosci najwieksze, obecnie 500.000 herców, co jest bardzo trudno osiagnac. Sposób ten ma przy tym te wade, ze gdy sie istosuje miedzy detektorem a lampa wiazkowa wzmacniak; który zwykle (posiada sprzegla kondensatorowe, nie mozna prawidlowoodtworzyc sredniej jasnosci obrazu. Kon¬ densatory sprzegajace przenosza mianowi¬ cie tylko napiecia zmienne, wedlug których wartosci sredniej tak sie nastawia punkt pracy lampy wiazkowej, aby napiecia wi¬ zyjne odpowiadajace czerni, to znaczy o wartosci równej 25% najwiekszej ampli¬ tudy, zmniejszaly natezenie wiazki do ze- rat, jak tego wymaga sposób synchroniza¬ cji za pomoca przerw, wedlug którego nie- TTiodulowana amplituda fali nosnej jest równa 25°/o najwiekszej amplitudy fali zmodulowanej. Drgania wizyjne zwieksza¬ ja impulsy synchronizacyjne, zmniejszajac te amplitude najdogodniej do zera.Fig. 1 przedstawia wykres wartosci chwilowych napiecia rozrzadczego lamipy wiazkowej dla przypadku, w którym punkt pracy 1 jest obrany prawidlowo. Napiecia odpowiadajace czerni tlumia calkowicie wiazke promieni katodowych. Charaktery¬ styka lamipy wiazkowej jest oznaczona li¬ tera K. Wartosc napiecia M jest srednia wartoscia napiecia zmiennego. Punkt pra¬ cy jest tak dobrany, ze impulsy synchroni¬ zacyjne S sa obcinane przez lampe. Gdy amplituda napiecia rozrzadczego wzrasta, to znaczy, gdy transmitowany' obraz staje sie jasniejszy, niz w chwili przedstawionej na fig. 1, to przy obranym punkcie pracy odbiór staje .sie juz nieprawidlowy. Wierz¬ cholki modulacji wizyjnej czynia potencjal siatki rozrzadczej lampy wiazkowej bar¬ dziej ujemnym od wartosci odpowiadaja¬ cej czerni.Taki przebieg napiecia rozrzadczego przedstawia fig. 2. Czesc energii wizyjnej, odpowiadajaca zakreskowanemu na rysun¬ ku zakresowi napiecia, w ogóle nie dosta¬ je sie do lampy. Punkt pracy nalezy wiec przeniesc z 1 do 2.Znane sa odbiorniki, nie majace wzmac- niaka czestotliwosci od 20 do 500.000 her¬ ców, w których detekcja nastepuje w sa¬ mej lampie wiazkowej. Odmiana takich od¬ biorników sa te, w których detekcja naste¬ puje nie w lampie wiazkowej, lecz w detek¬ torze, sprzezonym galwanicznie z lampa wiazkowa. W odbiornikach tych odebrana przez antene wielka czestotliwosc prze¬ ksztalca isie w czlonie przemiany na czesto¬ tliwosc posrednia. Wzmacniak czestotliwo¬ sci posredniej jest oporowo-kondensatoro- wy. Czestotliwosc posrednia wynosi zwy¬ kle 1 — 1,2 milionów herców. Czestotli¬ wosc posrednia nie duzo odbiega wiec w tych odbiornikach od najwiekszej czesto¬ tliwosci wizyjnej, mianowicie 500.000 her¬ ców. Wskutek tego detekcja nie jest juz calkowita — jasna linia na ekranie wiaz¬ kowej lampy wyglada jak sznur perelek, poniewaz widoczne sa polówki fali czesto¬ tliwosci posredniej.Wedlug wynalazku jako czestotliwosc posrednia nalezy obrac czestotliwosc nie w przyblizeniu dwukrotnie, lecz co najmniej pieciokrotnie wieksza od najwiekszej cze¬ stotliwosci pasma wizyjnego. Jako wzmac¬ niak wedlug wynalazku stosuje sie nie wzmacniak kondensatorowo-oporowy, lecz wzmacniak z filtrami pasmowymi. Do wyj¬ scia wzmacniaka przylaczony jest równiez filtr pasmowy. Lampa wiazkowa jest wla¬ czona w obwód wyjsciowy tego ostatniego filtru.Na fig. 3, przedstawiajacej uklad pola¬ czen odbiornika wedlug wynalazku, nie sa przedstawione zródla napiec zasilajacych, jak transformatory i prostowniki siecio¬ we oraz urzadzenia do wygladzania napiec, dostarczonych przez prostowniki sieciowe.Przyrzady relaksacyjne sa przedstawione tylko schematycznie, jako niepotrzebne dla zrozumienia istoty wynalazku.Antena 1 jest wlaczona w obwód wej¬ sciowy lampy 2, np. oktody. Lampa 3 jest generatorem czestotliwosci nakladanej.Wytwarzane przez nia drgania doprowa¬ dza sie do lampy 2. Przez zastosowanie lam,py wielosiatkowej 2 osiaga sie, ze ge- — 2 —nerator 3 nie wypromieniowi!je przez an¬ tene. Wytworzona w ten sposób czestotli¬ wosc posrednia zostaje wzmocniona w lam¬ pach U — 7. Poszczególne stopnie odbior¬ nika sa ze soba sprzezone za pomoca fil¬ trów pasmowych 8 do 11, jednakowo zbu¬ dowanych. Do wyjscia lampy 7 przylaczo¬ ny jest filtr pasmowy 12, dokladnie taki sam, jak filtry 8 do 11. Miedzy lampa 6 i lampa 7 odprowadza sie czesc mocy cze¬ stotliwosci posredniej do przyrzadu 13, rozrzadzajacego synchronizacja. Przyrzady relaksacyjne sa oznaczone liczbami 14 i 15.Przyrzad relaksacyjny 1U rozrzadza od¬ chylaniem wierszowym w sposób elektro¬ statyczny, przyrzad zas relaksacyjny 15 — odchylaniem obrazowym, odbywajacym sie elektromagnetycznie. Przyrzad rozrzadczy 13 zawiera narzady do oddzielania impul¬ sów synchronizacyjnych od sygnalów wi¬ zyjnych oraz lampy odwracajace faze, po¬ trzebne dla prawidlowego pod wzgledem fa¬ zy rozrzadu przyrzadów relaksacyjnych.Do wyjscia filtru 12 przylaczona jest nie bezposrednio, a przez kondensatory, lampa wiazkowa 16. Detekcja odbywa sie w samej lampie wiazkowej, mianowicie za pomoca elektrody 17, która moze byc elek¬ troda dziurkowana, ale moze tez byc elek¬ troda cylindryczna. Lampa wiazkowa, jak wiadomo, ipod wzgledem mozliwosci detek-( cji moze byc dokladnie tak traktowana, jak zwykla lampa wzmacniakowa. Lampe z filtrem sprzegaja kondensatory 18, 19.Obecnosc ich jest konieczna, poniewaz w przedstawionym przykladzie odbiornika, katoda lan;py wiazkowej jest polaczona z punktem wysokiego potencjalu, podczas gdy anoda jest uziemiona, jak widac z ry¬ sunku. Lampa wiazkowa musi wiec byc, je¬ sli chodzi o napiecie stale, odcieta od wzmacniaka, którego katody sa uziemio¬ ne, a anody maja wysoki potencjal. Do te-, go celu sluza wiec kondensatory 18, 19 o pojemnosci np. 1 000 cm. Pojemnosc kato¬ da — elektroda detekcyjna wynosi okolo 10 cm. Pojemnosc kondensatorów 18, 19 mu¬ si byc duza w stosunku do miedzyelektro- dowej pojemnosci lampy wiazkowej, aze¬ by mozna bylo jak najwieksza czesc napie¬ cia wielkiej czestotliwosci (napiecia czesto¬ tliwosci posredniej) przeniesc na elektrody lampy wiazkowej. W przedstawionym przy¬ kladzie strata napiecia, jak widac z war¬ tosci pojemnosci, wynosi tylko 1%, co jest bardzo korzystne. Kondensatory 18,19 mu¬ sza wytrzymywac kilka tysiecy woltów na¬ piecia, co jednak daje sie latwo osiagnac.Kondensatory 18, 19, polaczone w szereg z wewnetrzna pojemnoscia lampy, sa przy¬ laczone równolegle do kondensatora C fil¬ tru 20. Kondensatory C sa zmienne w tym celu, aby móc stroic obwody wyjsciowe fil¬ trów pasmowych.Zastosowanie wzmacniaka czestotliwo¬ sci posredniej, sprzezonego za pomoca fil¬ trów pasmowych, ma te zalete, ze umozli¬ wia stosowanie w sposób latwy bardzo wielkiej czestotliwosci posredniej. Wielka czestotliwosc posrednia ^as polepsza jakosc obrazu, poniewaz zapobiega powstawaniu linii w postaci sznurów perelek. Budowa filtrów pasmowych jest prostsza dla wiel¬ kiej czestotliwosci posredniej niz dla ma¬ lej, poniewaz telewizja wymaga przenosze¬ nia bardzo szerokich pasm czestotliwosci.Im wieksza jest czestotliwosc posrednia, tym mniejsza wzgledna szerokosc pasma, to znaczy tym prostsze sa filtry.Filtry 8 do 12 skladaja sie z dlawików A na rdzeniach zelaznych na wielka czesto¬ tliwosc. Równolegle do kondensatorów C i dlawików A przylaczone sa oporniki omo¬ we R, w celu uzyskania dostatecznego tlu¬ mienia, czyli dostatecznej szerokosci pas¬ ma przepustowego. PL