Jest rzecza wiadoma, ze przy odbio¬ rze drgan o bardzo wielkich czestotliwos¬ ciach napotyka sie na duze trudnosci, przy czym na ogól sprawnosc odbioru jest tym mniejsza, im wieksza jest czestotli¬ wosc odbierana. W ostatnich czasach zaczeto stosowac uklady Barkhausena- Kurza. Stwierdzono jednak, ze ostrosc re¬ zonansu takich ukladów nie jest zbyt du¬ za, a prócz tego uklady takie posiadaja przede wszystkim te .-wade, ze zachodzi przy nich mozliwosc odbierania drgan o róznych czestotliwosciach przy jednym i tym samym nastawieniu. Poza tym ukla¬ dy takie ze wzgledu na to, ze [pojemnosci miedzyelektrodowe tworza czesc obwodu drgan, wymagaja lamp o bardzo malych, trudnych do wykonania wymiarach.Celem wynalazku jest odbiornik, któ¬ ry bedac pozbawiony tych wad, zezwalal¬ by przede wszystkim na stosowanie lamp elektronowych o wymiarach mozliwych do wykonania. Wedlug wynalazku w ukla¬ dach do odbierania fal krótkich istosuje sie lampy z anoda dzielona na wycinki i z anodowym obwodem drgan, symetrycz¬ nym wzgledem tych wycinków. Takie lam¬ py byly juz stosowane do celów nadaw¬ czych. Aby lampy te mogly pracowac ja¬ ko lampy odbiorcze, jest rzecza koniecz¬ na, aby nie plynal przez nie prad anodo¬ wy. W tym celu mozna albo napiecie ano¬ dowe utrzymywac na dostatecznie niskiej wartosci, albo obrac dostatecznie duza srednice anody dzielonej. Nalezy zazna¬ czyc, ze ostrosc rezonansu jest tym wiek-sza, im^wieksza jest srednica anody, przy czym ponizej pewnej okreslonej srednicy odbiór nie jest w ogóle-mozliwy.Na fig. 1 przedstawiono wykres, wy¬ jasniajacy .sposób pracy odbiornika we¬ dlug wynalazku,,na;'fig. zas 12 — 6. przy¬ klady ukladów polaczen odbiornika we¬ dlug wynalazku, przy czym jednakowe czesci ukladów sa oznaczone .tymi samy¬ mi literami.Lampa R wedlug fig. 2 posiada bez¬ posrednio zarzona katode H i dwa wycin¬ ki pólcylindryczne A, tworzace anode. W przestrzeni iniedzyelektrodowej tej lam¬ py dziala stale pole magnetyczne, którego linie-sil przebiegaja równolegle -do kato¬ dy. Pole magnetyczne moze byc uzyskane przy pomocy elektromagnesu lub magne¬ su trwalego. Do wycinków ^cylindrycz¬ nych A, A przylaczony jest uklad prze¬ wodów L Lechera; przewody te sa zwarte ze soba w jednym z wezlów fali napiecia przy pomocy preta K, który mozna umies¬ cic w pierwszym, drugim lub trzecim we¬ zle fali napiecia. Napiecie anodowe jest doprowadzane do srodka preta K poprzez dlawik Dr wielkiej czestotliwosci. W ob¬ wód anodowy wlaczono wskaznik T, np. sluchawke lub przyrzad wskazówkowy w polaczeniu ze wzmacniaczem. Do ukladu przewodów L przylaczone sa obie polówki Di dipolowej anteny odbiorczej. Zamiast przylaczenia bezposredniego anteny mo¬ zna takze sprzegnac ja indukcyjnie za po¬ moca cewek lub pojemnosciowo za pomo¬ ca kondensatorów.Sposób dzialania ukladu wedlug fig. 2 jest nastepujacy.Elektrony, emitowane z katody H, o- pisujac pod wplywem pola magnetyczne¬ go tor zamkniety, np. kolowy, powracaja znów do katody. Czas obiegu elektronów zalezy jedynie od natezenia pola magne¬ tycznego. Jezeli do wycinków anodowych A, A beda doprowadzane napiecia szybko- zmienne z dipoli Di o takiej czestotliwosci, aby ich okres zgadzal sie z czasem obiegu elektronów, wówczas elektrony nie beda przebiegaly w dalszym ciagu po torach zamknietych, lecz po torach spiralnych, konczacych sie na obu wycinkach anodo¬ wych A, A,.tak iz spowoduja przeplyw pradu szybkozmiennego w obwodzie wska¬ znikowym. Nieodzownym warunkiem dzia¬ lania takiego ukladu jest, aby elektrony w zadnym razie nie osiagaly anody pod¬ czas nieobecnosci odbieranych drgan wiel¬ kiej czestotliwosci. W celu spelnienia te¬ go warunku napiecie anodowe nie moze przekraczac nigdy pewnej wartosci, a mianowicie takiej, przy której plynalby prad anodowy podczas braku drgan wiel¬ kiej czestotliwosci w dipolach Di. Poza tym nalezy równiez dobrac odpowiednio natezenie pola magnetycznego. Zaleznosc natezenia tego pola Q od czestotliwosci / fal odbieranych jest nastepujaca: / =0,3 . 107 Q (f w okresach na sekun¬ de, Q w gausach). Okreslone tym wzorem natezenie pola magnetycznego odpowiada rezonansowi ukladu odbiorczego. Nalezy zaznaczyc, ze srednica cylindra anodowe¬ go winna byc wieksza od r, przy czym r jest okreslone zaleznoscia: r = 2 X (r w mm, X w metrach). Praktycznie okazala sie najkorzystniejsza srednica anody, któ¬ ra jest 10 razy wieksza od r. Im wieksza jest srednica cylindra anodowego, tym dokladniej trzeba uzgodnic natezenie pola magnetycznego z czestotliwoscia odbiera¬ na. Poniewaz nastawienie na czestotli¬ wosc odbierana nastepuje przez dobranie natezenia pola magnetycznego, przeto przylaczone do czesci anody przewody Le¬ chera moga byc nastawione na jedna z wielu mozliwych dlugosci rezonanso¬ wych.Na wykresie wedlug fig. 1 przedsta¬ wione jest natezenie pola magnetycznego Q w funkcji napiecia anodowego V. Z wy¬ kresu tego widac, ze natezenie pola Q jest stale ponizej pewnej wartosci napiecia a- — 2 —nodowego Vv powyzej zas tej wartosci wzrasta proporcjonalnie do napiecia V.W odbiorniku wedlug wynalazku wyzys¬ kuje sie tylko ten zakres napiecia miedzy O i Vlf w którym natezenie pola magne¬ tycznego Q jest stale i w którym nie prze¬ plywa prad anodowy.Ze WEoru: / = 0,3 . 107 Q wynika, ze taki uklad nadaje sie szczególnie do od¬ bierania fal decymetrowych lub centyme¬ trowych. Umozliwia on bowiem stosowa¬ nie lai^p o normalnych wymiarach, któ¬ rych wykonanie nie oprawia trudnosci, poniewaz pojemnosci wewnetrzne lampy nie maja wplywu na nastawianie czesto¬ tliwosci, .podczas gdy przy stosowaniu znanych ukladów Barkhausena - Kurza wplyw ten daje sie we znaki.Czulosc odbiornika wedlug wynalazku mozna znacznie zwiekszyc, otaczajac ka¬ tode siatka G (fig. 3), która jest umiesz¬ czona w malej odleglosci od katody i po¬ siada maly dodatni (potencjal w stosunku do katody.Z tego wynika koniecznosc dostosowa¬ nia napiecia anodowego do potencjalu siatki G, jako tez dostosowania wymia¬ rów cylindra anodowego nie do katody, lecz do siatki. Siatka dziala tutaj tak sa¬ mo, jak katoda o srednicy elektrody sia¬ tkowej.Jest rzeefta korzystna ograniczyc ma¬ gnetyczne linie sil do przestrzeni miedzy staftka a anoda, co mozna uzyskac dzie¬ ki odpowiedniemu uksztaltowaniu nabie- gmnnifców imagtiestt lub równiez dzieki za¬ stosowaniu oslony magnetycznej dla prze¬ strzeni katoda — siatka.Jak juz wyzej wspomniano uklad przewodów Lechera nie musi byc koniecz¬ nie nastawiony na czestotliwosc odbiera¬ na, tj. niekoniecznie fpowinien byc zwarty w pierwszym wezle fali napiecia; uklad ten mozna nastawic na nastepne wezly, tj. na dluzsza fale, tak ze urzadzenie od¬ biorcze drga równoczesnie na fali dlugiej.Wzbudzenie drgan tej dlugiej fali wywo¬ luje sie iprzez zwiekszenie zarzenia kato¬ dy, natomiast przy niskiej temperaturze katody uklad znajduje sie przed wzbudze¬ niem drgan. Uklad przewodów L Leche- ra drga wówczas równoczesnie na dwóch falach, a mianowicie jako generator na fali zasadniczej, wzbudzonej czestotliwo¬ scia podstawowa ukladu przewodów Le- chera, a poza tym jeszcze na fali harmo¬ nicznej, wywolanej w ukladzie, dzialaja¬ cym jako odbiornik. Dlugosc fali wytwa¬ rzanej jest calkowita wielokrotnoscia dlu¬ gosci fali odbieranej. W tym przypadku mozna uzyskac uklad siuperreakcyjny Armstronga lub tez uklad superheterody- nowy.Przy odbiorze na sluch oraz przy od¬ biorze fal tlumionych dobrze jest zamiast zasilajacego anodowego napiecia stalego stosowac napiecie zmienne o czestotliwo¬ sci akustycznej. Amiplitude tego napiecia zmiennego nalezy dobrac tak, aby nie ply¬ nal prad anodowy podczas nieobecnosci odbieranej fali.Przy katodach zarzonych bezposre¬ dnio, juz nieznaczne pole elektryczne, wy¬ twarzane pradem zarzenia, moze powodo¬ wac zaklócenia w pracy lampy. Jest rze¬ cza znana, ie w celu zamkniecia przestrze¬ ni miedzy^ilektrodowej powierzchnie bo¬ czne cylindra anodowego zamyka sie kraz¬ kami o ujemnym potencjale, W celu skom¬ pensowania oddzialywania pola, wywola¬ nego pradem zarzenia, j^st rzecza korzy¬ stna, aby krazki te posiadaly pewna róz¬ nice potencjalów.Ze wzgledu na koniecznosc wytwarza¬ nia pola magnetycznego o diuzym nateze¬ niu, niezbednego do odbioru., jest rzecza wskazana, aby szczeliny powietrzne (mie¬ dzy cylindrem anodowym a magnesem byly mozliwie male oraz aby dlugosc cy¬ lindra anodowego byla badz równa jego srednicy, badz mniejsza od tej srednicy.Zamiast dwudzielnego cylindra anodo- — 3 —wego A, mozna zastosowac cylinder, po¬ dzielony na cztery, szesc lub wieksza li¬ czbe wycinków.Ze wzgledu na ostrosc rezonansu i brak harmonicznych czestotliwosci fal od¬ bieranych odbiornik wedlug wynalazku jest zarazem dobrym falomierzem.Poniewaz bezposrednie wzmacnianie przychodzacych wielkich czestotliwosci jest jak wiadomo niemozliwe lub bardzo trudne, przeto uklad wedlug fig. 2 i 3 mo¬ ze byc uzupelniony wedlug fig. 4 i 5 w ten sposób, ze do lampy doprowadzane sa drgania o czestotliwosci mniejszej od cze¬ stotliwosci odbieranej, a prad wypadko¬ wy jest (pobierany ze wspólnego obwodu anodowego. W tym przypadku modulacja fal odbieranych jest przekazywana bez¬ posrednio fali o mniejszej czestotliwosci, której prady sa wzmaaniane i prostowa¬ ne. Dzieki temu osiaga sie duza czulosc odbiornika.Anoda lampy R (fig. 4 i 5) sklada sie z dwóch wycinków symetrycznych A, A.Katode oznaczono litera H. Przestrzen miedzyelektrodowa znajduje sie pod dzia¬ laniem stalego pola magnetycznego, któ¬ rego linie sil przebiegaja równolegle do katody. Natezenie tego pola winno byc do¬ brane odpowiednio do wartosci czestotli¬ wosci odbieranej, to znaczy nalezy spel¬ nic warunek: / = 0,3 . 107 Q. Do anody przylaczony jest uklad przewodów L Le- chera, zwarty pretem K w brzusciu fali pradu (fig. 4) lub cewka E w wezle tej fali (fig. 5). Stale naciecie anodowe jest do¬ prowadzane do srodka preta K lub cewki E. Wielka czestotliw^c jest odbierana przy pomocy polówek dipola Di Z prze¬ wodem, który sluzy do doprowadzania stalego napiecia anodowego i jest wspólny dla obu wycinków anodowych A, A, sprze¬ zony jest (fig. 4) generator miejscowy Z, wytwarzajacy fale np. o dlugosci 1000 m.Jak to wyjasniono przy rozpatrywaniu fig. 1, 2 i 3 prad anodowy miejscowej cze¬ stotliwosci powinien plynac ty(lko wów¬ czas, gdy uklad odbiera drgania wielkiej czestotliwosci. W tym celu oprócz spel¬ nienia warunku prawidlowego doboru na¬ tezenia pola magnetycznego jest jeszcze rzecza konieczna, aby amplituda drgan miejscowych nie przekraczala okreslonej wartosci, która jest tym mniejsza, im wieksze jest poczatkowe stale napiecie a- nodowe. Mozna by tez nie doprowadzac stalego napiecia anodowego do preta K lub cewki E, lecz napiecie to oddzialuje korzystnie na wzmocnienie. Prady czesto¬ tliwosci miejscowej, modulowane mala czestotliwoscia, odpowiadajaca modulacji odbieranych drgan wielkiej czestotliwo¬ sci, sa pobierane z obwodu S. W ukladzie polaczen wedlug fig. 5 stopien N odbior¬ nika wzmacnia i prostuje czestotliwosc wytwarzana przez generator miejscowy Z i modulowna czestotliwoscia modulacji fa¬ li odbieranej. Modulowane prady czesto¬ tliwosci miejscowej po wzmocnieniu i de¬ tekcji sa doprowadzane do wskaznika T.Zamiast doprowadzac drgania czesto¬ tliwosci miejscowej do obu galezi anodo¬ wych, jak przedstawiono na fig. 4, drga¬ nia te mozna doprowadzac do jednej z nich. Jest jednak rzecza specjalnie ko¬ rzystna, aby drgania czestotliwosci miej¬ scowej byly doprowadzane z przeciwnymi sobie fazami do obu wycinków anody dzielonej, jak to przedstawiono na fig. 5.W tym ostatnim przypadku w czasie odbioru prad bedzie drgal w obwodzie S z podwójna czestotliwoscia w stosunku do czestotliwosci miejscowej, doprowadzanej do cewki E. Przeplywajacy w obwodzie S prad o podwójnej czestotliwosci miejisco- wej wystepuje tylko wtenczas, jezeli od¬ bierana przez dipol fala spowoduje w lampie odbiorczej przeplyw pradu anodo¬ wego. Poniewaz w tym przypadku czesto¬ tliwosc miejscowa, przylozona do cewki E, jest dwa razy mniejsza od pobieranej z obwodu S czestotliwosci, na która prze- - 4 —nosi sie fala modulacyjna, przeto /niemo¬ zliwe jest bezposrednie oddzialywanie ge¬ neratora miejscowego na stopien N.Czulosc odbiornika wedlug fig. 2 i 3 mozna zwiekszyc przy pomocy srodków, uwidocznionych na fig. 6. Nalezy zazna¬ czyc, ze zasadniczo jest rzecza niemozli¬ wa odtlumic tego rodzaju odbiornik. W ukladzie wedlug fig. 6 przewidziana jest lampa dodatkowa B, pracujaca w dowol¬ nym ukladzie odtlumiajacym. Lampa ta moze byc np. normalna lampa elektrono¬ wa, pracujaca w ukladzie ze ispcrzezeniem zwrotnym lub w ukladzie Barkhausena- Kurza, lub lampa magnetronowa. Dzieki temu uzyskuje sie uklad odbiorczy, który posiadajac wiekfcza czulosc, posiada mi¬ mo to bardzo duza selektywnosc.Jest rzecza znana, ze w przypadku u- kladów z lampami pracujacynji w mormalr nych ukladach polaczen detekcje i odtlu- mienie mozna uskuteczniac w dwóch róz¬ nych lampach. Uklady takie dotad zaopa¬ trywano jeszcze w lampe o takiej budo¬ wie, iz W celu zwiekszenia selektywnosci odbiornika sposród drgan o róznych cze¬ stotliwosciach, wyznaczonych w lampie odtlumiajacej, przepuszczala ona tylko drgania o pozadanej czestotliwosci do ilampy detekcyjnej.W ukladzie wedlug fig. 6 do diipola Di przylaczona jest lampa B, pracujaca w u- ikladzie Barkhausena - Kurza. Do siatki tej lampy doprowadzone jest wysokie do¬ datnie napiecie poprzez dlawik Drlf nato¬ miast do jej anody dqprowadzone jest na¬ piecie ujemne poprzez dlawik Dr2. Stosu¬ nek napiec jest dobrany tak, aby lampa B powodowala odtlumienie odbiornika, nie prostujac przy tym drgan wielkiej czesto- (tliwocsi. Z lampa B polaczona jest rów¬ nolegle lampa R. Aby zapobiec wplywom stalego napiecia siatkowego i anodowego lampy B na lampe R, wlacza sie w prze¬ wody polaczeniowe kondensatory blokuja¬ ce C. Przewody laczace lampe wzmacnia¬ jaca B z lampa odbiorcza R sa przewaz¬ nie wykonane w postaci koncentrycznego kabla. W celu unikniecia zwarcia dopro¬ wadzen, doprowadzenia te sa wykonane po obu stronach lampy B. Do obu wycin¬ ków anodowych A, A lampy R przylaczo¬ ny jest obwód symetryczny, skladajacy sie z dwóch przewodów Lechera L z prze¬ suwnym pretem zwierajacym K. Zewne¬ trzne pole magnetyczne wytwarzane dwo¬ ma elektromagnesami M, (które w rze¬ czywistosci sa ustawione prostqpadle do plaszczyzny rysunku), przebiega równole¬ gle do osi lampy R. Poniewaz stale napie¬ cie anodowe jest doprowadzone poprzez dlawik Dr do srodka preta K, przeto wy¬ cinki anodowe A, A sa zasalane symetry¬ cznie. W przewód zasilajacy jest wlaczo¬ ny odbiorczy wskaznik T, którym moze byc sluchawka lub wzmacniacz malej cze¬ stotliwosci z przyrzadem pomiarowym na wyjsciu. Jest rzecza zrozumiala, ze dopro¬ wadzanie stalego napiecia anodowego o- raz odprowadzanie drgan malej czestotli¬ wosci mozna uskuteczniac przy pomocy oddzielnych przewodów.Lampa R, pracujaca w ukladzie we¬ dlug fig. 6, wybiera sposród drgan o róz¬ nych czestotliwosciach, wzmacnianych lampa B, drgania o pozadanej czestotli¬ wosci, dzieki czemu osiaga sie bardzo du¬ za selektywnosc.Zamiast lampy B w ukladzie Bark¬ hausena - Kurza moze byc zastosowana np. lampa w zwyklym ukladzie ze sprze¬ zeniem zwrotnym. PL