Wynalazek dotyczy urzadzenia do fo¬ tografowania i odtwarzania filmów obra¬ zowych lub obrazowo-dzwiekowych.Znane jest w tego rodzaju aparatach stosowanie zródla swiatla w postaci chlo¬ dzonych wysokopreznych lamp wyladow¬ czych z parami metalu, zasilanych pradem zmiennym. Do celów projekcyjnych okaza¬ ly sie szczególnie odpowiednie chlodzone, wysokoprezne lampy wyladowcze z para¬ mi metalu, posiadajace zwezona droge wy¬ ladowania, najlepiej zas chlodzone za po¬ moca cieczy wysokoprezne lampy wyla¬ dowcze z parami rteci, posiadajace napel¬ nienie gazowe i wykazujace podczas pra¬ cy preznosc par rteci, najkorzystniej wiek¬ sza od 6 atmosfer, np. 150 atmosfer, i zao¬ patrzone w jedna lub kilka elektrod zaro¬ wych, wystajacych tylko nieznacznie z o- taczajacej je dajacej sie odparowywac ma¬ sy metalowej, zawierajacej rtec lub amal¬ gamat. Za pomoca lamp wyladowczych te¬ go rodzaju mozna latwo osiagnac jasnosc powierzchniowa 20 000 i wiecej swiec mie¬ dzynarodowych na 1 cm2, np. 80 000 — 100 000 i wiecej swiec miedzynarodowych na 1 cm2, przy czym widmowy sklad swia¬ tla wystarcza w zupelnosci do uzyskania warunków, potrzebnych do nalezytej pro¬ jekcji. Lampy wyladowcze, zasilane w ten sposób, posiadaja ponadto te wlasciwosc, ze swiatlo jest wysylane okresowo, przyczym ciemnetOkresy Q okreslonym czasie fch trwania moga Byc" wyzyskane z korzy¬ scia przy projekcji do uniewidoczniania ru¬ chu filmu wzgledem okienka filmowego, dzieki czemu staje sie zbedne urzadzenie migawkowe. Okazalo sie jednak, ^e okresy ciemne, które powstaja kazdorazowe wte¬ dy, gdy krzywa napiecia zmiennego prze¬ chodzi przez linie zerowa, posiadaja wzgle¬ dem powyzej wspomnianych srodków zbyt krótki okres czasu swego trwania. Daje sie to wyjasnic tym,-ze jezeli do zasilania lampy wyladowczej zastosowane jest zwy¬ kle zródlo pradu zmiennego o czestotliwo¬ sci równej 50 hertzów, lampa zapala sie sto razy na sekunde, wskutek czego kazdy obraz filmu, poruszajacego sie ze zwykla szybkoscia 25 obrazków na sekunde, jest oswietlany czterokrotnie. Z powyzszego wynika, ze okresy ciemne sa dosc krótkie, a mianowicie tak krótkie, ze w celu nale¬ zytego rzutowania potrzebna staje sie przewaznie jeszcze przeslona. W przypad¬ ku zasilania lampy zródlem pradu zmien¬ nego o czestotliwosci 25 hertzów uzysku¬ je sie dajace sie wyzyskac okresy ciemne, zwlaszcza wtedy, gdy, jak to juz propono¬ wano, w szereg z lampa wyladowcza wla¬ czony jest dlawik lub opornik. Okazalo sie jednak, ze w tym przypadku niekiedy nie mozna otrzymac niezawodnego zaplonu lampy w kazdym okresie. Do osiagniecia ciemnego okresu, dajacego sie wyzyskac, na ogól jest rzecza konieczna, azeby na¬ piecie zaplonowe lampy bylo dosc duze w stosunku do najwiekszego napiecia zasto¬ sowanego zródla pradu zmiennego, co je¬ dnakze powoduje wspomniane juz powy¬ zej niedogodnosci utrudniajace osiagnie¬ cia niezawodnego zaplonu. Wyzsze napie¬ cie zmienne, przylaczone do lampy, zape¬ wnia wprawdzie niezawodny zaplon, powo¬ duje jednak znaczne zmniejszenie czasu trwania okresu ciemnego, wskutek czego srodki te nie daja sie na ogól wyzyskac do nalezytego rzutowania, zwlaszcza bez urzadzenia migawkowego. Ponadto w tyn| przypadku trzeba stosowac przemienni^ czestotliwosci z 50 hertzów na 25 hertzówj który dosc znacznie podraza caly aparat, i Znane jest równiez stosowanie pradu zmiennego o czestotliwosc! 50 hertzów o- raz tlumienie polowy kazdego okresu. Cie¬ mne okresy sa wówczas zazwyczaj zbyt dlugie, wskutek czego napiecie zaplonowe lampy bardzo sie zwieksza, co miedzy in¬ nymi powoduje zmniejszenie sie jonizacji w przestrzeni wyladowczej. Niezawodnosc przebiegu wyladowania doznaje wskutek tego zaklócenia. W celu unikniecia tej nie¬ dogodnosci trzeba stosowac wyz,sze napiecie .zmienne,,.. Przylaczenie jednak wysokiego napiecia zmiennego jest zazwyczaj przy¬ czyna wysokiego napiecia palenia, dopro¬ wadzajacego czesto do przedwczesnego u- szkodzenia lampy. Napiecie palenia mozna by wprawdzie utrzymac na pozadanej wy¬ sokosci przez dobranie wstepnie wlaczonej opornosci pozornej. Okazalo sie jednak, ze. w tym przypadku energia, doprowadzana do zacisków lampy wyladowczej przy jej wlaczaniu, jest za mala do nagrzania lam¬ py. Preznosc par rteci moze osiagnac wów¬ czas wysoka wartosc, nie znana uprzednio podczas pracy.Wszystkie te niedogodnosci usuwa sie wedlug wynalazku dzieki zastosowaniu u- rzadzenia do fotografowania lub odtwarza¬ nia filmów obrazowych lub obrazowo- dzwiekowych, w którym zródlo swiatla w postaci znanej jednej lub kilku chlodzo¬ nych, wysokopreznych lamp wyladowczych z parami metalu, posiadajacych zwezona droge wyladowania, najkorzystniej wyso¬ kopreznych lamp wyladowczych z parami rteci, chlodzonych za pomoca cieczy, jest umieszczone w ukladzie polaczen, skladaja¬ cym sie z dwóch obwodów, przylaczonych równolegle do zródla pradu zmiennego i posiadajacych wspólny kondensator, przy czym jeden z tych obwodów zawiera po-, laczone ze soba szeregowo kondensator, za- — 2 —wór prostowniczy i opornik (najlepiej o- pornik omowy), drugi zas zawiera pola¬ czone ze soba szeregowo kondensator, o- pornik i wymienione zródlo swiatla.Jak juz wspomniano powyzej okazalo sie, ze tego rodzaju lampy wyladowcze, po¬ siadajace okreslone napiecie .zaplonu i na¬ piecie palenia, musza byc przylaczane do napiecia, lezacego w okreslonych grani¬ cach, azeby mozna bylo w ogóle uzyskac najkorzystniejsze warunki pracy.W urzadzeniu wedlug wynalazku osia¬ ga sie niezawodny we wszelkich okolicz¬ nosciach zaplon, okreslany napieciem na zaciskach lampy, zwiekszonym w stosunku do napiecia zródla pradu, przy czym pomi¬ mo to istnieje odpowiednie napiecie pale¬ nia, niesizkodliwe dla niezawodnosci pracy lainpy. Ponadto przez odpowiedni dobór róznych wielkosci elektrycznych daje sie o- siagnac, praktycznie biorac, kazdy pozada¬ ny dla osiagniecia niniejszego celu czas trwania okresu ciemnego, tak ze zasadni¬ czo stosowanie przeslony moze sie stac zbe¬ dne, przy tym nie wplywa to w sposób nie¬ dopuszczalny na jakosc odtwarzania obra¬ zu na ekranie.Wynalazek jest oparty zasadniczo na tlumieniu czesci kazdego okresu pradu, np. 50-cio okresowego. Dzieki zastosowanemu ukladowi polaczen osiaga sie nakladanie na nietlumiona czesc pradu skladowej pradu o innej, zazwyczaj mniejszej czestotliwo¬ sci, wskutek czego zmniejsza sie znowu zbyt duzy pierwotnie okres ciemny. Przez, zmiane czestotliwosci pradu dodatkowego mozna dogodnie regulowac wielkosc okre¬ su ciemnego.Wynalazek jest blizej wyjasniony przy pomocy rysunku, na którym fig. 1 przed¬ stawia uklad polaczen, nadajacy sie szcze¬ gólnie dobrze do zastosowania w urzadze¬ niu wedlug wynalazku, a fig. 2 i 3 przed¬ stawiaja kilka krzywych napiecia i krzy¬ wych pradu.W ukladzie wedlug fig. 1 do zacisku 1 zródla e pradu zmiennego, którym moze byc zarówno zwykla siec miejska, jak i transformator, przylaczony jest konden¬ sator C. Druga strona tego kondensatora jest polaczona z zaworem prostowniczym G oraz z regulowanym opornikiem R.Drugi zacisk opornika R jest przylaczony do drugiego zacisku 2 zródla e pradu.Równolegle do tego ukladu polaczen przy¬ laczony jest drugi obwód pradu, sklada¬ jacy sie z kondensatora C, dlawika L oraz lampy wyladowczej E. Opornik R moze byc umieszczony takze i miedzy punktami 3 i Jf lub 5 i 6. Dlawik L moze byc równiez zastapiony opornikiem omowym. Punkty 11 i 12 sa punktami odgaleizieniowymi.Uklad polaczen pracuje w sposób na¬ stepujacy.Gdy potencjal zacisku 2 jest dodatni, kondensator C laduje sie do potencjalu o- kreslanego opornikiem R, poniewaz zawór prostowniczy G (przepuszcza prad w tym kierunku. Gdy biegunowosc obu zacisków 1 i 2 zmienia sie, lampa wyladowcza o- trzymuje calkowite napiecie, równe sumie napiecia kondensatora i napiecia sieci. Z powyzszego wynika, ze lampy wyladowcze o napieciu zaplonowym, wyzszym od naj¬ wyzszego napiecia zródla pradu zmienne¬ go, zastosowane w ukladzie polaczen we¬ dlug fig. 1, zapalaja sie i moga praco¬ wac.Fig. 2 wyjasnia jeszcze blizej dzialanie ukladu polaczen wedlug fig. 1.Krzywa, oznaczona cyfra V, przedsta¬ wia krzywa napiecia zródla e pradu zmiennego. Jezeli napiecie posiada wartosc oznaczona punktem 8 ma krzywej 7, odpo¬ wiadajaca napieciu przebicia zaworu pro¬ stowniczego G, zawór ten zaczyna dzialac, wskutek czego kondensator C laduje sie.Od wartosci opornosci wlaczonej czesci o- pormika R, ograniczajacego ptfad ladowa¬ nia, zalezy czy kondensator1 naladuje sie do najwiekszej osiagalnej wartosci, to jest bedzie wykazywal najwieksze napiecie — 3 —(punkt 10 napiecia zmien/nego). W przy¬ kladzie wykonania, przedstawionym na ry¬ sunku, opornik R jest dobrany tak, ze na¬ piecie kondensatora odpowiadajace rzed¬ nej punktu 9 jest rzeczywiscie zblizone do napiecia zródla pradu zmiennego. Konden¬ sator zachowuje swój ladunek, poniewaz zawór prostowniczy nie przepuszcza zadne¬ go .pradu w kierunku przeciwnym. Jezeli na¬ piecie zródla pradu osiagnelo najwyzsza wartosc okreslona punktem 10, zmniejsza sie ono znowu, wskutek czego miedzy dwo¬ ma punktami odgalezieniowymi 11 i 12, o- znaczonymi na fig. 1, powstaje róznica na¬ piec, wskazana na fig. 2 schematycznie w postaci czesci zakreskowainej. Miedzy punktami 11 i 1 # wlaczona jest lampa wy¬ ladowcza E polaczona szeregowo z dlawi¬ kiem L. Jezeli napiecie przebicia lampy wyladowczej, okreslone np. rzedna 18, o- siagnelo np. wartosc, odpowiadajaca punk¬ towi 13, lampa zaczyna sie palic, co ozna¬ czono schematycznie za pomoca krzywej lk pradu, zaczynajacej sie w punkcie 19.Kondensator rozladowuje sie wówczas po¬ przez lampe, co oznaczono przy pomocy krzywej 15. W punkcie 16 róznica napie¬ cia kondensatora i napiecia sieci jest rów¬ na zeru, co nalezy przypisac tej okoliczno¬ sci, ze róznica potencjalów w punktach 11 i 12 ukladu polaczen wedlug fig. 1 jest równa zeru. Napiecie na zaciskach lampy wyladowczej posiada jednak w tym przy¬ padku jeszcze pewna okreslona wartosc, poniewaz prad w dlawiku L jest w znany sposób opózniony w stosunku do napiecia przylozonego miedzy punktami 11 i 12 i wytworzone wskutek tego na dlawiku na¬ piecie samoindukcyjne moze utrzymac je¬ szcze przez pewien krótki czas prad o na¬ tezeniu malejacym. Przebieg ten powtarza sie regularnie. Z fig. 2 wynika, ze powsta¬ je przy tym okres ciemny D, którego czas trwaniaunoze byc zakreslany z góry za pomoca odpowiedniego doboru elementów elektrycznych danego ukladu polaczen.Czas rozladowania kondensatora, wiec i dlugosc okresu ciemnego, mozna re* gulowac przez zmiane dlawika L i kon^ densatora C. Jezeli dlawik L jest zasta¬ piony opoirnikiem omowym, rozladowanie nastepuje tak szybko, ze okres wysylania swiatla jest bardzo krótki. Oprócz dlawi¬ ka w obwodzie lampy mozna umiescic tak¬ ze i opornik.Aczkolwiek ladowanie kondensatora, a tym samym i ciemne okresy, mozna do pe¬ wnego stopnia regulpwac za pomoca zmia¬ ny wartosci opornosci opornika R, to je¬ dnakze korzystniej jest regulacje okresów ciemnych dokonywac za pomoca okreslo¬ nego doboru kondensatora i dlawika. Jest rzecza oczywista, ze ksztalt krzywej lk zalezy w znacznej mierze od doboru kon¬ densatora i dlawika, dzieki czemu otrzy¬ muje sie prosta i niezawodna regulacje.Wielkosc napiecia zmiennego nalezy dosto¬ sowywac do rodzaju lampy.Fig. 3 wyjasnia tworzenie sie wspo¬ mnianej juz powyzej krzywej lk pradu przeplywajacego przez lampe wyladowcza E na podstawie zasilajacego pradu zmien¬ nego oraz pradu o malej czestotliwosci, który glównie zalezy od doboru kondensa¬ tora C i dlawika L. Krzywe, podane juz na fig. 2, sa oznaczone na fig. 3 tymi sa¬ mymi liczbami. Punkt 19 oznacza chwile zaplonu, wskutek czego w tym momencie czasu zaczyna sie przeplyw pradu przez lampe, a tym samym i wysylanie swiatla.Zasilajacy prad zmienny oznaczono krzy¬ wa 22, która jest przesunieta fazowo wzgledem krzywej napiecia 7, natomiast liczba 28 oznaczona jest krzywa pradu wyrównanego, zaleznego od doboru kon¬ densatora i dlawika. Suma obu pradów na poczatku wyladowania jest równa zeru.Krzywa li pradu jest oznaczona jako su¬ ma dwóch skladowych. Jedna skladowa jest prad oznaczony krzywa 22, druga na¬ tomiast prad oznaczony krzywa 23, posia¬ dajacy na ogól irwia, np. mniejsza czesto- — 4 —tliwosc, okreslona wzorem w ; , w 0 \/LC któryiin literami L i C oznaczono induk- cyjnosc i pojemnosc elementów, uwidocz¬ nionych na fig. 1. Jest rzecza oczywista, ze przez zmiame czestotliwosci zmieniana czestotliwosc pradu wyrówna¬ nego, jak równiez czestotliwosc pradu o- znaczonego krzywa 1U, a tym samym i czas trwania okresu ciemnego. Jak juz wspo¬ mniano powyzej, róznica napiecia w punk¬ cie 16 jest równa zeru. Prad, przeplywaja¬ cy przez lampe wskutek dzialania dlawika, przebiega jednak mniej wiecej wedlug stycznej, oznaczonej liczba 2k, az do pun¬ ktu 17, lecz nie do koncowego punktu 21 krzywej li. Miedzy punktami 20 i 17 krzywa 2k nie jest wskutek tego dokladnie suma krzywych 22 i 23.Nalezy ponadto zaznaczyc, ze w ostat¬ nio rozpatrywanym okresie czasu, to jest miedzy punktami 19 i 20, zawór prostow¬ niczy nie dziala (fig. 2 i 3), wskutek cze¬ go równolegly uklad polaczen zaworu pro¬ stowniczego nie wywiera istotnego wply¬ wu na wyladowanie. Jezeli jednak zawór prostowniczy zostaje znowu wprawiony w dzialanie, to jest rzecza zrozumiala, ze su¬ ma pradów zmiennego i wyrównanego sta¬ je sie. równa* pradowi lampy powiekszone¬ mu o prad przeplywajacy przez zawór. PL