Wynalazek dotyczy wzmacniaka drgan elektrycznych, samoczynnie regulujacego wzmocnienie w zaleznosci od natezenia drgan wzmacnianych. Wzmacniaki takie stosuje sie przewaznie jako wzmacniaki czestotliwosci malej, mianowicie kiedy cho¬ dzi badz o sciesnienie, badz o wzmozenie rozpietosci dynamicznej.Przy wytwarzaniu np, plyt gramofono¬ wych trzeba sciesnic rozpietosc dynamicz¬ na, wynoszaca dla produkcji orkiestrowych okolo 1 s 100 000, do wartosci okolo 1 : 50.Wartosc 1 : 50 stosunku amplitudy miejsc najcichszych do amplitudy miejsc najglo¬ sniejszych wynika z warunku, by amplitu¬ da miejsca najcichszego dostatecznie prze¬ wyzszala poziom zaklócen, amplituda zas miejsca najglosniejszego nie przekraczala wysiegu plyty (wyznaczonego przez po- dzialke zlobkowa). Odtwarzanie nastre¬ cza zagadnienie analogiczne, polegajace na takim przetworzeniu dynamicznie scie¬ snionego zapisu plyty, by dzwiek mial dy¬ namike prawidlowa. Przy percepcji zmniej¬ sza sie zatem amplitude miejsc glosnych na korzysc amplitudy miejsc cichych, przy reprodukcji zas trzeba miejsca glosne wzmacniac silniej niz ciche.Jako rozwiazanie tego zagadnienia zna^ nc sa wzmacniala wytwarzajace przez pro¬ stowanie drgania vwzlnaciiiiinego napiecie regulaeyjne, zalezne od ')egb amplitudy, a wplywajace na wzmocnienie lampy lub lamp przez zmienianie napiecia siatki re¬ gulacyjnej lub napiecia poczatkowego siat¬ ki rozrzadczej. Zaleznie od tego, czy wzro¬ stowi napiecia regulacyjnego odpowiada wzrost, czy spadek potencjalu siatki wzglednie jej potencjalu poczatkowego, zachodzi przy wzroscie amplitudy drgan badz zwiekszanie wzmocnienia, badz jego zmniejszanie. Mozna zatem, wyznaczajac znak napiecia regulacyjnego, uzyskac na drodze elektrycznej badz sciesnienie roz¬ pietosci dynamicznej, badz jej wzmozenie.Szczególnie odpowiednie do tego celu oka¬ zaly sie wzmacniaki z lampa wielosiatko- wa, której jedna siatke zasila drganie wzmacniane, a druga — napiecie regula¬ cyjne.Zapewniwszy odpowiednim dobbrem potencjalu elektrod wytwarzanie katody pozornej w poblizu tej siatki, której odle¬ glosc od katody jest wieksza, mozna, zmie¬ niajac napiecie siatki regulacyjnej, zmie¬ niac stromosc charakterystyki siatki roz¬ rzadczej w odniesieniu do pradu anodowe¬ go. Zjawisko to daje sie osiagnac szczegól¬ nie wyraznie, jezeli miedzy siatka regula¬ cyjna a rozrzadcza umiescic siatke utrzy¬ mywana na potencjale dodatnim, siatke zas regulacyjna lub rozrzadcza, mianowicie te z nich, której odleglosc od katody jest wieksza, utrzymywac na potencjale ujem¬ nym lub bliskim potencjalu katody.Zadanie i sposób dzialania opisanego wzmacniaka z usuwaniem znieksztalcen dynamiki trzeba odrózniac od zadania i sposobu dzialania znanych wzmacniaków wielkiej czestotliwosci o dzialaniu prze- ciwzanikowym, W tych ostatnich chodzi o samoczynna regulacje stopnia wzmocnienia w zaleznosci od sredniego natezenia drga¬ nia nosnego czestotliwosci wielkiej, ampli¬ tuda drgan czestotliwosci malej na regula¬ cje wplywac nie powinna. We wzmacniaku natomiast z usuwaniem znieksztalcen dy¬ namiki przebieg regulacji uzaleznia sie od amplitudy prostowanych w tym celu wzmacnianych drgan czestotliwosci malej.W sposobie pracy znanych regulatorów dynamiki mozna odczuc wade, która wy¬ nalazek usuwa, a która polega przede wszystkim na tym, ze nie zawsze udaje sie przebieg i zakres regulacji utrzymac we wlasciwym stosunku do pozadanego nate¬ zenia dzwieku. W kazdym przyrzadzie od¬ twarzajacym, np, w odbiorniku radiofo¬ nicznym, musi oczywiscie istniec mozli¬ wosc odpowiedniego dobierania natezenia dzwieku za pomoca nastawnego narzadu regulacyjnego w zaleznosci od pomie¬ szczenia i od gustu sluchaczy. W przyrza¬ dzie z usuwaniem znieksztalcenia dynami¬ ki dochodzi do tego koniecznosc regulowa¬ nia stopnia tego usuwania w zaleznosci od rodzaju transmisji; utwór bowiem o malej rozpietosci dynamicznej bywa juz po stro¬ nie nadawczej nadawany ze znieksztalce¬ niem dynamiki znacznie mniejszym, niz np, muzyka orkiestrowa o naturalnej roz¬ pietosci dynamicznej szczególnie duzej.Dotychczas zaopatrywano wzmacniak w zwykly rogulator sily dzwieku, regulujacy jego wzmocnienie srednie, i ponadto w o- sobny dzielnik napiecia regulacyjnego do nastawiania stopnia usuwania znieksztal¬ cen dynamiki.Taki ustrój wzmacniaka jest jednak wadliwy. Usuwanie znieksztalcen dynami¬ ki ma cel tylko wtedy, gdy rozporzadzalna sile glosu przyrzadu wyzyskuje sie rzeczy¬ wiscie calkowicie; jezeli bowiem z jakiego¬ kolwiek powodu nastawic przyrzad na od¬ twarzanie cichsze, to przy dynamice nie zmienionej ciche miejsca utworu muzycz¬ nego ginelyby pod wplywem regulatora dy¬ namiki calkowicie wsród szmerów przyrza¬ du, których poziom zmianie nie ulegl, Przy obnizaniu przeto wzmocnienia regulatorem — 2 —sily dzwieku trzeba jednoczesnie oslabiac dzialania regulatora dynamiki, co przy dwóch niezaleznych narzadach regulacyj¬ nych nastrecza znaczna trudnosc.Wzmacniak wedlug wynalazku zawiera nastawny narzad regulacyjny wplywajacy jednoczesnie i na srednie wzmocnienie i na stopien samoczynnej zmiany wzmocnienia (na regulacje dynamiki), co usuwa rozpa¬ trzona trudnosc obslugi.Aby uzyskac prawidlowe wspóldziala¬ nie regulacji wzmocnienia sredniego i re¬ gulacji dynamiki, mozna np. drgania wzmacniane, które po wyprostowaniu maja dac napiecie regulacyjne, pobierac w miej¬ scu, w którym na ich natezenie juz wply¬ wa regulator sily dzwieku. Zmniejszeniu wzmocnienia sredniego przy nastawianiu na dzwiek cichszy towarzyszy wówczas od¬ powiednie oslabienie dzialania regulatora dynamiki. Rozwiazanie szczególnie proste polega na tym, ze narzadem regulacyjnym jest opornik zmienny, z którego zacisków pobiera sie jednoczesnie napiecie rozrzad- cze nastepnej lampy i napiecie regulacyjne.Jezeli, jak to bywa czesto, taki opornik zmienny lezy przed pierwszym stopniem wzmacniaka, to napiecie na nim nie wy¬ starcza do wytworzenia napiecia regula¬ cyjnego. Trzeba wówczas osobno wzmac¬ niac napiecie, z którego sie wytwarza na¬ piecie regulacyjne.Fig. 1, 2 i 4 przedstawiaja trzy szcze¬ gólnie korzystne przyklady ukladu pola¬ czen wzmacniaka wedlug wynalazku, fig. 3 przedstawia przekrój lampy nadajacej sie do takiego wzmacniaka.Na fig. 1 litera E oznacza zródlo napie¬ cia wejsciowego, reprezentujace odbiornik radiofoniczny lub adapter gramofonowy.Opornik r1 sluzy w znany sposób do regu¬ lowania sily dzwieku, mianowicie do regu¬ lowania amplitudy napiecia siatki rozrzad- czej. Ze szczotki tego opornika pobiera sie jednoczesnie napiecie sluzace do wytwa¬ rzania napiecia regulacyjnego. Opornikiem r2 mozna dodatkowo regulowac stopien u- suwania znieksztalcen dynamiki niezalez¬ nie od polozenia szczotki opornika rx a za* leznie od gustu sluchacza i rodzaju utworu.Opornikiem tym mozna tez regulator dy¬ namiki wylaczyc calkowicie np. przy od¬ twarzaniu mowy. Po wzmocnieniu tego na¬ piecia w lampie R2 nastepuje obupolówko* we wyprostowanie w lampie Rs, a napiecie wyprostowane doplywa przez filtr konden- satorowo-opornikowy do regulacyjnej sia¬ tki lampy Rx.Wymiary elektryczne filtru napiecia re¬ gulacyjnego wyznacza warunek, aby regu¬ lacja z jednej strony nadazala za najszyb¬ szym wzrostem sily dzwieku, z drugiej zas strony nie znieksztalcala dzwieków najniz¬ szych. Stwierdzono, ze stala czasu ladowa¬ nia filtru, stanowiaca o przebiegu wzrostu sily dzwieku, powinna byc mniejsza niz 0,01 sek, natomiast stala czasu wyladowa¬ nia powinna byc wieksza niz 0,1 sek, aby nie znieksztalcac dzwieków niskich.We wzmacniaku takim potrzebne jest czesto jeszcze i inne napiecie regulacyjne, np. do regulacji przeciwzanikowej. By je otrzymac malym nakladem, lampa R2 ma dodatkowa anode diodowa, z której mozna je pobierac. Lampa Rx ma, prócz siatki roz- itzadczej i regulacyjnej, jeszcze dwie siat¬ ki, wlasciwe heksodom, o potencjale takim, ze wytwarzaja katode pozorna w poblizu siatki regulacyjnej i jednoczesnie zapew¬ niaja prace siatki rozrzadlczej na prostoli¬ niowej czesci charakterystyki.Wzmacniak wedlug fig. 2 jest znacznie uproszczony w porównaniu ze wzmacnia- kiem wedlug fig. 1 przez pominiecie lampy R2, sluzacej do Wzmacniania drgan prosto¬ wanych, które wzmacnia sie tu w hekso- dzie /?lf wykorzystujac do tego celu te jej siatke, która sasiaduje z siatka rózrzadcza.Opornik rx sluzy w tym przypadku, po¬ dobnie jak we wzmacniaku wedlug fig. 1, do jednoczesnej regulacji sily dzwieku i regulacji stopnia usuwania znieksztalcen — 3 —dynamiki. Drgania sluzace do wytwarzania napiecia regulacyjnego wzmacnia jednocze¬ snie heksoda Rx. Siatka druga z kolei, li¬ czac od katody, sluzy mianowicie za anode pomocnicza, z której drgania wzmocnione sa doprowadzane przez kondensator C do prostownika stykowego G. Po wyprosto¬ waniu napiecie regulacyjne jest doprowa¬ dzane do siatki regulacyjnej heksody, to jest siatki czwartej, liczac od katody. Od strony katody z siatka regulacyjna sasia¬ duje siatka oslonna, utrzymywana na sta¬ lym potencjale dodatnim.Drgania wzmocnione sa pobierane z a- nody heksody, po czym na zaciskach A sa doprowadzane badz do dalszego czlonu wzmacniaka, badz do glosnika.Moc napiecia regulacyjnego, pobierane¬ go z anody pomocniczej, jest mala w po¬ równaniu z moca pobierana z anody glów¬ nej, zwlaszcza gdy lampa Rx jest lampa o- statnia lub przedostatnia duzego wzmacnia¬ ka. Stad powierzchnie tej elektrody mozna znacznie ograniczyc w porównaniu z calko¬ witym przekrojem drogi wyladowania, nie tracac prostoty ukladu polaczen i jedno- czesnosdi wzmacniania w jednfej lampie.Zamiast elektrody siatkowej obejmujacej caly przekrój drogi wyladowania mozna zastosowac sonde lub sondy, spelniajace zadanie anody pomocniczej. Uklad ten da¬ je prócz tego te kcrzysc, ze znacznie zmniejsza oddzialywanie anody pomocni¬ czej na prad anody glównej, które, wobec fazowego przeciwienstwa miedzy napie¬ ciem anody pomocniczej a napieciem siatki rozrzadczej, obniza wzmocnienie lampy.Fig. 3 przedstawia przekrój lampy o szczególnie korzystnym rozmieszczeniu e- lektrod-sond. Na figurze tej litera K ozna¬ czona jest katoda, litera Gx — siatka roz- rzadcza, litera S — sondy, litera G2 — a- noda pomocnicza, litera G3 —¦ siatka regu¬ lacyjna, litera A — anoda glówna. Czarne kropki przy siatkach przedstawiaja ich wsporniki. Sondy S sa umieszczone w tych czesciach przekroju drogi wyladowania, w których, wskutek przysloniecia katody wspornikami elektrod, gestosc pradu elek¬ tronowego jest niewielka i które maja wskutek tego dla rozrzadu znaczenie pod¬ rzedne, wskutek czego sondy, biorac prak¬ tycznie, nie wplywaja na dzialanie wzmac- niakowe lampy.Wzmacniak wedlug fig. 4 rózni sie od wzmacniaka wedlug fig. 2 glównie tym, ze zawiera lampe o anodach pomocniczych w postaci sond, na wzór lampy wedlug fig. 3.Lampa R1 wzmacniaka wedlug fig. 4 ma ponadto druga siatke ekranowa, otaczajaca siatke regulacyjna, oraz siatke przeciwemi- syjna, umieszczona miedzy zewnetrzna siatka oslonna a anoda i sluzaca do odbi¬ jania elektronów wtórnych, PL