Wiadomo, ze przy rzutowaniu kinenia- tograficznem barwy naturalne mozna od¬ tworzyc zapomoca filmu, który rzuca na e- kran zrózniczkowane obrazy przedmiotów, zdjete i rzutowane odpowiednio przez fil¬ try: niebieski, zielony i czerwony.W istocie, rzutowany film pozytywny jest kop ja filmu negatywnego, który moz¬ na otrzymac róznemi metodami. Otóz w przyblizeniu dokladne odtworzenie barw wymaga, aby dany przedmiot byl odfoto- gratowany przez CO' najmniej trzy filtry barwne, z których kazdy daje negatywny obraz niebieskiej, zielonej lub czerwonej czesci przedmiotów. Kazdy ze zrózniczko¬ wanych obrazów, a mianowicie obraz nie¬ bieski, zielony lub czerwony bedzie nazy¬ wany: „jednobarwnym obrazem elementar¬ nym" lub poprostu: ,,obrazem elementar¬ nym". Widac odrazu, ze trzy jednobarwne skladniki jedynego wielobarwnego obrazu wypadkowego moga byc zdejmowane jed¬ noczesnie lub kolejno jeden po drugim.Jezeli zdjete sa one jednoczesnie i zjednego' tylko stanowiska, to pó rzutowa¬ niu daja obrazy elementarne, zawsze daja¬ ce sae iifclozyc n£ siebie, niezaleznie ód szybkosci, z jaka'przecfmiot poruszal sie.Gdyby trzy obrazy elementarne byly zdej¬ mowane z trzech róznych stanowisk lub ko¬ lejno jeden po drugim, to szereg otrzyma¬ nych obrazów jednobarwnych nie dalby sie juz! dokladnie nalozyc na siebie i otrzyma- noby ten wynik, ze kinematografowane przedmioty otoczone bylyby niemila dla oka kolorowa obwódka, tein wyrazniejsza, im wieksza mialy szybkosc ruchu.W stosowanych obecnie metodach wie¬ lobarwnych, które posluguja sie trzema lub wieksza liczba oddzielnych obrazów, moz¬ na uzyte srodki wzglednie sposoby poste¬ powania zaszeregowac do jednej z czterech glównych kategoryj, z których zadlna nie rozwiazuje zreszta problemu w sposób zu¬ pelny i praktyczny.Przy uzyciu pierwszej kategorji srod¬ ków postepowanie ogranicza sie do kolej¬ nego zdejmowania trzech obrazów zapo- moca jednego i tego samego objektywu, przyczem filtry sa umieszczane np. na mi¬ gawce. Trzy elementarne obrazy jedno¬ barwne zdejmuje sie jeden po drugim, ale z jednego i tego samego stanowiska. Nie istnieje zatem paralaksa przestrzenna, ale zato mozna mówic o paralaksie czasowej, która sprawia, ze trzy obrazy elementarne poruszajacego sie przedmiotu nie daja sie nalozyc na siebie. W pewnej mierze moz¬ na temu zaradzic przez przyspieszenie tem¬ pa zdejmowania obrazów, chociaz uzyskane rozwiazanie nie jest calkowicie zadowala¬ jace. Ta metoda techniczna jest juz obec¬ nie zarzucona.Drugi sposób postepowania posluguje sie trzema objektywami, umieszczonemi Jak najblizej obok siebie, i obejmuje zdej¬ mowanie obrazów w normalnym rytmie.Jednakze obi^y, otrzymane ta metoda, nie daja sie nakladac na siebie, chyba ze cho¬ dzi O przedmioty, znajdujace sie w nie¬ skonczonosci. Ten system oddawna ucho¬ dzi za wadliwy.Trzeci sposób postepowania obejmuje metody, posilkujace sie równiez trzema ob¬ jektywami, przed któremi jednak umie¬ szcza sie stosowna soczewke, która ma da¬ wac w nieskonczonosci lub w odleglosci skonczonej, zawsze tej samej, obraz pozor¬ ny przedmiotu, umieszczonego w jej ogni¬ sku. Przedmiot, sprowadzony w ten spo¬ sób do nieskonczonosci lub tia odleglosc niezmienna, daje zapomoca trzech objek- tywów trzy obrazy, które dadza sie na sie¬ bie nalozyc pod warunkiem, ze przedmiot ten jest plaski. Szereg soczewek, jaki jest potrzebny ze wzgledu na zmienna odle¬ glosc przedmiotów, bedzie mozna bez tru¬ du zastapic jedna soczewka o zmiennem ognisku albo tez bezogniskowym, ale zmiennym ukladem optycznym. Takie u- rzadizenie objete jest patentem francuskim Nr 716632.W tym przypadku uklad optyczny (so¬ czewki, bezogniskowy zmienny uklad optyczny i t. d.) daje w nieskonczonosci pozorny obraz przedmiotu plaskiego. Ten wlasnie pozorny obraz chwytaja omawiane trzy objektywy. Jednakze obraz jest zre¬ dukowany do jednej plaszczyzny tylko pod warunkiem, ze sam fotografowany przedmiot jest plaski. Jezeli] wiec chodzi o przedmioty, majace pewna grttbosc, lub o kolejno nastepujace po sobie plaszczyzny (przypadek powszechny przy robieniu zdjec), to obraz pozorny ma odpowiednia grubosc, z czego wynika, ze trzy objekty¬ wy, zdejmujace pewien przedmiot trójwy¬ miarowy, beda mogly dac obrazy, nakry¬ wajace sie tylko w odniesieniu do jednej plaszczyzny tego przedmiotu.Z tego powodu jedna tylko plaszczy¬ zna daje przy zdjeciu obraz nalezyty, a wszystkie inine daja obrazy z obwódka, a to z powodu wspomnianej uprzednio para- laksy. W rzeczywistosci widoczne sa tylkoobwódka czerwona i obwódka zielona, a obwódke niebieska oko znosi z latwoscia.Zwlaszcza obwódke czerwona odczuwa sie nadzwyczaj nieprzyjemnie.Do czwartej kategorji naleza przyrza¬ dy, w których przed trzema objektywaini umieszczone sa pryzmaty lub zwierciadla, ustawione w ten sposób, zeby trzy objek- tywy zajmowaly to samo stanowisko (mia¬ ly jednakowy punkt widzenia). Moznosc uzycia przyrzadów tych wymaga, jesli objektywom ma byc zapewnione dosta¬ teczne pole dzialania i ma byc wyzyskana w kazdym razie znaczna czesc, jesli nie ca¬ losc, ich wiazek swietlnych, zeby pryzma¬ ty lub zwierciadla byly znacznej wielko¬ sci, a odstep miedzy osiami objektywów byl taki, ze staje sie niemozliwoscia zmie¬ scic trzy elementarne obrazy jednobarwne w formacie jednego obrazu normalnego.Patenty francuskie Nr 753682 i Nr 771646 usunely trudnosc przez pominiecie paralaksy przestrzennej przy jednym z obrazów jednobarwnych. Wedlug tych pa¬ tentów pryzmaty lub zwierciadla sa usta¬ wione tak, zeby dwa obrazy jednobarw¬ ne, czerwony i zielony, mialy ten sam punkt widzenia, przyczem uklad jest ogra¬ niczony w zasadzie do dwóch objektywów, a niebieski obraz jednobarwny zdejmowa¬ ny bywa bezposrednio potem zapomoca jednego z dwóch objektywów przy uzyciu kamery do zdjec, w której przesuw obra¬ zów wynosi polowe normalnego.Paralaksa niebieskiego obrazu elemen¬ tarnego jest równa zeru, chyba ze chodzi o przedmioty, bedace w ruchu. Paralaksa ta daje wówczas wyrazna obwódke nie¬ bieska, widoczna zwlaszcza u przedmiotów pierwszo-planowych, mimo ze szybkosc ich ruchów z tego powodu nie jest, prak¬ tycznie biorac, znaczna.Z drugiej strony myslano juz o tern (patrz patent francuski Nr 644804), zeby w kinematografji barwnej wytwarzac trzy jednobarwne obrazy elementarne: niebies¬ ki, zielony i czerwony przy zastosowaniu trzech oddzielnych objektywów (jak w drugiej ze wspomnianych wyzej katego- ryj) i umieszczeniu przed niemi ukladu pryzmatów, który umozliwia otrzymywanie z jednego wspólnego stanowiska (punktu widzenia) dwóch z pomiedzy trzech jedno¬ barwnych obrazów elementarnych Jzielp* nego i czerwonego), przyczem trzeci obraz, zrózniczkowany wedlug barwy nie¬ bieskiej, jest zdejmowany z odmiennego stanowiska. Ten uklad pryzmatów zawie¬ ral jedna powierzchnie pólprzezroczysta i pólodbijajaca i jedna powierzchnie tylko odbijajaca, które umozliwialy podzial wpadajacej wiazki swiatla, trafiajacej na ten uklad pryzmatów, na dwie czesci, obslugujace objektywy obrazu zielonego i obrazu czerwonego. Inna równolegla wiaz¬ ka wpadajaca, która obsluguje objektyw niebieskiego obrazu, nie doznaje natomiast zadnego zboczenia przy przechodzeniu przez uklad pryzmatów.Otóz powstala mysl zastosowania rów¬ niez trzech objektywów i opisanego ukla¬ du pryzmatów do otrzymywania na miej¬ scu kazdego normalnego obrazu na zwy¬ klym filmie kinematograficznym trzech jednoczesnie zdjetych obrazów fotogra¬ ficznych jednego i tego samego przedmio¬ tu, zrózniczkowanych wedle barwy nie¬ bieskiej, zielonej i czerwonej, np. zapo¬ moca trzech filtrów barwnych, i to obra¬ zów,, nakrywajacych sie i nieposiadajacych przykrych dla oka barwnych obwódek.Ale taki uklad pryzmatów, zalecony patentem francuskim Nr 644804 do otrzy¬ mywania z tego samego stanowiska obrazu zielonego i obrazu czerwonego, a z innego znów stanowiska obrazu niebieskiego, mialby te wade, ze przecinalby wiazki swietlnie, padajace na czesci sasiadujace obrazów elementarnych, gdyby starano sie zgrupowac wszystkie trzy objektywy jak najblizej siebie w tym celu, aby trzy jed¬ nobarwne obrazy elementarne znalazly sie — 3 —na miejscu jednego obrazu normalne- go.Azeby uniknac tej niedogodnosci, po¬ wzieto mysl wstawienia w wiazke, prze¬ znaczona do wytwarzania obrazu niebies¬ kiego, pryzmatu o scianach równoleglych, nachylonego do osi optycznej objektywu tego obrazu; Ten nachylony pryzmat od¬ chyla wiazke padajaca i oddala ja od ze¬ spolu pryzmatów, przez który przechodza wiazki, przeznaczone do wytwarzania o- brazu zielonego i obrazu czerwonego, co umozliwia wszystkim nawet skrajnym punktom trzech jednobarwnych obrazów otrzymywanie wiazki swiatla pomimo zbli¬ zenia osi wszystkich trzech objektywów.Aparat do zdjec wedlug niniejszego wynalazku zawiera wiec zespól trzech objektywów, umieszczonych dostatecznie blisko siebie, zeby dawaly jednoczesnie zapomoca barwnych filtrów trzy jedno¬ barwne obrazy elementarne na miejscu obrazu normalnego na filmie kinematogra¬ ficznym, dalej uklad optyczny, umieszczo¬ ny przed temi objektywami i zawierajacy jedna powierzchnie pólprzezroczysta oraz jedna powierzchnie tylko odbijajaca, któ¬ re pozwalaja na uzyskiwanie z jednego stanowiska obrazy, zrózniczkowane wedlug barwy czerwonej i barwy zielonej, wresz¬ cie pochylonego pryzmatu o równoleglych powierzchniach, dolaczonego do wspom¬ nianego ukladu optycznego. Pryzmat ten umozliwia otrzymanie z innego1 stanowiska obrazu elementarnego niebieskiego, przy- czem zadna czesc pola któregokolwiek z trzech objektywów nie jest przecieta jedna ze sciani lub krawedzi wspomnianego ukla¬ du optycznego. Poniewaz trzy jednobarw¬ ne obrazy elementarne, otrzymane przy pomocy omawianego przyrzadu do zdjec, sa rozmieszczone w ten sposób, ze zajmu¬ ja jedynie miejsce, przeznaczone zwykle na jeden obraz na filmie normalnej szero¬ kosci, przeto daja sie rzutowac grupami po trzy zapomoca dowolnych, obecnie u- zywanych aparatów projekcyjnych/ Przyrzad do zdjec wedlug powyzszego opisu wytwarza jednak z powodu para- laksy niebieskiego obrazu niebieskie ob¬ wódki na projekcji, które, choc mniej wi¬ doczne, niz smugi czerwone lub zielone, moga byc jednak nieprzyjemne dla oka.Te smugi niebieskie starano sie usunac lub przynajmniej zmniejszyc.W tym celu przed przyrzadem do zdjec umieszcza sie uklad optyczny, przypomi¬ najacy uklad, sluzacy do jednoczesnego otrzymywania z tego samego stanowiska obrazu czerwonego i obrazu zielonego, przyczem ten nowy uklad optyczny sluzy do uzgodnienia punktu widzenia obrazu niebieskiego ze stanowiskiem obrazu czer¬ wonego i obrazu zielonego.Jezeli zdejmowane przedmioty sa go¬ rzej oswietlone albo jezeli swiatla jest za- malo, aby mozna bylo uzyskac dostatecz¬ na wyrazistosc filmu, to mozna zgodnie z niniejszym wynalazkiem umiescic przed przyrzadem do zdjec uklad optyczny, u- tworzony z jednej lub kilku soczewek, któ¬ re niezaleznie od odleglosci przedmiotu, na który nastawione jest urzadzenie, daja jego obraz, umieszczony w odleglosci nie¬ zmiennej.W pierwszym przypadku otrzymuje sie trzy obrazy bez jakiejkolwiek paralaksy, ale ilosc swiatla, przechodizacego przez kazdy objektyw, jest znacznie mniejsza, niz w drugim przypadku, t. j. gdy otrzy¬ muje isie fotografje niebieska, w której jedy¬ nie obrazy przedmiotów, umieszczonych w strefie nastawienia, daja sie nakryc z od- powiedniemi obrazami czerwonemi i obra¬ zami zielonemi.Na rysunku przedstawione sa schema¬ tycznie poszczególne postacie wykonania wynalazku. Fig. 1 przedstawia czesciowy widok normalnego filmu kinematograficz¬ nego, z którego mozna poznac, w jaki spo- _ 4 —sób trzy jednobarwne obrazy elementarne sa zmieszczone w obrebie jednego obrazu normalnego, fig. 2 — przekrój systemu optycznego, umieszczonego przed filmem, W plaszczyznie, wspólnej osiom dwóch objektywów, fig- 3 — widok zprzodu tego systemu optycznego, fig. 4 — jego widok zgóry, fig. 5 i 6 — odpowiednio widok zprzodu i przekrój plaszczyzna V — V na fig. 5 systemu optycznego wedlug fig. 2 — 41 polaczonego z zespolem pryzmatów, który umozliwia nadanie trzem jedno¬ barwnym obrazom elementarnym jedna¬ kowego punktu widzenia, a fig. 7 — prze¬ krój przez system optyczny wedlug fig. 2 — 4, polaczony z jedna lub dwiema so¬ czewkami, które przenosza w nieskonczo¬ nosc lub na skonczona, ale zawsze jedna¬ kowa odleglosc, obraz przedmiotów zdej¬ mowanych.Trzy objektywy 0lf Ó2, 03 (fig. 2 i 3) o stosownem ognisku i rozwartosci sa u- mieszczone przed filmem F, przyczem osie ich sa zblizone w ten sposób do siebie, ze wytworzone zapomoca nich trzy jedno¬ barwne obrazy elementarne B, V i R (fig. 1) padaja w obreb ramki A normalnego obrazu kinematograficznego. Te trzy objek¬ tywy o jednakowej ogniskowej dobiera sie tak, aby trzy obrazy posiadaly taka sama skale.Objektywy 01 i 02 daja odpowiednie obrazy przez filtr zielony i filtr czerwony.Filtry te (nie zaznaczone na rysunku) sa umieszczone w dowolnej czesci wiazki pro¬ mieni, przechodzacych przez kazdy objek- tyw, np. w samym objektywie. Objektywy te 0X i 0^ daja odpowiednio obrazy) R i V.Obiektyw 03 daje obraz B barwy niebie¬ skiej dzieki (niezaznaczonemu na rysun¬ ku) filtrowi niebieskiemu, umieszczonemu równiez np. w samym objektywie.Przed objektywami 0X i 02 umieszczo¬ ny jest zespól pryzmatów P. Przed objek- tywem Ox ustawiona jest napólodibijajaca powierzchnia pólprzezroczysta M19 nachy¬ lona pod katem 45° do glównej osi obiek¬ tywu 0t. Wiazka promieni z objektywu? Ot przechodzi przez powierzchnie M1$ stano¬ wiaca przezroczyste zwierciadlo w ten sposób, ze wchodzi do zespolu P i wycho¬ dzi zen plaszczyznami, prostopadlemi do glównej osi objektywu 0r Czesc zespolu) pryzmatów P, umie¬ szczona przed objektywem 02, jest utwo¬ rzona z prostego pryzmatu o calkowitem odbiciu, którego przeciwprostokatna scia¬ na odbijajaca M2, która mozna calkowicie posrebrzyc, jest umieszczona tak, jak wskazuje figura, t. j. równolegle do plasz¬ czyzny M±.W tych warunkach wpadajaca wiazka swiatla, która trafia w zespól P i napoty¬ ka pólprzezroczysta powierzchnie na pól- odbijajaca Mlf dzieli sie na dwie czesci: jedna przechodzi przez powierzchnie Mv a nastepnie przez objektyw 0V druga zas doznaje odbicia od powierzchni M19 po¬ tem powierzchni M2 i przechodzi nastep¬ nie przez objektyw 02. Z tego wynika, ze obydwa objektywy 0X i 02 beda jedno¬ czesnie i z tego- samego stanowiska widzia¬ ly przedmioty, przeznaczone do zdjecia ki¬ nematograficznego, które wskutek tego da¬ dza obrazy R i V, dokladnie sie nakrywa¬ jace.Powierzchnie M1 moze stanowic war¬ stwa srebrna o odpowiedniej gestosci lub nawet pelna powloka srebrna, której cze¬ sci zostaly usuniete, np. przez wydrapanie lub w inny sposób, w tym celu, aby wiaz¬ ka wpadajaca zostala w odpowiednim sto¬ sunku podzielona na wiazki: przepuszczo¬ na i odbita- Zespól pryzmatów P moznaby zreszta skasowac i zastapic poprostu dwoma zwierciadlami, a mianowicie: jednem pól- przezroczystem, zamiast powierzchni Mlf i drugiem, calkowicie odbijajacem, za¬ miast powierzchni M2.Do zespolu pryzmatów P dolaczony jest pryzmat Q (fig. 3 i 4), którego po- — 5 —wierzchnie a i b sa nachylone do po¬ wierzchni c i d zespolu pryzmatów P (fig. 4); ten pryzmat 0 ma za zadanie odchylac wiazke swiatla, przeznaczona do przejscia przez objektywi 03; potrzeba tego odchy¬ lenia wyjasniona jest ponizej.Umieszczenie trzech jednobarwnych o- brazów elementarnych B, V, R w miejscu A, zaj mowanem jednym obrazem normal¬ nym F (fig. 1), wymaga bardzo bliskiego umieszczenia pryzmatów. Jezeli punkty, umieszczone blisko brzegów lub na sa¬ mych brzegach obrazów V i R, np. punkt e obrazu R, maja otrzymywac wiazke swia¬ tla, nieprzecieta w znaczniejszym stopniu przez powierzchnie m zespolu pryzmatów F (fig. 4), coi wywolaloby tern samem przy rzutowaniu brak barwy zielonej w tej cze¬ sci pola, a wskutek tego dominante czer¬ wona, to jest rzecza nieodzowna, aby po¬ wierzchnia m byla dostatecznie odlegla od plaszczyzny, przechodzacej przez osie oby¬ dwóch objektywów 01 i 0%, Z powodu malego odstepu miedzy osia¬ mi trzech objektywów 01$ 02, 03 po¬ wierzchnia m znajduje sie jednak wów¬ czas zbyt blisko osi ob jektywu 03 i w du¬ zej mierze przecina wiazki swietlne, prze¬ znaczone do wytworzenia czesci pola nie¬ bieskiego obrazu, sasiadujacych ze skraj¬ nym punktem g tego obrazu. Uzytecznosc pryzmatu 0 polega wiec na tern, ze oddala oni od! plaszczyzny 0X —¦ 0^ os optyczna; x objektywu 03 w plaszczyznie zdejmowa¬ nego przedmiotu (fig. 4) i umozliwia tern samem, czesci obrazu B, sasiadujacej z punktem g, otrzymanie dostatecznej ilosci swiatla.Uklad pryzmatów, zlozony z zespolu P i pryzmatu Q, polaczonych w sposób opi¬ sany, umozliwia zatem uzyskanie zdjetych z tego samego stanowiska obrazów: zielo¬ nego i czerwonego oraz obrazu niebieskie¬ go, zdjetego ze stanowiska, odsunietego od poprzedniego na odleglosc, jaka oddziela wspólna os objektywów 0X — 02 od od¬ chylonej osi objektywu 03.Zaleznie od ilosci swiatla, jaka jest do rozporzadzenia przy zdejmowaniu, lub za¬ leznie od rozmieszczenia zdejmowanej sceny z omówionym ukladem pryzmatów mozna polaczyc dwa rózne uklady optycz¬ ne, które moga sie nawzajem zastepowac i sa umieszczane przed opisanym ukladem pryzmatów.W pierwszym przypadku, a wiec np. w przypadku silnego oswietlenia zdejmowa¬ nych przedmiotów, usuwa sie ostatecznie paralakse, jaka zachodzi miedzy obrazem czerwonym i obrazem zielonym z jednej strony, a niebieskim z drugiej, przez zasto¬ sowanie zespolu pryzmatów S, podobnego do opisanego wyzej zespolu P i umieszczo¬ nego przed pryzmatami P i Q, jak widac nai fig. 5 i 6. W ten sposób dzieli sie! poje¬ dyncza wiazke padajaca / na trzy wiazki, odpowiadajace kazdemu z objektywów, a mianowicie na wiazke It, przechodzaca przez pólprzezroczysta powierzchnie M\, a nastepnie rozpadajaca sie w zespole pryzmatów P na dwie wiazki I\ i V\f przechodzace przez objektywy 0X i 02, oraz na wiazke) I2, która po odbiciu przez powierzchnie M\ a nastepnie przez po¬ wierzchnie odbijajaca M\ zostaje sprowa¬ dzona zapomoca pryzmatu Q do- osi' objek¬ tywu 03, przez który ma przechodzic.Obrazy, zdjete w tych warunkach, da¬ ja sie zawsze nakryc, niezaleznie od wzglednego polozenia fotografowanych przedmiotów, ale kazdy objektyw otrzy¬ muje malo swiatla.W drugimi przypadku, np. w razie slab¬ szego oswietlenia zdejmowanych przed¬ miotów lub w razie, gdy brakuje swiatla do zapewnienia nalezytej wyrazistosci fil¬ mu, umieszcza sie przed pryzmatami P i 0 soczewke Lx (przedstawiona schema¬ tycznie na fig. 7); soczewka ta, przesuwal- na wzdluz swojej osi, sluzy do nastawia¬ nia calosci na odleglosc najwazniejszej — 6 —plaszczyzny zdejmowanego przedmiotu.Soczewka zajmuje wiec w kazdym razie takie polozenie, ze wytworzony zapomoca niej obraz plaszczyzny, na która nastawia sie calosc, ma polozenie stale, a zatem znajduje sie w stalym odstepie od trzech objektywów elementarnych 019 02, 03, które same zajmuja stale polozenie wzgle¬ dem filmu F. Przedmiot, na który nasta¬ wia sie urzadzenie i który znajduje sie w zmiennej odleglosci rzeczywistej od tych objektywów elementarnych, pozostaje za¬ tem optycznie w stalym od nich odstepie.Wobec tego wzgledne polozenie trzech obrazów, jakie z takiego przedmiotu daja trzy objektywy elementarne, jest scisle to samo, co umozliwia rzutowanie tych przed¬ miotów bez obwódek barwnych. Natomiast przedmioty, znajdujace sie zprzodu lub ztylu plaszczyzny nastawienia, daja obraz niebieski, nienakrywajacy sie z obrazem czerwonym i obrazem zielonym, gdyz na¬ lozenie uskutecznia sie tylko w odniesie¬ niu do pewnej okreslonej plaszczyzny, a stanowisko wspólne obrazu czerwonego i obrazu zielonego rózni sie od stanowiska obrazu niebieskiego.Obwódki niebieskie lub zólte (barwa dopelniajaca do niebieskiej), wynikajace z takiego ukladu, ujawniaja sie na nieostro zarysowanych przedmiotach, poniewaz przedmioty te znajduja sie poza plaszczyz¬ na nastawienia. Istotnie, mozna stwierdzic, ze te niebieskie lub zólte obwódki nie la¬ two sa widzialne dla oka, jezeli prz^ zdej¬ mowaniu nie zajmie sie stanowiska skraj¬ nego, t. j. jesli sie nie zdejmuje jednocze¬ snie nieskonczonosci i bardzo duzej pla¬ szczyzny. Soczewka Lx z fig. 7 moze byc dodatnia lub ujemna, a jezeli elementarne objektywy sa obliczone na dawanie ostrych obrazów przedmiotów,, znajdujacych sie w nieskonczonosci, to mozna miedzy soczew¬ ke L± a zespól pryzmatów] P\ — Q wstawic nieruchoma soczewke L2, której jedna z plaszczyzn ogniskowych zlewa sie z nie¬ ruchoma plaszczyzna, do której sprowa¬ dzone sa obrazy przedmiotów, na które na¬ stawiono urzadzenie tak, ze z soczewka Lx tworzy, uklad bezogniskowy w razie nasta¬ wienia urzadzenia na nieskonczonosc.Nalezy zauwazyc (fig. 3), ze zespól pryzmatów P i pryzmat 0 sa odchylone o pewien kat od podluznej osi filmu F i nie sa równolegle lub prostopadle do tej osi; podobnie na fig. 5 zespól pryzmatów S jest odchylony o pewien kat wzgledem ze¬ spolu pryzmatów P i pryzmatu Q.Filmy, wytworzone wedlug wynalazku, zawieraja kolejne grupy po trzy obrazy, zrózniczkowane np. wedlug barw: czerwo¬ nej, zielonej i niebieskiej, z których kazda zajmuje miejsce normalnego obrazu na fil¬ mie; obrazy te sa przytem w kazdej gru¬ pie rozmieszczone przewaznie w wierz¬ cholkach trójkata równobocznego. PL