Zródla pradu zarzenia, napiecia siatki o- slonnej i napiec anodowych nie sa przed¬ stawione na rysunku, lecz oczywiscie moga to byc baterje lub zasilacze, wlaczone do sieci, co nie wymaga blizszych wyja¬ snien.Obwód wyjsciowy wzmacniacza wiel¬ kiej czestotliwosci jest sprzezony zapomo¬ ca transformatora M] ze strojonym obwo¬ dem wejsciowym lampy 5 z siatka oslon¬ na. Kondensator zmienny 2\ posiadajacy rotor uziemiony w punkcie 3', jest wlaczo¬ ny w obwód wejsciowy lampy 5. Konden¬ sator przepustowy 4', przepuszczajacy wielkie czestotliwosci, jest wlaczony w ob¬ wód wejsciowy lampy 5 w taki sam spo¬ sób, w jaki jest wlaczony kondensator 4 w obwód lampy 1. Lampa 5 pracuje jako lam¬ pa, zmieniajaca czestotliwosc, lub jako pierwszy detektor. Kondensator 6, prze- — 2 —puszczajacy prady wielkiej czestotliwosci, jest przylaczony równolegle do pierwotne¬ go uzwojenia transformatora M2, który sprzega obwód wyjsciowy pierwszego de¬ tektora z obwodem wejsciowym wzmac¬ niacza posredniej czestotliwosci 7.Wzmacniacz 7 jest przedstawiony w za¬ rysie, a poniewaz budowa takiego wzmac¬ niacza jest powszechnie znana, niema wiec potrzeby rozpatrywania blizszych jego szczególów. Wzmocniona energja posred¬ niej czestotliwosci zostaje oczywiscie de- tektowana w drugim detektorze, którego obwód wejsciowy jest polaczony ze wzmac¬ niaczem malej czestotliwosci, skad moc wyjsciowa moze byc doprowadzona do slu¬ chawek, glosnika i t. d. Poniewaz wynala¬ zek niniejszy dotyczy przedewszystkiem wzmacniacza wielkiej czestotliwosci, pierw¬ szego detektora i miejscowych obwodów oscylacyjnych, niema wiec potrzeby opisy¬ wania czesci odbiornika, nastepujacych po pierwszym detektorze.Miejscowy obwód oscylacyjny posia¬ da lampe 8 z siatka oslonna i siatka kie¬ rujaca; pomiedzy te ostatnia siatke a katode lampy jest wlaczona cewka 9. W szereg z katoda i cewka 9 jest wlaczony opornik 10, którego przeznaczenie bedzie pokrótce opisane nizej. Zmienny konden¬ sator 11 jest polaczony równolegle z cew¬ ka 9, przyczem rotor tego kondensatora jest przylaczony do uziemienia 12. Anoda lampy 8 jest sprzezona indukcyjnie ze swym obwodem wejsciowym zapomoca transformatora Af3. Zródlo napiecia ano¬ dowego 13 jest przylaczone biegunem do¬ datnim do anody, a biegunem ujemnym do opornika 10 od strony jego niskich poten¬ cjalów.Kondensator przepustowy 14, przepu¬ szczajacy wielkie czestotliwosci, jest przy¬ laczony jednym zaciskiem do dodatniego bieguna 13, drugim zas — do uziemienia.Siatka oslonna lampy 8 jest polaczona ze zródlem napiecia anodowego 13 zapomoca przewodu 15 w ten sposób, aby mogla o- trzymac odpowiedni potenej al dodatni.Lin je kropkowane na rysunku oznacza¬ ja, ze kondensatory 2, 2' i 11 moga byc nastawiane zapomoca jednego narzadu 16, sluzacego do strojenia. Oczywiscie, me¬ chaniczne sprzezenie ze soba rotorów po¬ szczególnych kondensatorów zmiennych moze byc wykonane w dowolny znany spo¬ sób. Np. wszystkie trzy kondensatory mo¬ ga byc umieszczone w znany sposób we wspólnej oslonie tak, aby wszystkie trzy kondensatory byly jednakowe. W celu stro¬ jenia miejscowego obwodu oscylacyjnego w zakresie czestotliwosci, rózniacych sie od zakresu czestotliwosci wzmacniacza wielkiej czestotliwosci i pierwszego detek¬ tora o pewna stala wartosc, która jest równa zadanej czestotliwosci posredniej, mozna uciec sie do znanych ukladów sta¬ lych kondensatorów, przylaczanych szere¬ gowo lub równolegle, a wiec np. staly kon¬ densator 17 wlacza sie w szereg pomiedzy kondensator 11 a, cewke 9, staly zas kon¬ densator 18 przylacza sie równolegle do kondensatora zmiennego 11. Przeznacze¬ niem tych kondensatorów jest zapewnienie stalej róznicy miedzy wielka czestotliwo¬ scia a czestotliwoscia oscylatora, to jest zapewnienie stalej czestotliwosci posred¬ niej w granicach pelnego wychylenia na¬ rzadu nastawczego 16. Oczywiscie przed pierwszym detektorem mozna stosowac wiecej stopni wzmocnienia wielkiej czesto¬ tliwosci, jednak ze wzgledu na uproszcze¬ nie na rysunku podano tylko jeden stopien wzmocnienia.Odbiornik, przedstawiony na fig. 1, dziala w sposób nastepujacy. Energja, po¬ chwycona w obwodzie antenowym A, G, jest przenoszona na obwód wejsciowy wzmacniacza wielkiej czestotliwosci, po- czem wzmocniona energja jest doprowa¬ dzana do obwodu wejsciowego pierwszego detektora, nastrojonego na dana czestotli¬ wosc sygnalów. Miejscowy obwód oscyla- — 3 —cyjny jest sprzezony, jak zaznaczono iinja kropkowana M^ z obwodem wejsciowym pierwszego detektora, dzieki czemu do te¬ go obwodu "wyjsciowego jest doprowa¬ dzana jeszcze energja o czestotliwosci, rózniacej sie ad czestotliwosci sygnalów o zadana czestotliwosc posrednia.Obwód wejsciowy wzmacniacza czesto¬ tliwosci posredniej, do którego jest dopro¬ wadzana energja o czestotliwosci posred¬ niej z wyjsciowego obwodu pierwszego de¬ tektora, jest na stale nastrojony na zada¬ na czestotliwosc posrednia. Jak powiedzia¬ no wyzej, prad anodowy rosnie wraz z czestotliwoscia, a wiec spadek potencjalu na oporniku 10 zmienia sie wprost propor¬ cjonalnie z czestotliwoscia* Ta zaleznosc zachodzi dzieki temu, ze opornik 10 jest wlaczony w obwód pradu anoda-katoda lampy 8. Wyjasnienie przyczyn wzrostu pradu anodowego wraz z czestotliwoscia na drodze rozwazan teoretycznych lub fizy¬ kalnych wydaje sie rzecza zbyteczna, gdyz kazdy fachowiec niewatpliwie dobrze zna to zjawisko.Dzieki przylaczeniu siatek lamp 1 i 5 do opornika 10 od strony niskich potencja¬ lów uzyskuje sie samoczynna regulacje po¬ tencjalu tych siatek w ten sposób, iz wspól¬ czynnik amplifikacji stopnia wzmacniania wielkiej czestotliwosci i stopnia zmiany czestotliwosci pozostaje staly w danym za¬ kresie roboczym odbiornika. Dzieje sie to wskutek tego, ze w czasie zmieniania wa¬ runków rezonansu trzech obwodów strojo* nych w kierunku czestotliwosci rosnacej, potencjal na siatkach lamp 1x5 staje sie coraz bardziej ujemny, poniewaz spadek napiecia na oporniku 10 zwieksza sie co¬ raz bardziej. Dzieki temu daznosc lamp 1 i 5 i sprzezonych z niemi obwodów do zwiekszania wspólczynnika amplifikacji w miare wzrostu czestotliwosci zostaje rów¬ nowazona, poniewaz rosnacy potencjal u- jemny siatki zmniejsza wspólczynnik am- pliiikacji.Nalezy równiez zaznaczyc, ze zwieksza^ jacy sie potencjal siatkowy lampy* zmie¬ niajacej czestotliwosc, zapewnia dosta¬ teczny potencjal siatkowy przy czestotli¬ wosciach, kiedy do lampy tej przylozone jest najsilniejsze napiecie heterodynowe.Jak widac wiec, opornik 1Q miejscowego obwodu oscylacyjnego jest polaczony z obwodem wzmacniacza wielkiej czestotli¬ wosci w celu regulowania tego obwodu w taki sposób, zeby wspólczynnik wzmocnie¬ nia wielkich czestotliwosci nie zwiekszal sie przy wiekszych czestotliwosciach w ta¬ kim stopniu, w jakimby to nastapilo przy stalym potencjale siatkowym. Ponadto o- pornik ten wspóldziala jeszcze z obwodem zmiany czestotliwosci, w celu zapewnienia dostatecznego potencjalu siatkowego przy czestotliwosciach, kiedy do lampy zmiany czestotliwosci jest przylozone najwieksze napiecie heterodynowe.Podkresla sie, ze w niniejszym przy¬ kladzie zastosowania wynalazku podany jest ogólny sposób wyzyskania potencjalu siatkowego jako funkcji czestotliwosci, a zwlaszcza potencjalu siatkowego, pobiera¬ nego z obwodu oscylacyjnego. Ten ogólny sposób zostal tu zastosowany w odbiorni¬ ku superheterodynowym, który posiada zawsze obwód oscylacyjny, przyczem po¬ tencjal siatkowy, otrzymany z oscylatora superheterodyuy, sluzy dp równowazenia niepozadanych zjawisk, wystepujacych we wzmacniaczu wielkiej czestotliwosci i w pierwszym detektorze.Nalezy zaznaczyc, ze wynalazek niniej¬ szy nie ogranicza sie do specjalnego typu odbiornika, przedstawionego na fig. 1, lecz moze byc stosowany w innych odbiorni¬ kach na tych samych zasadach. Np. odbior¬ nik moze nie byc superheterodyna, lecz moze zawierac miejscowy obwód oscyla¬ cyjny, w celu wytwarzania zmiennego po¬ tencjalu siatki, który jest funkcja czesto¬ tliwosci, tak iz reguluje wspólczynnik am¬ plifikacji wzmacniacza wielkiej czestotli- _ A -Wosck^^Ponadto nie jest /ricxbjednyniczu^ lkany i wltói! nihibjsiy • nadaje ai^ f IfóflftiM' clti' u^ kladu, posiadajacego obwód skombinoWfc'* ny, spelniajacy zadanie oscylatora i de¬ tektora; nwfiic&ony o pomiedzy i wzlncaeilia^ po'srednrre?^ a^zaiiacnrac^ wielkie j czestotli- Oczywiscie, obwody strojone wielkiej czestotliwosci moga byc wlaczone pomie¬ dzy antene a lampe zmiany czestotliwosci bez posrednictwa wzmacniacza wielkiej czestotliwosci. W tym przypadku potencjal siatkowy lampy oscylacyjnej winien byc przylozony do lampy zmiany czestotliwo¬ sci, do wzmacniacza czestotliwosci po¬ sredniej lub nawet do wzmacniacza malej czestotliwosci, w celu otrzymania stalego wspólczynnika wzmocnienia.Odmienny uklad wedlug wynalazku jest przedstawiony na fig. 2, w którym wy¬ zyskane jest zjawisko wzrostu dodatniego potencjalu katody lampy oscylacyjnej wraz z czestotliwoscia, gdy prad anodowy lampy oscylacyjnej rosnie wraz z czestotli¬ woscia. W opisie fig. 2 uwzgledniono tylko te czesci ukladu, które róznia sie od ukla¬ du wedlug fig. 1. Poniewaz uzyto w oby¬ dwóch figurach tych samych oznaczen, przeto niema potrzeby szczególowego opi¬ su ukladu wedlug fig. 2. Napiecie siatkowe lampy wielkiej czestotliwosci 1 i lampy zmiany czestotliwosci 5 jest suma spadku napiecia na oporniku Rlt który jest wlaczo¬ ny w obwód katodowy lampy 1 (oczywiscie, w lampie 5 nalezy brac pod uwage spadek napiecia na oporniku 7?2), oraz odpowied¬ niej czesci spadku napiecia na oporniku /?3, wlaczonego w obwód katodowy lampy oscylacyjnej 8, przyczem zaznacza sie, ze spadek napiecia na odpowiednich czesciach opornika R3 rosnie wraz z czestotliwoscia.Pomiedzy katody a siatki lamp 1 i 5 sa wlaczone kondensatory przepustowe 20 i 21. Jest rzecza pozadana, aby cewka obwo¬ du oscylacyjnego posiadala odgalezienie, dolaczo^ldb ftisflfe^wn&te ^rriilte^ziama pozadanych drgan wielkiej czestotliwosc &%ddcrtftalsecanife Y*aifT* |Kj4irittóS£fc Hlk byc pojemnosc kondensatora C, wystarcza¬ jaca do unikniecia drgan pasorzytniczych.Dzialanie kondensatora C polega na tern, ze wzbudza w oscylatorze sklonnosc do silniejszych drgan przy wielkich czestotli¬ wosciach, niz przy malych czestotliwo¬ sciach, posiadajacych nawet wieksza moc.Poniewaz jest to zjawisko pozadane, przeto kondensator C moze miec nawet wieksza pojemnosc, niz jest to potrzebne do za¬ trzymania drgan pasorzytniczych.Uklad wedlug fig. 2 dziala w taki sam sposób, jak uklad wedlug fig. 1. Podobnie jak w tym ostatnim ukladzie zaznacza sie, ze poniewaz wspólczynnik amplifikacji wzmacniacza wielkiej czestotliwosci jest funkcja iloczynu energji sygnalów i ener- gji drgan, gdy wspólczynnik wzmocnienia energji sygnalów dazy do zwiekszania sie w miare wzrostu czestotliwosci, przeto wzrost pradu anodowego oscylatora wi¬ nien byc wyzyskany w celu zmniejszenia wzmacniania energji sygnalów.Rozumie sie samo przez sie, iz oprócz opisanych wyzej przykladów wykonania przedmiotu wynalazku, wynalazek ten mo¬ ze miec jeszcze zastosowanie w wielu in¬ nych odmianach, nie wychodzac poza swe ramy. PL