Latarnie miejskie przeznaczone sa do oswietlania jak najwiekszej powierzchni, znajdujacej sie pod niemi, mozliwie równo¬ miernie, przyczem nie powinny razic oczu ludzi, znajdujacych sie na ulicy, a zwlaszcza oczu kierowców samochodów lub innych srodków lokomocji.Stosowane dzis powszechnie lampy rzucaja znaczna ilosc swiatla wgóre, po¬ wodujac powstawanie silnej luny nad mia¬ stem, stanowiacej strate energji swietlnej, przyczem raza oczy. Inne lampy, okaptu- rzone zgóry nieprzezroczystemi kloszami, aczkolwiek wady tej nie posiadaja, maja jednak inna, polegajaca na tern, ze skupia¬ ja swe swiatlo na stosunkowo niewielkiej i przytem wyraznie zarysowanej powierzchni, wskutek czego powoduja bardzo nierówno¬ mierne natezenie swiatla na ulicy.Oslona do lamp ulicznych, stanowiaca przedmiot niniejszego wynalazku, usuwa wszystkie wymienione wyzej wady.Kazda lampa niezaleznie od jej budowy i zródla energji (elektrycznosc, gaz, nafta i t. p.) sklada sie z wlasciwego swietlnika w postaci badzto punktu swiecacego, jak u lampy lukowej, badz rozzarzonego wlókna, jak u zarówki, czy koszulki Auera u lamp zarowo-naftowych.Swietlnik ten jest osloniety przezroczy¬ stym kloszem, oslaniajacym zródlo swiatla od wplywów zewnetrznych, a jednoczesnie przepuszczajacym swiatlo bez zadnych zmian jego natezenia lub skupiajacym je tylko w pewnych okreslonych glównych kie¬ runkach. Klosz taki, niezaleznie od tego, jak jest zbudowany, pochlania przedewszyst- kiem pewna ilosc swiatla bezpowrotnie, zamieniajac je na cieplo, czesc zas swiatla rozprasza równomiernie po calej swej po-wierzchni, dzieki czemu staje sie sam zró¬ dlem promieniowania, widocznem na ciem- nem tle nawet m takim kierunku, w którym promienie z Wlasciwego zródla swiatla nie rozchodza sie.Nad lampa znajduje sie zazwyczaj wiekszy lub mniejszy daszek górny, odbija¬ jacy wdól pewna czesc swiatla, skierowana od swietlnika ku górze, ta zas czesc protnie- ni, która ten daszek omija, przedostaje sie na wolna przestrzen, wytwarzajac lune.Promienie lancy, wykorzystane do oswietlenia ulicy, skupiaja sie w pewnym skierowanym wdól. kacie sferycznym z nierównomiernie skupianemu promieniami swietlnemi.Poniewaz sila naswietlenia powierzchni jest odwrotnie proporcjonalna do kwadratu odleglosci od zródla swiatla i wprost pro¬ porcjonalna do sinusa kata, pod którym swiatlo na nia pada, to najblizej polozone do lampy powierzchnie, do których swiatlo dochodzi najkrótsza droga i w kierunku naj¬ bardziej zblizonym do prostopadlego, sa za¬ wsze oswietlone lepiej, niz dalsze i dlatego racjonalnie zbudowany abazur powinien byc tak urzadzony, aby mozliwie najwiek¬ sze ilosci swiatla skupialy sie na peryfe- rjach kata sferycznego, skierowanego od lampy wdól, a srodek snopa promieni, ida¬ cych pionowo, dawal swiatlo cokolwiek osla¬ bione.W celu zbudowania swiecacej w taki spo¬ sób lampy zaklada sie, ze maksymalny uzy¬ teczny kat rozwarcia stozka swietlnego, moz¬ liwego do skierowania od ogniska lampy wdól, nie przekracza 120° do 140°, i chcac, aby ani jeden promien lamjpy nie przedostal sie wgóre od niej, oznacza sie plaszczyzne dolnej krawedzi klosza w taki sposób, ze za¬ klada sie, iz stozek swiatla, idacy od najniz¬ szego punktu klosza wdól, ma rozwartosc tylko nieco mniejsza niz 180°, naprzyklad 170°. Wówczas, zarysowujac stozek o roz¬ warciu 120 — 140°, idacy od srodka wlasci¬ wego zródla swiatla wdól, znajduje sie po¬ lozenie dolnej krawedzi klosza (1) i rozpie¬ tosc jej jako kolo, na którem przecinaja sie powierzchnie obu wyzej wymienionych stoz¬ ków.Snop swiatla a, przechodzacy przez to kolo wdól, nie ulega zadnym odbiciom od abazura lampy.Nastepnie oznacza sie boczna powierzch¬ nie 2 klosza w sposób nastepujacy. Zakla¬ da sie, ze kazdy promien, odbity od tej po¬ wierzchni, powinien przejsc wdól tuz pod sama dolna krawedzia oslony bocznej. W plaszczyznie rysunku oznacza to, ze kazdy promien, wychodzacy ze zródla swiatla, po odbiciu sie od polowy krzywej, wyrazaja¬ cej przekrój oslony bocznej lampy plaszczy¬ zna rysunku, musi przejsc przez najnizszy punkt przeciwleglej polowy tejze krzywej.Znana jest rzecza, ze tego rodzaju wla¬ snosc posiadaja elipsy, gdyz wlasnie dla nich kazdy promien, wychodzacy z jednego ich ogniska, po odbiciu sie od krzywej wraca do drugiego ogniska.Stad wynika, ze przekrój bocznej oslony abazura wedlug wynalazku sklada sie z dwóch luków eliptycznych z osiami, przeci¬ najacemi sie pod katem 120 — 140° w jednem z ich ognisk, znajdujacem sie w srodku wlasciwego zródla swia¬ tla, przyczem 2 drugie ogniska znajdu¬ ja sie odpowiednio w najnizszych punktach oslony bocznej, znalezionych poprzednio, jako miejsce przeciecia sie dwóch stozków o rozwartosci 120° — 140° i 170°. W ten spo¬ sób mamy dla kazdego luku elipsy dwa jego ogniska i po jednym punkcie na obwodzie, co wystarcza do wykreslenia tych luków.Pozostaje teraz wyznaczyc górna kra¬ wedz oslony bocznej. W tym celu budujemy oba luki eliptyczne od dolu do . góry do punktu, w którym one sie przetna z wyzna¬ czona juz dla kazdego z nich dluzsza osia, i otrzymane punkty przeciecia przyjmuje¬ my za górne krawedzie oslony bocznej.Daszek górny oslony, majacy ksztalt stozka, zwróconego otworem do góry lub do — 2 —dolu z katem rozwarcia bliskim do 180°, przymocowany jest do owej górnej krawe¬ dzi, a boczna swa powierzchnia przecina sie z odpowiednia czescia armatury lampy nieco wyzej jej ogniska. Miejsce tego przeciecia musi byc polaczeniem bardzo szczelnem, aby nie pozostawaly szpary dla promieni, skierowanych wgóre.Dzieki takiej konstrukcji czesci górnej 3 i bocznej 2 oslony lampy snop swiatla b, odbity od bocznej powierzchni 2, ulozy sie w leju sferycznym 6, scisle przylegajacym z zewnatrz do centralnego snopa swiatla a i wypelniajacym cala przestrzen od rozwar¬ tosci 120° — 140° do 180°.Zalaczony rysunek przedstawia, jak sku¬ piaja sie rózne promienie lampy w trzech omówionych wyzej snopach. Snop a w stoz¬ ku centralnym 120° — 140° kieruje sie wprost wdól, lej b, dopelniajacy ten stozek od 120° — 140° do 180°, jest zasilany przez swiatlo, odbite od bocznej oslony lampy 2, wreszcie oslona górna 3 rzuca jeszcze pewne ilosci swiatla snopa c na rózne czesci oswie¬ tlonego pola czesciowo bezposrednio, cze¬ sciowo zas po powtórnem odbiciu swiatla od powierzchni bocznej 2.Poniewaz czesc srodkowa stozka cen¬ tralnego moze dawac zbyt jaskrawe oswie¬ tlenie miejsca, znajdujacego sie bezposred¬ nio pod lampa, to chcac uzyskac mozliwie najwieksza równomiernosc oswietlenia, na¬ lezy uzyc znanego i stosowanego sposobu, a mianowicie, umocowac pod kloszem lampy szklo 4 dymne, bronzowe lub granatowe, w celu oslabienia promieni, idacych wdól w kierunku zblizonym do prostopadlego, badz mniej lub wiecej gesta siatke z drutu bly¬ szczacego.Tak urzadzona oslona lampy ma naste¬ pujace zalety. 1) Zwraca ona przez odbicie wszystkie promienie lampy wdól, powodujac straty tylko o tyle, o ile odbijajaca promienie po¬ wierzchnia nie moze byc uwazana za lustro idealne. 2) Skierowujac najwieksza ilosc promie¬ ni na najdalsze peryferje stozka swietlne¬ go, wychodzacego z lampy, i oslabiajac je w czesci centralnej przez odpowiednie szklo lub siatke, oslona lampy wedlug wynalaz¬ ku powoduje mozliwie najrównomierniejsze rozproszenie swiatla na calej powierzchni, znajdujacej sie pod lampa. A poniewaz pro¬ mienie swietlne rozchodza sie az do kata 180°, przeto daja na dole plame swietlna lagodnie rozmyta i pozbawiona ostro zary¬ sowanego brzegu. 3) Nie przepuszczajac ani jednego pro¬ mienia ponad kat 180°, zarysowany od naj¬ nizszego punktu klosza lampy wdól, oslona lampy wedlug wynalazku wyklucza powsta¬ wanie luny wgórze nad miastem, a jedno¬ czesnie nie razi oczu przechodniów, patrza¬ cych na nia z dostatecznego oddalenia i do¬ statecznej wysokosci. PL