Aparat przeciwgazowy wedlug niniejsze¬ go wynalazku jest przeznaczony do niszcze¬ nia wszelkich gazów bojowych i sternitów, skazajacych powietrze w postaci oWloku gazowego i znajdujacych sie w miejscach zamknietych, np. na ulicach, w mieszka¬ niach, piwnicach, lub w linji bojowej, w rowach strzeleckich, kawernach, zagle¬ bieniach terenu i t. d. Poza tern aparat we¬ dlug wynalazku sluzy do niszczenia gazów, powstalych przy utlenianiu sie plam che¬ micznych w terenie. W obu przypadkach niszczenie odbywa sie zapomoca wciagania gazu bojowego do wnetrza aparatu prze¬ ciwgazowego i unieszkodliwiania go we¬ wnatrz. Wielkosc aparatu i jego chlonnosc uzalezniona bedzie od jego przeznaczenia.Moze wchlaniac od 1 do 20 m3 gazu na se¬ kunde.Na rysunku dla przykladu przedsta¬ wiono aparat wedlug wynalazku. Aparat posiada duzy zbiornik zelazny A ksztaltu podluznej skrzyni o krawedziach zaokra¬ glonych i górnej powierzchni wypuklej, z dwoma otworami ibocznemi a, b i jednym— c na górnej powierzchni skrzyni, zaopa¬ trzonym w hermetyczne zamkniecie; we¬ wnatrz sciany tej skrzyni sa powleczone glazura. Wewnatrz zbiornika A znajduje sie olowiana wezownica B o skretach, na¬ chylonych nieco do poziomu (co drugi sikret); wezownica stopniowo ku dolowi jest coraz szersza.Ekshaustor (wentylator ssacy) C jestwmontowany w otwór skrzyni a o sredni¬ cy chteamej od ^0 do 600 mm.Wewnatrz attoamika A znajduje sie komora D fomaMu jajowatego z dwoma otworami, przytwierdzona j^dpym koncem do sciany skrzyni przy otworze a, drugim zas koncem do górnego (wezszego) konca d wezownicy.Pompa ssaco-ttoczaca E (wirujaca) jest polaczona z komora D rura tloczaca e.Rura e przechodzi przez komore D i wcho¬ dzi koncem f, stozkowato zakonczonym, do wylotu d wezownicy.Na plycie podstawowej G aparatu jest umieszczony motorek elektryczny F z aku¬ mulatorami do poruszania ekshaustora (wentylatora ssacego) i pompy wirujacej.Rura chlonna H o dlugosci 1 — 5 m jest przytwierdzonaruchomo do zewnetrz¬ nego otworu oprawy ekshaustora (wenty¬ latora ssacego); rure te mozna skierowy¬ wac w dowolnych kierunkach. Koniec g rury jest zakonczony wachlarzowato. Ru¬ ra J o dlugosci okolo 3 mf wylozona we¬ wnatrz olowiana blacha, jest przytwier¬ dzona do sciany skrzyni kolo otworu b oraz do plyty podstawowej.W rurze J znajduje sie osmmascie dru¬ cianych szufladek K o grubosci 10 cm, szczelnie dopasowanych do wnetrza rury.Szufladki te sa wypelnione naprzemian: pierwsza — merla, przepojona wapnem chlorowaniem; druga — merla, przepojona wapnem sodowanem, trzecia — merla, przepojona siarczanem sodowym, czwar¬ ta — merla, przepojona nadmanganjanem potasowym, piata — merla, przepojona tiosiarczanem sodowym, szósta zas jest wypelniona mieszanina hopkalitu [miesza¬ nina dwutlenku manganu (50%), tlenku miedzi (30%), tlenku kobaltu (15%) i tlen¬ ku srebra, (5 %) ].Na koncu rury J jest umieszczony me¬ chaniczny filtr L. Pod skrzynia A sa umie¬ szczone trzy dhiigie palniki rurkowe M z szeregiem otworów, sluzace do podgrzewa¬ nia cieczy, znajdujacej sie w skrzyni A. .Palniki moga byc naftowe, benzolowe lub do gazu ziemnego; sa one polaczone ze zbiornikiem, zawierajacym dany materjal palny.„ Caly aparat jest przytwierdzony do podstawowej plyty, która przytwierdza sie do ruchomej podstawy, np. samochodu.Przed uzyciem aparatu wlewa sie do skrzyni przez górny otwór tyle roztwloru wodorotlenku sodowego (NaOH), ogrzane¬ go przedtem w osobnem naczyniu do tem¬ peratury okolo 37°, aby poziom tego ply¬ nu siegal mniej wiecej do polowy wy¬ sokosci skrzyni. Nastepnie zapala sie palniki pod skrzynia dla podtrzymania stalej temperatury ogrzanego roztworu wo¬ dorotlenku sodu. Po wykonaniu tych czynnosci, które zasadniczo winny byc przeprowadzone przed wyruszeniem apa¬ ratu na miejsce jego dzialania, wlacza sie motorek elektryczny do pompy w celu wprawienia jej w ruch, a w kilka sekund potem wlacza sie go do ekshaustora (wen¬ tylatora ssacego).Plyn przeplywa z wielka szybkoscia przez rure tloczaca do wylotu d wezowni- cy i porywa ze soba gaz z komory D, prizy- czem miesza sie dokladnie w wezownicy z wciagnietym za soba gazem. Równocze¬ snie ekshaustor (wentylator ssacy) wciaga z zewnatrz przez rure chlonna H coraz to nowe masy gaizu, wtlaczajac je do komory D, skad gaz z latwoscia dostaje sie do we¬ zownicy wskutdc zmniejszonego cisnienia, wywolanego przeplywajacym roztworem.Wskutek dosc wysokiej temperatury roz¬ tworu (okolo 37°) prawie kazdy gaz w zetknieciu sie z nim ulegnie szybkiemu rozkladowi, tracac swe pierwotne wlasno¬ sci; w wysokiej mierze przyczynia sie do tego kilkusekundowe przebywanie gazu z roztworem w wezownicy.Po opuszczeniu przelz gaz wezownicy dlolnym otworem gaz, oslabiony i zneutra¬ lizowany w bardzo wysokim stopniu (oko- — 2 —lo 80%), dostaje sie do rury J przez o- twór b, gdzie przeplywa przez osmnascie szufladek K, wypelnionych merlami, prze¬ pojonemu chemikaljaimi, i ulega zupelnemu rozkladowi, wychodzac nazewnatrz w po¬ staci nieszkodliwych zwiazków. W powyz¬ szy sposób mozna bedzie niszczyc prawie wszystkie znanie dotad gazy bojowe i po¬ chodne tychze.W celu zas zniszczenia takich gazów bo¬ jowych, jak iperyt, luizyt, dwufenylochlo- roarsyna, dwufenylocyanoarsyna i t. d., wlewa sie do skrzyni aparatu zamiast wo¬ dorotlenku sodu podgrzany do temperatu¬ ry 37° roztwór nadmanganjanu potasu; poza tem wszystkie skladniki zawarte w szufladkach K, jako tez dzialanie aparatu opisane powyzej pozostaje bez zmiany. PL