Proponowano juz niejednokrotnie, by do wzmacniania, wytwarzania i prostowa¬ nia pradów zmiennych stosowac tak zwane lampy swietlace, to jest lampy, w których zamiast ogrzewanej katody stosuje sie zim¬ ne wyladowanie swietlace w naczyniu, napelnionem gazem. Tego rodzaju lampy, o ile pracuja zadowalajaco, moga wyprzec z uzycia zarowe lampy katodowe, gdyz w po¬ równaniu z niemi posiadaja pewne zalety: po pierwsze fabryczny wyrób lamp swietla- cych jest o wiele prostszy i tanszy, niz wy¬ rób lamp o nitkowych katodach lamp zaro¬ wych, po drugie latwiej jest banke lampy wypelnic okreslonym gazem, niz uzyskac w niej próznie, niezbedna do otrzymywa¬ nia zarowych lamp katodowych. Wreszcie swietlace lampy wzmacniajace nie wyda¬ ja szumu (przypominajacego sypanie sru¬ tu), charakterystycznego dla lampy o ka¬ todzie zarowej.Wszystkie dotychczasowe próby wyko¬ nania swietlacej lampy wzmacniajacej nie doprowadzily do praktycznego rozwiaza¬ nia tego zagadnienia. W dotychczasowych urzadzeniach stosowano po wiekszej czesci katode i anode pomocnicza, pomiedzy któ- remi wytwarzano wyladowania swietlace, oraz glówna anode wyjsciowa o napieciu wyzszem od pierwszej, przyczem anode wyjsciowa umieszczano nazewnatrz drogi wyladowan. Pomiedzy droga wyladowan swietlacych a anoda wyjsciowa umie¬ szczano, podobnie jak w zarowych lampach katodowych, siatke rozrzadcza, która mia¬ la oddzialywac na elektrony, przyciaganeprzez anode glówna z przestrzeni wylado¬ wan swieti^cyfcjh. We wszjyjfe|kich tego ro¬ dzaju urz^dz^iAach rófciont^ten sam blad, polegajacy na tern, ze katode wykonywa¬ no w postaci plytki, anode zas pomocni¬ cza — w postaci siatki. Skutkiem tego du¬ za czesc elektronów przebiegala przez a- node pomocnicza z duza wzglednie szybko¬ scia, nadana im przez pole wyladowan swietlacych, wytwarzajac tak silny prad siatkowy, iz znosil on wszelkie dzialanie wzmacniajace.W niniejszym opisie przedstawiono wynaleziona swietlaca lampe wzmacniaja¬ ca, aparta na zasadniczo nowym pomysle.Swietlace lampy wzmacniajace wedlug wynalazku znacznie przewyzszaja znane obecnie zarowe lampy katodowe pod wszystkiemi wzgledami, to jest pod wzgle¬ dem wspólczynnika wzmacniania, stro- mosci, przechwytu, trwalosci oraz prosto¬ ty samego wyrobu. Zasadnicza mysl niniej¬ szego wynalazku polega na tern, by ano¬ dzie pomocniczej, Wywolujacej wylado¬ wanie swietlace, nie nadawac dotychczaso¬ wej postaci siatki drucianej, lecz wykony¬ wac ja w ksztalcie plytki lub paru plytko¬ wych czesci, rozmieszczonych wzgledem pozostalych elektrod tak, aby oslonic elek¬ trody pozostale, to jest siatke rozrzadcza i anode wyjsciowa, od wyladowan swietla¬ cych, uniemozliwiajac elektronom, biegna¬ cym od katody po linjach prostych, trafia¬ nie na siatke rozrzadcza i anode wyjscio¬ wa. Prad, plynacy ku anodzie glównej i modulowany przez siatke rozrzadcza, skla¬ da sie z tych elektronów, które znajduja sie wpoblizu pola wyladowan swietlacych.Przyjmuje s:e przytem, iz dookola wlasci¬ wego pola wyladowan swietlacych po¬ wstaje rodzaj obloku elektronów, których wlasna szybkosc jest wzglednie mala w porównaniu z szybkoscia elektronów, wy¬ twarzanych bezposrednio w polu wylado¬ wania swietlacego (to przypuszczenie zda¬ je sie byc potwierdzone przez uzyskane praktyczne wyniki; teoretyczne uzasadnie¬ nie tych zjawisk jest pominiete w niniej¬ szym opisie).Istote wynalazku wyjasniaja rysunki, przedstawiajace pewna liczbe przykladów wykonania nowej swietlacej lampy wzmac¬ niajacej. Fig. 1 przedstawia najprostsza postac wykonania, wyjasniajaca jak naj¬ wyrazniej istote niniejszego wynalazku.Lampy, przedstawione na rysunku schema¬ tycznie, posiadaja cztery elektrody; po¬ miedzy katoda k i anoda pomocnicza ax powstaje wyladowanie swietlace, które do pewnego stopnia moze byc uzyte za zródlo elektronów, a wiec odgrywa wzgledem po¬ zostalych elektrod lampy podobna role, jak katoda zarowa znanych obecnie lamp wzmacniajacych. Poza anoda pomocnicza ax znajduje sie elektroda rozrzadcza s w ksztalcie siatki oraz wyjsciowa anoda glówna a2. Lampa pracuje w takim ukla¬ dzie roboczym, iz pomiedzy elektrodami k i a3 panuje wzglednie wysokie napiecie, np. 200 woltów. Zostaje ono pobrane po¬ miedzy punktami o i pA potencjomierza p, zasilanego ze zródla n napiecia stalego.Elektroda rozrzadcza, polaczona w punk¬ cie p2 z potencjomierzem p, posiada w sto¬ sunku do anody ax male ujemne napiecie.Anoda glówna a2, polaczona z punktem p3, posiada w stosunku do anody aA napiecie dodatnie. Róznica napiec pomiedzy a2 i ar winna byc stale nizsza od napiecia joniza¬ cji gazu, wypelniajacego banke lampy, a wiec np. nizsza od 27 woltów. Doprowadza¬ ne przez transformator t prady wzmacnia¬ ne moduluja napiecie elektrody rozrzad- czej s. Powstajace wskutek tego drgania pradu, plynacego w obwodzie anody glów¬ nej a9, mozna uslyszec we wlaczonym w ten obwód telefonie b, , Wskutek plytkowego ksztaltu anody po¬ mocniczej ax nie moze nastapic bezposred¬ nie wyladowanie swietlace pomiedzy ka¬ toda k a elektroda rozrzadcza s oraz ano¬ da glówna a2. Prad, plynacy w obwodzie — 2 —anody glównej a2, sklada sie tylko z elek¬ tronów, które biegna na brzegach lub wpo- blizu -wlasciwego pola wyladowan swietla- cychf nie przechodzac wcale lub tez prze¬ chodzac bardzo malo przez to pole, i które sa przyciagane przez anode a2. W tego ro¬ dzaju urzadzeniu prad siatki jest bardzo maly, skutkiem czego moznosc kierowania jest bardzo duza.W uitzadzendu, przedstawionem na fig. 1, mozliwe jest jednak istnienie niewielkie¬ go pradu siatki. Zostaje on wywolany przez elektrony! przebiegajace prostolinij¬ nie od brzegu katody ku brzegowi anody pomocniczej i przechodzace wpoblizu ano¬ dy a1. Celem usuniecia tego zjawiska ko¬ rzystnie jest nadac wedlug wynalazku po¬ wierzchni katody k wymiary mniejsze od wielkosci anody pomocniczej al% tak aby ta ostatnia wystawala poza proste, laczace brzegi katody z brzegami elektrody roz- rzadczej s. Tego rodzaju urzadzenie przed¬ stawiono schematycznie na fig. 2. Elektro¬ dy nosza tu te same oznaczenia, co i na fig. 1; istotna róznica polega na tern, ze kato¬ da posiada mniejsza powierzchnie od ano¬ dy pomocniczej ax. Przerywane linje na fig. 2 oznaczaja proste, laczace brzegi katody z brzegami siatki rozrzadczej; brzegi anody pomocniczej al wychodza poza te proste. W lampie tego rodzaju prad siatki jest znacz¬ nie mniejszy, niz w lampie wedlug fig. 1.Na poczatku niniejszego opisu wspo¬ mniano, ze elektrony, wedrujace ku ano¬ dzie glównej cr2, powstaja wpoblizu brze¬ gów wlasciwego pola wyladowan swietla- cych. Aby uzyskac mozliwie duzy prad w anodzie glównej a2, nalezalo w jakis sposób powiekszyc brzegi wyladowan. Pomysl ten urzeczywistniono, zaopatrujac anode po¬ mocnicza ax oraz katode k w otworki lub wyciecia albo tez zestawiajac je z paru po¬ szczególnych powierzchni lub czesci. Naj¬ prostszy ksztalt tego rodzaju ukladu przed¬ stawiono na fig. 3; elektrody k i ax oraz a- noda glówna a2 posiadaja tu powierzchnie w ksztalcie litery U. Przy takiej budowie lampy mozna uzyskac znacznie wiekszy prad w anodzie glównej a2, niz w przy¬ padku urzadzenia, przedstawionego na fig. 1. Siatka rozrzadcza w lampie, przed¬ stawionej na fig. 3, jest utworzona z drutu, zwinietego srubowo i otaczajacego anode glówna a^.Skutek powiekszenia brzegów jest je¬ szcze znaczniejszy, jezeli anode pomocni¬ cza zaopatrzyc w pewna liczbe okienek, jak na fig. 4, W lampach tego rodzaju ka¬ tode nalezy wykonac z poszczególnych dru¬ tów, tworzacych siatke, odpowiadajaca a- nodzie pomocniczej a± pod wzgledem wiel¬ kosci i rozkladu oczek, które musza byc wieksze od odpowiednich otworów anody pomocniczej av Tego rodzaju lampe przed¬ stawiono na fig. 5. Anoda pomocnicza a., jest utworzona z blaszki, zaopatrzonej w du¬ za liczbe kwadratowych otworków o. Przed anoda a1 umieszczona jest katoda k, zlozo¬ na z poszczególnych drutów i posiadajaca taki ksztalt, ze jej oczka odpowiadaja pod wzgledem ilosci i polozenia otworkom o a- nody alf lecz sa od nich nieco wieksze.Wspomniane powyzej oslaniajace dzia¬ lanie anody pomocniczej a19 zapobiegajace przedewszystkiem powstawaniu pradu siat¬ ki rozrzadczej, moze byc równiez uzyskane przez nadanie siatce odpowiedniego ksztal¬ tu. Mozna podzielic siatke tak, aby jej po¬ szczególne czesci byly zakryte od katody poszczególnemi pelnemi czesciami anody pomocniczej ax (fig. 6). Siatka rozrzadcza s lampy wedlug fig. 6 posiada ksztalt po¬ dobny do katody lampy wedlug fig. 5. Na fig. 5 i 6 opuszczono celem lepszej przej¬ rzystosci rysunku anode glówna, a na fig. 5 prócz tego opuszczono siatke rozrzadcza.Oslaniajace dzialanie plaskiej anody pomocniczej alf oddzielajacej droge wyla* dowan swietlacych od przestrzeni, przezna¬ czonej dla wyladowan modulowanych, zo* staje do pewnego stopnia ograniczone skut¬ kiem tego, ze elektrony dzieki obecnosci — 3 -czasteczek gazu nie biegna po iinjacti pro¬ stych od miejsca wyjscia ku anodzie po¬ mocniczej wzglednie ku anodzie glównej.Z tego wzgledu me nalezy posuwac zbyt daleko powiekszania brzegów elektrod przez rozdzial anody pomocniczej i katody na drobne czesci, gdyz oslaniajace dziala¬ nie anody pomocniczej byloby coraz gor¬ sze. Na tern prawdopodobnie polega przy¬ czyna wadliwego dzialania lamp, których anoda pomocnicza jest wykonana w posta¬ ci siatki drucianej. Nalezy tedy stale ba¬ czyc, by utrzymac pewne optimum pomie¬ dzy obu omawianemi dzialaniami anody po¬ mocniczej, a wiec z jednej strony dziala¬ niem oslaniajacem, a z drugiej dzialaniem wynikajacem z powiekszania jej brzegów; to optimum jest zalezne od pozadanych wlasciwosci lampy. Skoro np. wymagana jest duza stromosc, lecz nieduzy prad w a- nodzie wyjsciowej, wówczas anode pomoc¬ nicza zaopatruje sie w stosunkowo mala liczbe wyciec lub otworów; przy mniejszej stromosci, a wiekszym pradzie w anodzie wyjsciowej podzial elektrod wyladowan swietlacych jest odpowiednio wiekszy, W kazdym razie dla utrzymania oslaniajace¬ go dzialania korzystne jest oczywiscie moz¬ liwie bliskie umieszczenie obu elektrod wy¬ ladowan swietlacych. Odstep pomiedzy o- bydwiema elektrodami winien wynosic oko¬ lo 2 — 3 mm przy zwyklych rozmiarach lamp, które pod wzgledem wymiarów i sprawnosci odpowiadaja normalnym lam¬ pom wzmacniajacym, zaopatrzonym w ka¬ tode zarowa.Elektrody nowej lampy najlepiej jest u- lozyc wspólsrodkowo, jak w lampach in¬ nego rodzaju, przyczem kolejnosc wspól- srodkowych walcowych elektrod moze byc nastepujaca: katoda k w postaci precika lub walca znajduje sie w srodku, anoda pomoc¬ nicza ax otacza wspólsrodkowo katode, a sama zkolei jest otoczona siatka rozrzadcza s oraz anoda glówna a2, co przedstawiono na fig. 7. Katoda k tej lampy oraz jej ano¬ da pomocnicza dx sa zaopatrzono w otwóir' ki, przyczem otworki anody pomocniczej ar odpowiadaja pod wzgledem polozenia otworkom katody k, lecz sa mniejsze. Ano¬ de pomocnicza ax otacza siatka rozrzadcza s, posiadajaca ksztalt walcowej spirali, Ostatnia elektrode stanowi walcowa anoda glówna a2.Jeszcze lepiej dziala lampa o elektro¬ dach wspólsrodkowych, lecz ustawionych w odwrotnej kolejnosci (fig. 8); w lampie tej zewnetrzna elektrode stanowi katoda k, nastepna ku srodkowi jest anoda pomoc¬ nicza a19 anoda zas glówna a2 w postaci precika stanowi os poszczególnych walco¬ wych elektrod i jest otoczona siatka roz¬ rzadcza s. Anoda pomocnicza a1 i katoda k sa w tej lampie porozdzielane na czesci; anode pomocnicza a1 stanowi walec blasza¬ ny, z którego powierzchni wycieto lub wy¬ tloczono pare pasków. Katode k moznaby bylo wykonac w ten sam sposób, zaopatru¬ jac ja w odpowiednio wieksze wyciecia.Fabrycznie prosciej jest jednak wykony¬ wac katode k w postaci poszczególnych pretów lub drutów, w taki sposób ulozo¬ nych równolegle do wspólnej osi walca, iz¬ by sie zawsze znajdowaly poza pelnemi czesciami anody pomocniczej av Na fig. 9 przedstawiono schematycznie w przekroju rozmieszczenie elektrod lampy wedlug fig. 8. Przerywane linje / przedstawiaja przy¬ tem granice cienia, rzucanego przez pelne czesci anody pomocniczej ax. Z powyzsze¬ go wynika, ze siatka rozrzadcza s oraz a- noda glówna a2 znajduja sie calkowicie w owym cieniu, dzieki czemu nawet elektro¬ ny, biegnace z pola wyladowan swietla¬ cych po linj ach krzywych, nie moga trafic na te elektrody. Zaleca sie przytem nada¬ wac pelnym czesciom anody pomocniczej a± taka szerokosc, by siatka i anoda glów¬ na lezaly calkowicie w granicach cienia na¬ wet wówczas, gdy ten ostatni wychodzi nie- tylko z brzegów poszczególnych czesci kato¬ dy, lecz równiez z brzegów otaczajacego — 4 —kazda czesc katody swietleaia katodowe¬ go g (fig. 9).Anoda pomocnicza oslania te elektro¬ dy lepiej! jezeli brzegi poszczególnych pel¬ nych czesci tej anody zagiac ku katodzie.Lampe o takiej budowie przedstawiono schematycznie na fig. 10. Znajdujaca sie wewnatrz anoda glówna a2 i otaczajaca ja srubowo siatka rozrzadcza 5 sa osloniete anoda pomocnicza a1$ skladajaca sie z sze¬ sciu poszczególnych pasków, których brze¬ gi sa zagiete ku poszczególnym czesciom katody k.Druty doprowadzajace lub podtrzymu¬ jace poszczególnych elektrod, wtopione w szklany slupek lampy, musza byc zaopa¬ trzone w izolacje, aby uzyskac skuteczny wplyw siatki rozrzadczej na calkowity prad w anodzie glównej. W przypadku braku izolacji pomiedzy drutami doprowadzaja- cemi poszczególnych elektrod, np. elektrod wyladowan swietlacych i anody glównej, moglyby równiez zachodzic wyladowania, których siatka rozrzadcza nie zdolalaby po¬ chwycic. Izolacja moze miec postac po¬ szczególnych rurek, otaczajacych druty do¬ prowadzajace. Jeszcze lepiej zastosowac budowe lampy, przedstawiona na fig. 8; w tym przypadku slupek lampy ma postac walca z, dzwigajacego na górnej powierzch¬ ni elektrody, które sa wpuszczone w zlob¬ ki r, wykonane wspólsrodkowo na po¬ wierzchni czolowej walca z. Trzonek lam¬ py jest umocowany bezposrednio na pel¬ nym walcu izolacyjnym, stanowiacym slu¬ pek lampy; druty doprowadzajace elek¬ trod biegna na calej swej dlugosci calko¬ wicie wewnatrz walca izolacyjnego z, wy¬ konanego np. ze steatytu..Dzialanie oslamie anody pomocniczej, zapobiegajace powstawaniu pradu siatki, mozna dobrze poznac z wykresu, przedsta¬ wionego na fig. 11. Wykres ten wskazuje zaleznosc pradu siatki rozrzadczej od na¬ piecia siatkowego, przyczem krzywe I—IV odpowiadaja rozmaitym rodzajom elek¬ trod. Wszystkie pomiary byly ckokdnans przy pomocy wspólsródkowych elektrod* z których zewnetrzna elektroda jest katoda.Krzywa I odpowiada tego rodzaju budowie lampy, gdy katoda nic posiadala wyciec, tak jak na fig. 5, 7, 8, 9 i 10f lecz byla nie- przerywana. Anoda pomocnicza byla nato¬ miast przerywana, skutkiein czego duza liczba czasteczek mogla sie przedostac bez¬ posrednio z pola wyladowan swietlacych przez otwory anody pomocniczej na siatke.Z tego powodu prad siatki jest w tym przy¬ padku tak wielki. Krzywa II odpowiada lampie, w której katoda posiadala copraw- da otwory, lecz byla tak umieszczona, ze jej pelne czesci znajdowaly sie naprzeciw otworów anody pomocniczej. Krzywa III odpowiada lampie, w której pelne czesci o- bu elektrod wyladowan swietlacych znaj¬ dowaly sie coprawda naprzeciw siebie, lecz szerokosc pelnych czesci anody pomocni¬ czej byla stosunkowo mala, skutkiem czego dzialanie oslonne tej anody jest zbyt slabe.Natomiast krzywa IV, uzyskana przy sto¬ sowaniu lampy wedlug fig. 8 i 9, wykazuje znakomite wyniki: prad siatki posiada praktycznie przy wszystkich ujemnych na¬ pieciach siatki znikomo mala i stala war¬ tosc ujemna. Dopiero przy dodatnich napie¬ ciach siatki staje sie on widoczniejszy.Nowe lampy najlepiej jest napelniac ga¬ zem, posiadajacym mozliwie wysokie na¬ piecie jonizacji, a to w celu umozliwienia stosowania mozliwie duzego napiecia na a- nodze glównej wzgledem anody pomocni¬ czej. Najlepszemi okazaly sie hel i neon pod cisnieniem 3 — 6 mm slupa rteci. Ci¬ snienie to nalezy tak dobierac, by z jednej strony prad w anodzie glównej byl mozli¬ wie wielki, z drugiej zas by stosunek pradu wyladowan swietlnych do pradu w anodzie glównej pozostal mozliwie maly. Dzieki próbom stwierdzono, ze np. przy zastoso¬ waniu helu pod cisnieniem 4 mm slupa rte¬ ci maksymum pradu wzmocnionego, plyna¬ cego w anodzie glównej, prawie zbiega sie — 5 —z optimum stosunku pomiedzy pradem wy¬ ladowania swietlacego i pradem wzmocnio¬ nym. Oczywiscie przed napelnieniem lam¬ py odpowiednim gazem nalezy z niej usu¬ nac wszelkie gazy obce.Do wyrobu katod wyladowan swietla¬ cych nie nalezy stosowac metali, sklonnych w mniejszym lttb wiekszym stopniu do roz¬ pylania sie, poniewaz w czasie dzialania lampy nastepowaloby pochlanianie gazu, wypelniajacego lampe, co wplywaloby u- jemnie na warunki pracy lampy. Aby temu zapobiec, katode nalezy wykonywac z ma- terjalu nie ulegajacego rozpylaniu, a wiec np. z wolframu, tantalu, molibdenu. Mozna równiez wykonywac katode z glinu, nalezy ja jednak zaopatrzyc w srodki, zapobiega¬ jace zbyt silnemu jej rozgrzaniu.Sprawnosc lampy mozna powiekszyc, zmniejszajac straty napiecia w obwodzie wyladowan swietlacych, co mozna osiagnac, pokrywajac katode materjalem o bardzo niskim spadku katodowym, podobnie jak to ma miejsce np. w swietlacych lampach prostowniczych. Do tego celu najlepiej sie nadaja znane materjaly, jak glin lub ma¬ gnez oraz tlenek baru, wapnia lub strontu.Jak wiadomo, wspomniane tlenki emituja tern silniej, im wyzsza jest ich temperatu¬ ra. Zgodnie z tern mozna wywolac bardzo szybkie ogrzanie katody, nie pokrywajac jej powierzchni wyladowan równomierna warstwa materjalu, lecz pozostawiajac miejsca, w których warstwa materjalu jest ciensza, niz w innych miejscach. Miejsca o cienszej warstwie materjalu po uzyska¬ niu napiecia wyladowan ogrzewaja sie szczególnie szybko, co pociaga za soba szybkie dalsze ogrzanie pozostalej po¬ wierzchni katody.Nowe lampy mozna zwlaszcza stosowac jako lampy poczatkowe w wielostopnio¬ wych wzmacniaczach, w szczególnosci wte¬ dy* gdy wzmacniane prady wytwarzane sa przez mikrofon kondensatorowy, który wy¬ maga znacznego wzmocnienia.Wymiary elektrod, w szczególnosci przy wspólsrodkowem ich ustawieniu wedlug fig. 8, sa np. nastepujace.Zewnetrzna elektroda, katoda k, skla¬ da sie z kilku, najkorzystniej z czterech drutów o grubosci 0,8 mm; srednica katody wynosi okolo 10 mm. Srednica anody po¬ mocniczej wynosi okolo 6 mm; anoda ta sklada sie przytem z czterech pasków kaz¬ dy szerokosci okolo 2,5 mm. Srednica siat¬ ki rozrzadczej s wynosi okolo 2 mm; siatka ta jest utworzona z drutu o srednicy 0,15 mm, zwinietego srubowo, i zawiera 50 zwojów drutu. Anode glówna a2 stanowi precik o srednicy okolo 1 mm. Wysokosc calego ukladu elektrod wynosi kilka centy¬ metrów.Sprawnosc lampy mozna znacznie zwiekszyc, zastepujac wyladowania swie- tlace wyladowaniami lukowemi, które naj¬ lepiej jest wytworzyc tak, jak w znanych lukowych lampach metalowych, zawiera¬ jacych elektrody wolframowe (t. zw. lam¬ py punktowe). Elektrody te w zimnym sta¬ nie stykaja sie ze soba; po wlaczeniu na¬ piecia prad jest poczatkowo dosc znaczny wskutek zwarcia elektrod; prad ten roz¬ grzewa dwumetalowy pasek, na którym u- mocowana jest jedna elektroda, dzieki cze¬ mu pasek ten wygina sie i odsuwa elektro¬ dy od siebie o pare milimetrów, przyczem pomiedzy elektrodami powstaje luk elek¬ tryczny. Anoda pomocnicza, stanowiaca a- node wyladowan lukowych, musi posiadac ksztalt plytki lub co najmniej jest pola¬ czona z plytka, aby mogla wywierac opisa¬ ne powyzej dzialania oslonne.Aby umozliwic podwyzszenie napiecia siatki i anody glównej wzgledem elektrod wyladowan, które to napiecie musi byc niz¬ sze od napiecia jonizacji gazu, nalezy w ta¬ ki sposób dobrac odstep elektrod oraz ci¬ snienie gazu, by odleglosc pomiedzy anoda glówna a anoda pomocnicza lezala w gra¬ nicach sredniej drogi swobodnej czasteczek gazu lub byla nawet mniejsza od tej drogi. — 6 --Srednia droga swobodna czasteczek gazu zalezy od rodzaju i cisnienia gazu i wynosi zazwyczaj ulamek milimetra przy cisnieniu gazu, wynoszacem pare milimetrów slu¬ pa rteci. Przy zastosowaniu tego rodzaju budowy lampy napiecie na anodzie glów¬ nej, które w zwyklych warunkach nie prze¬ kracza 25 woltów, mozna podniesc do 40 woltów, a nawet wyzej, nie powodujac za¬ palenia. Moze byc równiez wskazane utrzy¬ manie najmniejszego odstepu pomiedzy o- bydwiema elektrodami wyladowan w gra¬ nicach sredniej drogi swobodnej czasteczek gazu. Mozna przytem zbudowac lampe tak, aby wyladowania swietlace powstawaly je¬ dynie na brzegach katody i anody pomocni¬ czej, których odleglosci wzajemne sa wiek¬ sze.W tym przypadku wyladowania swie¬ tlace sa umiejscowione w tych tylko okoli¬ cach, w których moga byc wykorzystane do wytwarzania elektronów, rozrzadzanych siatka i tworzacych prad anody glównej. PL