Przedmiotem niniejszego wynalazku jest sposób i urzadzenie, zapomoca których mozna rozpoznac natychmiast i niezawod¬ nie stopien zawartosci powietrza, bez wzgledu na domieszki par obcych, oraz bez zdejmowania ampulek z ruchomego pasa przenosnika. Urzadzenie umozliwia poza tern równoczesne obserwowanie grupy 20— 30 ampulek, tak iz jeden obserwator moze zbadac okolo 120 janipulek na minute.Na powierzchnie koncowe opróznionej ampulki, umieszczonej w polu wielkiej cze¬ stotliwosci, otrzymanem wskutek polacze¬ nia koncówek cewki transformatora Tesli z dwiema równoleglemi plytami metalo- wemi, przeskakuja bardzo silne iskry, tak iz nawet po napelnieniu ampulki powierzch¬ nie te swieca wyraznie. Jednak zabarwie¬ nie i rodzaj zjawiska swietlnego nie jest jeszcze charakterystyczne dla cisnienia, pa¬ nujacego w tej ampulce.Rozpoznanie cisnienia udaje sie dopie¬ ro dzieki temu, ze w polu kondensatora zo- - stajft -umieszczone grube warstwy dielek¬ tryku^ odpornego na.przebicie, np. dwie plytki szklane. Plytki kondensatora moga zatem byc bardzo do siebie zblizane bez obawy przeskakiwania iskier.. Dielektryk dziala w sposób nastepujacy: zwrócone ku sobie powierzchnie plytek szklanych nie sa polaczone ze soba zadnym przewodnikiem, a wiec ich ladunki elektrycznosci nie moga wyrównywac sie. Po umieszczeniu prózne¬ go naczynia, np. ampulki, miedzy szklane- mi plytkami i po naladowaniu powierzchni dielektryku zapomoca pradów, przenikaja¬ cych przez ten dielektryk, zadna wieksza iskra nie moze powstac na poszczególnej ampulce, lecz kazdy punkt powierzchni plytek szklanych musi oddzielnie rozlado¬ wywac sie przez odpowiadajaca mu am¬ pulke. Dzieki temu powstaja nadzwyczaj cienkie, stosunkowo ciemne wiazki iskier, przechodzace promienisto z dielektryków na ampulki. Wewnatrz ampulek wytwarza sie równomierna i ciagla, oraz nadzwyczaj jasna luminiscencja, posiadajaca wyraznie rozgraniczone uwarstwienia. Zjawisko to jest o wiele jasniejsze, anizeli podobne zja¬ wiska w kondensatorze bez dielektryku i daje sie latwiej zaobserwowac, nie wyste¬ puja bowiem intensywne iskry pojedyncze, przeszkadzajace obserwacji. Wszystkie am¬ pulki, umieszczone w kondensatorze, swie¬ ca sie charakterystycznem dla cisnienia i srodowiska zabarwieniem i ustrojem. Po- — 2 —niewaz w kondensatorze moze znajdowac sie wieksza ilosc ampulek/zatem czas za¬ trzymywania tych ampulek w kondensato¬ rze moze byc dluzszy. Okolicznosc ta jest wazna, gdyz o ile w ampulce znajduja sie substancje, wydzielajace pary, wówczas charakterystyczne swiecenie tych par sta¬ je sie tern silniejsze, im dluzej ampulka po¬ zostaje w polu elektrycznem. 0 ile w am¬ pulce sa wieksze pozostalosci powietrza, wówczas ampulka ta, bez wzgledu na obec¬ nosc par obcych, zaczyna swiecic charakle- rystycznem czerwono-fijoletowem swiatlem azotu.Na fig. 1 rysunku przedstawiono szema- tycznie kondensator probierczy. Litera B oznacza okladziny kondensatora, G—plyt¬ ki szklane, a litera A — ampulki, badane na zawartosc powietrza.Stwierdzono, ze dolne plytki szklane mozna usunac bez szkody dla zjawisk swietlnych, a dolna okladzine mozna zasta¬ pic pasmem z przewodzacego materjalu.Na pasmie tern zostaja umieszczone opraw¬ ki z przewodzacego materjalu, w które wstawiane sa ampulki szyjkami wdól. Nie¬ trwale szyjki i lebki ampulek, napelnio¬ nych substancja, umieszczone sa w elektro¬ statycznie oslonietej przestrzeni, wolnej od pól elektrycznych, tak iz sa one zabezpie¬ czone przed iskrami, które moglyby uszko¬ dzic szyjke lub nawet zawarta w niej sub¬ stancje. Obrane pionowe ustawienie ampu¬ lek jest jednoczesnie bardzo dogodne do obserwowania luminiscencji, gdyz pole wi¬ dzenia jest duze.Na fig. 2 przedstawiono szematycznie przyklad wykonania urzadzenia wedlug wynalazku. Litera B oznacza górna okla¬ dzine kondensatora, G — plytke szklana, N — oprawke, osadzona przewodzaco na ruchomym pasmie L, A — ampulki, w któ¬ rych dolnej czesci znajduje sie substancja P. Ampulki sa umieszczone w odstepach okolo 3 cm i sa przesuwane poprzez kon¬ densator od przodu ku tylowi na rucho- niem pasmie. Wystajace do góry dno am¬ pulki A jest odlegle od plytki szklanej G tylko o 4 — 6 mm. Górna metalowa okla¬ dzina jest otoczona od góry i zboków gru- bemi warstwami materjalu izolacyjnego.Dolna okladzine stanowi samo metalowe przesuwne pasmo. Na rysunku przedsta¬ wiono pole sil w kondensatorze, zwykle jed¬ nostajne, lecz znieksztalcone umieszcze¬ niem ampulki. Przedstawione sa równiez przekroje powierzchni ekwipotencjalnych, jako linje, ortogonalne do linji sil. W prze¬ strzeni miedzy lustrzana plytka szklana a dnem ampulki, powierzchnie ekwipotencjal- ne stlaczaja sie tak ciasno, ze powstaje o- zywione wyladowanie wypryskowe wzdluz linji sil, zamieniajacych sie na linje pradu.Wewnatrz ampulki linje pradu stlaczaja sie tak ciasno, ze wywoluja silne swiecenie, dazac do górnego brzegu oprawki.Zanim ampulki przesuna sie wzdluz kondensatora, nalezy je pobudzic, gdyz am¬ pulki niepobudzone moga byc omylkowo wybrakowane jako nienadajace sie do u- zytku z powodu zawartosci powietrza. W mysl wynalazku osiaga sie to w ten sposób, ze ampulki, zanim zostana doprowadzone do kondensatora probierczego, stykaja sie dokladnie z iskiernikiem wielkiej czestotli¬ wosci. Mozna to osiagnac w ten sposób, ze konce biegunów iskiernika wielkiej czesto¬ tliwosci wykonane sa jako sprezyny, które w stanie spoczynku prawie stykaja sie ze soba. Ampulka, doprowadzana na prze¬ suwnym pasmie, rozchyla takie sprezyste szczeki; dokola ampulki wije sie wówczas wzmagajaca sie iskra, która w sposób nie- zajwodny pobudza ampulke. Równiez przy tej czynnosci slabe czesci ampulki sa cal¬ kowicie zabezpieczone. Zastosowanie spre¬ zynowych biegunów przedstawia te zalete, ze ampulki pozostaja dosc dlugo wsród iskier pobudzajacych, przyczem przestrzen miedzy ampulkami nie jest bez potrzeby naiskrzana.Na fig. 3 przedstawiono szematycznie — 3 —takie wlasnie urzadzenie pobudzajace. Li¬ tera L oznacza pasmo przesuwne* A— am¬ pulke, a F — sprezyny, pomiedzy któremi powstaja iskry pobudzajace Na figi. 3a, 3b, 3c przedstawiono szetnatycznie poszczegól¬ ne okresy przesuwania ampulki miedzy sprezynami.Uklad polaczen urzadzenia probiercze¬ go przedstawiono na fig* 4. Zródlem pradu jest siec pradu zmiennego. Transformator T, przed którym wlaczony jest opornik re¬ gulacyjny W, zmienia napiecie z 220 na 20 000 voltów, przy normalnej mocy wtór¬ nej I KVA. Po stronie wysokiego napiecia zastosowano uklad Zennecka do wytwarza¬ nia pradów szybkozmiennych. Jako kon¬ densatory sluza butelki Lejdenskie C o po¬ jemnosci 2000 cm kazda. Równolegle do iskiernika wielkiego napiecia F przylaczo¬ ne sa kondensatory K; w ten sposób w ra¬ zie rezonansu otrzymuje sie szczególnie sil¬ ne prady szybkozmienne, które zostaja przeniesione do wlasciwego probierczego obwodu drgajacego zapomoca transforma¬ tora wielkiej czestotliwosci H, którego u- zwojenie pierwotne posiada okolo 75 zwo¬ jów, a wtórne — okolo 1000 zwtojów. W ob¬ wodzie tym iskiernik pobudzajacy O ampu¬ lek powinien jak najmniej wplywac na pole kondensatora probierczego M. Oprócz tego dolna okladzina kondensatora oraz jedna sprezyna iskiernika pobudzajacego powinny byc uziemione, z uwagi na bliskosc przesuwnego pasma. Obydwa wymienione wyzej warunki najlatwiej zostaja spelnio¬ ne zapomoca przedstawionego na rysunku Szeregowego polaczenia iskiernika O i kon¬ densatora M. Obwody drgajace winny byc wzajemnie dostrojone zapomoca kondensa¬ torów. PL