Wytwarzanie den butelek odbywa sie zwykle w pomocniczym przyrzadzie, w któ¬ rym umieszcza sie wydeta butelke po wyje¬ ciu z formy ostatecznej. Próbowano unik¬ nac tej dodatkowej czynnosci przez wytla¬ czanie den w formie ostatecznej bezposred¬ nio po wydeciu butelki, stosujac taki sam sposób jak w przyrzadzie pomocniczym.Jak wiadomo, sposób ten polega na za¬ stapieniu, po wydeciu butelki, denka formy ostatecznej tlokiem o odpowiednim ksztal¬ cie.Otrzymane wyniki byly zawsze mierne.Bledy stale powtarzajace sie przy tym spo¬ sobie polegaja na zlym rozkladzie grubo¬ sci szkla, tworzacego dno wklesle, i na peknieciach lub szczerbach na zewnetrznej powierzchni tego dna.Fig. 1 i 2 przedstawiaja dotychczasowy sposób wytlaczania dna w formie ostatecz¬ nej, fig. 3 przedstawia dno wadliwe, fig. 4, 5 i 6 przedstawiaja poszczególne fazy wy¬ tlaczania dna, których kolejnosc stanowi przedmiot niniejszego wynalazku, a fig. 7 u- widocznia odmiane tego sposobu.Fig.l przedstawia w przekroju dolna czesc butelki F o takim ksztalcie, jaki na¬ dany jej zostal przez denko 1 formy osta¬ tecznej.Doswiadczenie wykazalo, ze gntbo jednostajna. Srodkowa czesc o Jest zawsze znacznie grubszaW obwodu p. Takaniere- gularnosc pochodzi stad, iz przy wydyma¬ niu szklo opiera sie najpierw o srodkowa czesc denka /, przyczeito wchodzi ttt je* szcze w gre sila ciazenia, poczem dopiero nastepuje wyciaganie szkla w kierunku ob¬ wodu formy, a tern samem powstaje ciagle zwezanie grubosci szkla, które jest tern wieksze, im wieksza jest srednica dna.Wydymanie *zkla w foniach pociaga za soba gwaltowne oziebienie powierzchni szkla, przylegajacej do metalowego denka 1, podczas gdy warstwa wewnetrzna szkla zachowuje w przyblizeniu temperature pier¬ wotna.W celu wytworzenia dna o wlasciwym ksztalcie, denko koncowe 1 zastepuje sie szybko tlokiem 2 (fig. 2), przesuwajacym sie w kierunku strzalki /.W wyniku otrzymuje sie (fig. 3) srod¬ kowa czesc A, B, C dna niezwykle zwezo¬ na, natomiast czesc obwodowa ADCE w przyblizeniu o grubosci pierwotnej, przy- czem w czesci tej wystepuja zewnetrzne pekniecia lub rysy (g). ^ Zjawisko to daje sie z latwoscia obja¬ snic. W tym czasie, kiedy denko 1 bylo za¬ stepowane przez tlok 2, bardzo gruba czesc srodkowa, a wiec i bardzo goraca, zdolala rozgrzac ponownie do pewnego stopnia od¬ nosna powierzchniowa warstewke ze¬ wnetrzna, która ulegla uprzednio ochlodze¬ niu w zetknieciu z powierzchnia metalowa.Gdy tlok zaczyna dzialac, wgniatajac szklo do wnetrza butelki, to czesc srodko¬ wa, która jest bardziej ciagliwa, niz czesc obwodowa, ulega z latwoscia wyciaganiu, natomiast czesci szkla przylegle opieraja sie wywieraaerau na nie ciagnieniu.Zewnetrzna warstewka czesci obwodo¬ wej, nie bedac dostatecznie podgrzana, pe¬ ka z latwoscia w razie naprezania, co jest uwidocznione na fig. 3.Jak widac, braki te wystepuja wskutek niejednolitej grubosci dna butelki (fig. l), & wiec i niejednolitego rozkladu temperatur, który uniemozliwia równomierne odksztal¬ canie dna butelki, w celu nadania mu ksztaltu stoikowego.Trudnosc usuniecia tych braków skloni¬ la do uzycia przyrzadu pomocniczego i to nie w celu zmiany sposobu wytlaczania, który pozostal dokladnie taki sam, lecz w celu umozliwienia ujednostajnienia tempe¬ ratury szkla dna butelka a raczej daznosci do ujednostajnienia tej temperatury tak, aby dzieki dostatecznemu odstepowi czasu pomiedzy wydymaniem butelki a wytlacza¬ niem dna mozna bylo wykonac powyzsze wytlaczanie w lepszych warunkach.Oczywiscie, ten sam wynik mozna bylo¬ by otrzymac w formie ostatecznej, gdyby mozna bylo rozporzadzac dostatecznie dlu¬ gim okresem czasu, jednakowoz wobec te¬ go, ze wymagane przedluzenie czasu jest stosunkowo znaczne, wynikloby stad zmniejszenie produkcji, które uniemozliwia stosowanie takiego sposobu.Wynalazek niniejszy polega na zastoso¬ waniu sposobów, które umozliwiaja wytwo¬ rzenie warunków, niezbednych do uniknie¬ cia tych wad, przyczem czas potrzebny do calkowitego wykonczenia butelki nie zosta¬ je zwiekszony.Sposób ten polega na tern, ze równocze¬ snie uskutecznia sie równomierny rozklad szkla w dnie butelki oraz równomierny roz¬ klad temperatury tego szkla.W pierwszej fazie, uwidocznionej na fig. 4, denko ksztaltujace, które bylo uzyte do wydymania butelki, posiadajacej dno o takim samym rozkladzie masy szkla jak i na fig. 1, zostaje odsuniete do polozenia posredniego 3. Mozna równiez przynaj¬ mniej w teorji pozostawic dno 3 w tern po¬ lozeniu, jakie zajmowalo podczas wydyma¬ nia, a natomiast przesunac butelke, gdyz w kazdym razie cel jest ten, aby oddzielic dno butelki od denka ksztaltujacego.Na fig. 5 przedstawiono druga faze, w - 2 -któr^f-dlio butelki badz pod wplywem cie¬ zaru, badz tez wskutek lekkiego wydyma¬ nia, przyjelo polozenie wygiete.Bardziej ogrzana czesc srodkowa o' wy¬ ciaga sie ku dolowi, powodujac* tym sposo¬ bem wyrównanie grubosci dna. Wyrówna¬ nie to zalezy od wielkosci odstepu pomie¬ dzy dnem butelki a denkiem ksztaltujacem.Latwo zrozumiecj ze w tej drugiej fazie nastepuje w wyniku dzialanie cieplne, któ¬ re polega na ponownem ochlodzeniu bar¬ dziej ogrzanej srodkowej czesci, stykaja¬ cej sie obecnie z chlodzacem denkiem me- talowem, natomiast bardziej oziebiona war¬ stewka zewnetrzna czesci obwodowej, ulega ponownemu ogrzaniu, nie stykajac sie t po¬ wierzchnia metalowa.Wlasciwosci te umozliwiaja z chwila wprowadzenia tloka 2 na miejsce denka ksztaltujacego stworzenie warunków nie¬ zbednych do wytlaczania, przyczem unika sie nierównomiernego wyciagania jak rów¬ niez wytworzenia sie rys, powstajacych przy znanym sposobie (fig. 6).Fig. 7 przedstawia odmiane nowego spo¬ sobu. W odmianie tej denko ksztaltujace po wydeciu butelki zostaje natychmiast zasta¬ pione przez tlok, który zostaje zatrzymany w pewnej odleglosci od dna butelki tak, aby mozna bylo uskutecznic przed wytlacza¬ niem wyrównanie grubosci dna i wyrówna¬ nie temperatury masy szklanej, a potem dopiero przeprowadzic wytlaczanie.Doswiadczenie wykazalo, ze czas po¬ trzebny na wykonanie tej posredniej fazy wytlaczania nie opóznia normalnej pro¬ dukcji, gdyz czas ten odpowiada mniej wiecej czasowi wymaganemu na ochlodze¬ nie butelki po jej wydeciu przed wyjeciem z formy. PL