Przy stosowaniu fal ultrakrótkich, to znaczy fal o dlugosciach ponizej 10 m, od¬ biór, jak wiadomo, mozliwy jest tylko wte¬ dy, kiedy zachodzi tak zwana widzialnosc ontyczna, to znaczy gdy stacja nadawcza i odbiorcza znajduja sie na tej samej linji prostej. Wlskutek tego zasieg zalezy od wy¬ sokosci nadajnika i odbiornika nad ziemia.Stad wzór matematyczny na wielkosc zasie¬ gu jest nastepujacy: x = ]/ 2hr t jezeli h oznacza wysokosc nadajnika nad ziemia, a r promien ziemi. Podstawiajac w to rów¬ nanie odpowiednie wartosci, otrzymuje sie, ze, jezeli wyiokosc nadajnika wynosi 50 m, a odbiornik znajduje sie na ziemi, to osiaga sie zasieg okolo 25 km; przy wysokosci 100 m zasieg dochodzi do 35 km. Jezeli od¬ biornik ustawic na tej samej wysokosci, co i nadajnik, to zasieg sie podwaja. Gdy jed¬ nak chodzi o wieksze zasiegi, to okazuje sie potrzeba umieszczenia nadajnika na wyso¬ kosciach technicznie nieosiaganych. Np. przy uzyciu masztu o wysokosci 1400 mf nieda- jacego sie oczywiscie skonstruowac, osiaga sie zasieg, wynoszacy tylko 130 km. W praktyce chodzi nieraz o odleglosci znacz¬ nie wieksze. Osiaga sie je wedlug wyna¬ lazku w ten sposób, ze miedzy miejscem nadawczem a miejscem odbioru ostateczne¬ go umieszcza sie $tacje posrednie, które od¬ bijaja przesylane fale w takim kierunku, ze zadne przeszikody, op. wypuklosc ziemi, nie staja im na drodze.¦ * , Przedmiot wynalazku zostanie objasnie¬ nia jlrzy poigocy* zlaczonego rysunku. Na powierzchni zieinfó (fig. 1) sa umieszczo¬ ne dwa maszty; na jednym z nich majdiije sie nadajnik S, na drugim odbiornik E. Jak odrazu widac z rysunku, niema bezposred¬ niej widzialnosci miedzy nadajnikiem a odbiornikiem. Zgodnie zatem z przytoczo¬ nym na poczatku warunkiem komunikacja bezposrednia punktu 5 z punktem E zapo- moca fal ultrakrótkich jest niemozliwa.Wedlug wynalazku miedzy punktami S i E sa umieszczone dwie stacje posrednie Zlf Z2. Kazda z tych stacyj znajduje sie na maszcie o wysokosci h. Odleglosc miedzy Zi i Z2 wzglednie S i Zx lub tez Z2 i E wy¬ nosi wedlug podanego wyzej wzoru po¬ dwójna dlugosc stycznej, wykreslonej z punktu Z1 do powierzchni ziemi. Promien ziemi oznaczony jest, jak powyzej, litera r.Fale, wychodzace z punktu S, trzeba na¬ stepnie wyslac z punktu Z2 do punktu Z2 w ten sposób, zeby przeniesienie z Zx do Z2 odbywalo sie wtzdtuz stycznej do powierzch¬ ni ziemi. To samo postepowanie stosuje sie przy przenoszeniu z Z2 do E.Na fig. 2—5 sa przedstawione tytulem przykladu urzadzenia, dzieki którym mozfna zapewnic kierunek fal, przedstawiony na fig. 1. Najprostszy system polega na zasto¬ sowaniu powierzchni odbijajacej (wedlug fig. 2), przytwierdzonej do masztu Af. Po¬ niewaz rozchodzenie sie fal ultrakrótkich podlega prawom optycznym, przeto na dro¬ dze promieni trzeba umiescic powierzchnie odbijajaca, która promien 1 skieruje w kie¬ runku 2, to jest do najblizszej stacji po¬ sredniej; przytem nalezy trzymac sie zasa¬ dy, ze wielkbsc powierzchni musi byc wie¬ lokrotnoscia dlugosci fali stosowanej, gdyz wiadome jest, ze w technice fal krótkich, a zwlaszcza przy pracy z falami ultrakrótkie- mi uzycie reflektbrów, a szczególnie para¬ bolicznych urzadzen lustrzanych wymaga wielkiego w porównaniu z dlugoscia fali od¬ stepu pomiedzy ogniskiem a wierzcholkiem lustra, jezeli chce sie otrzymac silnie sku¬ pione promieniowanie. Jezeli odstep ten u- czynic mniejszy, wtedy nastepuje silne roz¬ proszenie odbitego promienia. Dlatego tez zastosowanie reflektorów moze byc usku¬ teczniane praktycznie tylko przy malych dlugosciach fal, gdyz w przeciwnym przy¬ padku bylyby potrzebne bardzo wielkie re¬ flektory. Takie reflektbry moga jednak byc ustawiane w szczególnych przypadkach na wielkich stacjach. Zamiast powierzchni od¬ bijajacej mozna zastosowac pryzmat P, jak to przedstawia fig. 3.Stosunki energetyczne daja sie ulozyc znacznie korzystniej, jesli wedlug wyna¬ lazku nie przesyla sie od S do Z1 i t. d. pro¬ mieni rozproszonych, lecz promienie zge- szczotne. Do tego celu mozna z korzyscia zastosowac zwierciadla paraboliczne, któ¬ rych wymiary równiez sa wielokrotnoscia dlugosci fali; chodzi tu mianowicie o dosto¬ sowanie zwierciadel do warunków optycz¬ nych, to znaczy o uzyskanie wyraznego skie¬ rowywania promieni. Przy urzadzeniach od¬ bijajacych, stosowanych w technice fal dlu¬ gich, nie mozna osiagnac zesrodkowania promieni w cienka wiazke, np. w rodzaju wiazki promieni reflektorowych, poniewaz dlugosc zastosowanej fali nie pozwala na dostatecznie wielkie wymiary zwierciadel wzgledem zespolu antenowego. W narzadze¬ niu, przedstawionem na fig. 4, na maszcie M znajduja sie dwa zwierciadla Spx i S/2.Promienie, przychodzace z kierunku 1, sa odbierane przez dipol Dlt który jest pola¬ czony z dipolem D21 przyczem dipole te sa umieszczone w ogniskach zwierciadel Sp± i S/2. Promienie, idace z 1, sa przesylane da¬ lej bezposrednio z D2t przyczem zwiercia¬ dlo Sp2 jest nastawione w kierunku naj¬ blizszej stacji posredniej.Urzadzenie, pokazane na fig. 5, jest bardziej ulepszone, gdyz miedzy obydwoma dipolami znajduje sie zwykly wzmacniacz V lub tez odbiornik i nadajnik. Zastosowanie odbiornika i nadajnika moze oddac wielkie - 2 -uslugi wtedy, kiedy warunki miejscowe sa niekorzystne, t. j. gdy promienie, idace z 1, przechodzac poza stacje posrednia, wsku¬ tek swego odbicia wytwarzaja interferencje z promieniami, odchodzacemi w kierunku 2.W takich przypadkach fale / i 2 winny miec rózne dlugosci. Ujemna strona takiego u- rzadzenia jest oczywiscie to, ze urzadzenie takie wymaga ciaglego dozoru, jednak wo¬ bec wielu mozliwosci zastosowania ukladu, bedacego przedmiotem wynalazku, które nalezy jeszcze dokladniej objaslnic, nie gra to wielkiej roli.W pierwszej chwili moze sie wydawac, ze stosufaki energetyczne opisanego tu ukla¬ du przedstawiaja sie tak niekorzystnie, ze wlaczenie wzmacniacza na jednej stacji posredniej jest niezbedne, czyli ze nic sie nie zyskuje przez stosowanie fal krótkich zamiast fal dlugich. Rozchodzenie sie fal ultrakrótkich mozna, dzieki zastosowaniu u- rzadzen, nadajacych kierunek, zwlaszcza zwierciadel parabolicznych, tak zesrodfco- wac, ze powstaje nadzwyczaj cienka wiaz¬ ka tych promieni. Wartosci „ultrakrótkiej" energji odbieranej, mierzone podczas prób odbiorczych, wynosza wielokrotnosc takiej- ze energji, odbieranej przy podobnych urza¬ dzeniach odbiorczych ma falach krótkich, np. o dlugosci fali, wynoszacej okolo 50 m,* wy¬ nika z tego, ze niema zadnych przeszkód przy zesrodkowywaniu energji w podobny sposób, jak sie to dzieje przy smudze swia¬ tla, rzucanej z reflektora. Potrzeba tylko nadac taki kierunek, zeby wiazka promieni nadawanych trafiala faktycznie na stacje odbiorcza wzglednie posrednia. Dalsza bar¬ dzo wazna zaleta fal ultrakrótkich jest ich stalosc rozchodzenia sie niezaleznie od wa¬ runków atmosferycznych. Ani mgla, ani wil¬ goc, ani podobne przeszkody atmosferycz¬ ne nie sa w stanie przerwac polaczenia na falach ultrakrótkich, a przedewszystkiem nie wystepuje wcale zjawisko zanikania, które szczególnie wybitnie wystepuje przy zwyklych falach krótkich. Poza tern rozpo¬ rzadza sie czestotliwoscia, dopuszczajaca najrozmaitsze modulacje, poniewaz wlasna czestotliwosc osrodka przenoszacego jest bardzo duza. Mozna myslec o jednocze- snem nadawaniu na tej samej fali rozmai¬ tych rozmów, przenoszenia obrazów i tele¬ wizji; mozna zastosowac nawrf tak duzo modulatorów, ze uzywane dzis polaczenia kablowe stana sie wogóle zbyteczne. Zwla¬ szcza jesli sie wezmie pod uwage np. po¬ laczenia kablowe, to okazuje sie z cala o- czywistoscia, ze ustawianie stacyj posred¬ nich nawet przy zastosowaniu wzmacnia¬ czy (fig. 5) jest bez porównania tansze, ani¬ zeli ulozenie kabla wielozylowego. Maszt 50-metrowy kosztuje np. tylko 8000 Mk., podczas gdy jeden tylko metr kabla ko¬ sztuje okolo 7 Mk, czyli, ze koszt masztu stanowi okraglo -koszt jednego tylko kilo¬ metra kabla. Ekonomicznosci tej w niczem nie zmienia fakt umieszczania wzmacniaczy posrednich, jesli sie zwazy, ze i przy 75 km kabla musi byc stosowany wzmacniacz po¬ sredni. Kosztów personelu obslugujacego mozna nie omawiac, gdyz równowaza sie one w obu urzadzeniach. Rozumie sie samo przez sie, ze nalezy dopietto dokladnie obli¬ czyc stopien ekonomicznosci, wynikajacy z rozmaitych kosztów sporzadzania masztów, zaleznych od ich wysokosci, wzmacniaczy i liczby masztów miedzy dwoma okreslonemi punktami; jiednakze juz powyzszy krótki przeglad cyfrowy dowodzi, ze tdclad, beda¬ cy przedmiotem wynalazku, przedstawia niewatpliwie korzysci ekonomiczne.Gdyby proste przeniesienie nie wystar¬ czylo, mozna (wedlug fig. 6) przesylac jed¬ noczesnie dwie wiazki fal o róznych dlugo¬ sciach lub tez o róznych polaryzacjach. W tym przypadku zwierciadla H przesylaja fale b polaryzacji poziomej, a zwierciadla V — fale o polaryzacji pionowej. Odpo¬ wiednie ustawienie dipolów w obrebie zwier¬ ciadel umozliwia tego rodzaju przesylania.Urzeczywistnienie telewizji staje sie wo¬ góle dopiero mozliwe przy stosowaniu fal — 3 —krótkich, poniewaz juz prymitywna telewi¬ zja wymaga przenoszenia 100 000 'punktów na sekunde. Jest rzecza absolutnie niewyko¬ nalna, zeby takiemi czestotliwosciami mozna bylo modulowac stosowane obecnie fale.Jednak przy zastosowaniu ukladu, bedace¬ go przedmiotem wynalazku, i uzyciu stacyj posrednich mozna przenosic obrazy na wieksze odleglosci.Specjalne zalety ukladu, bedacego przedmiotem wynalazku, ujawniaja sie w okolicach górzystych, gdzie niema bezpo¬ sredniej widzialnosci miedzy stacja nadaw¬ cza a odbiorcza. W takich miejscach nadaj¬ nik posredni moze byc np. umieszczony na szczycie górskim 2000 mtr wysokim (fig. 7).Stacja posrednia moze byc wówczas umie¬ szczona nie na maszcie, lecz tylko kilka me¬ trów nad ziemia, w celu unikniecia absorb- cji przez ziemie wzglednie zalamywania sie promieni. Drugi nadajnik posredni jest u- stawiomy w tym przypadku na wysokosci 2800 m nad ziemia; z niego.zapomoca od¬ powiedniego ustawienia zwierciadla para¬ bolicznego nadawane sa bezposrednio fale do punktu odbiorczego, lezacego w dolinie.Stosujac to Urzadzenie do samolotów, mozna na masztach umiescic równoczesnie sygnaly swietlne. PL