Wynalazek niniejszy dotyczy anten,, w szczególnosci zas anten kierunkowych do nadawania lub odbioru sygnalów na falach krótkich.Znane sa rozmaite typy anten nadaw¬ czych, przystosowane do fal krótkich i po¬ siadajace budowe zlozona, a zatem sto¬ sunkowo kosztowna, oraz utnudniona (regu¬ lacje. Anteny takie nadaja jsie wylacznie do fal o takiej dlugosci, na jaka zostaly za¬ projektowane i zbudowane.Cel glówny wynalazku niniejszego sta¬ nowi uproszczona antena, przystosowana do fal o dlugosciach, zawartych w rozle¬ glych granicach.W celu [technicznego (rozwiazania tego zagadnienia przeprowadzono liczne do¬ swiadczenia nad promieniowaniem anten,; w wyniku badan tych (zbudowano antene, skladajaca sie wylacznie z prostych (pro¬ stolinijnych) przewodników. Antene taka wedlug wynalazku mozna stosowac zarów¬ no (do nadawania, jak i do odbioru, ze wzgledu jednak na uproszczenie w opisie ponizszym mowa bedizie wylacznie o nada¬ waniu. Taz sama budowa i teorja obowia¬ zuje równiez przy odbiorze.Przy wytwarzaniu! stojacej fali pradu w przewodzie prostym o znacznej dlugosci w stosunku do dlugosci tej fali mozna u- wazac, ze przewodnik ten isklada sie z ko¬ lejnych oscylatorów prostych nieuziemio-ftych ó dltagosci równej polowie lali, pola¬ czonych lz^ soba kpncajiiij w przypadku tym einfe^jar afl^^óM^owanie nie isumu- ja sie w owych koncach, poniewaz zaden z oscylatorów o dlugosci pól faili tnie promie¬ niuje wzdluz .swojej osi. Ponadto niema równiez promieniowania w kierunku pro¬ stopadlym do przewodu, aczkolwiek kaz¬ dy z tych oscylatorów usiluje promienio¬ wac w tym kierunku, to jednak (sasiaduja¬ ce ze soba oscylatory posiadaja prady przesuniete wzgledem siebie o 180°, wobec czego w (pewnej odleglosci od przewodu1 (su¬ maryczne promieniowanie, a wiec i moc wypronueiiiowania jest równa zeru. Nato¬ miast w kierunku posrednim pomiedzy prostopadlym i (równoleglym do przewodu promieniowanie osiaga pewna wartosc.Wyjkretsami przestrzennemi promieniowa¬ nia o jednakowem natezeniu sa powierzch¬ nie stozkowe, wtspólosiowe z przewodem promieniujjacym. Z wykresu widac, ze przy pewnym kacie wierzcholkowym 2 a =con$t promieniowanie wzdluz wszystkich two¬ rzacych danego stozka jest jednakowe, czyli energja promieniujaca nie jest kiero¬ wana w calosci do pewnego okreslonego punktu odbiorczego, a wiec isitoieje sitrata energji. Jeden z celów wynalazku niniej¬ szego polega na zastapieniu promieniowa¬ nia stozkowego przez promieniowanie sku¬ pione, to jest na zamianie stozków promie¬ niowania przez wycinki powierzchni stoz¬ kowej, których osie leza we wspólnej pla¬ szczyznie. Osiaga sie to przez zastosowa¬ nie dwoi rozstawionych mniej wiecej rów- nolegjle przewodników, dostatecznie dlu¬ gich w (stosunku do dlugosci fali wysyla¬ nej, przyczem sily elektromotoryczne, in¬ dukowane w tych przewodnikach, dzieki odjpowiediniemu sprzezeniu, uzyskuja prze¬ suniecie fatzy równe 160°.Poniewaz sily elektromotoryczne w obu przewodnikach sa w fazie przeciwnej, nie zachodzi wiec promieniowanie w kierunku prostopadlym dp ich plaszczyzny. Dzieki temu promieniowanie tych przewodników w kierunku ich plaszczyzny bedzie doda¬ walo sie do promieniowania tych wycin¬ ków powierzchni stozkowej promieniowa¬ nia, których dsie leza w plasizezyznie prze¬ wodników. * ¦ Ale i taki uklad nie zapobiega równiez stratom enerigji. Wedlug wynalazku osiaga sie wzmocnienie promieniowania w jednej parze wycinków istozkowych o przeciw¬ nych katach naj oslabiajac jednoczesnie promieniowanie w dinugieji parze wycinków stozkowych, co o- siaga sie przez wzajemne podluzne prze¬ suniecie konców dodatkowej pary prze¬ wodników, tak aby prosta, laczaca te kon¬ ce, tworzyla z poprzeczna osia anteny kat równy najwiekszemu katowi promieniowa¬ nia, to jest riSwtoy katowi, jaki tworza dluzna osia anteny, tworzace obu promie¬ niujacych iwycinków istozkowych. W ten sposób promieniowanie jednaj pary prze¬ ciwlegle lezacych wycinków stozkowych odbywa sie w dwóch przeciwnych kierun¬ kach, natomiast promieniowanie drugiej pary wycinków: stozkowych nawzajem sie znosi, (gdyz wycinki te promieniuja z faza¬ mi przesunietemi o -lflO0.- We wspomnianych kierunkach rozcho¬ dzenia sie fal elektromagnetycznych ener¬ gja wypromieniowana zostaje (Wzmocniona dzieki przesunieciu konców przewodników.Aby wzmocnienie to osiagnelo maksymum, konieczne jest, aby dodajace sie energje byly niesione przez fale, bedace w tej sa¬ maj fazie; w tym celu odstep pary prze¬ wodników, mierzony w kierunku promie¬ niowania, winien byc równy dlugosci nie- parzylstej liczby póftfal.W ten sposób osiaga sie dwukierumko- wosc anteny. W celu otrzymania anteny jednokierunkowej, wedlug wynalazku, za¬ stosowano drujga pare przewodników pro¬ stych, tworzacych druga antene podobna do opisanej. Druga para antenowa zostala przesunieta wizgledem pierwlsizej w kierun- - 2 —ku pozadanego nadawania na odleglosc, nowina dluzdsoi nieparzystej liczby cwiar¬ tek fali, przyczem w iparze tej wzbudzaja sie prady, przesuniete w fazie o 90° wzgle¬ dem praydów w pieirwszej antenie. Wobec tego caly uklad antenowy staje sie jedno¬ kierunkowy. iZaimiast wymuszonego zasilania ener- gja drugiej anteny mozna uciec sie do czy¬ stego dzialania reflektorowego, a wówczas jedna tylko para przewodników wymaga zasilania, w przypadku nadajnika, albo tez laczy sie ja z aparatura odbiorcza na stacji odbiorczej, ipodlczas gdy draga para prze¬ wodników zostaje odpowiednio dostrojona, uistawiona w odpowiedniej odleglosci i przesufnieta w ten .sposób, aby odbijala ona „energjje", udzielona jej przez, pierwisza pare przewodników.Jak jiuz zaznaczono, dzieki zastosowa¬ niu pary przewodników promieniowanie odbywa sie w przyblizeniu w jednym kie¬ runku. W celu lepszego uwydatnienia tej cechy jednokierunkowego promieniowania mozna ulozyc anteny, opisane powyzej, w kilka pieter tak, ze kazda antena sklada sie iz przewodników, lezacydh w tej samej plaszczyznie; rózne zas anteny leza w pla¬ szczyznach równoleglych w pewnej (pio¬ nowej) odleglosci od siebie i sprzezone sa miedzy soba w ten sposób, iz elektrycznie pracuja równolegle. Odleglosc tych pla- szczyzn moze byc dowolna, zwlaszcza w przypadku wiefcszeij ich liczby, lecz najko¬ rzystniej jest, gdy równa sie ona dlugosci pól fali, zwlaszcza w przypadku dwu tyl¬ ko anten. Optimtum odleglosci zalezy od stosunku dlugosci fali do dlugosci prze¬ wodnika antenowego.W celu wzmocnienia promieniowania w kierunku azymutu, mozna zastosowac kilka anten rozstawionych w plaszczyznie pozio¬ mej w pewnej odleglosci od siebie. Najko¬ rzystniejsza odleglosc zalezy równiez od stosunku dllujgosci fali do dlugosci prze¬ wodnika.Icrmy jeszcze cel wynalazku niniejsze¬ go polega na wysylaniu fal elekbromiagine- tycznych pfod ipewtnym katem do poziomu, co mozna uskutecznic badzto zapomoca ukladu akiten (z pirostolinijnemi przewodni¬ kami, rozstawionemu w plaszczyznie, two¬ rzacej iz plaszczyzna pozioma pewien kat, przyczem przewodniki skierowane sa w kie- ruinku wymaganego nadawania, badz tez przez ulozenie wszystkich pfuzewodników tsdk, aby lezac w plaszczyznie pionowej, byly rozisuiniete od(powiednio w tej pla¬ szczyznie oraz biegly równolegle do (pozio- miu lub pod takim kajtem wzjgledem pozio¬ mu, aby antena promieniowala w pozalda- nym którunku, t. j. w kierunku odpowied¬ nio nachylonym do poziomu. W celu Wzmocnienia promieniowania w kierunku azymutu, mozna z^stofcówac ipewtna liczbe takich anten, ulozonych w plaszczyznach pionowych, rozsunietych w kierunku pozio¬ mym.Na zalaczonym rysutoku fig. 1 i 2 wyja¬ sniaja istote wynalazku, fig. 3 wyobraza nowa antene w postaci najprostszej, fig. 4 — antene dwukierunkowa, zbudowana wedlug wynalazku, fig/5 — antene jedno¬ kierunkowa z zastosowaniem reflektora zasilanego, fig. 6 — antene jednokierunko¬ wa z zastosowaniem reflektora dostrajane¬ go, fig. 7 — odmiane fig. 5, fig. 8 wskazuje schematycznie uklad kilku anten, rozsta¬ wionych pionowo i poziomo, t. j, tak, aby bylo wzmocnione promieniowanie w kie¬ runku pionowym azymutu, fig. 9—schemat anteny i reflektora, ustawianych pionowo w celu uzyskania promieniowania pod peWnym katem, fig. 10 'z!as—sfchemat' ro^ta- wienia na sizerokosc anten, lezacych w pla¬ szczyznach pionowych, w ceihi wzmozenia promieniowania w kierunku azymutu.Fig. 1 wyobraza zwykly przewód pro¬ sty 2 o dlugosci równej pól fali. Maksy¬ malne promieniowanie przewodnika pro¬ stego zachodzi w Udetrunlku prostopadlym do niego. Kola 4 i 6 sa obwiedniami kon' _ 3 —ców- wektorów, wskazujacych wielkosc i kierunek1 promieniowania przewodnika; W'pfflzypadku wywolywania stojacej fali pradu w pnzewodizie 10 znacznej dlugo- sci w porównaniu z dlugoscia fali promie¬ niowanej fala ita posiada fazy przeciwne w kolejnych odcinkach tego przewodu o dlu- gpsciaclr równych polowie fali; w wyniku te^o niema promieniowania w kierunku jprostopadlym do takiego przewodu, Niema iówtoiez promieniowania w Jdernmikiu prze¬ wodu, jak to wynika z wyfcrestrna fig. 1.Promieniowanie zachodzi natomiast w kie¬ runkach posrednich, przyczem maksymal¬ ne promieniowanie ujawnia sie pod pew- nym katem a do osi przewodu, jak to wsfcaziije fig. 2. Gdy w dlugim przewodzie 8 wywolana zostala stojaca fala pradu, wftedy przewód ten promienieje najbar¬ dziej wzdluz tworzacych stozków 10 i 12 o kacie wierzcholkowym 2 a oraz posiadaja¬ cych wspólny wieinzicholek i wspólna o*, le* zace na przewodzie promieniujacym. W rzeczywistosci nalezy pamietac, iz jedno¬ czesnie istnieje wielka liczba stozków o róznych katach wierzcholkowych, odzna¬ czajacych waniem; w cehi uptnosizczenia jednak, Wskazano tylko promieniowanie maksy* makie, zachodzace pod katem a.Fig. 3 przedstawia pare (dlugich prze- wjodników 14 i 16; równoleglych i odsunie¬ tych od siebie. Piizewodniki te posiadaja przeciwne fazy napiecia i sa (polaczone z nadajlnikiefm 20 zapomoca regulowanych ce¬ wek indukcyjnych 22.Przez odpowiednie nastawienie wspo¬ mnianych cewek powislaje w przewodni¬ kach 14 i 16 stojaca fala pradu, wtedy bo* wiem caikowita dlugosc elektryczna obwo¬ du obu przewodów staje sie wielokrotno¬ scia dlugosci pól fali. Wielokrotnosc ta winna byc nieparzysta, aby konce otwarte przewodników posiadaly przeciwnie skie¬ rowane strzalki napiecia. Nalezy zazna¬ czyc, ze phfeewodniki te najkÓTiZystinSej po¬ zostawic z koncami otwarteimi, dzieki oze^ mu powfsrtaja fale stojace. Jezeli przewód 24, laczacy nadajnik z antena, jest dlugi tak, iz powstajace w nim fale stojace moga wywolywac niepozadane promieniowania, to przewód ten mozna zewrzec zapomoca odpowiedniego oporu pozornego urzadzenia 26; wtedy fale stojace beda powstawaly tylko miedzy urzadzeniem 26 a antena, nie zas w przewodzie 24.W kierunku prostopadlym do plasizcjzy- zny pnzewodników 14 i 16 promieniowanie zostaje zniweczone wskutek przeciwien¬ stwa faz w tych przewodnikach, w wyniku czego powierzchnie stozków promieniowa¬ nia, wfekazand na fig, 2, sprowadzaja sie do czterech wycinków stozkowych tych po¬ wierzchni o osiach, lezacych w plaszczy¬ znie przewodników 14 i 16i Wycinki 32 i 30 maja przeciwne kierunki promieniowania; to samo mozna powiedziec o wycinkach 36 i 34. I tutaj kierunek ptromieniowania two- nzy kat a z podluzna osia anteny 8.Uklad wedlug fig. 4 jest zupelnie po¬ dobny do fckladu wedlhig fig. 3, z ta tylko róznica, ze przewodniki 14 i 16 zostaly przesuniete wzg|ledem siebie w kierunku podluznym tak, ze prosta laczaca ich kon¬ ce tworzy kat a z prosta prostopadla do anteny. Wskutek tego promieniowanie od¬ powiadajace wycinkom stozkowym 34 i 36 (na fig. 3) zniesie sie, gdyz te wycinki stoz¬ kowe proimieniiuja teraz z fazami przeciw- netmi; anftena stalje wa, t j. o kierunkach wycinków 30 i 32, których promieniowanie zostaje odpowied¬ nio wzmocnione, dzieki dodaniu do niego promieniowania przewodników przesunie¬ tych. Odleglosc przewodników D, w kie* rumjkm poprzecznym, najkorzystniej dobrac w ten s(posób, aby po pomnozeniu jej pnzez cosecanjs kata promieniowania a otrzyma¬ ny iloczyn równal sie dlugosci nieparzystej Ifczby póftfal; w tym bowiem przypadku sumujace sie promieniowanie obu przewód* ników dokladnie bedzie we fazie.Zaleca, sie, aczkolwiek nie posiada to znaczenia zasadniczego, aby odleglosc D równala sie jednej lub kilku calkowitym dfttigoscioim faft; zapobiega to bowiem sku¬ tecznie promieniowaniu wpoprzek anteny, lecz warunek ten moze byc spelniony tylko przy pewnych, ispecjainych wartosciach ka¬ ta a i nie posiada donioslejszego znacze¬ nia, gdyz zaden z tych przewodników za¬ sadniczo nie promieniuje w kierunku pro¬ stopadlym, i Zgodnie z fig. 5 zastosowano dwie pary równoleglych przewodników 14, 16 i 114, 116. Kazda z tych par zestawiona jest (zigodnie z zasadami, wylozonemi przy opi¬ sywaniu fig. A.Pary antenowe zasilane sa równolegle i w ten mianowicie sposób, iz wzbudzane W nich prady sa przesuniete w fazie o 90°.Najprosciej osiagnac mozna to w ten spo¬ sobi ze dlugosci prlzewodów zasilajacych róznia sie od siebie o dltjgosc nieparzystej: liczby cwiartek fal, jak to wskazuje rysuk nek. Pnzewody zasilajace znajduja sie/j miedzy wlaczonym w obwód oporem po¬ zornym i nadajnikiem, Pairy antenowe znajduja sie wtzgLedem siebie w odleglosci d takiej, ze pomnozona ona przez cosecans kata promieniowania maksymalnego daje iloczyn róiwoty dlugosci nieparzystej liczby cwiartek fali. Dzieki przesunieciu fal w przewodach par antenowych, energja wy- pnomieniowana w kierunku Ij^dnego wycin¬ ka 30 zostaje wtzmocniona, gdy tymczasem w kierunku wycinka 32 — oslabiona, dzie¬ ki czemu antena staje sie jednokierunkowa.W ukladzie wedlug fiig. 5 przewidziany je&t reflektor kierunkowy, zasilany prada¬ mi wymUslzoneimi, który moze jednak byc Uzyty w roli zwyklego reflektora dostraja- toego lub zasianego z drugiej pary prze¬ wodów zasilajacych. W tym ostatnim przy¬ padku zaleca sie umiescic reflektor wpo- blizu przewodów zadajacych, jak to wtska- zuje fig. 6, gdzie para antejnowa 14 { 16 od¬ powiada takiejze parze na figurach po- ptnzednicih, podczas gdy odpowiednie prze¬ wodniki reflefctprowe oznaczone sa liczba¬ mi 214 i 216. Jak if poprzednio, konce prze¬ wodników 14 i 16 ptrizesutoierte sa wzgledem siebie tak, ze prosta, laczaca te konce, twomzy kat a iz poprzeczna osia anteny. To samo dotyczy i przewodników reflektoro¬ wych 214 i 216. Równiez odleglosc B tak jest obrana, ze po pominozetniu jej przez cosecanjs kata a otrzymany iloczyn bedzie równy dlugosci nieparzystej liczby pólfal, to jest promieniowanie pary antenowej w fciejrunku prostej, laczacej konce tych prze¬ wodników anitenowych, bedzie wzmocnio¬ ne. Odleglosc D mozna w razie potrzeby u- czytoic równa dlugosci jednej lub kilku fal calkowitych. Przewodniki 14 i 16 sa zasi¬ lane w fazach przeciwnych, z nadajnika 20, a w raizie potrzeby mozna wifcracic w ob¬ wód zasilajacy opór pozorny 26 i przyrzad . dostrajajacy 22. Pnzewodniki 214 i 216 sa t sprzezone w fajzie przeciwnej i zaopatjrzo- ine w pnzyrzady dostrajajace 222 (fig. 6).IReflektor mozna przeto dostroic tak,, aby sprzyjal powstawaniu fal stojacych.Zadanie rozsuwania i przesuwania przewodników reflektorowych wizgledem przewodników amitenowych 14 i 16 nie jest tak proste, jak w przypaidjktu poprzednim.Gdyjby enerfgija miala .sie przenosic (prtzez promieniowanie) z przewodnika 16 na przewodnik 216 jedynie wlzdluz kierunku maksymalnego promieniowania, jak to wskazuje strzalka kreskowana 40 (fig. 6), to nalezaloby w zasadzie uczynic odlegltosc te równa cwiartce dlugosci falL Wtedy bo¬ wiem fala wtórnego promieniowania (prze¬ wodnika 216} dbjjdzJe zpowroteim do- prze¬ wodnika 16, przebywajac drolge równa pól lub calej dlugosci fali, zaleznie od rozpa- trywalnego wycrhka stozkowego (dolnego czy górnego). Stad wynika, ze promienio¬ wanie w kierunku jednego wycinka bedzie wzmocnione (energja odbita sumuje sie z energja wysylana, gdyz jest zgodnosc faz fal „odl^tef i wy^aiiej), w kierunki - 5 —drugiego — oslabione (energja „odbita" o- dfejimuje sie od eneirg|ji wysylanej, gdyz fa¬ zy fali „odbitej" i wysylanej sa (przeciw¬ ne). Zadanie komplikuje sie wskutek tego, ze energja pmzenoszona jest jednoczesnie z przewodnika 16 na (przewodnik 216 (wzdluz drogi krótszej, oznaczonej strzal¬ ka 42) i z przewodnika 14 (wzdluz dro¬ gi oznaczonej strzalka 44), wobec cze¬ go moc i faza pradu w reflektorze stanowia wypadkowa róznych czynni¬ ków. Najkorzystniejszy uklad uzysku¬ je sie droga doswiadczalna, gdyz mó¬ wiac ogólnie, rozsuniecia przewodników i przesuniecia ich konców winny byc takie, aby rozisulniecie elektryczne bylo rówme ^ dlugosci fali oraz, alby energja „odbita" od piizewoidnika reflektorowego dochodzila do pmzewodu wysylajacego o „cwierc fali" pózniej.Fig. 7 /przedstawia antene kierunkowa 114, 116 taka jak na fig,. 5, lecz której od¬ leglosci d miedzy przewodami anteny i re¬ flektora sa .mniejsze od odleglosci D po¬ miedzy p^zeWoidnikami anteny. Prócz tego antena ta posiada komdenisaiory 46 i 48, sluzace do jej dostrajania. Dostrajanie to nie wymaga wielkiej zmiany pojemnosci anteny, chociaz uislrój jej przystosowany jest do wielkiego zakresu dlugosci fal; re¬ gulacje bowiem mozna uskuteczniac na rózne ilosci pólfal przy dostrajaniu anteny na wymagana dlugosc fali. Znaczy to, ze dostrajac trzeba tyilko ido najblizszej, nie- parzysteij polowy dlugosci fali. Nadajnik 20 .zasila anteny zapomoca pmzewodu zasi¬ lajacego 24, który jest sprzezony z antena¬ mi pojeimnosdowo (kotaidetasa^ory zmienne 46) w punktach tak rozstawionych, aby o- pór pozorny limji byl odpowiedni. Okladki 46 i 48 kondensatorów sprzegajacych pola¬ czone sa przewodem 90. Aby uzyskac w an¬ tenach przesuniecie pary równe 90°, prze¬ wód zasilajacy 90 otrzymuje dlugosci rów¬ ne: jedlneij, trzech, pieciu i t. d. cwiartek fali Taizy amperomierze 92 wlaczone sa w przewód 90 w odstepach ^ dlugosci fali i sluza jako wskazniki wlasciwego nastroje- inia przewodu, t. j. daja te sanie -wskazania, gdy pnzewód jest nastawiony na wlasciwa fale.Przewodniki 114 i 116 sa przedluzone pmzez dodanie petili 94, 96 t. j. tak, aby by¬ ly równe, clo db dlugosci geometrycznej, przewodnikom 14 i 16. Dzieki temu obie an¬ teny winny pobierac ten sam prad, czyli amperoimielrfea 98, przylaczono bocznikowo do kondenisaitiorów sprzegajacych 46, 48 winny Wskazywac te same maksymalne prady w pnzypadku, gdy anteny sa odpo¬ wiednio nastrojone.W zwiazku ,z fig. 3 i nastepujacemi za¬ znaczono, ze promieniowanie (zachodzi glównie w plaszczyznie przewodników; o- tóz w celu spotegowania tej cechy charak¬ terystycznej, opisane anteny mozna utoiie- scic jedna nad druga w plaszczyznach równoleglych, przyczem powstaje antena wielopietrowa, jak to wskazano na fig. 8.Tu bowiem antena calkowita sklada sie z pary pmzewoidników reflektorowych, odpo- wieidnio przesunietych i lezacych w jednej plaszczyznie (przedstawione ischematycz- niW liiija 50 w ksztalcie litery U), orajz 'z podobnej pary antenowej, lezacej w pla¬ szczyznie równoleglej do tamtej plaszczy¬ zny (wyobraza linja 52). Obie pary prze¬ wodników zasilane sa pradem elektrycz¬ nym zapomoca rozgaleziajacego sie ukla¬ du przewodów zasilajacych, przedstawio¬ nych schematycznie linjami pojedynczemi 54, 56 i 58. Odleglosci miedzy temi pla¬ szczyznami winny byc równe (najlepiej) pól dlugosci fali Mb dlugosci niepamzystej lictóby pólfal, aby ziapewnic calkowite zno¬ szenie sie promieniowania w kierdinku ku górze i ku dolowi. W tym typie anteny jej os ustawiona jest pod katem a azymutu wizgleidem kierunku, w którym wymagane jest promieniowanie. Gdy nalezy wzmocnic zidofoiosc promieniowania w tym kierunku, to znaczy w azymucie, wtedy mozna usta- — 6 —wic obok siebie kilka anten i zasilac je w fazie Radnej, jak to wskazuja uklady an¬ ten A i) B na fig. 8. Skoro wymagane jest promieniowanie ku górze, wtedy pla¬ szczyzny anten nalezy odpowiednio obró¬ cic. Promieniowania airifceh dotad opisanych posiadaja polaryzacje pozioma.Ustawiajac pionowo plaszczyzne ante¬ ny, (skladajacej sie z 'dwu par przewodni¬ ków (jaka zostbala opisana w zwialzku z fig. 5, 6 i 7 (patnz fig. 9)f mozna uzyskac pro¬ mieniowanie o polaryzacji pionowej. W tym przypadku antena posiada pozadany kierunek nadawania, lezacy w azymucie, a kat a jest katem promieniowania w pla¬ szczyznie pionowej.Uklad ten. pozwala na uzyskanie pro¬ mieniowania ko górze beiz wydatków, zwia¬ zanych ze zillozona konstrukcja, utrzymuja¬ ca antene pod odpowiednim katem do po- z'omu. Male zimiany kata promieniowania mozna osiagnac drolbnemi zmianami polo¬ zenia pmzewodników antenowych wzgle¬ dem poizionuu] przy jednoczesnem pozosta- wieniiu ich w plaszczyznie pionowej.W celu wzmocnienia zdolnosci kierun¬ kowej w (azymucie, mozna ustawic .szereg anten; w plaszczyznach równoleglych, jak to wyobraza fig. 10, gdlzie kazda z anten 70, 72 i 74 stanowi antene, przedstawiona na jakiejkolwiek z figur 5, 6 lub 7, przy- czem (rózne anteny zasilane sa pradem ze wtepólnego zródla poprzez rozgaleziony u- klatf przewodników 76, 78, 80. Odnogi po¬ siadaja takie urzadzenie, ze anteny zasila¬ ne sa w fazie zgodnej i sa rozstawione naj¬ korzystniej w odleglosci pól fali, chociaz nie jest to konieczne, zwlaszcza przy uzy¬ ciu znaczne] liczby anten. Podobny uklad anten przesyla (spolaryzowana fale piono¬ wa ku górze.Kat a pozostaje istaly na znacznej roz¬ pietosci dlugosci fal. Dopiero przy bardzo zttiaezmej zmianie dlugosci fali, to jest wte¬ dy, kiedy kierunek dlugosci anteny i fali wysylanej ulega bardzo wielkim zmianom, przyczem dlugosc anteny staje sie równa dlugosci niewielkiej stosunkowo,liczby fal, wtedy bowiem zmienia sie nachylanie stoz¬ kowego wycinka promieniowania wzgle¬ dem osi anteny, czyli zmienia sie kat pro¬ mieniowania a. Stoskuijac np. przewodniki o dlugosci równej mniej wieceij osmiu dlu¬ gosciom srednich fal, wtedy zmiana dlugo¬ sci fali od 5 do 7 meHirów nie zmienia kata promieniowania. Antene mozna wiec do¬ strajac bez potrzeby zmiany jej budowy.Dostrajanie jestt nieznaczne i potrzebne jest jedynie w tym celu, aby zrównac cal¬ kowita dlugosc elektryczna anteny z dlu- goiscia majblizszieij nieparzystej liczby pól- fal. PL