W generatorach termojonowych oraz wzmacniaczach o duzej mocy do wytwarza¬ nia drgan wielkiej czestotliwosci jest poza¬ dane, a nawet zalecane, aby siatka rozrzad- cza zachowywala stale dosc wysoki poten¬ cjal ujemny, poniewaz w przeciwnym przy¬ padku emisja katody posiadalaby zbyt du¬ za wartosc.Dopóki generator pracuje jako taki, prady siatki przeplywaja przez tak zwany przewód uplywowy siatki, który posiada pewien opór omowy, wskutek czego poten¬ cjal siatki zachowuje samoczynnie wartosc ujemna.Jezeli natomiast drgan niema, to trzeba sie starac w inny, sztuczny sposób dla uzy¬ skania ujemnego napiecia poczatkowego- Dotychczas uskuteczniano to przewaznie zapomoca wlaczania baterji elektrycznej, skladajacej sie badz z ogniw pierwotnych, badz tez z akumulatorów, w przewód uply¬ wowy siatki. W zaleznosci od wysokiego napiecia, jakie ta baterja winna dostarczac, taka metoda jest jednak niekiedy dosc nie¬ wygodna i kosztowna, tern bardziej, ze ba¬ terja ta w obydwóch przypadkach psuje sie bardzo wskutek pradów siatki, powstaja¬ cych przy drganiach.Wynalazek usuwa te wady w sposób prosty i celowy.Wynalazek polega na tern, ze do prze¬ wodu uplywowego siatki wlaczone sa jedna lub kilka rur wyladowczych, których mini¬ malne napiecie wyladowania równa sie^ przynajmniej wymaganemu minimalnemu ujemnemu napieciu siatki lampy generato- roty*f*MLe ró^&olfgll do tej rury wyladow¬ czej, wzglednie dottr wyladowczych, wla¬ czona jest sila elektromotoryczna, której wartosc równa sie przynajmniej wspomnia¬ nej wartosci wyladowania.W generatorach o wzbudzaniu obcem wlacza sie wedlug wynalazku do siatkowe¬ go przewodu uplywowego generatora jedna lub kilka rur wyladowczych o samoczyn- nem wyladowaniu* Otrzymuje sie stad ta zaleta, ze w cza¬ sie gdy generator nie drga, opór tych rur wyladowczych jest praktycznie bardzo du¬ zy, wskutek czego sila elektromotoryczna, wlaczona równolegle do tych rur, nie do¬ starcza zadnego pradu, podczas gdy pod¬ czas drgan, kiedy napiecie graniczne rur jest przekroczone i prad siatki plynie przez rury, jako strumien jonowy, mamy stosunkowo nieznaczny opór wewnetrzny tych rur; ujemne napiecie poczatkowe siatki mozna regulowac w ten sposób, ze szeregowo do rur wlacza sie mniejszy lub wiekszy opór omowy.W generatorach duzej mocy, w których musza zatem przeplywac stosunkowo silne prady siatki, wlacza sie wedlug wynalazku do przewodu uplywowego siatki dwie lub kilka równoleglych grup, skladajacych sie z jednej lub kilku szeregowo polaczonych rur o swietle jarzacem sie lub swietle slup- kowem oraz z dodatkowego oporu szerego¬ wego.Wedlug wynalazku w. sprzezonych zwrotnie generatorach lampowych wlacza sie do przewodu siatki jedna lub kilka lamp trójelektrodowych, których siatkom nadaje sie wystarczajace napiecie poczatkowe.Na rysunku przedstawione sa trzy przy¬ klady wykonania, wyjasniajace niniejszy wynalazek.Fig. 1 i 2 przedstawiaja uklady pola¬ czen generatora, nadajace sie do wzbudza¬ nia obcego, zas fig. 3 uwidocznia uklad po¬ laczen generatora, nadajacy sie do utrzy¬ mywania drgan wlasnych zapomoca sprze¬ zenia zwrotnego.Lampa generatora 1 przedstawiona na fig. 1 jest lampa trójelektrodowa i zawiera katode 2, siatke 3 i anode 4. Obwód siatki zawiera kondensator siatki 5 i cewke 6, co do której zalozono, ze jest ona sprzezona z nie przedstawionym na rysunku obwodem anodowym lampy wzbudzajacej lub wzmac¬ niacza posredniego.Przewód uplywowy siatki sklada sie z cewki dlawikowej 7 wielkiej czestotliwosci, polaczonej szeregowo z oporem omowym 8 oraz z trzema lampami jarzacemi 9, 10, 11. Równolegle do tych lamp jarzacych u- mieszczony jest obwód, skladajacy sie z o- poru wysokoomowego 12, z prostownika 13 oraz z wtórnego uzwojenia transformatora 14, którego uzwojenie pierwotne zasila sie od dowolnego zródla pradu, np. z sieci miejskiej. Urzadzenie 13, 14 moze byc za¬ stapione baterja, poniewaz nie dostarcza sie tutaj nigdy pradu o wiekszem natezeniu.Instalacja pracuje w sposób nastepu¬ jacy.Przy wzbudzeniu lampy / siatka 3 ladu¬ je sie ujemnie dotad, dopóki nie zostanie osiagniete napiecie przebicia lamp jarza¬ cych 9, 10 i 11, poczem ladunek siatki mo¬ ze odplywac w sposób nieprzerwany po¬ przez cewke dlawikowa 7, opór 8 i lampy 9, 10 i 11. Sredni ujemny potencjal siatki jest iloczynem pradu siatki i oporu 8, po¬ wiekszonym o calkowite napiecie jarzenia lamp 9, 10 i 11.Jezeli drgania znikna, to ujemny ladu¬ nek siatki 8 znika, co w wiekszosci przypad¬ ków powoduje przedwczesne zniszczenie lampy /. Teraz jednakze zaczyna dzialac prostownik 13, którego zacisk dodatni po¬ laczony jest poprzez uzwojenie 14 trans¬ formatora z wlóknem zarowem 2, zas za¬ cisk ujemny — poprzez opory 12 i 8 oraz poprzez cewke dlawikowa 7 z siatka 3. Na¬ piecie dostarczane przez prostownik dobie- — 2 —ra sie w taki sposób, by lezalo ono wpobli- zu napiecia przebicia lamp 9, 10 i 11, a w kazdym razie by nie róznilo sie ono znacz¬ nie od tego napiecia. Duzy opór 12 zapobie¬ ga przeplywowi znacznego pradu z pro¬ stownika przez te trzy lampy. Poniewaz prostownik nie dostarcza prawie zadnego pradu, przeto jego wymiary, zarówno jak i wymiary transformatora 14 moga byc nie¬ znaczne, dzieki czemu urzadzenie staje sie tanie. Prostownik ten moze oprócz tego zaopatrywac wszystkie stopnie poprzedza¬ jacego wzmacniacza posredniego w ujemne napiecie siatek.Opór 12 moze byc zastapiony przez cewke dlawikowa o duzym oporze omo¬ wym, której konce polaczone sa przez kon¬ densatory wyrównawcze z drugim koncem uzwojenia 14 transformatora. Przy stoso¬ waniu oporu 12 takze jest pozadanem wla¬ czanie kondensatora wyrównawczego 26.W razie znacznego natezenia pradu siatki, powstajacego podczas drgan, równolegle do lamp jarzacych 9, 10 i 11 mozna wla¬ czyc jeden lub kilka takich rzedów lamp.W tym przypadku nalezy jednak w kaz¬ dym z tych równoleglych odgalezien za¬ stosowac opór omowy, w przeciwnym bo¬ wiem razie przebicie powstaloby tylko w jednem z tych odgalezien.Na fig. 2 przedstawiony jest uklad po¬ laczen, który jest bardzo podobny do ukla¬ du wedlug fig. 1 z ta jedynie róznica, ze tu¬ taj równolegle do odgalezienia, w którem znajduja sie lampy jarzace 9, 10 i 11, umie¬ szczony jest drugi rzad lamp jarzacych 15, 16 i 17, przyczem do pierwszego rzedu wlaczony jest opór omowy 18, a do drugie¬ go rzedu — opór 19. Dzialanie pozostaje to samo co i opisane przy omawianiu ukladu wedlug fig. 1. Fig. 3 przedstawia uklad po¬ laczen dla sprzezonych zwrotnic lamp gene¬ ratorowych. Uklad ten odpowiada calkowi¬ cie ukladowi wedlug fig. 1, z ta jednak róz¬ nica, ze lampy jarzace 9, 10 i 11 zastepuje tutaj lampa trójelektrodowa 21, zawieraja¬ ca katode zarowa 22, siatke 23 i anode 24.Siatce nadaje sie zapomoca baterji 25 ta¬ ka wartosc ujemnego napiecia poczatkowe¬ go, ze lampa jeszcze nie przewodzi przy napieciu, którego wartosc bezwzgledna rów¬ na sie ujemnemu napieciu poczatkowemu siatki generatora, utrzymywanemu jako mi¬ nimalne. PL