Wynalazek dotyczy nieruchomego trans¬ formatora czestotliwosci i ma na celu taki jego sposób budowy, ze pod wplywem przy¬ bywajacych pierwotnych drgan elektrycz-* nych sluzy on do wzbudzania drgan wtór¬ nych o czestotliwosci mniejszej, anizeli czestotliwosc drgan przybywajacych. Wy¬ nalazek podaje sposób latwego regulowa¬ nia stosunku pomiedzy czestotliwoscia drgan pierwotnych i wtórnych.W mysl wynalazku drgania pierwotne oddzialywuja na drgania w obwodzie pra¬ du, zawierajacym kondensator i opór, z których to czesci jedna lub obie moga byc wykonane jako zmienne, oraz przerwe iskrowa, przez która kondensator moze sie wyladowywac, skoro róznica napiec miedzy jego elektrodami osiagnie okreslo¬ na wartosc wskutek ladowania go przez wspomniany opór, z baterji lub innego od¬ powiedniego zródla o napieciu stalem.Wzbudzone W ten sposób drgania, które mozna nazwac „drganiami relaksacyjne- mi" posiadaja okres, który jest funkcja ilo¬ czynu pojemnosci C kondensatora tego przez wartosc R wspomnianego oporu omo¬ wego (patrz np. Philosophical Magazine, listopad 1926).Jezeli na napiecie stale pomiedzy plyt¬ kami kondensatora nalozyc napiecie zmien-ne drgan pierwotnych".o czestotliwosci Wo, to kond^esator ten laduje sie w sposób wskazanyMa $i§. i, gaae napiecie V po- miedzy plytami kondensatora przedsta¬ wione jest jakoj funkcja czasu. Skoro na¬ piecie V osiagnie wartosc Vo, kondensator wyladowywuje sie nagle poprzez wspo¬ mniana przerwe, która moze stanowic np. przestrzen pomiedzy elektrodami jarzacej sie rury wyladowczej, poezem kondensator moze znowu ladowac sie w sposób opisany powyzej i t. d., jak to uwidoczniono sche¬ matycznie na fig. 1. Kazdy okres ladowa¬ nia odpowiada pewnej ilosci np. n pelnych drgan pierwotnych wskutek czego czesto¬ tliwosc W drgan relaksacyjnych staje sie m Wo równa W= n Poniewaz n zalezy od nachylenia krzy¬ wej, a fig. 1 na której stale napiecie po¬ miedzy plytkami kondensatora przedsta¬ wione) jest w funkcji czasu, i z uwagi, ze nachylenie to mozna dowolnie regulowac, zmieniajac jedna z wartosci R i C, lub obie te wartosci, wielkosci) przeto W mozna praktycznie nadac wszelka wartosc, mniej¬ sza od Wo.Kolejne wyladowania kondensatora za¬ chodza w tych miejscach zlozonej krzywej napiecia, które wzgledem drgan pierwot¬ nych znajduja sie w fazie, to jest, ze po¬ miedzy kazdemi dwoma wyladowaniami kondensatora zachodzi pewna ilosc pel¬ nych drgan pierwotnych. Gdy przeto stro- mosc krzywej a stopniowo sie zmienia, to wartosc czestotliwosci wypadkowej W zmienia sie w sposób przerywany. Mozna w ten sposób uzyskac drgania relaksacyj¬ ne, których czestotliwosc równa sie V2, V3, li, M i t. d. czestotliwosci zródla pier¬ wotnego.Fig. 2 przedstawia schematycznie uklad polaczen pewnej odmiany wykonania wy¬ nalazku. Zródlo / napiecia zmiennego o od¬ powiedniej amplitudzie polaczone jest sze¬ regowo z jarzaca sie rura wyladowcza 2 oraz ze zmiennym kondensatorem 3. Rów¬ nolegle do kondensatora wlaczone sa sze¬ regowo baterja 4 i opór 5. Kondensator 3 laduje baterja 4 przez opór 5, a napiecie zmienne naklada sie na napiecie stale po¬ miedzy plytkami kondensatora 3, który wyladowywa sie okresowo poprzez jarza¬ ca rure wyladowcza.Jezeli pojemnosc kondensatora 3 zmie¬ nia, sie stopniowo, np. od wartosci naj¬ mniejszej do najwieksze}, to czestotliwosc drgan relaksacyjnych, która wynosila pierwotnie V2 Wo, pozostanie przez ozas pewien bez zmiany, poezem jednak, gdy czestotliwosc wlasna relaksacyjna obwodu pradu R, C stanie sie blizsza Vs Wo ani¬ zeli a/2 Wo, spadnie gwaltownie do warto¬ sci Vs Wo i t. d. Uwidocznia to fig. 3, na której odciete wyobrazaja obliczone ilo¬ czyny R.C czestotliwosci relaksacyjnej, a rzedne — odpowiednie czestotliwosci istot¬ nych drgan relaksacyjnych. Wszystkie cze¬ stotliwosci wyrazone sa przytem w czesto¬ tliwosci Wo drgan pierwotnych.Rzecz prosta, ze wynalazek nie ograni¬ cza sie do zastosowania jarzacej rury wy¬ ladowczej, jako jedynej drogi, po której odbywaja sie wyladowania kondensatora, lecz ze lampe te mozna zastapic innemi przyrzadami, jak np. elektrycznemi rurami wyladowczemi, co równiez obejmuja ra¬ my wynalazku niniejszego. PL