Jezeli skroplone gazy o niskiej tempera¬ turze wrzenia maja byc przechowywane i przesylane, nalezy do tego stosowac rózne srodki zabezpieczajace od strat i polegaja¬ ce na utrzymaniu odpowiednio niskiej tem¬ peratury skroplonego gazu, oraz na zasto¬ sowaniu urzadzen umozliwiajacych spozyt¬ kowanie gazu straconego. Przedmiotem wynalazku jest zadoscuczynienie tym wszystkim wymaganiom, które zabezpiecza¬ ja skroplony gaz przed niepozadanem paro¬ waniem w czasie jego przechowywania i przesylania z miejsca jego wytwarzania do miejsca jego uzytkowania, Wiadomo, ze skroplone gazy o niskiej temperaturze wrzenia, jak np, ciekle powie¬ trze, azot, tlen i inne, mozna przechowywac wzglednie przenosic tylko w zbiornikach, które maja polaczenie z powietrzem ze¬ wnetrznemu Te zbiorniki winny byc zupel- nie otwarte albo tez musza byc zaopatrzo¬ ne w zamkniecia przepuszczajace powie" trze.Znany jest równiez sposób przewozu odparowanych gazów w gazomierzach z za¬ mknieciem wodnem, przyczem przed uzy¬ ciem trzeba te gazy znowu sprezac, W ten sposób usilowano zmniejszyc nieco paro¬ wanie.Na podstawie szczególowych prób stwierdzono jednak, ze nadzieje przywia* zywane do tych sposobów zawiodjy, tak iechcac znalezc sposób istotnie skuteczny trzebaTsie dpfzec tta innych zasadach, Stwi^dzo*o,.Ae ^»Q£|ny gaz musi byc przechowywany w zbiorniku polaczonym z zasobnikami, przyczem dostep powietrza zewnetrznego do cieczy musi byc calkowicie zamkniety.Na podstawie doswiadczen mozna bylo stwierdzic parowanie cieklych gazów przy dostepie powietrza zewnetrznego (zwykle cisnienie) jest ono okolo 80% wydatniejsze od parowania pod cisnieniem wzrastajacem bardzo powoli wskutek parowania. Jezeli przytem zasobnik bedzie obliczany w ten sposób, ze jego pojemnosc bedzie odpowia¬ dala objetosci odparowanego gazu cieklego podczas zwyklego ogrzania i przy panuj a- cem wtedy sprezeniu, tó osiagnie sie sposób przechowywania i przesylania cieklych ga¬ zów (o niskiej temperaturze wrzenia) bez strat.Jezeli zbiorniki sa dostosowane do wy¬ sokiej preznosci, np/nie posiadaja otuliny o podwójnych sciankach, to mozna stosowac bardzo wysokie preznosci, nawet wyzej 30 atm tak, ze pojemnosc zasobników moze byc bardzo mala.Jezeli natomiast ma to dotyczyc zasto¬ sowania naczyn prózniowych, które nie wy¬ trzymuja tak wielkiego cisnienia wewnetrz¬ nego, to wtedy zasobniki musza byc wiek¬ sze* Jezeli okres przechowywania gazu jest przerywany okresami uzywania gazu, to pojemnosc zasobników moze byc równiez mniej sza, stosownie do ilosci zuzytkowane¬ go gazu.Stwierdzono równiez doswiadczalnie, ze przy przechowywaniu skroplonego gazu o wysokiej preznosci uzycie zwyklych (to znaczy zewnetrznych) uszczelnien za¬ mkniec wlotowych i wylotowych wplywa niekorzystnie, to znaczy zwieksza parowa¬ nie. Mianowicie slup gazu posredniczy w laczeniu cieczy z powietrzem zewnetrz- nem i przewodzi znaczne ilosci ciepla, gdyz wielkie sprezenie zwieksza zdolnosc prze¬ wodzenia ciepla gazu, W celu unikniecia niekorzystnego wplywu wspomnianego slu¬ pa gazu, istniejacego zawsze przy uzyciu butli, trzeba przesunac uszczelnienia wpo- blizu poziomu cieczy, to znaczy umiescic je na przejsciu od naczynia do szyjki.W celu odprowadzania z naczynia paru- jacych gazów, których powstanie jest nie¬ uniknione, zastosowano bardzo cienka we- zownice, otaczajaca naczynie i ulozona w otulinie dostosowanej do róznych tempera¬ tur tak, ze nadmiernemu przewodnictwu ciepla przeciwstawia sie odpowiednio dlu¬ ga droge.Na rysunkach uwidoczniono w zarysie dwa przyklady wykonania, mianowicie do przechowywania i przewozu malych ilosci cieklego gazu nadaje sie przyklad pokaza¬ ny na fig. 1, gdzie nad naczyniem o po¬ dwójnych sciankach 1 znajduje sie zasob¬ nik 2, polaczony z naczyniem zlaczem 3.Z metalowego naczynia o podwójnych sciankach o pojemnosci 50 1 odparowuje, np. pod cisnieniem 1 atm, 35 g cieklego ga¬ zu na godzine. Podczas parowania przy co¬ raz wzrastajacej preznosci ilosc wytwarza¬ jacej sie pary zmniejsza sie do 35 — 40 g na godzine, co odpowiada w przyblizeniu 30 1 gazu. Aby przechowac gaz bez strat przez 2 razy po 24 godzin, i jezeli naj wiek¬ sza preznosc w takich naczyniach mozei byc 10 atm, to pojemnosc zasobnika musi wy- ., 2X24X30 n,,_ < T . \. nosie — = 0,144 m3. Jezeli spre¬ zony gaz bedzie w: tym czasie uzywany, to pojemnosc zasobnika mozna znacznie zmniejszyc.Na fig. 2 pokazano przyklad wykonania zbiornika innego ksztaltu bez scianek po¬ dwójnych, lecz z warstwa otulajaca. Zbior¬ nik 4 z gazem cieklym znajduje sie miedzy zasobnikami 5 i 6, z któremi laczy sie za- pomoca przewodów 7 i 8, zaopatrzonych w zawory 9 i 10.Takie zbiorniki moga byc dostosowane do znacznie wiekszych preznosci, natomiast — 2 —parowanie zwykle jest w nich wieksze, niz w zbiornikach o sciankach podwójnych.Na fig. 3 i 4 pokazano wykresy parowa¬ nia przy zwyklem cisnieniu, lub przy ci¬ snieniu nieco zwiekszonem, lecz niezmien- nem, a zarazem uwidoczniaja zmniejszenie sie parowania przy zastosowaniu omawia¬ nej tu zasady. Wykres na fig. 3 odpowiada zbiornikom z podwójna scianka, a wykres na fig. 4 — zbiornikom otulonym.W okresach uzytkowania gazu preznosc spada. Zuzyty gaz uzupelnia sie czesciowo przez nastepujace, wieksze parowanie cie¬ czy, która sie potem sama bardzo silnie o- ziebia, a czesciowo wskutek dzialania cie¬ pla, które w okresach przerw gromadzi sie w zasobniku i w otulinie. W razie wieksze¬ go zapotrzebowania sprezonego gazu moz¬ na oczywiscie zastosowac dodatkowe ogrze¬ wanie cieczy znanemi sposobami.Nalezy jeszcze nadmienic, ze zasobniki sa zaopatrzone w zawory bezpieczenstwa, gdyz czasem panuja w nich znaczne prez¬ nosci.Przy przelewaniu skroplonych gazów do innych zbiorników nastepuja znaczniej¬ sze straty gazu, bo przytem musza byc o- ziebiane stosunkowo wielkie masy tak, ze pary cieczy bylyby zupelnie stracone, gdy¬ by sie ich nie chwytalo do gazomierzy, jako gazy prawie zupelnie rozprezone. Tlen na¬ lezy do gazów cennych, uzywa sie go z re¬ guly sprezony i z tego powodu gaz z gazo¬ mierza nalezaloby znowu sprezac zapomo- ca sprezarki lub dmuchawy, co oczywiscie wplywa na zwyzke ceny tak, ze czesto wy¬ rzeka sie ponownego sprezania tego gazu i wypuszcza go sie w powietrze.W mysl wynalazku mozna przelewac gaz ciekly bez strat nawet wtedy, gdy w drugim zbiorniku znajduja sie juz gazy sprezone.Na rysunku pokazano kilka przykladów wykonania.Na fig. 5 uwidoczniono napelnianie zbiornika cieklym gazem z naczynia. Fig. 6 i 7 podaja szczególy samoczynnie dzia: lajacych zamkniec. Fig. 8 wskazuje za¬ mkniety znowu zbiornik, gotowy do uzyt¬ ku. Fig. 9 — napelnianie naczynia z wiek¬ szego zbiornika.Na fig. 5 naczynie 11 przystawiono do scianki zbiornika 12, do której przymoco¬ wano zamkniecie srubami skrzydelkoWemi 13. 14 jest to rurka o mozliwie cienkich sciankach, tworzaca komore i stanowiaca w czasie napelniania najkrótsze ^polaczenie naczynia ze zbiornikiem. Naczynie 11 jest zaopatrzone w zawór opadowy 15, który sie sam otwiera gdy naczynie jest odwróco¬ ne. W tern polozeniu trzpien 16, przepro¬ wadzony w rurze 14, otwiera pod naciskiem glówki 17 na cwiek 18, znajduja)Ca sie ii góry kulke zaworu 15 i pokrywke 21, przy¬ ciskana sprezyna zawiasowa 19 i sprezyne 20. Otwarte zawory 15 i 21 przepuszcza¬ ja ciecz zgóry nadól.Rura 14 jest zaopatrzona w uszczelnie¬ nia 22, 22 przytrzymywane dlawikami 23, 23, 24, 24 tak, ze w tych miejscach gaz ani ciecz nie moga sie przecisnac. Mozliwie przed kazdem uzyciem wymienia sie u- szczelki 22, 22. Do uszczelnienia naczynia wzgledem scianki 12 zbiornika sluza pier* scienie uszczelniajace 25, 25, które oka¬ zaly sie w praktyce zupelnie pewnemi.Na fig. 6 pokazano osobne wykonanie zaworu opadowego 15. Naczynie posiada znane zamkniecie kulowe 27. Jezeli prze¬ chylic naczynie od polozenia zaznaczone¬ go linjami kreskowanemi do polozenia pio¬ nowego, to zamkniecie kulowe (które przedtem bylo dokladnie uszczelnione) o- pada i otwiera (fig. 5) przeplyw cieczy.Fig. 7 wskazuje zawór dlawiacy, uzyty zamiast zamkniecia z zaworem opadowym.Gdy rura 14 posuwa sie wdól, to katowa dzwignia 29 uderza, w wyskok 19 i powo¬ duje obrót zaworu dlawikowego, co umoz¬ liwia wylewanie sie cieczy z naczynia.Fig. 8 uwidocznia zbiornik szczelnie zamkniety do uzytku. Gwintowany korek — 3 —30 zamyka zbiornik po odjecia rury 14 (fig. 7) i ft&czynia U (fig; 5), pokrywka 21 wraca 4o pierwotnego polozenia pod dzialaniem sprezyny 20 i przylega do swe¬ go gniazda tern mocniej, im Wieksza prez¬ nosc panuje wewnatrz zbiornika.Fig. 9 podaje w zarysie zbiornik 31 z lewarem 33 chronionym otulina 32. Wy¬ mienna rura odplywowa 14 jest nasadzona na zamkniecie wylotu w sciance 12 zbior¬ nika (fig* 5). Zamiast pokrywki zastosowa¬ no tu zawór stozkowy 34, który przez na¬ cisk wdól odslania otwory 35, któremi ciecz wyplywa. Zawór wraca do pierwotnego po¬ lozenia zapomoca sprezyny 36.Nalezy jeszcze nadmienic, ze otulina 32, 32 Otaczajaca szyjke 33 jest tak rozmie¬ szczona! by mozna bylo szyjke nieco od¬ chylac przy zakladaniu rury 14. W tym ce¬ lu otulina nie jest doprowadzona do samej scianki zbiornika, wzglednie do rury 14, i jest zabezpieczona przed uszkodzeniem.Powyzszy ustrój odznacza sie jeszcze tein, ze w tem wykonaniu uszczelnien rura fA styka sie tylko w niewielu miejscach z naczyniem i ze zbiornikiem, gdyz glównemi powierzchniami styku sa wymienione u- szczelki 22. W innych miejscach metal ru¬ ry nie dotyka prawie wcale laczonych cze¬ sci.Inny sposób przelewania cieklych ga¬ zów bez strat polega na tem, ze wlewana ciecz przeplywa przez zastawke, która, u- legajac odksztalceniu pod dzialaniem zim¬ na, otwiera samoczynnie otwór wlewowy, przyczem zastawka usuwa sie samoczynnie z drogi cieczy, np. pod dzialaniem sprezy¬ ny. Moze to byc wykonane np. w ten spo¬ sób, ze zastawka, zamykajaca szyjke na¬ czynia, jest osadzona do odchylania na sprezynie i wykonana np. w postaci korka gumowego, który wypada i odrzucony spre¬ zyna usuwa sie z drogi strumienia cieczy.W otwór zbiornika podczas napelnia¬ nia go z naczynia zaklada sie lejek do prowadzenia sprezyny odrzutowej, przy¬ mocowane} 4© szyjki naczynia, przyczem odpowiednie polozenie naczynia na zbior¬ niku zabezpiecza talerz przymocowany do naczynia.Na fig. 10 pokazano naczynie w chwili napelniania zbiornika z tkwiacym jeszcze korkiem, podczas gdy na fig. 11 korek jest juz usuniety i ciecz moze sie wylewac.Naczynie 37, (Zawierajace gaz ciekly, jest odwrócone i przystawione do zbiorni¬ ka 38. W naczyniu 37 tkwi korek 39 przy¬ mocowany lancuszkiem 40 do sprezyny 41, która przylutowano do szyjki 42 naczynia lub umocowano w inny odpowiedni sposób.Naczynie 37 jest zaopatrzone w kolnierz 43, który zabezpiecza, jego odpowiednie po¬ lozenie na zbiorniku. Do prowadzenia spre¬ zyny sluzy lejek 44, który w czasie wlewa¬ nia wklada sie w otwór wlewowy zbiornika przed przystawieniem naczynia. Sprezyna 41 zesuwa sie lagodnie po lejku i nie wy¬ staje poza dolna krawedz otworu zbiorni¬ ka wiecej niz potrzeba.W pewnej chwili korek gumowy zmie¬ nia sie w ten sposób pod dzialaniem innej cieczy, ze pod jej naciskiem wylatuj e (fig. 11) i wisi na lancuszku, przyczem sprezy¬ na utrzymuje go w takiem polozeniu, ze strumien wylewajacej sie cieczy nie uderza w korek i czastki cieczy nie rozpylaja sie na nim.W zamknietem naczyniu wytwarza sie pewna preznosc, która w czasie opróznia¬ nia naczynia powoduje szybkie wylewanie sie cieczy, a tem samem zmniejsza straty przy przelewaniu.Aby otrzymac z cieczy okreslona obje¬ tosc sprezonych gazów, trzeba oczywiscie zachowac ten Warunek, ze pojemnosc na¬ czynia musi byc tak dobrana, aby jej za¬ wartosc pokrywala calkowicie objetosc gazu, mogacego sie pomiescic w zbiorniku, pod panujacem tam cisnieniem okreslonem zgóry. W tych warunkach unika sie zu¬ pelnie strat przy napelnianiu zbiornika i cale urzadzenie jest zupelnie pewne. — 4 -..' Ciekly tlen, azot, weglowodórl inne ga¬ zy trudne do skroplenia posiadaja odmien¬ ne wlasnosci nietylko w stanie cieklym, lecz takze w czasie parowania, mianowicie ze wzgledu na ich procentowy stopien czy¬ stosci- Przy przelewaniu tych gazów trze¬ ba wyzej wspomniane zjawisko uwzglednic przez dostosowanie urzadzenia przelewo¬ wego do ciezaru wlasciwego cieczy o okre¬ slonej zgóry preznosci, przy której gazy maja byc przechowywane, Aby otrzymac z cieczy objetosc V ga¬ zów o preznosci p nalezy miec okreslona ilosc cieczy, która przy przelewaniu z na¬ czynia do zbiornika o objetosci V mozna obliczyc zapomoca pewnej wielkosci stalej c, charakterystycznej danego gazu i umozli- wiaijacej przeliczenie jednostki objetosci ga¬ zu w stanie lotnym pod cisnieniem 1 atm na jednostke gazu cieklego. Do obliczania tego G sluzy nastepujacy wzór:y = ~^~= V.p. c, gdzie v oznacza objetosc naczynia, G — ciezar cieklego gazu o objetosci v, s — je¬ go ciezar wlasciwy, p — zgóry okreslona preznosc w zbiorniku, V — objetosc tego ostatniego, c — wielkosc stala. Wielkosc stala c tlenu oblicza sie na tej podstawie, ze 1 litr cieklego gazu prawie zupelnie czystego daje przy zwyklem parowaniu 784 litrów gazu. Stala c mozna nazwac stala przemiany.Jezeli ciecz zawiera np. tylko 40% tle¬ nu, to przy pewnej objetosci zbiornika i okreslonej ilosci cieczy uzyska sie w zbior¬ niku tylko pewna okreslona preznosc. Je¬ zeli natomiast ciecz zawiera prawie czysty tlen, to koncowa preznosc bedzie wyzsza.Przy stalej objetosci naczynia trzeba wiec brac tyle cieczy (kierujac sie stala przemiany), ile odpowiada pozadanej ilosci gazu, który ma powstac przez parowanie cieczy.Aby uniknac strat przy przelewaniu mozna postepowac w ten sposób, ze jezeli objetosc naczynia jest stala, to dolacza sie lub odlacza pewne samoiste czesci zbior¬ nika. I Jezeli objetosc zbiornika jest niezmien¬ na, to do jego napelnienia mozna uzywac roznej wielkosci naczyn, stosownie do sta¬ lej przemiany gazu odparowywanego.Równiez wazny jest dobór odpowiednich naczyn do przewozu. W tym celu zbiornik nalezy zawiesic na lancuchach, których ogniwa sa od siebie odosobnione materja¬ lem nieprzewodzacym ciepla (takie lancu¬ chy sa znane w elektrotechnice). Szyjki do wylewania cieczy ze zbiornika umieszcza sie w otulinie, znajdujacej sie pomiedzy o- slona i scianka zbiornika. Jezeli ciecz, znajdujaca sie w zbiorniku (zwlaszcza przy przewozeniu samochodami) przelewa sie do naczyn, to uzywa sie do tego celu osobnego zawieszenia, na którem naczynia mozna szybko zawieszac i zdejmowac, Przy pomocy takiego zawieszenia mozna przelac zawartosc zbiornika do naczynia bardzo szybko tak, ze straty sa najmniej¬ sze wskutek gazowania cieczy w czasie przelewania. Gazy, powstajace wskutek parowania cieczy w czasie przewozu, moz¬ na spozytkowac np, do napedu silnika sa¬ mochodu.Fig. 12 wskazuje zawieszenie zbiornika w oslonie i umieszczenie szyjek wlewowych i wylewowych w otulinie, znajdujacej sie miedzy oslona i zbiornikiem.Fig. 13 uwidocznia otuline pomiedzy ogniwami lancucha, wzglednie wykonanie lancucha z ogniwami o mozliwie malej ilo¬ sci miejsc stycznych.Fig. 14 podaje w zarysie zespól naczyn do obracania wraz z przewodami, kieruja- cemi stracone gazy do napedu silnika spa¬ linowego.Lancuchy 46, znajdujace sie w otulinie 45 (fig. 12), sa wykonane w ten sposób, ze pomiedzy poszczególne ogniwa sa wstawio¬ ne izolatory cieplne 48 (fig. 13), znane w elektrotechnice. Zamiast tych izolatorów mozna wykonac ogniwa lancucha w ten — 5 —sposób, ze przez odpowiednie wykroje be¬ da stykac sie z soba tylko w dwóch punktach tak, ze przeplyw ciepla od ogni¬ wa jest niewielki. Ogniwa lancucha mozna wykonac tak, ze beda mialy tylko jeden punkt zetkniecia wskutek odpowiedniego zaostrzenia ogniw.Na fig. 12 widac szyjke wlewowa i wy¬ lewowa 49, 50 pomieszczone w otulinie 51, aby mozna bylo uchronic przed wply¬ wami temperatury.Fig. 14 uwidocznia krzyzak 52 z naczy¬ niami 53, 53. Krzyzak mozna obracac, na¬ czynia zas sa osadzone w zatrzaskach tak, ze mozna je latwo zakladac i zdejmowac.Wezownica 55 jest zaopatrzona w odga¬ lezienie 54 do silnika 56, w którem 54 gro¬ madza sie gazy stracone, które spozytko- wuje sie w znany sposób przez zwieksze¬ nie sprawnosci silnika spalinowego.Naogól mozna otrzymac gazy o dowol¬ nej preznosci przez samoczynne sprezenie gazów wytworzonych w zbiorniku gazu skroplonego, przyczem sposób ten okazal sie lepszy od przechowywania i przewoze¬ nia cieplego gazu sprezonego w stalowych butlach.Aby zaoszczedzic na pracy sprezania próbowano juz postepowac w ten sposób, ze w celu otrzymania sprezonego np, tlenu z gazu skroplonego przepuszczono skroplo¬ ny tlen przez wyparnik zapomoca sprezar¬ ki, która sprezala pary tlenu wytworzone w wyparniku i wtlaczala je do stalowych butli.Sposób otrzymywania sprezonych ga¬ zów jest korzystniejszy z tego powodu, ze wskutek ogrzewania gazy w zbiorniku spre¬ zaja sie samoczynnie zgodnie z prawami termodynamiki. Przez takie samoczynne sprezanie gazów w odpowiednich zbiorni¬ kach mozna osiagnac bardzo wielkie spre¬ zenie tak, ze sprezarka moze byc potrzebna tylko do osiagniecia ostatecznej preznosci koncowej.Jezeli preznosc gazu wzrosnie przez wlasne parowanie np. do 10 — 30 atm, to w ten sposób osiaga sie taka preznosc, jaka potem moznaby bylo osiagnac tylko zapo¬ moca sprezarki tak, ze ostatecznie pozosta¬ je do wykonania tylko dalsze sprezanie ga¬ zu zapomoca sprezarki do ostatecznej preznosci koncowej.W mysl wzoru L = k. 1 m. x (gdzie Pl L = praca, k oznacza stala, p. — preznosc poczatkowa, p2 — preznosc koncowa) pra¬ ca sprezania zalezy od stosunku preznosci poczatkowej do koncowej i w tym przy¬ padku decyduje Im, który jest znacznie mniejszy. Naklad pracy jest zatem znacz¬ nie mniejszy, niz gdyby sprezanie mialo zaczynac sie od 0 atm.Sposób powyzszy jest zatem podwój¬ nie korzystny, gdyz w zbiorniku gazu cie¬ klego nie doprowadza sie do koncowej sprezania, które wymaga juz niewielkiego nakladu pracy mechanicznej.Istniejace naczynie mozna wyzyskac w pelni do przechowywania gazów sprezo¬ nych do preznosci 150 atm, przyczem jednak wlasciwe naczynie wyparnikowe nie moze byc narazone na dzialanie tak wy¬ sokich preznosci.Urzadzenie takie uwidoczniono na ry¬ sunku. W kadzi 57 znajduje sie otoczony otulina zbiornik 58 z cieklym gazem, za¬ wierajacy równiez gaz czesciowo juz od¬ parowany. Sprezarka wielostopniowa 60 ssie gaz wezownica 59, spreza go do prez¬ nosci koncowej, np. 150 atm, i wtlacza przewodem 61 do stalowej butli 62. Zanim gaz sprezony z wezownicy 59 dostanie sie do sprezarki 60, to naprzód przewodem 63 dostaje sie do zbiornika o niskiej prezno¬ sci 64 tak, ze sprezarka 60 zaczyna praco¬ wac samoczynnie (np. pod dzialaniem re¬ gulacji sprezenia) dopiero wtedy, gdy preznosc w zbiorniku 64 osiagnie sprezenie koncowe.W rzeczywistosci, aby uniknac wszel¬ kich strat przy przechowywaniu i przewo- 6 —zie skroplonych gazów, zastosowano jeszcze oziebianie przechowywanej cieczy zapomo- ca zimnych par oziebiarki, przez co zapo¬ biega sie przedwczesnemu parowaniu prze¬ chowywanej cieczy oraz podtrzymuje sie temperature Miska temperatury wrzenia.W tym celu laczy sie stale lub prze¬ wozne zbiorniki skroplonych gazów z ozie- biarka, która wytwarza zimne pary, np. zapomoca przyrzadów rozprezajacych (za¬ wory dlawiace, rozprezarki); pary dopro¬ wadza sie do zbiornika skroplonego gazu w ten sposób, zeby przeplywaly jak najbli¬ zej cieczy wypelniajacej zbiornik.Zimne pary np. tlenu, odplywajace po oddaniu zimna, spozytkowuje sie jeszcze do polepszenia sprawnosci silnika spalino¬ wego, sluzacego do napedu samochodu wio¬ zacego skroplony gaz. Do napedu oziebiar¬ ki uzywa sie wyzej wspomnianego silnika napednego, albo tez uzyty jest naped z osi jadacego samochodu. Dotychczas wyrabia¬ no i przewozono niewiele takich gazów skroplonych jak powietrze, azot lub wodór wlasnie z powodu stosunkowo wielkich strat przez parowanie, Nie byloby korzystne ochranianie skro¬ plonego gazu przed parowaniem przez do¬ puszczanie parowania wywolywanego nieu¬ niknionym doplywem ciepla, gdyz w ten sposób traciloby sie nietylko cieplo wla¬ sciwe, lecz takze cieplo utajone. Zatem bedzie lepiej zapobiec parowaniu przez dodatkowe oziebianie, które jest latwe, pro¬ ste i ekonomiczne o ile chodzi o utrzymanie temperatury bliskiej temperatury wrzenia przechowywanej cieczy.Jezeli chodzi o przechowywanie skro¬ plonego powietrza, tlenu lub azotu, to naj¬ lepiej uzyc na dodatkowe oziebianie silnie oziebionego powietrza lub jego glównego skladnika, który w zamknietym okresie spreza sie i rozpreza kolejno (np. zapomo¬ ca zaworu dlawiacego), aby go oziebiac do temperatury bliskiej temperatury wrzenia skroplonego gazu.Wiadomo, ze ekonomiczniej i latwiej jest oziebiac gazy np. znanym sposobem Claude'a, Heylandt'a niz je skraplac, Taki sposób umozliwia przechowywanie i przewozenie bez strat nawet wiekszych ilosci skroplonego gazu, np. 10000, 20000 i wiecej litrów, W czasie przewozu koleja lub samocho¬ dami oziebiarke napedza sie od osi wozu, lecz zbiorniki stale mozna oziebiac równie latwo. i [ Odplywajace zimne pary, np. tlenu, doprowadza sie do silników spalinowych samochodu w celu polepszenia jego spraw¬ nosci, przyczem pary powstajace z cie¬ klego gazu moga sluzyc jako dodatkowa domieszka par, sluzacych do oziebiania zbiornika. PL