Dwutlenek wegla, jako gaz obojetny, znajduje korzystne zastosowanie w posta¬ ci plynnej w calym szeregu rozmaitych galezi przemyslu, dziejki swojej taniosci.Niestety taki gaz przedstawia te niedo¬ godnosc, ze przy wypuszczaniu go ze zbior¬ nika marznie i zatyka otwory wylotowe.Nastepuje przeto zupelne zatrzymanie od¬ plywu gazu i zbiornik przez pewien czas jest niezdatny do uzytku.Przedmiot wynalazku stanowi zawór, który usuwa te niedogodnosci. Osiaga sie to w drodze jednoczesnego spelnienia trzech nastepujacych warunków.Wylatujacy gaz sprezony nie powinien napotykac przeszkód zanadto bliskich, jak krazki ebonitowe sluzace do zamykania gazu; poza tern przy wylotach nalezy u- miescic uszczelnienia nasycone alkoholem lub innym zwiazkiem nie zamarzajacym w temperaturach bardzo niskich w celu u- nikania powstawania szronu; wreszcie po¬ za wylotem gazu nalezy umiescic kilka kolejnych komór, wzajemnie polaczonych.Gdy przyrzad nie jest czynny, to ta¬ kie komory zawieraja gaz o tej samej preznosci jaka panuje w zbiorniku. Pod¬ czas uzycia przyrzadu — przeciwnie, ko¬ mory sluza do rozprezania gazu w szero¬ kich granicach, stosownie do zyczenia, za- pomoca róznic przekrojów wylotowych laczacych zbiornik z komorami, albo, co zreszta jest jedno i to samo, przez zmia¬ ne dlugosci wewnetrznej rurki, regulujaca w ten sposób droge jaka gaz przebywa miedzy zbiornikiem i pierwszym wylotemlaczacym §ó z komorami. Na tej zasadzie mozna wykonac caly, szereg zaworów do rozpr^ania^wyipuscczafacych gaz w zada¬ nej ilosci i preznosci bez obawy zatyka¬ nia sie, poniewaz zespól komór rozpreza¬ jacych, znajdujacych sie poza wylotem zamykajacym zbiornik, zapobiega uderza¬ niu sprezonego gazu o scianki, napotyka¬ ne podczas jego wylotu.Taki przyrzad znajduje proste i bez¬ posrednie zastosowanie przy budowie ga¬ snic pozarrikiych, tanich, praktycznych, skutecznych i pewnych, zwlaszcza, ze za¬ trzymanie dzialania gasnicy pociaga fa¬ talne skutki.Wynalazek zastosowano tytulem przy¬ kladu do gasnic. Przy stosowaniu dwutlen¬ ku wegla, stanowiacego sam przez sie po¬ tezny srodek gasniczy, nie potrzeba doda¬ wac don, jak to ma miejsce obecnie, truja¬ cych mieszanin przeciwogniowych. Do dnia dzisiejszego glówna przeszkoda sto¬ sowania tego gazu byla obawa zatykania wylotów, która usuwa niniejszy zawór.Na rysunku wskazano przekrój po¬ dluzny gasnicy, skladajacej sie ze zbior¬ nika 1 o grubych sciankach, w których miesci sie plynny dwutlenek wegla. W szyjce zbiornika wkrecona jest jednolita glówka 2 z uszczelnianiem metalowem 3.Szyjka 21 glówki 2 przykrecona jest do zbiornika i posiada gwint wewnetrzny, w który wkreca sie stozek 4, którego szerszy otwór 6 skierowany jest do wnetrza zbior¬ nika 1.W! szyjce 21 miesci sie komora 8, do której wstawiona jest waska koncówka 5 stozka 4; komora laczy sie kanalem 9 z komora 10, znajdujaca sie na górnej stro¬ nie glówki 2 i polaczona nazewnatrz kana¬ lami 11 i 12; ostatni znajduje sie w odga¬ lezieniu bocznem 13. Obie komory 8 i 10 sa wypelnione wlóknem gabczastemu np. pakulami, zwilzonemi alkoholem przed zamknieciem przyrzadu. Przewód 11, ZDajdtijacy sie w srodfcowem przylaczu 101 komory 10, zatkany jest zwykle kraz¬ kiem 14 ebonitowym lub innym, stanowia¬ cym uszczelnienie dokola komory 10. Aby zapewnie lepsze uszczelnienie komory górna powierzchnia 15 glówki 2 posiada drobno naciete' rowki wspólsrodkowe, do których przyciska sie uszczelnienie zapo- moca nakrywki 16, przez która przepu¬ szczono trzpien 17 zakonczony lebkiem 18, przyciskajacy zwykle krazek 14 do przy¬ lacza 101 i zamykajacym kanal 11 zapomo- ca pokrywki 20, nasrdbowanej na nakrywke 16. Pokrywke 20 obraca sie zapomoca skrzydelek 21, co pozwala na podniesie¬ nie trzpienia z krazkiem i nastepnie wypu¬ szczenie gazu w ilosci regulowanej po¬ dlug zapotrzebowania, poslugujac sie przy¬ rzadem, stanowiacym zawór kanalu 11.Zwykle w komorach 8 i 10 panuje ta sama preznosc oo i w zbiorniku 1, a pod¬ czas dzialania przyrzadu komory stanowia przestrzenie do rozprezania dwutlenku wegla, który doplywa do kanalu 11 o prez¬ nosci nie powodujacej jego zatkania, ale zawsze wystarczajacej do skierowania gazu na plomien w sposób zadowalajacy.Z drugiej strony wlókno pochlaniajace, za¬ warte w komorach rozprezajacych, w po¬ laczeniu z dzialaniem nasycajacego go al¬ koholu usuwa wszelka obawe zamarzania dwutlenku wegla.Koncówka stozka 4 i jego wylot 5 re¬ guluja pierwsze rozprezanie gazu i umo¬ zliwiaja przez zwykla wymiane tego stoz¬ ka 4 budowe gasnicy dzialajacej przy róz¬ nych preznosciach. Podobne wyniki moz¬ na osiagnac przez powiekszenie srednicy poszczególnych kanalów, przyczem regu¬ lowanie ilosci wylatujacego gazu miedzy przewidzianemi granicami osiaga sie po¬ dlug zyczenia zapomoca trzpienia 17 i krazka 14.Przyrzad zbudowany w ten sposób mozna umiescic wpoblizu kierownicy sa¬ mochodu. Przylacze 13 nalezy wówczas zlaczyc z sitkiem do rozbryzgiwania, umie- — 2 —szczonem na przodzie-silnika i przewietrz- nika, w celu skierowania kwasu weglowe¬ go na silnik bez porzucania kierownicy.Postac przyrzadu mozna oczywiscie zmieniac, jak równiez i wykonania szcze¬ gólów, np. ilosc komór rozprezajacych i ich przewodów, nie odstepujac od zasady samego wynalazku.Przyrzad mozna zastosowac do kazde¬ go zbiornika lub butli ze sprezonym lub skroplonym gazem dowolnego rodzaju, poniewaz stanowi on jednoczesnie zespól zamykajacy zbiornik i zespól rozprezajacy pod postacia zwyklego zaworu rozpreza¬ jacego o dzialaniu prostem i latwem. Przy¬ rzad nie zatyka sie przy zadnej szybko¬ sci wyplywu gazu, a koszt jego jest bez porównania nizszy od kosztu przyrzadów istniejacych. Zaopatrzone w ten zawór bu¬ tle z plynnym dwutlenkiem wegla lub wszelkim innym gazem skroplonym moz¬ na bezposrednio stosowac do wszelkich przyrzadów, w których gaz jest srodkiem pomocniczym do wyrzucania lub rozpyla¬ nia zawartego w nich materjaltu. PL